Jak rozpoznać faceta, z którym nigdy nie będziesz szczęśliwa?

Jeśli jesteś w związku z facetem niedostępnym emocjonalnie - uciekaj. Taki facet nigdy w pełni się przed Tobą nie otworzy.
Jak rozpoznać faceta, z którym nigdy nie będziesz szczęśliwa?
Fot. Unsplash
21.02.2022

Nie jest żadną tajemnicą, że mężczyźni i kobiety mają zdecydowanie odmiennie podejście do tematu miłości i związków. Przyjęło się, że to kobiety są bardziej otwarte jeśli chodzi o mówienie o swoich emocjach i uczuciach, i częściej to one je okazują.

Zobacz również: On nie potrafi mówić o uczuciach...
Trudno zaprzeczyć, że jest w tym dużo prawdy. Niestety wielu mężczyzn wciąż ma problemy z tym, żeby w pełni otworzyć się przed partnerką albo na 100 procent zaangażować się w związek. Dlaczego tak się dzieje i jak rozpoznać faceta, który nigdy nie będzie w pełni dostępny emocjonalnie? Oto cechy, które wyróżniają takiego mężczyznę.

Partner niedostępny emocjonalnie

Ma niską samoocenę

Mężczyzna, któremu brak pewności siebie oraz wiary w to, że jest wartościowym człowiekiem, nigdy nie będzie w pełni zaangażowany w związek z drugą osobą. Zresztą ta sama zasada tyczy się kobiet. Ktoś, kto nie jest w stanie uwierzyć w to, że jest wart zainteresowania i miłości drugiej osoby, nie będzie potrafił otworzyć się na partnera i uczucia, jakie ten mu oferuje. Kiedy facet jest przekonany, że nie zasługuje na miłość, sam nie będzie starał się jej okazać. Co ciekawe, związek z takim facetem może trwać naprawdę długo, bo chociaż on nie podejmie decyzji o zerwaniu, podświadomie będzie sabotować waszą relację.

Jest narcyzem

Mężczyzna, który posiada cechy narcyza to taki, który zawsze stawia siebie na pierwszym miejscu i liczą się dla niego tylko i wyłącznie jego emocje i uczucia. Jest też przekonany o własnej wyjątkowości i chętnie podkreśla ją na każdym kroku. Nigdy nie bierze pod uwagę tego, jak może czuć się jego partnerka, jakie emocje i uczucia nad nią panują. Jedyne, na co zwraca uwagę to to, w jaki sposób emocje drugiej osoby wpływają na niego.

Fot. Unsplash.com

Jest pracoholikiem

Istnieje spore ryzyko, że facet, który całe swoje życie podporządkowuje pracy i karierze zawodowej tak naprawdę próbuje od czegoś uciec. Wiele osób próbuje w ten sposób odwrócić uwagę od innych, często trudnych, a nawet bolesnych spraw w swoim życiu, przeważnie osobistym i emocjonalnym. Do tego dochodzi jeszcze najbardziej oczywisty problem, czyli wieczna nieobecność pracoholika czy niemożność robienia wspólnych planów na przyszłość. Facet, który przedkłada karierę zawodową nad związek nawet jeśli faktycznie spędza czas z partnerką, najczęściej jest zupełnie nieobecny myślami. W takiej sytuacji ciężko czuć się kochaną i docenianą.

Zależy mu przede wszystkim na łóżku

Mężczyzna, który jest emocjonalnie niedostępny będzie w większym stopniu dążył do tego, żeby jak najprędzej (i jak najczęściej) zaciągnąć kobietę do łóżka. Dzieje się tak przede wszystkim dlatego, że nie wierzy, że jest w stanie zainteresować sobą kogoś na dłużej i stworzyć normalny i stabilny związek. Jest przekonany, że prędzej czy później zostanie porzucony.

Często wybucha gniewem

Facet, który jest emocjonalnie niedostępny, najczęściej funkcjonuje w dwóch trybach. Albo wszystko jest w jak największym porządku, albo gdy coś idzie nie po jego myśli, wybucha gniewem i reaguje przesadną złością, nierzadko krzycząc i wyżywając się na partnerce. Ten gniew to manifestacja trudnych, nieprzepracowanych uczuć i emocji, których mężczyzna nigdy nie dopuszcza do głosu, bo nie potrafi sobie z nimi poradzić albo nie chce tego zrobić, bo wie, że będzie to dla niego wyjątkowo bolesne.

Zobacz również: 10 niedopuszczalnych zachowań facetów w związkach

Polecane wideo

Jak mieszkają Aneta i Robert Żuchowscy ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”?
Jak mieszkają Aneta i Robert Żuchowscy ze „Ślubu od pierwszego wejrzenia”? - zdjęcie 1
Komentarze (1)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.02.2022 14:01
Tak, spotkałam w życiu gościa, który wykazywał wszystko, co wymienione powyżej. Była chemia, była nawet emocjonalna i intelektualna bliskość, ale do niczego więcej nie dopuściłam, no po prostu nie, poza tym wiem, że postawienie pierwszego kroku (i wszystkich kolejnych) stałoby po mojej stronie. On nie zamierzał w żaden sposób nad sobą pracować, choć nie raz przyznał, że ma problem. A ja chcę być partnerką, a nie mamusią czy zrzędliwą żoną.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie