„Bardzo kocham żonę, ale korzystam z usług agencji towarzyskich”

Jarek oddziela seks od uczuć.
„Bardzo kocham żonę, ale korzystam z usług agencji towarzyskich”
Fot. iStock
27.09.2018

Niektórzy oddzielają sferę uczuć od sfery erotycznej, chociaż większość wydaje się je łączyć. Ci ludzie mówią, że nie wyobrażają sobie uprawiania miłości fizycznej z osobą, której nie darzą żadnym uczuciem. To dla nich obrzydliwe. Zupełnie innego zdania jest Jarek. On nie ma żadnego problemu z rozdzielaniem miłości od seksu. Uważa, że nie ma nic złego w tym, że zdradza żonę. Twierdzi, że bardzo ją kocha.

Opowiem Wam o tym, jak zdradzam męża z dwoma facetami

Czy to w ogóle możliwe? Oddajemy mu głos.

- Ja i Karolina jesteśmy małżeństwem z prawie ośmioletnim stażem. Mamy dwoje wspaniałych dzieci. Jasia i Małgosię. Nasze małżeństwo mogę z czystym sumieniem określić jako bardzo udane. Niejedno razem przeszliśmy. Trudności umocniły nasz związek. Również nasze życie erotyczne kwitnie. Mimo to zdecydowałem się na skok w bok i to niejeden. Właściwie trudno mówić o zwykłym romansie. Po prostu regularnie korzystam z usług agencji towarzyskiej. Mam kilka ulubionych prostytutek, ale nie łączy mnie z nimi żadna więź emocjonalna.

Powodem, dlaczego zdradzam żonę, jest duży popęd seksualny. Zaczęło się już w okresie narzeczeństwa. Karolina mi nie wystarczała, chociaż uważam ją za świetną kochankę i piękną kobietę. Niestety ona mnie trochę mniejsze potrzeby seksualne. Poza tym jest bardzo uczuciowa. Nie zrobię z nią wszystkiego, a z prostytutką mogę sobie pozwolić na zaspokojenie prawie każdej fantazji seksualnej. Zresztą, jeśli chodzi o moją żonę, za bardzo ją szanuję, żeby potraktować ją przedmiotowo. Z prostytutką to co innego.

Jarek wyjaśnia, jak udaje mu się ukryć zdradę przed żoną.

- Agencja, z której korzystam, znajduje się w dużej odległości od domu. Jeżdżę do niej kilka razy w miesiącu. Tak się składa, że niedawno otworzyliśmy ze wspólnikiem drugą filię naszej firmy. Jest usytuowana niedaleko agencji, więc zawsze mam pretekst, żeby jechać w tamtą stronę. Karolina o nic nie pyta i w ogóle nie podejrzewa, że ją zdradzam. To dlatego, że naprawdę ją kocham, podziwiam, wręcz ubóstwiam.

Jestem w ciąży, a mój mąż mnie zdradza...

Nie mam wyrzutów sumienia, że korzystam z usług prostytutek. Przecież z żadną z nich nie zaangażowałem się emocjonalnie. Służą mi tylko do zaspokojenia potrzeby. Nie dopuściłbym do tego, żeby któraś z nich wkradła się w moje serce, a zresztą to niemożliwe. Jak można szanować prostytutkę? Bo szacunek jest powiązany z miłością.

Jarek zrobi wszystko, aby jego żona nigdy się nie dowiedziała, że ją zdradza.

- Ona by z pewnością tego nie zrozumiała. Akurat pod tym względem różnimy się z Karoliną. Dla niej seks równa się miłość. Między innymi za to ją podziwiam. Ja tak nie potrafię. Wygrywa we mnie zwierzęca natura.

Właściwie ja nie traktuję seksu z prostytutką tak do końca jak zdrady. Piszę o moich „praktykach” w ten sposób, ponieważ tak traktuje je większość. Dla mnie zdrada to raczej ta emocjonalna. Gdybym zakochał się w innej kobiecie, wtedy zdradziłbym żonę. Jeżeli chodzi o agencję towarzyską, kupuję po prostu pewną usługę. Płacę, wymagam, wychodzę i zapominam o wszystkim na jakiś czas. Gdy nachodzi mnie ochota, wracam.

Wiem, że gdyby to wszystko się wydało, moja żona nigdy by mi nie wybaczyła. Ta informacja zniszczyłaby nasze małżeństwo. Myślę, że Karoliną dodatkowo wstrząsnąłby fakt, że robię to z prostytutkami. Dla niej byłoby to obrzydliwe. Ona ma okropne zdanie o prostytucji w ogóle. Nawet nie chcę myśleć, jakby zareagowała na taką wieść.

- Mężczyzna pomimo dużego ryzyka nie ma zamiaru zrezygnować z usług agencji towarzyskiej.
To jest silniejsze ode mnie. Co ja poradzę, że mam tak duże potrzeby seksualne? Poza tym nie chciałbym zbrukać mojej żony propozycjami niektórych czynności seksualnych. Także nie pozostaje mi nic innego jak korzystać z usług prostytutek.

Jarek wyjawia, co myśli o sytuacji, gdyby role się odwróciły i to żona go zdradzała.

Zdrada - jakie są jej przyczyny?

- Pod warunkiem, że nie zaangażuje się w taki układ emocjonalnie, przystałbym na to, żeby miała kochanka. Wiem jednak, że u mojej Karoliny to odpada. Ona taka nie jest. Dlatego robię wszystko, aby być jak najlepszym mężem i ojcem. Nie dopuszczę też do tego, aby prawda o mnie wyszła na jaw.

„Tak powinna wyglądać każda Polka”. Faceci oszaleli na punkcie 25-letniej Magdaleny
„Tak powinna wyglądać każda Polka”. Faceci oszaleli na punkcie 25-letniej Magdaleny - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (29)

Ocena: 4.31 / 5
gość (Ocena: 1) 14.03.2019 18:45
a tam hadas glupoty jaka tam piekna chyba dla ciebie to podktesl Chyna pieknych nie widziales
odpowiedz
Wariat (Ocena: 5) 27.02.2019 17:02
Kobiety są jakie są. Wymagają 100% wszystkiego, bo jak dostaną 50%, a nawet 99%, to już nie mogą z nim być. Prawda jest taka, że kochająca kobieta wytrzyma wszystko podobnie jak kochający facet. Miłość w takiej postaci to obsesja. Po przeżyciu 40 lat dowiesz się z jakimi czasem podłymi gnojami obojga płci się zadawałeś lub zadawałaś. Mnie to tak wkurzyło, że nie mam zamiaru wiązać się na stałe z żadną kobietą. Wszystkim mówię, że chcę tylko tego i tego, a daję to i tamto. Zwykle to samo co dostaję. Najbardziej śmieszy mnie psychologia stosowana przez kobiety. Niektóre z nich twierdzą, że je kocham, inne mówią, że jestem fajny. A ja lubię wszystkie choć te, które opychają się i wpadają w uzależnienia, trochę mniej. Mam cztery kobiety jednocześnie, każda jest trochę inna i każda ma swoje zalety. Co więcej - nic im nie kupuję, wiedzą, że pracuję tylko tyle ile mi potrzeba żeby żyć albo raczej przeżyć. Niczego nie obiecuję i one o tym wiedzą. Ale i wszystkie korzystają z tego, że jestem dla nich. Jak już facet pozna kobiety, to nie może się nadziwić, że istnieją takie, które chcą wszystko. W głowach się tym kasopędnym poprzewracało. Na szczęście każde zmiany społeczne potrzebują czasu, żeby się do nich wszyscy przyzwyczaili. Dwudziesty wiek był wiekiem kobiet, Dwudziesty pierwszy też będzie ciekawy.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.11.2018 21:08
Szanuje i kocham żonę vs seks z prostytutkami. Wybierz jedno, uju
zobacz odpowiedzi (1)
Homo sapiens (Ocena: 1) 27.10.2018 16:25
Rozbijanie wspaniałych polskich rodzin - takie bagno to tylko prowokowanie do zachodniego zbydlęcenia ( np makaron plus prababcia i kochaś) dążenie do uznania gwałtów na dzieciach - to cel propagandy i eliminacji kultury i moralności człowieka !!!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 11.10.2018 02:35
Każdy zdrajca liczy na to, że się nie wyda. Wyda się prędzej, czy później, na ogół przez zupełny przypadek. Ciekawe, czy autor listu zdaje sobie sprawę z tego, że balansuje na krawędzi, że w jeden moment zniszczy rodzinę, dzieciństwo dzieciom i życie swojej żony, którą rzekomo tak kocha? Wie, że ona mu nie wybaczy, gdy się dowie, więc dla qrwy ryzykuje szczęście własnej rodziny. Nie wierzę w taką miłość.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie