Zakochałam się w facecie, który ma żonę i dzieci...

Serce nie sługa, mówią. Gdy w grę wchodzą uczucia, bywa, że lokujemy je w niewłaściwych osobach.
Zakochałam się w facecie, który ma żonę i dzieci...
Fot. Unsplash (Averie Woodard)
04.08.2021

Romans z żonatym mężczyzną wciąż uchodzi za jeden z tematów tabu. Kobiety, które wiążą się z zajętymi mężczyznami, zazwyczaj uważane są za złodziejki cudzych mężów. „Nie rozbiłam rodziny Zbyszka, nie dam się wepchnąć w rolę złodziejki cudzych mężów, bo nie mam z tą rolą nic wspólnego” – tłumaczyła się w jednym z wywiadów Monika Richardson, gdy kilka lat temu zaczęto ją oskarżać o rozbicie rodziny Zbigniewa Zamachowskiego. „Może tamten związek można było uratować. Ale do tego tanga trzeba dwojga. Zapewniam, że ja tylko pochyliłam się nad zgliszczami. Nie będę sypać na głowę popiołu za rozpad tego małżeństwa”.

Zobacz również: Jeśli nie chcesz żałować ślubu, zwróć uwagę na te zachowania partnera

Miłość nie wybiera

Dlaczego kobiety w ogóle związują się z żonatymi? Najczęściej odpowiedź jest jedna – bo się zakochały. Opowiada o tym Dorota, 29-latka. „Zawsze wydawało mi się, że kobiety, które spotykają się z żonatymi facetami, zasługują na potępienie – do czasu, aż spotkało mnie to samo. M. poznałam na szkoleniu w pracy i od razu przypadliśmy sobie do gustu. Tak, wiedziałam, że ma żonę, więc w ogóle nie myślałam o nim w kategoriach związku. Ale z czasem stawał mi się coraz bliższy, aż zrozumiałam, że straciłam dla niego głowę. Do końca broniłam się przed tym uczuciem, wiedziałam, że to nie w porządku, ale nie umiałam się wycofać, zwłaszcza że M. też brnął w ten układ”.

Dorota nie oczekiwała z jego strony żadnych obietnic i deklaracji – wiedziała, że nie zostawi żony z dnia na dzień, pocieszała się jedynie myślą, że jej partner nie ma dzieci.

„Ale w końcu bycie tą drugą przestało mi wystarczać. To nie było tak, że łączył nas tylko seks. My naprawdę byliśmy ze sobą bardzo blisko, jak dwójka najlepszych przyjaciół. Zapytałam w końcu, co z nami będzie. M. powiedział, że mnie kocha, ale nie weźmie rozwodu, bo kredyt, bo różne zobowiązania… Dotarło do mnie, że nasza relacja nie ma przyszłości. Wiele mnie kosztowało, żeby odejść, bardzo to odcierpiałam”.

Wśród kobiet spotykających się z żonatymi mężczyznami bilans zysków i strat bardzo często jest ujemny. Dostają odrobinę czułości, namiastkę uczucia, erzac związku, ale w zamian czeka je tęsknota, niepewność, świadomość bycia tą drugą. Na forum dyskusyjnym Gazety internautka o nicku niepewna_jutra pisze, że zakochała się w żonatym.

„Nie wiem, jak to się stało, nie szukałam nikogo, ja po przejściach, chciałam odpocząć od relacji damsko-męskich. Nie chciałam się angażować, wystawiać na zranienie. Teraz się zakochałam, jak nigdy, aż mnie wszystko w środku boli. Tak tkwię w tym i czekam, kiedy nastąpi cios, kiedy umrę… Nie chodzi tu o seks, mamy spotkania bez seksu. On mi dużo opowiada o sobie, na brak seksu w małżeństwie nie narzeka, nie tego szukał, szukał miłości, bo żony nie kocha”.

Internautka opowiada, że mężczyzna, z którym się spotyka, ma dwójkę nastoletnich dzieci. Chce, aby ona poczekała rok, a po tym czasie on podejmie decyzję. „Jest rozsądnym mężczyzną, mimo że też się zakochał nierozsądnie we mnie. Wiem, jaka będzie decyzja, choć on temu zaprzecza. Zżera mnie to, cierpię okrutnie. Wiem, że powinnam to skończyć, przecież mężczyźni nie odchodzą od żon, takie rzeczy to tylko w bajkach i filmach. Mam powodzenie, dużo mężczyzn się koło mnie kręci, a ja? Ja siedzę i myślę o nim w każdej minucie. Łudzę się, że może jednak, po to, by zaraz pomyśleć: nie, to niemożliwe, szczęście nie jest mi pisane”.

Z jej wypowiedzi wynika, że związek z żonatym mężczyzną faktycznie daje jej więcej smutku niż radości – jest przy nim szczęśliwa, ale zdaje sobie sprawę, że ich związek raczej nie ma przyszłości. „To jedyny człowiek, przy którym jestem sobą, nie mam jednej z setek masek, które nauczyłam się nosić na co dzień, aby nikt mnie nigdy więcej nie zranił. Teraz jestem bezbronna bez maski, to masochizm z mojej strony”.

Zobacz również: W jakim wieku najlepiej wziąć ślub? Naukowcy podali konkretną liczbę

Skomplikowane życie

Internauci biorący udział w dyskusjach tego typu przyznają, że wiązanie się z żonatym to komplikowanie sobie życia.

Jedna z nich pisze: „Zakochanie się w żonatym mężczyźnie powoduje popapranie sobie życia, a życie trzeba układać, czyli wybierać to, co jest dobre (nie łatwe). Dobre wybory życiowe czasem kosztują dużo wyrzeczeń czy nawet cierpienia, ale to się opłaca w ostatecznym rozrachunku. Pozostaje poczucie dumy, godności, siły wewnętrznej”.

Ale to i tak jeden z łagodniejszych wpisów. Zazwyczaj można spotkać się z odpowiedziami typu: „Jeśli chcesz, aby przez ciebie cierpiała żona i dziecko, to proszę bardzo”; „Chcesz być szczęśliwa? Nie niszcz szczęścia cudzych dzieci”; „Zgnuśniała, po prostu miłości potrzebujesz, a on daje ci to złudzenie”; „Dla ciebie jego małżeństwo nie istnieje, ale dla niego jak najbardziej istnieje, bo dalej tkwi przy żonie i dzieciach. Ty jesteś dla niego kochanką do niezobowiązującego bzykania. I taką pozostaniesz na zawsze. Po co ma się rozwodzić? Jemu jest dobrze. Ma żonę, dzieci i kochankę do bzykania”.

Wśród komentujących osób powtarza się opinia, że związek z żonatym to ułuda. „Zostaną po tym zakochaniu tylko niepotrzebne łzy. Już moja babcia powiadała, że miłość z żonatym facetem to strata czasu, szacunku do samej siebie, a kończy się, zostawiając po sobie żywe pamiątki i nienawiść” – czytamy na forum dyskusyjnym. Tylko nieliczni zwracają uwagę, że głównym winowajcą w takim układzie jest mężczyzna, który zdradza żonę i mami inną kobietę.

Choć czasem ma miejsce szczęśliwe zakończenie. Ania poznała K. przed dwoma laty. Wiedziałam, że ma żonę, ale mimo to nie umiała skończyć tej znajomości. Jak opowiada – czuła, że połączyło ich coś niezwykłego. Po pięciu miesiącach K. postanowił rozwieść się. Wszystkich kosztowało to wiele nerwów, ale w ostatecznym rozrachunku podjął słuszną decyzję. „Sama jego była żona powiedziała mu potem, że do siebie nie pasowali, więc rozwód był słusznym wyborem. A teraz my jesteśmy szczęśliwi, bardzo się kochamy, choć o ślubie na razie nie myślimy. Jak widać, czasem takie historie mają happy end”.

Internauci krytykują sylwetkę Julii Dybowskiej: „Nie wygląda to zdrowo”
Internauci krytykują sylwetkę Julii Dybowskiej: „Nie wygląda to zdrowo” - zdjęcie 1
Komentarze (38)
Ocena: 4.95 / 5
gość (Ocena: 5) 12.09.2021 14:02
Mój ginekolog wyznał mi kiedyś miłość miał żonę dzieci ale ja to rozumiem przy jednej dziurze to kot zdechł.
odpowiedz
ToruńskiJudasz (Ocena: 5) 06.08.2021 20:55
Zdrada ,wtrącanie się w związek,w małżeństwo innych ludzi, którzy mają np. razem dzieci- jest to straszne i egoistyczne kurestwo- nie robi się takich rzeczy i . Trzeba być zwykłą ludzką szmatą,by coś takiego zrobić- bez sumienia ,bez szacunku do siebie .A gdy dodatkowo robi to przyjaciółka, ktoś komu po prostu ufamy( dodatkowo kilka miesięcy po własnym ślubie) to skala tego okrucieństwa, przewyższa wszystko...:/ Chyba gorzej się nie da ,gdy taka sprawa wychodzi na światło dzienne po 10 latach...:/ jakim trzeb być byle czym - by przez tyle lat spotykać się i ukrywać, że miało się romans z mężem koleżanki..jak gdyby nigdy nic razem świętować, imprezować itd. Judaszem zwykłym zerem - kiedyś golono głowy takim Krowom na łyso...uważam , że to była dobra praktyka ;) ...bo z cudzego talerza się nie wyjada ..jak stary w morze wypływa...i listów z przeprosinami się nie wręcza - się milczy jak grób ...no ale gościnne szony mają to do siebie , ze są kim są i taka ich natura - a im bardziej świętoszkowate tym więcej brudu pod paznokciami :/
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 05.08.2021 22:57
Przepraszam czyli wy wszystkie paniusie uważacie że jesteście poszkodowane bo facet dla was od żony nie odejdzie ? Żałosne. A pomyslcie jak to jest własne dupsko wciskać pomiędzy małżeństwo i liczyć że facet ja dla was zostawi ? Cieszę się że niektóre z was cierpiały bo to karma. Miłość się buduje na początku czuć pociąg seksualny i zauroczenie a to da się zwalczyć. Żałosne jak kobiety w tych czasach nie mają zasad. Wszystkie zakompleksione będą innym facetów odbijać żeby się lepiej poczuć. Ja mam duże powodzenie , byłam sama , podobał mi się kolega z pracy a miał żonę i dziecko, jak tylko raz na imprezie firmowej po pijaku wyznał że się mu podobam od razu popęd do niego mi spadł jak pomyślałam że jest takim dupkiem jak każdy inny facet jak chciał żonę porobić ..weźcie się baby ogarnięcie bo żal
zobacz odpowiedzi (2)
normalnyjestem (Ocena: 5) 05.08.2021 16:58
jeżeli facet\kobieta nie kocha , męczy się w małżeństwie to najpierw rozwód ale jak będąc w związku wyhacza mężatkę to zachowuje się jak złodziej niszcząc małżeństwo które miało choć minimalną szansę do naprawy (powrotu uczuć ) . Nie ma idealnych małżeństw, ciągłych motylków to fikcja. Postępując jak autorka i jej bohater można by wchodzić w romans co 3 lata i rozwalać małżeństwa bo (tysiąc powodów) ale po to jest małżeństwo przysięga aby uświadomić że pomimo wszystko i wszystkim należy trwać w małżeństwie naprawiając relacje aż oboje dojdą do wniosku że nic ich już nie łączy. Nie ma usprawiedliwienia na zdradę na romans itp to tylko próby usiłowania wybielenia siebie i udowodnienia innym i sobie że jest się XXXXX
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.08.2021 13:16
Jak facet kocha to znajdzie sposób by z wami być, tyle w temacie, nie ma czegoś takiego że mówi, że kocha ale żony nie zostawi. Tak jest to trudne, ale życie jest trudne, nie dajcie się nabrać
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 3) 05.08.2021 12:48
Ja nie wiedziałam, że jest żonaty. Gdy się dowiedziałam- więcej mnie nie zobaczył. Było ciężko, ale bez przesady. Nie dam nikomu sobą pomiatać. Serio, facet prosi kobietę, żeby poczekała rok, a on w tym czasie łaskawie zastanowi się co dalej? To brak szacunku, nie wspominając o zmarnowanym roku. Albo się chce z kimś być albo nie. Gdyby mi ktoś powiedział, ze będzie się rok zastanawiał nad ewentualnym związkiem ze mną to bym go chyba wyśmiała. Facetowi po prostu jest wygodnie ją zwodzić, a za ten rok nic się nie zmieni.
zobacz odpowiedzi (3)
gość (Ocena: 5) 05.08.2021 12:19
Miłość nie wybiera, ale też nie pojawia się nagle. Do tego trzeba czasu, poznawania się, brnięcia w tę relację. Gdybym zakochała się w zajętym mężczyźnie, a on nie odszedłby od żony tylko zaproponował zdradzanie, to od razu bym się odkochała. Jak można pokochać kogoś, kto tak okrutnie oszukuje druga osobę? Jej pewnie też mówi piękne słówka. Żenujący typ. Według mnie zajęta osoba, jeśli nie planuje rozejść się z partnerem, ma obowiązek od razu spławiać tych, którzy się wokół kręcą. Dam Wam radę. Jak zakochacie się w żonatym i on twierdzi, że też was kocha, to nie wskakujcie do łóżka dopóki nie będzie rozwodu. Zapewniam, że zaraz się odkocha i znajdzie taką, której słówka wystarczą do zrzucenia gaci. Nie wiem co gorsze, taki manipulator, czy te naiwne dziewczynki, które ku wierzą.
zobacz odpowiedzi (7)
Zraniona (Ocena: 5) 05.08.2021 10:56
Niestety kobieta najczesciej przypłaci romans jednym z 3 efektow: 1 - odchorowanie go depresja i zerowym poczuciem własnej wartosci 2 - wpadka i skrobanka, co też zakończy się trwałymi ranami na psychice 3-wpadka i byciem samotna matka W szczesliwe zakończenia nie wierzę - jeśli mężczyzna chce być z kochanka, to im wcześniej się rozwiedzie, tym lepiej. Najlepiej to wiedzieć na czym się stoi już po kwartale-im dłużej się to ciągnie, tym bardziej mężczyzna czuję, że moze miec ciastko i jesc ciastko, kosztem emocji kobiety i na jej plecach oczywiście. Romans dla kobiety to nic dobrego-sama niestety się wdalam w taka sytuację i bardzo żałuję. Nikomu nie polecam. Trwało to 6msc - taki miałam deadline, nie udało się, więc odeszłam zachowując resztki godności (jeśli wogole w byciu ta 2ga można ją zachować), ale boli okropnie. No i wybrałam ta pierwsza opcje, o której pisałam powyżej. Kobiety nie róbcie sobie tego, uczcie się na cudzych błędach, proszę.
odpowiedz
Z (Ocena: 5) 05.08.2021 10:07
Nie chce go bronic. Ale fakt ze do niczego nie doszlo wg mnie dobrze o nim swiadczy. Jednak to co mowisz moze byc prawda, po mnie moze sobie znalezc kolejna. Szczerze mowiac wolalbym zeby ta sytuacja w ktorej jestem teraz w ogole nie miala miejsca bo to absorbuje czas i psychike
zobacz odpowiedzi (1)
Zeta (Ocena: 5) 05.08.2021 09:36
Moznaby uznac ze jestem w podobnej sytuacji tylko ze oboje mamy to pod kontrola. Mam 28 lat, on 40. Nie jest on wcale w moim typie, ale jak mowia milosc nie wybiera. Sytuacja tra od kilku miesiecy, nigdy nie spotkalismy sie poza praca. Wiecie, latwo to poznac; sposob w jaki ktos na was patrzy. Kiedy jestesmy w pracy sam na sam i kiedy rozmawiamy sa pauze ciszy a slowa sa przemyslane, symboliczne gesty… Oboje wiemy ze to nie ma racji bytu: ja jestem w 5 letnim zwiazku (gdzie moj facet zmienil zdanie co do planowania wspolnej przyszlosci- wczesniej chcial, dzisiaj mowi ze nie wie co bedzie jutro i nie chce planowac). On z kolei ma zone i 5 letnie dziecko, mialam okazje ich poznac. Jego zona uznala mnie za wroga nr bo zauwazyla ze jest dla mnie za mily i robi maslane oczy. Tak sobie mysle , nawet jakby do czegos doszlo miedzy nami to widze przed oczami jego syna ktory jest jednym z najslodszych dzieci jakie widzialam i nie mialabym serca zabierac mu dziecinstwa. Z kolei on jakby to powiedziec jest solidnym nazwiskiem w naszej branzy wiec mialby duzo do stracenia, do tego porywcza zona probowalaby zniszczyc mu pizycje ktora budowal. Wydaje mi sie ze zadne z nas tego nie planowalo. Jednak oboje wiemy ze musimy sie kontrolowac. I tak sobie trwamy. Niby sytuacja bez wyjscia. Za ok 6 mc planuje przeprowadzke do innego miasta, zmiane pracy i bedzie to tez koniec mojego zwiazku. Na poczatku bedzie trudno ale z czasem bedzie lepiej i mam nadzieje ze uloze sobie zycie na nowo. Pozdrawiam
zobacz odpowiedzi (6)
Polecane dla Ciebie