Problem Michała: „Szukam żony. Powiem Wam, jakie kobiety nie mają u mnie szans”

Mężczyzna zarzuca kobietom roszczeniowość i brak samokrytycyzmu.
Problem Michała: „Szukam żony. Powiem Wam, jakie kobiety nie mają u mnie szans”
Fot. Unsplash
31.03.2018

Panuje przekonanie, że w dzisiejszych czasach mężczyźni nie chcą wchodzić w formalne związki. Krążą opinie, że nie interesuje ich stabilizacja, a jedynie życie na kocią łapę. Współcześni mężczyźni to nie ci sami męźczyźni co kiedyś, wypowiadają się niektóre kobiety.

Zobacz także: Szokujące wyznania kochanek: „Jego żona w ogóle mnie nie obchodzi”

Wiele z nich twierdzi, że przestali być również męscy. Nie potrafią zadbać o siebie, a co dopiero mówić o zapewnieniu rodzinie domu i utrzymaniu jej. Nasz rozmówca - Michał twierdzi, że to półprawda. Jego zdaniem kobiety też się zmieniły i to na gorsze.

Michał ma 30 lat i mieszka w Warszawie. Chciałby założyć rodzinę, ale nie może znaleźć odpowiedniej kandydatki. Twierdzi, że jego wymagania nie są wygórowane.

Mężczyzna zgodził się wypowiedzieć krótko na temat współczesnych kobiet w oparciu o swoje doświadczenia. Mówi, jakiej kobiety szuka, a jakie przedstawicielki płci przeciwnej nie mają u niego szans i dlaczego.

Oddajemy mu głos.

kandydatka na żonę

Fot. unsplash.com

Do opowiedzenia mojej historii skłoniło mnie to, co dzieje się z współczesnymi kobietami. Drogie dziewczyny, nie jest dobrze. Mój główny zarzut jest taki, że mało z siebie dajecie, a oczekujecie bardzo dużo. Trzeba mieć samej coś do zaoferowania, jeżeli wysuwa się pewne żądania w stosunku do mężczyzny. Podam przykład.

Niedawno poznałem dziewczynę. Piękna studentka, która pracuje. Niby idealna kandydatka na dziewczynę, ale to tylko pozory. Ta dziewczyna, nazwijmy ją Anią, jest typowym leserem. Chociaż skończyła 26 lat, ma kiepską pracę i nie robi wiele, aby to zmienić. Doszedłem do wniosku, że szuka bogatego gościa, a przynajmniej takiego, który dobrze się pod tym względem zapowiada. To prawda, że studiuje, ale olewa naukę. Sama mi się przyznała, że często nie ma jej na uczelni i chwaliła sie, jaka to z niej kombinatorka i farciara. Wiem, że nie uczy się. Poza tym ona co jakiś czas zmienia facetów. W ciągu roku miała aż trzech. Strach pomyśleć, ile miała ich wszystkich. Uciąłem z nią kontakt, bo zorientowałem się, jaka jest.

Michał opowiada o kolejnej dziewczynie, którą niedawno poznał.

- Druga wcale nie była lepsza. Co prawda ładna, z niezłą pracą i niezależna, ale kompletnie pusta. Dla niej liczyło się tylko przesiadywanie na Instagramie i zagraniczne wycieczki. Gdyby jeszcze chciała poznawać inne kultury i oglądać zabytki, zrozumiałbym. Ona jednak wybierała kraje, w których pobyt polegał na leżeniu przy hotelowym basenie. Poza tym była bardzo agresywna. Kiedy się nie zgadzaliśmy w jakiejś sprawie, krzyczała na mnie. Chociaż z wyglądu jest bardzo kobieca, jej zachowanie temu nie odpowiada.

kandydatka na żonę

Fot. unsplash.com

Oczywiście obie dziewczyny miały bardzo wygórowane oczekiwania. Jedna z nich (ta pierwsza) już na pierwszej randce próbowała dowiedzieć się, ile zarabiam. Nie spytała wprost, ale zadawała różne pytania, które do tego zmierzały.

Druga powiedziała, że oczekuje od swojego mężczyzny kwiatów bez okazji, romantycznych kolacji i ciągłej adoracji. Ja patrzyłem na jej zachowanie i nie wierzyłem własnym oczom. Nie mam nic przeciwko spełnianiu takich żądań, ale tylko dla kobiety, którą pokocham i która będzie tego warta.

Mężczyzna zauważył, że ogólnie współczesne kobiety mają wygórowane oczekiwania.

- One szukają zamożnych, wykształconych i kulturalnych mężczyzn. Najlepiej, aby nie miał zbyt bujnej przeszłości. Tymczasem same są leniwe, mają kiepskie prace i nie dążą do poprawy swojej sytuacji. O liczbie facetów, z którymi były, nie wspomnę. Mało tego, ich charakter jest okropny. To plotkary, często mściwe i oczerniające inne kobiety. Ich zainteresowania to głównie podróże, spotkania przy kawei, plotki i przesiadywanie na Instagramie. I takie kobiety chcą mieć partnerów na poziomie? Niech najpierw spojrzą na siebie.

Michał zapewnia, że coś sobą reprezentuje i ma pewne oczekiwania w stosunku do kandydatki na żonę.

- Skończyłem studia, mam mieszkanie i spłacam kredyt. Może nie jest duże, ale jest i na początek wystarczy. Mam stabilną pracę i bardzo dobrze zarabiam. Stać mnie na założenie rodziny. Nie palę, nie piję, nie imprezuję. Nie znoszę nieuczciwości i plotek. Pracuję też nad swoim charakterem. W wolnych chwilach najczęściej spaceruję, czytam albo chodzę na basen. Mam też grono znajomych, z którymi czasami wybieram się na piwo albo do kina. 

kandydatka na żonę

Fot. unsplash.com

Ja nie mówię, że jestem idealny i pozbawiony wad, bo oczywiście je mam, ale staram się z nimi walczyć w miarę możliwości. Poza tym wiem od innych, że jestem bardzo atrakcyjnym kandydatem na życiowego partnera. Wszyscy dziwią się, że nie mogę znaleźć dziewczyny.

Nie mam zamiaru wiązać się z nikim na siłę. Muszę się zakochać i ta dziewczyna musi być fajna, na poziomie. Jeżeli chodzi o wygląd, nie oczekuję cudów, a jedynie zadbania. Większą uwagę zwracam na charakter. Na pewno nie mają u mnie szans imprezowiczki z nałogami i leniwe kobiety, które szukają frajera, który będzie je utrzymywał. Niestety mam wrażenie, że współczesne kobiety zmieniły się na gorsze. Ja uważam, że mam podstawowe wymagania, a i tak trudno mi kogoś znaleźć. Od dwóch lat jestem sam. Prawda jest taka, że jesteście roszczeniowe dziewczyny, a same nie oferujecie mężczyźnie zbyt wiele. Rzecz jasna, nie mówię o wszystkich kobietach.

Czekam na wasze wypowiedzi. Zapewne poleje się na mnie hejt, ale co tam.

Co odpowiecie Michałowi?

Zobacz także: Imiona, które noszą wierni faceci. Sprawdź, czy imię Twojego jest na liście
 

Komentarze (41)

Ocena: 4.71 / 5
M (Ocena: 5) 10.08.2018 22:54
Ja powiem krótko. Trafiasz na takie kobiety, bo sam takie wybierasz, bądź takie przyciągasz :). Poszukaj tam gdzie nie pomyślał byś, by szukać, Zwróć uwagę na te na które uwagi nie zwracasz.
odpowiedz
Ehhhh (Ocena: 5) 04.08.2018 07:08
Przesyancie patrzec na kase i idealy-trzeba chciec-nikt dzis nie chce,wszyscy chca probowac-ilez mozna probowac? Im wiecej sie probuje tym gorzej potem. Nikt nie zaspokoi waszych wymagan,traktujecie ludzi jak rzeczy-ma mnie zabawiac,rozsmieszac itd-bo ma moec pasje i byc inteligentny-czlowiek to nie program podrozniczy ani przyrodniczy. Coraz mniej czasu spedzamy ze sobą. Wymagamy zeby nas podziwiano,uwazamy sie za niewiadomo co-ze mozemy ocenic w ogole kogos,a ktos moze byc w takim momencie zycia,ze jest troche zagubiony, moze trzeba mu wskazac troche droge lub przeczekac-poznac kogos-to trzeba paru lat z kims. Za duzo pozorów i wymagan-za mało autokrytyki i zgody na to co jest,co daje zycie i los. Chcesz uderzyc psa-kij zawsze sie znajdzie. Otworzcie sie na innych zamiast krytykowac. W barze nie poznasz nikogo. Próbuj na ulicy,w pracy,na wakacjach, załóz grupę dla samotnych.
odpowiedz
Eeeeh (Ocena: 5) 04.08.2018 06:52
Za duze wymagania po obu stronach. Czasy marzycieli-kogo obchodzi jaką kto ma pasję czy talent, jezeli za chwilę moze jej juz nie mieć lub poświęci jej całe swoje zycie i nie będzie miał czasu dla rodziny? Szuka się partnera do tańca i rozanca-juz gotowego ale rodzine trzeba sobie stworzyc i więź-trzeba wspólnie wypracowac kompromisy lub poprostu wytrzymac razem. Kazda pasja kosztuje czas i pieniądze, nie zawsze sa warunki do realizacji, kazdy sport to kontuzje i wielogodzinne treningi. Za duzo ludzi poznajemy i z tego kolazu sklejamy czlowieka idealnego-nie ma takich ludzi. Kiedy jest rodzina to nie ma czasu na pasje-trzeba z wielu rzeczy zrezygnowac,a nie się bawic-proza zycia,praca,zakupy,rachunki i dom. Kazdy mowi o zaletach ale nikt nie mysli jakie wady moze zaakceptowac. Kiedys sie nad tym nie zastanawiano. Od kobiet wymaga sie zeby byly piekne i zadbane jak z kolorowych gazet-ale kosmetyczka i fryzjer kosztują. Za duzo ludzie dzis piją i sie bawią,mysla,ze za kazdym rogiem czeka cos lepszego,za szybko łóżko. Filmy dają nam fałszywy obraz,trzeba zagryzc zęby i zaakceptowac wiele rzeczy-mit 2 połówki,ludzie są samotni i im odbija. Związki nie są w modzie,wiernosc nie jest w modzie. Kazdy pokazuje palcem na drugiego ale nie mysli jak nierealne oczekiwania ma. Wszystko na chwilę a czas leci. Niewazne z kim sie zwiazesz-kazdy sie nadaje-tylko przesyan patrzec tak krytycznie.
odpowiedz
Iga (Ocena: 5) 12.07.2018 03:00
Trudny temat i zastanawiam się z czego wynika. Nie zgodzę się z tym, że współczesne dziewczyny są gorsze od swych starszych poprzedniczek, tak samo jak nie zgodzę się z tym, że współcześni mężczyźni są beznadziejni. Być może czasy narzucają pewne modele zachowania, fakt, ale zawsze byli ludzie na poziomie i tacy, którzy mieli innych za nic. Tak jest również obecnie: są ludzie empatyczni, twórczy, kochający i cwaniaki, szukający łatwego życia bez włożenia doń własnego wysiłku. Znam wspaniałe dziewczyny, które są wykształcone, są utalentowane, mają prace, pasję, są szczere, mądre i empatyczne. Są same i szukają mężczyzny, który także miałby swoje zainteresowania, marzenia, pasje, który miałby stabilność życiową i rozsądnie patrzył na świat. Którego mogłyby podziwiać za jakiś talent. Dlaczego nie mogą się odnaleźć? Moja znajoma ma dość specyficzną teorię na ten temat: "Na tym świecie mogą trwać jedynie idioci, bo dobrych ludzi konstrukcja tego świata przytłacza, dlatego oni rozmnażają się w stopniu minimalnym, albo wcale. Prym wiodą natomiast cwaniaki, roszczeniowcy i zwyczajni głupcy. " Może to jest klucz do powyższego tematu ;-)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 09.07.2018 22:18
Hmmm każdy kij ma dwa konce. Ja żyłem z Ferdynanda kiepskim przez ileś lat licząc na to, że facet się ogarnie i w końcu znajdzie pracę choć taka, żeby zarobić na siebie i na połowę kosztów utrzymania dziecka. Jak mi przyszły wyroki z sądu, że komornicy chciał wejść na moje wynagrodzenie, ale sąd oddalił pozew (nikt mnie na te rozprawę nie zaprosil) to nie wytrzymałam już długo. Miałam dość utrzymywania lenia, który miał jeszcze w dodatku kilkumiesieczny epizod z kochanką. Ale nie piszę "po internetach" że szukam męża który coś soba reprezentuje i zarabia, bo by mnie zaraz ukamieniowali, że jestem materialstką. Nie szukam męża. Radzę sobie sama z dzieckiem mimo, że eks od lat alimentów nie płaci, poza kilkoma sporadycznymi wpłatami. Mam ciut ponad 40 lat i zawstydze umiejętnościami niejednego faceta, naprawie sobie pralkę, zrobię gladzie, wylewke i nawet płytki położę. Czego nie dam rady zrobic sama, bo nie podniose wiecej, niz prawie połowę tego, co sama waze, to zapłacę tragarzowi. Nie potrzebuje faceta. Piszę to szczerze. Nie potrzebuje i nie chcę. W mojej grupie wiekowej można mnie uznać za atrakcyjną kobietę. Ale jestem materialistką i nie chce już z moich dochodów utrzymywać kolejnego lenia. Bogatszego ode mnie mezczyzny też nie chcę, żeby mi przysłowiowych wacików nie wypominał. Jakby nie patrzeć, z każdej strony chodzi o kasę.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo