Przerwa w związku: ratunek dla miłości czy przedsmak rozstania?

„Po trzech tygodniach zaproponowałam, żeby wrócił. Nie chciał tego zrobić...”.
Przerwa w związku: ratunek dla miłości czy przedsmak rozstania?
Fot. Instagram.com (https://www.instagram.com/tezza.barton/)/Unsplash (Randy Kinne)
04.12.2022

Wszystkie, nawet najszczęśliwsze związki, w jakich dotychczas panowała harmonia i wspaniałe ciężko osiągalne porozumienie, są niestety narażone na kryzysy. To rzecz powszechna i przydarzająca się ogromnej liczbie par. Wiele z nich chcąc się z nimi uporać, postanawia zrobić sobie przerwę w relacji. Mają nadzieję, że odpoczywając od siebie, dadzą szybciej opaść złym emocjom, przestaną koncentrować się wyłącznie na swoich wadach, czy problemach, które doprowadziły do kryzysu i wkrótce zaczną postrzegać się inaczej - znacznie pozytywniej. Wierzą w to, że chwilowe nieutrzymywanie ze sobą kontaktu sprawnie uleczy ich kryzys. 

Zobacz także: Mężczyźni o tym typie charakteru mają skłonności do upokarzania swoich partnerek

Przerwa w związku. Może wskrzesić miłość, czy zniszczyć relację?

Przewa w relacji w wielu przypadkach faktycznie pomaga przezwyciężyć trudny kryzysowy etap. Partnerzy mają szansę poukładać sobie wszystko w głowach, przemyśleć ostatnie wydarzenia i zastanowić się, co chcieliby naprawić w związku. Zamiast znów się ścierać i wywoływać kolejne niepotrzebne konflikty, mogą za sobą zatęsknić. Emocje ulegają wtedy kojącemu ostudzeniu. Kiedy do siebie wracają, mają wrażenie, jakby z czystymi kontami zaczynali od początku. Ich miłość zdaje się być dojrzalsza

Jedna z naszych czytelniczek ma jednak zupełnie inne doświadczenia związane z tym tematem. W przypadku jej relacji, przerwa niestety nie zadziałała na plus. 

Przez kilka miesięcy mieliśmy z chłopakiem spory kryzys. Bardzo się kochaliśmy. Byliśmy ze sobą przez cztery lata, od trzech ze sobą mieszkaliśmy. Myśleliśmy o ślubie. Nagle z dnia na dzień zaczęliśmy stawać się sobie obcy. Wiem, że miało to związek z wieloma stresami, jakich doświadczaliśmy. Oboje znaleźliśmy nowe prace, o wiele lepiej płatne, ale na dobrą sprawę wykańczające emocjonalnie. Często bywaliśmy przemęczeni. Zaczęliśmy irytować się drobnostkami. Kłóciliśmy się o idiotyczne błahostki, które na dobrą sprawę można było potraktować żartobliwie. 

Atmosfera w domu stawała się coraz gorsza. Pewnego razu nie wytrzymałam i powiedziałam, że przydałaby się nam przerwa. R. wykrzyczał, że też od dawna o tym myśli... Kolejnego dnia spakował swoje rzeczy. Wyprowadził się do swojego kumpla. Miałam nadzieję, że krótkie odseparowanie pomoże nam uporać się z kryzysem. Byłam pewna, że gdy w końcu się zobaczymy, odżyją dawne piękne uczucia i będzie cudownie jak zawsze. Gdy siedziałam w pustym domu, zaczęłam strasznie za nim tęsknić. Przemyślałam wszystko. Na sto procent wiedziałam, że to mężczyzna mojego życia. 

Po trzech tygodniach zaproponowałam, żeby wrócił, ale... nie chciał tego zrobić. Oznajmił mi, że te trzy tygodnie rozłąki pokazały mu, że jesteśmy w stanie żyć bez siebie i powinniśmy zacząć nowy etap - rozstać się. Nie mogłam uwierzyć w to, co słyszę. Błagałam go przez wiele dni, żeby dał nam szansę, ale był nieugięty.

Od naszego rozstania mięło już parę miesięcy, ale nadal nie mogę sobie z tym poradzić. Jestem załamana. Gdybym nie zaproponowała mu przerwy, pewnie nadal bylibyśmy razem...”.

Agnieszka

Zobacz także: Koniec z kompleksami. Jak w końcu się polubić?

Polecane wideo

Najniebezpieczniejsze diety. Traci się przez nie kilogramy, ale i zdrowie
Najniebezpieczniejsze diety. Traci się przez nie kilogramy, ale i zdrowie - zdjęcie 1
Komentarze (2)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 04.12.2022 01:21
Byliśmy rozstanie na 9 msc. Dziś jesteśmy małżeństwem.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie