Miał być ślub, a zostałaś sama? Dasz radę. Pamiętaj tylko o tych rzeczach

Powtarzaj je sobie, nawet jeśli teraz trudno ci w nie uwierzyć.
Miał być ślub, a zostałaś sama? Dasz radę. Pamiętaj tylko o tych rzeczach
Fot. Unsplash
03.01.2020

Znasz chociaż jedną historię przyjemnego i łatwego rozstania? My też nie. Koniec związku zawsze wiąże się z całą gamą skrajnych uczuć, a większość z nich to różne rodzaje bólu, rozczarowania i tęsknoty. W dodatku nie istnieje żadne znane ludzkości lekarstwo na to, aby przyspieszyć albo złagodzić proces zerwania i leczenia złamanego serca. Trzeba po prostu przez to przejść.

Zobacz również: Co powiedziałabyś facetowi, który złamał Ci serce? 9 szczerych wyznań

Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana i bolesna gdy mowa o zerwaniu z kimś, o kim byłaś przekonana, że jest miłością twojego życia i że będziecie ze sobą na zawsze. Być może rozmawialiście o wspólnym domu, o potencjalnych dzieciach, może nawet mieliście ustaloną datę ślubu, a ty za tydzień miałaś jechać szukać idealnej sukni. Ale nagle wszystko się skończyło. Miał być ślub, a jest rozpacz i cierpienie. Czy tak już będzie zawsze? Oczywiście, że nie (chociaż teraz pewnie ciężko ci w to uwierzyć). Jednak nawet w najgorszych chwilach nie zapominaj o tych 4 mantrach. Powtarzaj je sobie, a wkrótce przekonasz się, że jest w nich prawda, która dotyczy także ciebie.

#1: Zrób sobie przerwę 

... i nie chodzi tylko o przerwę w randkowaniu (zresztą, kto myślałby o randkowaniu w takich chwilach?). Mowa o przerwie w bezustannym zastanawianiu się nad tym, dlaczego stało się to, co się stało. Bądź dla siebie dobra w tym czasie. Spotkało cię coś niewyobrażalnie trudnego, coś, czego absolutnie się nie spodziewałaś i na co nie byłaś gotowa (bo czy ktokolwiek mógłby być?). Mężczyzna, któremu ufałaś bezgranicznie zawiódł twoje zaufanie i uczucia w najgorszy z możliwych sposobów. Nie wiesz, dlaczego tak się stało, ale nigdy nie szukaj winy w sobie. Ostatnie, czego ci teraz potrzeba to samokrytyka i analizowanie tego, co mogłaś zrobić nie tak.  

#2: Nie wyznaczaj sobie żadnego deadline’u 

Nie istnieją żadne wytyczne odnośnie tego, jak długo będziesz (czy powinnaś) cierpieć po rozstaniu, zanim wreszcie dojdziesz do siebie. Dlatego porzuć wszelkie myśli w stylu: “Na pewno już za miesiąc wszystko będzie dobrze” albo: “Za pół roku znów będę szczęśliwa i na zawsze o nim zapomnę”. Ustalając taki deadline w swojej głowie tylko sprowadzasz na siebie rozczarowanie. To prawda – czas leczy rany, ale to nie ty decydujesz o tym, jak dużo dni, tygodni czy miesięcy musi upłynąć, zanim tak rzeczywiście się stanie. Co możesz zrobić zamiast tego? Przede wszystkim upewnić się, że masz w swoim życiu odpowiedni system wsparcia. Będą dni, gdy będziesz czuć się świetnie i będziesz pełna energii, ale będą też momenty, w których będziesz wracać myślami do rozstania i walczyć z natrętnymi, przykrymi myślami. W takich chwilach wsparcie bliskich jest bezcenne. 

Fot. iStock

#3: Pogódź się z myślą, że być może nigdy nie poznasz odpowiedzi 

“Domknięcie” (z języka angielskiego “closure”) to to magiczne słowo, które tak często pojawia się zwłaszcza w kontekście rozstań. Chodzi o poznanie przyczyny zerwania, ostatnią rozmowę i pożegnanie z kimś, kto jeszcze wczoraj był miłością twojego życia, tak by móc jakoś zracjonalizować sobie to, co właśnie się stało i być w stanie iść naprzód. Niestety w prawdziwym życiu wcale nie dochodzi do niego tak często, jak byśmy tego chcieli. Powodów może być wiele. Przykład? Twój były partner jest po prostu zbyt przerażony perspektywą spotkania twarzą w twarz z tobą i twoimi emocjami, czyli potencjalnymi łzami, szlochaniem, a może nawet krzykami i agresją. Z tego powodu woli po prostu zniknąć, a ty pozostajesz bez domknięcia, za to z milionem pytań w głowie oraz z jeszcze większą liczbą potencjalnych możliwości mających wyjaśnić ci, dlaczego to cię spotkało (przy czym z czasem jedna staje się bardziej absurdalna od poprzedniej). To, co teraz przeczytasz jest bardzo trudne, ale musisz przyjąć to do wiadomości - zapomnij o domknięciu. Jeśli w momencie rozstania twój partner nie poświęcił tyle czasu, ile potrzebujesz, aby wyjaśnić ci motywy swojej decyzji, prawdopodobnie już nigdy go nie doświadczysz. I wiesz co? Tak naprawdę wcale go nie potrzebujesz, chociaż w tej chwili na pewno wydaje ci się, że bez tego nie będziesz sobie w stanie poradzić i już nigdy nie wejdziesz w nowy związek. Brutalna prawda jest taka, że nawet domknięcie nie zmieni tego, co się stało. Jedyne, co możesz zrobić, to zostawić to daleko za sobą. 

#4: Twoje rozstanie cię nie definiuje 

Nawet jeśli twój związek zakończył się w brutalny sposób (np. twój eks cię zdradził albo porzucił bez słowa wyjaśnienia) to nie oznacza, że każda przyszła relacja, jaką nawiążesz jest z góry skazana na porażkę. Nie jesteś “naznaczona” ani “skażona” i wcale nie widnieje na tobie żadne piętno, które sprawia, że każdy potencjalny nowy chłopak będzie od ciebie uciekać. Fakt, że przeżyłaś trudne rozstanie nie oznacza, że nie jesteś już warta zainteresowania i miłości. Miłość do ciebie wróci - kiedy już będziesz na to gotowa. 

Zobacz również: Horoskop miłosny 2020: kto będzie miał pecha w miłości?

Polecane wideo

Nieziemsko przystojny milioner szuka osobistego fotografa. Skusisz się na jego ofertę?
Nieziemsko przystojny milioner szuka osobistego fotografa. Skusisz się na jego ofertę? - zdjęcie 1

Komentarze (3)

Ocena: 5 / 5
Monika (Ocena: 5) 06.01.2020 10:35
Wydaje mi się, że lepiej zostać samemu przed ślubem, niż jeszcze bawić się w rozwody. To jest dopiero uciążliwe. Mnie też zostawił przed ślubem ale się nie poddałam i poznałam cudownego faceta. Wzięliśmy ślub w restauracja hotel biały dom w czerwionce (polecam, piękne miejsce) i jesteśmy szczęśliwi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 03.01.2020 20:02
wlasnie to przezywam,zostawil mnie 9 msc przed slubem...
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie