„Narzuca mi się pewna dziewczyna. Nie wiem, jak się jej pozbyć” (Historia Tomka)

Mężczyzna odrzucił jej względy już kilka razy. Ona mi mo to się nie poddaje...
„Narzuca mi się pewna dziewczyna. Nie wiem, jak się jej pozbyć” (Historia Tomka)
Fot. Unsplash
05.08.2018

To mężczyzna powinien być łowcą goniącym za króliczkiem, a nie na odwrót – ta prawda jest powszechnie znana. Mimo wszystko wiele kobiet się do niej nie stosuje i...ponosi sromotną klęskę na polu uczuciowym. Faceci tracą szacunek do takich kobiet, bo nie dostrzegają w nich wyzwania. A jeżeli o coś nie trzeba się starać, prawdopodobnie nie jest wiele warte. Właśnie taki tok myślenia występuje u mężczyzn, a kobiety muszą to sobie wreszcie uświadomić i wbić do głowy co najmniej tak dobrze, jak tabliczkę mnożenia.

Te dziewczyny są NIERANDKOWALNE. 12 typów, które mało kto zechce

Niech opowieść Tomka będzie dla was przestrogą. Mężczyzna skarży się na koleżankę, która bardzo mu się narzuca. Odrzucił jej względy już kilka razy, a ona nadal się nie poddaje. Tomek w rozmowie z jedną z naszych redaktorek przyznał, że ma dość Pauliny i jeszcze do żadnej ze znanych mu dziewczyn nie czuł takiej niechęci. Zgodził się opowiedzieć o tym doświadczeniu. Ma też prośbę – doradźcie mu, jak dać Paulinie do zrozumienia, że nie ma u niego szans. Jak na razie żadne słowa na nią nie działają.

- Ja i Paulina poznaliśmy się w pracy. Od początku dobrze się dogadywaliśmy. Spędzaliśmy razem przerwy i fajnie nam się współpracowało. Nasz kontakt nie ograniczał się tylko do pracy. Chodziliśmy też na piwo, ale zawsze w gronie innych pracowników. Nigdy nie patrzyłem na nią jak na kobietę. To nie mój typ. Jest fajna, ale trochę za dużo mówi, za głośno się śmieje i jest dominująca. W towarzystwie zawsze skupia na sobie uwagę.

Nie wiem, w którym momencie ona poczuła coś więcej. Nigdy niczego nie zauważyłem. Prawda wyszła na jaw podczas spotkania. Paulina powiedziała mi, że jak zwykle wybieramy się całą paczką na piwo. Chętnie na to przystałem. Gdy pojawiłem się na miejscu w wyznaczonym czasie, w lokalu zobaczyłem tylko Paulinę. Siedziała samotnie przy stoliku. Niczego nie podejrzewając, podszedłem do niej i przywitałem się. Powiedziała, że reszta dojdzie za jakiś czas. Zauważyłem, że jest nieswoja – lekko spięta, ale dalej żadne niepokojące przypuszczenia nie przychodziły mi do głowy.

Minęło pól godziny i zacząłem się niecierpliwić. Wtedy Paulina zaczęła mówić. Zaprosiła na piwo tylko mnie, bo chciała porozmawiać sam na sam. Długo zbierała się do tej rozmowy i zastanawiała, czy ją przeprowadzić, ale w końcu zadecydowała, że spróbuje. Potem wyznała, że zakochała się we mnie i nie potrafi dłużej milczeć.

Tomek był bardzo zaskoczony. Na początku myślał, że Paulina żartuje, ale okazało się, że nie.

- Najdelikatniej, jak potrafiłem powiedziałem, że nie odwzajemniam jej uczuć. Ona nic nie powiedziała tylko posmutniała. Poczułem się niezręcznie i wyszedłem pod byle pretekstem.

Paulina unikała mnie przez kilka następnych tygodni. Nie miałem nic przeciwko, ponieważ sam czułem się nieswojo ze świadomością, że ona się we mnie zakochała. Po tym czasie stopniowo odzywała się coraz częściej. Badała grunt do kolejnych podchodów.

Pewnego dnia wybiegła za mną po pracy i powiedziała, że idzie w tą samą stronę. Rozmawialiśmy i w pewnym momencie ona zapytała, czy kogoś mam. Zaprzeczyłem, a ona zaczęła dopytywać, jaki jest mój typ dziewczyny. Przeczuwając coś złego, odpowiedziałem. Wtedy Paulina wyznała, ze nadal mnie kocha i jest gotowa stać się dziewczyną, o jakiej marzę. Nie wiedziałem, co jej powiedzieć. W końcu rzekłem tylko, że to niemożliwe, że nigdy jej nie pokocham. Ona naciskała. Mówiła, że zrobi dla mnie wszystko i nigdy nie pożałuję, że się z nią związałem. Tylko jakimś cudem udało mi się od niej uwolnić. Od tamtej pory unikałem jej. Niestety ona coraz bardziej się do mnie garnęła. Nie potrafiła przyjąć odmownej wiadomości.

Paulina zaczęła szukać okazji do ciągłego przebywania z Tomkiem i często wysyłała mu SMS-y.

- Doszło nawet do tego, że poprosiła zaufaną kierowniczkę, aby ustaliła nam razem grafik. Nie mogłem w to uwierzyć. Czułem się osaczony. Paulina zachowywała się jak pies żebrzący o uczucie pana. W końcu nie mogłem tego wytrzymać i zmieniłem pracę.

Niestety Paulina nie daje mi spokoju. Co jakiś czas pisze, co u mnie słychać i próbuje wyciągnąć na piwo. Nie dociera do niej, że między nami do niczego nie dojdzie. W tym momencie już jej nie cierpię. Próbowałem wszystkiego. Odmownych odpowiedzi, nieodpisywania na wiadomości... Nie poddała się. Jak przemówić komuś takiemu do rozsądku? Najgorsze jest to, że ona wie, gdzie mieszkam i niedawno widziałem ją kilka razy w pobliżu swojego osiedla. Przypadek? Nie sądzę. Co za beznadziejna desperatka...

Tak wyglądają najbardziej pożądani single z aplikacji randkowej. Nie można im się oprzeć
Tak wyglądają najbardziej pożądani single z aplikacji randkowej. Nie można im się oprzeć - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (23)

Ocena: 5 / 5
POPIERAM (Ocena: 5) 07.08.2018 04:01
"gość (Ocena: 5) dzisiaj 05:20 Dziewczyno, która tutaj piszesz najwięcej komentarzy - przykro mi bardzo, ale jesteś chora psychicznie. Nie rozumiesz oczywistych rzeczy, przeinaczasz rzeczywistość, i masz obsesję na punkcie jakiegoś faceta. To co wypisujesz jest chore. Jak można nie rozumieć, że nie jesteś w czyimś typie? Po prostu nie jesteś i tyle. Zasuwaj po leki i na terapię. Znałam taką jedną, co już jest po 30stce dobrze i dalej nie rozumie, że jej były sprzed stu lat, nie porzuci dla niej rodziny... wariatka i przygłup."
odpowiedz
Ona (Ocena: 5) 07.08.2018 04:00
"skoro jest ładna i mądra to dlaczego nie zaiskrzyło? to czego szuka facet? litości!!!" Może NORMALNEJ dziewczyny, a nie namolnej idi.otki, która nie rozumie słowa "nie"? Poza tym, wiesz, co to znaczy "niezgodność charakterów?" Facet wyraźnie napisał - "Jest fajna, ale trochę za dużo mówi, za głośno się śmieje i jest dominująca. W towarzystwie zawsze skupia na sobie uwagę." widocznie woli skromne, ciche myszki, a nie gwiazdy, które zawsze chcą być pępkiem świata. Totalnie go rozumiem. Sama nigdy bym się nie umówiła z taką pustą gwiazdą, nie ważne jakby na pierwszy rzut oka była miła i ładna.
odpowiedz
best comment (Ocena: 5) 06.08.2018 12:02
"gość (Ocena: 5) dzisiaj 05:20 Dziewczyno, która tutaj piszesz najwięcej komentarzy - przykro mi bardzo, ale jesteś chora psychicznie. Nie rozumiesz oczywistych rzeczy, przeinaczasz rzeczywistość, i masz obsesję na punkcie jakiegoś faceta. To co wypisujesz jest chore. Jak można nie rozumieć, że nie jesteś w czyimś typie? Po prostu nie jesteś i tyle. Zasuwaj po leki i na terapię. Znałam taką jedną, co już jest po 30stce dobrze i dalej nie rozumie, że jej były sprzed stu lat, nie porzuci dla niej rodziny... wariatka i przygłup."
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 06.08.2018 05:20
Dziewczyno, która tutaj piszesz najwięcej komentarzy - przykro mi bardzo, ale jesteś chora psychicznie. Nie rozumiesz oczywistych rzeczy, przeinaczasz rzeczywistość, i masz obsesję na punkcie jakiegoś faceta. To co wypisujesz jest chore. Jak można nie rozumieć, że nie jesteś w czyimś typie? Po prostu nie jesteś i tyle. Zasuwaj po leki i na terapię. Znałam taką jedną, co już jest po 30stce dobrze i dalej nie rozumie, że jej były sprzed stu lat, nie porzuci dla niej rodziny... wariatka i przygłup.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 05.08.2018 23:18
A gość z 09:45 najwyraźniej nie była nigdy nieszczęśliwie zakochana, skoro p.erdoli takie kocopoły. Jak można być nieszczęśliwie zakochanym w wieku 27 lat ?! NORMALNIE. Po pierwsze wiek nie ma tu nic do rzeczy, po drugie, może to ty powinnaś dorosnąć, skoro nie pojmujesz tak prostej rzeczy jak nieodwzajemnionej przez kogoś miłości.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie