„Żałuję, że zerwałam z chłopakiem, choć nie mogłam go już znieść. Czy to normalne?”

Znasz to uczucie, gdy nie umiesz być z kimś, ale też nie potrafisz żyć bez niego?
„Żałuję, że zerwałam z chłopakiem, choć nie mogłam go już znieść. Czy to normalne?”
Fot. pexels (Diego Rezende)
27.08.2020

Jedna z anonimowych internautek napisała taki post na forum: „Kilka miesięcy temu zerwałam z moim chłopakiem, z którym tworzyłam związek przez trzy lata. Przez jakiś czas miałam wątpliwości co do naszej relacji i doszło do tego, że nie mogłam wyobrazić sobie z nim przyszłości. Było tak wiele rzeczy, które kochałam w tym związku, ale zaczynał też wywoływać we mnie ogromny niepokój… Więc zerwałam.

Ale teraz nie mogę się powstrzymać od zastanawiania się, czy podjąłem właściwą decyzję. W niektóre dni jestem spokojna co do mojego wyboru, a czasem ogarnia mnie żal. Chciałabym mieć całkowitą pewność, że postąpiłam słusznie, odchodząc od niego, ale może się pomyliłam? Czy to normalne, że żałuję zerwania?”.

Podobnych historii jest więcej, jak choćby ta: „Prawie dwa lata temu zakończyłam związek z mężczyzną, z którym sądziłam, że wezmę ślub. Mieliśmy wszystko ustalone: że się pobierzemy, że będziemy mieć dzieci, wybraliśmy dla nich nawet imiona i omówiliśmy wystrój naszego domku wakacyjnego. Wszystko wydawało się takie pewne i niezniszczalne. W pewnej chwili nie mogłam jednak pozbyć się gryzącego uczucia, że nie wszystko działa tak, jak powinno. Że to nie jest mężczyzna na całe życie. Obwiniałam się za takie myśli, nie chciałam ich do siebie dopuścić, ale one po prostu się pojawiały. Omawiałam swoje wątpliwości z przyjaciółmi, z partnerem, w pewnym momencie poszłam nawet na terapię. To nie pomogło. Odeszłam.

Zerwanie nie było ani łatwe, ani przyjemne. Były partner nie chciał w ogóle ze mną rozmawiać, przestaliśmy się do siebie odzywać. A ja zaczęłam się zastanawiać, czy postąpiłam słusznie. Wielu rzeczy zaczęło mi brakować, np. naszych wspólnych niedzielnych poranków, albo tego, że przynosił mi pizzę, kiedy zdarzało mi się pracować do późna. Momentami tęskniłam za nim tak bardzo, że zapominałam o wszystkich negatywnych rzeczach, które zdecydowały o rozstaniu. Tak jakby mózg wymazał je z pamięci”.

Choć zabrzmi to banalnie, zerwania są bolesne, bez względu na to, kto podejmuje decyzję o odejściu. Rozstanie jest jak żałoba – trzeba przejść pewien proces wewnętrzny, który pomoże nam się pozbierać na nowo i z nadzieją spojrzeć w przyszłość.

Jak poradzić sobie po rozstaniu?

„Żal po zerwaniu jest absolutnie normalny i częstszy niż jesteśmy to w stanie przyznać” - mówi ekspertka Lindsey Cooper-Berman z AMFT. „Bycie w związku zapewnia komfort psychiczny, czujemy się bezpiecznie - nawet jeśli związek jest naprawdę niezdrowy lub szkodliwy”.

Po zerwaniu nasz mózg ma tendencję do mętnienia wspomnień, a my przywiązujemy się do dobrych stron związku i zapominamy o tych złych. Tańce w kuchni, długie weekendy w ładnych hotelach… Nagle nie pamiętamy o paraliżującym niepokoju, który czułyśmy w obecności partnera. I mimo że jest to frustrujące, tak wygląda proces uczuciowej żałoby.

Innymi słowy, żal, którego doświadczasz, może wynikać z tego, że tęsknisz za byłym partnerem (co jest normalne), a niekoniecznie dlatego, że naprawdę chcesz być z nim nadal w stałej relacji.

„Po rozstaniu w naszej głowie pojawia się wyobrażenie o tym, jak mogłaby wyglądać relacja, gdyby to lub tamto uległo zmianie lub gdyby coś zostało zrobione inaczej” – tłumaczy Cooper-Berman. „Często jest to uwewnętrznione w następujący sposób: „Gdybym był lepszy lub inny, wtedy on / ona / oni chcieliby mnie, traktowaliby mnie inaczej.”

Jedyne, co możesz zrobić po rozstaniu, które budzi twoje wątpliwości, to odpowiedzieć sobie szczerze na kilka pytań: Dlaczego w ogóle zerwałaś? Czy była to decyzja, którą podjęłaś spontanicznie, w gorącej kłótni, czy po kilku tygodniach przemyśleń? Próbowałaś naprawić waszą relację, czy zdecydowałaś się odejść natychmiast? Czy powody, dla których się rozstaliście, nadal są aktualne?

Pamiętaj, że choć na początku rozstanie będzie sprawiać ci ból i wywoływać niepewność co do słuszności podjętej przez ciebie decyzji, po kilku tygodniach utwierdzisz się w przekonaniu, że postąpiłaś słusznie. Daj sobie czas na przemyślenia oraz refleksję nad tym, co naprawdę daje ci szczęście. Jeśli to nie był twój partner, będziesz wiedziała, że decyzja o rozstaniu była właściwa.

Polecane wideo

„Niemożliwe”. To najczęstsza reakcja, gdy zdradza swój prawdziwy wiek
„Niemożliwe”. To najczęstsza reakcja, gdy zdradza swój prawdziwy wiek - zdjęcie 1
Komentarze (3)
Ocena: 5 / 5
Karolina (Ocena: 5) 30.08.2020 16:09
Właśnie chce go zostawić, ale on mi nie daje spokoju. Mam już dość chce byc sama i trochę poszaleć. Czy jak sciemnie że kogoś poznałam uwolni mnie od niego?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.08.2020 16:53
I to jest wlasnie to, wiele kobiet nie wie czego chce. Wydaje mi sie, ze to jest jedna z przyczyn dla ktorych faceci rzadza swiatem (niestety ale tak jest, wiecej facetow zarabie lepsze pieniadze i zajmuje wyzsze stanowiska). Kobiety moga zajsc rownie wysoko, i niektorym sie to udaje, ale musza sie zdecydowac czego chca! Sama mialam taki problem w przeszlosci, i dopiero w wieku 30lat sie ogarnelam i zaczelam robic kariere, lepiej mi sie uklada tez w zyciu prywatnym, a to wszystko dlatego ze zdalam sobie sprawe z mojego problemu, wczesniej po prostu nie wiedzialam jakie sa moje cele. Tutaj chodzi o wszystkie nasze wybory i decyzje zyciowe, w sprawach prywatnych, finansowych, zawodowych, mozemy osiagnac wszystko co tylko chcemy ale musimy miec jakis plan i wiedziec do czego dazymy. Takze do tych dziewczyn co jeszcze sobie nie zdaly z tego sprawy, ogarnijcie sie!
odpowiedz
Magda (Ocena: 5) 27.08.2020 12:33
Jestem w podobnej sytuacji. Pierwszy raz w życiu mam naprawdę dobrego i spokojnego faceta. Powinnam być szczęśliwa, ale nie jestem, wdarła się jakaś nuda i rutyna, poza tym lubię mieszkać sama, a on wprowadził się do mnie dosyć szybko i co rusz muszę mu zwracać uwagę, żeby nie rozrzucał skarpetek, żeby po sobie pozmywał etc. Z jednej strony irytuje mnie i chciałabym się go pozbyć, a z drugiej strony boję się, że po zerwaniu mogłabym tęsknić i żałować swojej decyzji.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie