Zdradził, gdzie poznał żonę. Okoliczności są tak makabryczne, że dostaniesz gęsiej skórki

To najdziwniejsza historia miłosna, o jakiej słyszeliśmy.
Zdradził, gdzie poznał żonę. Okoliczności są tak makabryczne, że dostaniesz gęsiej skórki
Fot. Unsplash
14.06.2019

Wszystkie badania na ten temat wykazują, że miłość życia najczęściej poznajemy przez znajomych, na imprezach i w pracy. Bardzo rzadko jest to przypadkowe spotkanie i uczucie, które spada na nas jak grom z jasnego nieba. Jeśli nie znalazłaś jeszcze tego jedynego, on najprawdopodobniej jest gdzieś niedaleko.

Zobacz również: „Wreszcie poznałem rodziców swojej dziewczyny. Wtedy na jaw wyszła szokująca prawda”

Zdarzają się jednak dziwne sytuacje przypominające scenariusz wyjątkowo absurdalnego filmu. A jednak są prawdą. Przekonał się o tym pewien Brytyjczyk, który żonę spotkał… na cmentarzu. W szalonych i równocześnie makabrycznych okolicznościach. Historię tego nietypowego związku opisał ostatnio na Twitterze.

Naprawdę trudno uwierzyć, że mogło dojść do czegoś takiego, a finał okazał się tak szczęśliwy.

Matt regularnie odwiedzał lokalny cmentarz, gdzie został pochowany jego ojciec. Wreszcie zorientował się, że grobowiec tuż obok wydaje się całkowicie opuszczony. Nigdy nikogo przy nim nie spotkał i nie widział na nim świeżych kwiatów. Była to mogiła 37-latka, który zmarł w Boże Narodzenie.

Zrobiło mu się przykro, że bliscy o nim zapomnieli, dlatego postanowił dbać o nagrobek samodzielnie. Sprzątał go i regularnie przynosił wiązanki. Wreszcie sprawdził, kto został w nim pochowany i sytuacja zrobiła się bardzo niezręczna. Okazało się, że to ostatnie miejsce spoczynku… mordercy.

Z informacji, do których dotarł, wynika, że zamordował swoją żonę i teściów, a następnie skoczył pod rozpędzony pociąg.

Zobacz również: „Nie przespałam się z facetem poznanym w barze. Zażądał zwrotu pieniędzy za drinki, które mi stawiał”

Mężczyźnie zrobiło się przykro, że opiekuje się nagrobkiem oprawcy, a nie wie zupełnie nic o jego ofiarach. Czuł się winny i postanowił odnaleźć także ich mogiły. Wreszcie dotarł na miejsce, aby móc osobiście ich przeprosić. Stojąc nad grobowcem zdał sobie sprawę, że stoi za nim młoda kobieta. Chciała się dowiedzieć, dlaczego obcy człowiek przynosi kwiaty na grób jej ciotki i dziadków.

Wytłumaczyłem jej tę dziwną sytuację. Stwierdziła, że brzmi to niedorzecznie, ale równocześnie całkiem słodko. Ni stąd, ni zowąd zaprosiłem ją na drinka. Jakimś cudem powiedziała „tak”. Podobnie jak dwa lata później, kiedy poprosiłem ją o rękę. I tak spotkałem miłość mojego życia

- wyznał Matt.

Historię polubiło ponad 100 tysięcy internautów. Wielu z nich nie wierzy w jej prawdziwość, ale autor przysięga, że tak właśnie było.

Zobacz również: Pożalił się matce na nudę w sypialni. Żona zemściła się w najgorszy możliwy sposób

Internauci są bezlitośni dla jego wybranki. Nazwali ją... najbrzydszą panną młodą świata
Internauci są bezlitośni dla jego wybranki. Nazwali ją... najbrzydszą panną młodą świata - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie