Jeśli wierzysz w te 3 kłamstwa, nigdy nie znajdziesz prawdziwej miłości

To właśnie one powstrzymują Cię przed stworzeniem udanego związku.
Jeśli wierzysz w te 3 kłamstwa, nigdy nie znajdziesz prawdziwej miłości
Fot. iStock
21.07.2019

Tzw. błędne przekonania to głęboko zakorzenione myśli, które towarzyszą nam od zawsze i skutecznie rujnują sposób, w jaki postrzegamy świat, innych ludzi, a przede wszystkim samych siebie. Najgorsze jest to, że bardzo trudno zdać sobie sprawę z tego, że takie przekonania na swój temat są po prostu nieprawdziwe. Jesteśmy z nimi zżyci do tego stopnia, że przyjmujemy je za pewnik i nigdy nie przeszło nam przez myśl, aby je zakwestionować.

Zobacz również: 7 powodów, dlaczego wciąż jesteś i ZAWSZE BĘDZIESZ SAMA

Błędne przekonania dotyczą wielu sfer życia, a jedną z nich jest miłość i związki. Jeśli kiedykolwiek zastanawiałaś się, dlaczego wciąż jesteś singielką i nie potrafisz stworzyć zdrowego, trwałego związku z dojrzałym emocjonalnie partnerem, być może tkwisz w pułapce jednego z trzech poniższych błędnych przekonań. Im szybciej zdasz sobie sprawę z tego, że żadne z nich nie jest prawdziwe, tym większe szanse na to, że już niebawem znajdziesz się w satysfakcjonującej i pełnej miłości relacji ze swoją drugą połówką.

#1: “Zanim kogoś pokocham, najpierw muszę pokochać samą siebie” 

W ostatnich latach to przekonanie bardzo zyskało na popularności. Oczywiście miłość do samej siebie i samoakceptacja są bardzo ważne, ale wiara w ten pogląd potrafi sprawić, że kobiety celowo unikają związków, dopóki nie zacznie ich przepełniać pewność siebie. To może być krzywdzące. Przede wszystkim to odkładanie wartościowej, dobrej relacji na przysłowiowe “święty nigdy” - myślimy, że przecież zawsze możemy być jeszcze lepszą wersją siebie, więc lepiej poczekać ze związkiem. Natomiast nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to przecież relacja z kochającą osobą może przyczynić się do tego, że wreszcie nabierzemy wiatru w skrzydła i wiarę w samą siebie! 

Fot. iStock

#2: “Poleganie na mężczyźnie to oznaka słabości” 

Wystarczy jeden nieudany związek, utracone zaufanie i złamane serce, aby na dobre zrazić się do całej męskiej rasy. Wiele kobiet, które ma za sobą takie doświadczenia postanawia już nigdy nie pokładać zaufania w jakimś mężczyźnie i nie oddawać mu całkowicie swojego serca. To mechanizm obronny, który ma uchronić nas przed ponownym zranieniem. Ale prawda jest taka, że kiedy wchodzisz w relację w dojrzałym i kochającym partnerem, bycie zależną od drugiej osoby niekoniecznie jest czymś złym - pod warunkiem, że to działa w obie strony. Zależność otwiera cię na to, aby partner mógł cię wspierać, inspiruje go do tego, aby być twoją opoką. To też deklaracja: Ufam ci całym sercem.  

#3: “Jeśli będę wystarczająco dobra, on zmieni się dla mnie” 

To zdecydowanie najbardziej powszechne błędne przekonanie na temat miłości i związków. Najtrudniej też się z niego uwolnić. Wiele kobiet wierzy, że jeśli one się zmienią, mężczyzna pójdzie w ich ślady. Tym samym biorą na siebie całą odpowiedzialność za zachowanie partnera, albo próbują zbudować relację z mężczyzną, który jest emocjonalnie niedostępny, a to nigdy nie ma prawa się udać. Musisz zdać sobie sprawę z jednej rzeczy - związek nigdy nie polega na tym, aby zmienić swoją drugą połówkę. W związku najistotniejsze jest kochać ją za to, kim już jest. 

Zobacz również: Jak w końcu znaleźć miłość po 30-tce?

Polecane wideo

Przestała się malować, bo faceci nazywali ją oszustką. Zobacz, co starała się ukryć
Przestała się malować, bo faceci nazywali ją oszustką. Zobacz, co starała się ukryć - zdjęcie 1
Komentarze (5)
Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 22.07.2019 06:57
Osoby ktore odrzucaja wartosciowe relacje bo niby „ wciaz buduja najlepsza wersje siebie”, tak naprawde maja ujemne poczucie wlasnej wartosci i nie uwzaja by byli warci danej relacji. To jest powod. A nie to, ze chce byc „ lepszy”. Tzn tak, ale ten komunikat krzyczy-nie jestem wystarczajaca dobra/y by wejsc w ta relacje.
odpowiedz
E. (Ocena: 5) 21.07.2019 18:42
Witam, chcialam was zapytac, czy mowicie swoim partnerom o wszystkim? O przeszlosci, nawet jesli jest wstydliwa i was gryzie, nie myslicie dobrze o dawnej sobie i rozpamietujecie i wstydzicie sie? Czy warto przyznac sie do bledow ktore nie maja wplywu na obecne zycie ale sa w waszej glowie bardzo gleboko i zastanawiacie sie czy kiedys nie wyplyna? Czy zachowujecie prwne rzeczy dla siebie i dla dobra zwiazku ich nie wspominacie? Wiem ze gdybym powoedziala o kilku dawnych bledach obecnemu partnerowi to by mnie zostawil, dlatego nie chce rujnowac swojego zwiazku, ale kocham go bardzo i nie chce zeby myslal ze cos przed nim ukrywam... prosze o jakas rade i pozdrawiam
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 21.07.2019 17:43
Uważam, że punkt 1 nie jest mitem. Jeśli kobieta szuka akceptacji/potwierdzenia własnej wartości u mężczyzny, to średnio to widzę. W takiej zależności dramat zaczyna się wtedy, gdy od niej odejdzie... Najpierw kochamy siebie, potem szukamy takiego partnera, który nas akceptuje i sprawia, że chcemy być najlepszą wersją siebie.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie