„Mój wielbiciel mnie prześladuje” (Przerażająca historia Patrycji)

Sytuacja wygląda poważnie.
„Mój wielbiciel mnie prześladuje” (Przerażająca historia Patrycji)
Fot. Unsplash.com
14.04.2018

Odrzucenie przez kobietę nie jest przyjemnym doświadczeniem dla żadnego mężczyzny, ale ich reakcje bywają różne. Jedni cierpią w milczeniu i starają się zapomnieć o adresacie swoich uczuć. Drudzy nie poddają się i próbują wymyślać coraz to nawe sposoby, aby zaimponować wybrance. Jest też typ mężczyzny, pragnący się zemścić. Faceci robią to na różne sposoby, począwszy od dziecinnych po takie, na które są paragrafy.

Zobacz także: Właśnie TU powinnaś szukać męża. Miłość jest naprawdę blisko...

Patrycja jakiś czas temu odrzuciła zaloty swojego znajomego. Jak twierdzi w rozmowie z jedną z naszych redaktorek, nigdy nie dała mu cienia nadziei. Zawsze traktowała Marcina wyłącznie jak dobrego kolegę. Mimo to, a może właśnie przez jej niedostępność, facet zafascynował się nią i próbował zdobyć jej uczucie. Patrycja odrzuciła każde jego zaproszenie na randkę. Ostatecznie doszło do nieprzyjemnej rozmowy. Od tamtej pory dziewczyna ma wrażenie, że Marcin próbuje się na niej zemścić.

Publikujemy jej wyznanie.

- Mam 27 lat i kilka razy byłam zakochana bez wzajemności, więc wiem, jak to jest. Jeżeli podobałam się jakiemuś mężczyźnie, a on mnie nie, zawsze delikatnie dawałam do zrozumienia, że nic z tego nie będzie. Podobnie było z Marcinem.

Poznaliśmy się w pracy. On został zatrudniony w tym samym dziale. Od piwa do piwa i imprezy do imprezy stawaliśmy się coraz lepszymi znajomymi. Zaufałam mu nawet na tyle, aby opowiedzieć o niektórych swoich problemach. Marcin okazał się doskonałym słuchaczem, a nawet doradzał mi. Wkrótce zauważyłam, że chyba wpadłam mu w oko.

facet mści się na mnie

Fot. unsplash.com

Widziałam to w jego wzroku oraz w różnych próbach zbliżenia się do mnie. Wychodził z propozycjami spotkań po pracy w większej grupie i ciągle starał się przebywać w moim towarzystwie. Dwa razy dostałam też przez kuriera czerwone róże, ale nie było podpisu, od kogo są. Sprawa wydała mi się tajemnicza, ale odgadłam, że za wszystkim stoi Marcin. Ponieważ nie widziałam go u swojego boku jako partnera życiowego, postanowiłam, że muszę ograniczyć nasze widzenia i dać wyraźnie do zrozumienia, że nic z tej znajomości nie będzie.

Jak na złość, Marcin stał się odważniejszy. Zaprosił Patrycję do kina. Dziewczyna wymówiła się brakiem czasu, ale mężczyzna był nieustępliwy. Kilka dni później ponowił zaproszenie i po raz kolejny został odrzucony. Trzecia próba również okazała się fiaskiem. Ponadto Patrycja zareagowała bardzo stanowczo.

Powiedziałam do niego „słuchaj Marcin, bardzo cię lubię i szanuję, ale jako kolegę. W przyszłości na pewno poznasz dziewczynę, która bardziej doceni twoje starania”. Wydaje mi się, że załatwiłam sprawę taktownie, ale on bardzo się obruszył. Nazwał mnie głupią i życzył, żebym czekała aż do śmierci na księcia z bajki.

Byłam bardzo poruszona jego słowami. Nigdy nie widziałam go w takim stanie. Wydał mi się nawet odrobinę agresywny. Podczas kilku miesięcy naszej znajomości zauważyłam tylko, że jest zakompleksiony i niechlujny. To między innymi przeważyło za tym, aby go odrzucić.

 

facet mści się na mnie

Fot. unsplash.com

Patrycja wkrótce zapomniała o wybuchu Marcina. W pracy starała się go unikać, a i on nie szukał okazji do kontaktu. Wkrótce o względy kobiety zaczął zabiegać inny pracownik.

- Łukasz został na jakiś czas wydelegowany do naszej firmy do pracy nad projektem. Tak się złożyło, że ja z nim współpracowałam. Spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu, także po godzinach i bardzo się polubiliśmy. Zaiskrzyło pomiędzy nami. Ponieważ takie rzeczy trudno jest ukryć przed innymi pracownikami, postanowiliśmy, że nie będziemy dawać pożywki dla plotek i oficjalnie przyznamy się do bycia razem. Wtedy w moje życie ponownie wkroczył Marcin.

Kobieta zauważyła, że znajomi z pracy dziwnie się na nią patrzą i szepczą po kątach. Okazało się, że były adorator rozpuszcza o niej plotki, wykorzystując też zasłyszane opowieści o jej problemach. Mówił m. in. o uwodzeniu pracowników i byciu łatwą. Wyjawił też sekret z jej przeszłości, że miała depresję i chodziła do psychologa.

- Stwierdziłam, że lepiej to przeczekać, ale pogłoski doszły do Łukasza. To wyglądało tak, jakby celowo miał usłyszeć o niektórych rzeczach, zwłaszcza tych nieprawdziwych. Na szczęście uwierzył mnie, a nie plotkom, które wyszły od Marcina.

Zobacz także: HIT SIECI: Mężczyzna oświadczył się swojej dziewczynie przez... krzyżówkę!

facet mści się na mnie

Fot. unsplash.com

Niestety to nie koniec. Atmosfera w pracy stała się beznadziejna. Niektórzy pracownicy odsunęli się ode mnie. Mam wrażenie, że Marcin nastawia przeciwko mnie ludzi. Już nie jestem zapraszana na wspólne piwo i nikt nie proponuje mi wyjścia na lunch. Kiedy wchodzę do pokoju, nagle wszyscy milczą. Łukasz już nie pracuje w mojej firmie, więc nie mam kogo zapytać, o co chodzi. Tutaj często ma miejsce rotacja pracowników. Wygląda na to, że tych dłuższych stażem Marcin okręcił sobie wokół palca, a potem robi to samo z nowymi pracownikami. Ja mam bardziej samodzilne stanowisko. Jemu łatwiej jest się kontaktować z innymi. Czuję się jak w potrzasku. Jak na razie nie mam żadnych dowodów, aby zgłosić jego zachowanie szefostwu.

Patrycja opowiada, że to nie wszystko.

- Dostaję głuche telefony z zastrzeżonego numeru. Niedawno ktoś przesłał mi też bukiet czarnych, sztucznych kwiatów w kartonie. Przestraszyłam się. Podejrzewam o wszystko Marcina, ale nic na niego nie mam. Jeżeli chodzi o Łukasza, to często wyjeżdża w delegacje i nie za bardzo mogę na niego liczyć.

Co mogę zrobić w takiej sytuacji? Czuję się zaszczuta.

Komentarze (10)

Ocena: 4.4 / 5
gość (Ocena: 5) 26.07.2018 14:46
Bardzo dobrze cię rozumiem mam podobną sytuację zwrocil na mnie uwagę syn szefa był w zwiazku ja na niegotelefon nie zwracalam uwagi bylam obojetna no ito zaczelo się rozpuszczanie plotek ,negatywne nastawianie innych pracowników ,namawianie do zlosliwosci ,zachowan agresywnych.w miedzyczasie on siesie ozenil ma dziecko ale co dziwne jego dreczenie przybralo na sile jestem bezsilna ,mam depresje
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 15.04.2018 09:39
Nawet gdy nie chodzi o miłość, a przecież nikt kto kocha nie jest agresywny wobec obiektu miłości, to od partnera wymaga się szacunku dla siebie, postępowania fair. Ktoś, kto zachowuje się w ten sposób nie ma tych wartości w sobie i pomyłką był wiązanie się z nim nawet na krótko. Dobrze jest się najpierw przekonać czy wybranek (wybranka) posiadają takie cechy i będą zdolni do zachowania się wobec nas w porządku, bez względu na to jak nam się ułoży - ponieważ w życiu mogą nas spotkać przeróżne sytuacje. Zadaję sobie ponadto pytanie gdzie w takich przypadkach jest pomoc policji - to przecież jest napastowanie i nękanie. 500+ to nie jest wystarczająca pomoc, jakiej oczekujemy od państwa.
odpowiedz
Anka (Ocena: 1) 14.04.2018 21:52
Nie żal się lala bo aqrat w podłości, msciwości i nie umiejętnosci pogodzenia sie z tym, ze ktos nie kocha akurat laski nie maja sobie rownych.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.04.2018 20:45
Utnij mu waca zacznie prześladować urologa
odpowiedz
vtdf (Ocena: 3) 14.04.2018 16:58
Eh kobito, nie wymawiasz się brakiem czasu, ale mówisz nie dziękuję. Od początku jak zauważyłaś, a co do reakcjiz najomych, to nawet nie wina tegoż Marcina. Ludzie w pewnych sytuacjach maja instynkty stadne, pracownicy znają Marcina jakoc złowieka spoko, dobrego w robiocie, któremu zalezało na babce, a ta mu kosza dała. I kto jest ten zły? Dodaj tylko, że do tej babki, w naszej klasie, zarywa chłopak z innej- reakcja typu "zdrajca" jest oczywista. I u dzieci w gimnazjum i w pracy.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo