„Kocham żonatego faceta”

Klaudia marzy o związku z facetem, który już ma rodzinę.
„Kocham żonatego faceta”
Fot. iStock
29.03.2018

Są ludzie, którzy źle postępują nawet wtedy, gdy mają tego świadomość. Często dzieje się tak pod wpływem emocji. Przykładem, który doskonale to obrazuje, jest zdrada życiowego partnera. Nierzadko dochodzi do sytuacji, że pomimo bycia w szczęśliwym związku, na horyzoncie pojawia się inna osoba, która wzbudza silne uczucie. Nie wszyscy są w stanie mu oprzeć. Niektórzy podążają za głosem serca i palą za sobą wszystkie mosty. Inni wygrywają z tą pokusą i postępują honorowo, zostając przy boku drugiej połówki.

Klaudia niedawno poznała mężczyznę, którego pokochała całym sercem. On odwzajemnia jej uczucie. Niestety ten mężczyzna jest żonaty. Paweł, bo tak ma na imię, wyznał Klaudii, że nie wie, co z tym zrobi. Ona sama miota się pomiędzy uczuciem a pragnieniem serca. W mailu do naszej redakcji pyta się, czy może rozbić związek małżeński, jeżeli wie, że pomiędzy małżonkami nie układa się dobrze.

- Mam 32 lata i kompletny brak szczęścia w miłości. Zawsze tak było i chyba już zawsze tak będzie. Przez chwilę myślałam, że właśnie nadszedł moment, gdy los się ode mnie odwrócił, ale znowu się przeliczyłam.

Pawła poznałam w banku. Brałam kredyt na mieszkanie i on się mną zajmował. Ponieważ wydawał mi się uczciwy, taki ludzki i naprawdę zainteresowany tym, abym wyszła dobrze na całej operacji, zaprosiłam go na kawę. Chciałam jeszcze raz wszystko rozważyć. Nie myślałam o nim w ogóle jak o mężczyźnie, ale kilka dni później on zadzwonił do mnie i zaproponował wspólny lunch. Nie powiedział, o co dokładnie chodzi. Zgodziłam się. Odmowa wydawała mi się nietaktem, bo bardzo mi pomógł z tym kredytem.

Zobacz także: Historia Renaty: „Wyszłam za mąż bez miłości. Żałuję, bo ostatnio poznałam innego faceta”

nieszczęśliwa miłość

Fot. unsplash.com

Z czasem Klaudia i Paweł zaprzyjaźnili się. Nadawali na tych samych falach.

- Nie wiem, kiedy się w nim zakochałam. Myślę, że ten stan trwa już od jakiegoś czasu, ale do niczego nie przyznawałam się, nawet sama przed sobą. On pierwszy zdobył się na wyznanie. Kilka dni temu powiedział, że mnie kocha, ale będzie walczył z tym uczuciem, bo ma żonę. Zapytał, czy ja też coś do niego czuję i potwierdziłam, że tak. To było kilka dni temu. Od tamtej pory ani ja, ani on nie odzywamy się do siebie. Bardzo cierpię.

Kobieta twierdzi, że chociaż ma świadomość złego postępowania, kusi ją, aby związać się z Pawłem. Na swoje usprawiedliwienie ma zachowanie jego żony.

- Żona Pawła nie jest dla niego dobra. Po pierwsze nie chce mieć dzieci, o których on bardzo marzy. Po drugie źle go traktuje. Często wyjeżdża gdzieś ze znajomymi, a on siedzi sam w domu. Nie wita go, gdy wraca z pracy, nie za bardzo chce spędzać z nim czas, ale za to dużo wymaga. Paweł dużo mi o niej opowiadał. Twierdzi, że już jej nie kocha i gdyby mógł jeszcze raz podjąć decyzję o małżeństwie, nigdy by się na nie nie zdecydował.

Paweł powiedział, że od razu wpadłam mu w oko i z ochotą przystał na moje zaproszenie na kawę. Od lat czuje się bardzo samotny. W Polsce ma tylko kilkoro przyjaciół, a jego cała rodzina mieszka w Niemczech. Paweł widuje ich rzadko.

nieszczęśliwa miłość

Fot. unsplash.com

Mężczyzna zdradził też Klaudii, że nie szukał wrażeń, kiedy myślał o spotykaniu się z nią. Chciał mieć przyjaciółkę, a bardzo szybko odkrył, że są do siebie podobni z charakteru. Nie podejrzewał, że sprawy zajdą tak daleko. Ona sama też nie. Na początku traktowała go niczym przyjaciela, ponieważ już na pierwszym spotkaniu wypłynął temat żony.

Kobieta i mężczyzna nigdy nie skonsumowali tego uczucia. Mało tego, nawet się nie pocałowali.

- Na spotkaniu, podczas którego wyznaliśmy sobie uczucie, ustaliliśmy, że musimy z nim walczyć. Chociaż czułam ogromny ból w sercu, uznałam, że to faktycznie będzie najlepsze rozwiązanie. Teraz, po kilku dniach, mam jednak nadzieję, że Paweł zadzwoni. Kusi mnie też, aby odezwać się do niego pierwsza.

Jestem przyzwyczajona do braku szczęścia w miłości, ale chyba jak większość kobiet, skrycie o niej marzę. Kiedy Paweł wyznawał mi miłość, czułam się niczym najszczęśliwsza kobieta na świecie. I przez chwilę wierzyłam, że wszystko jest możliwe. Ale po kilkunastu sekundach obudziłam się z tego snu.

Zobacz także: Usłyszała, że nie zasługuje na swojego męża, bo jest dla niego... za gruba

nieszczęśliwa miłość

Fot. unsplash.com

Najbardziej boli mnie, że takie niedobre kobiety jak żona Pawła mają takich fajnych mężczyzn i ich nie doceniają. Tymczasem znam mnóstwo świetnych kobiet, które są samotne i nie mogą trafić na tego jedynego. Ja jestem jedną z nich. Gdybym miała tak świetnego męża jak Paweł, dbałabym o niego pod każdym względem.

Klaudia przyznaje, że kilka razy już miała do niego dzwonić, ale za każdym razem rezygnowała.

- W cichości ducha marzę, że on się wkrótce odezwie. Trochę się też tego boję, bo trzeba będzie podjąć jakąś decyzję. Mam też ochotę sama do niego zadzwonić. Wymyśliłam, że powiem mu, żebyśmy spotykali się na starych zasadach, chociaż doskonale wiem, że jeżeli zaczniemy się spotykać, dojdzie do romansu.

Miotam się raz w jedną stronę, a raz w drugą. Ciągle też myślę o tym, że żona Pawła nie dba o niego i prawdopodobnie nie kocha. Tak jak on jej.

Klaudia pyta się na koniec, czy popełni wielkie zło, jeżeli zdecyduje się na romans z Pawłem, a on po jakimś czasie porzuci dla niej żonę.
 

Komentarze (22)

Ocena: 4.64 / 5
gość (Ocena: 5) 30.03.2018 11:30
Po pierwsze nie wiadomo jakim on jest mężem. Po ślubie może być całkiem inną osobą niż jest teraz. Po drugie nie wiadomo jaka jest jego żona, przecież jej nie poznałaś. Po trzecie skoro jej nie kocha, a nie mają dzieci to nie rozumiem co za problem wziąć rozwód. Tyle, że jemu chodzi o to by mieć żonę i kochankę.
odpowiedz
facepalm (Ocena: 5) 30.03.2018 08:35
Kolejna naiwna. Standardowy kit, żeby mieć kochankę jak najdłużej. Tragedia jak taka zostanie wymieniona na kolejną i zgodzi się z tobą spotykać. Wiecznie będzie wzdychać do takiego lowelasa.
odpowiedz
Tog (Ocena: 1) 29.03.2018 19:53
Dla mnie naciągane. Albo cwaniak - podrywacz, albo autentyczny. Skłaniam się ku temu, że jest to zagrywka taktyczna. Ale jeżeli historia jest autentyczna to może się starać o rozwód kościelny - przesłanką jest niechęć posiadania dzieci. Bardziej jest to unieważnienie małżeństwa niż rozwód.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 29.03.2018 17:44
Jak dla mnie to troche naciagane. Po kilku rozmowach stwierdzili, ze sie kochaja? I tak rozsadnie nawet sie nie pocalowali? O nie. Milosc nie jest rozsadna. Jest gwaltowna, namietna i samolubna. Nie wierze, ze przez mysl o "wrednej" zonie nie pocalowal kobiety, ktora pokochal. Moze i to zauroczenie, ale napewno nie milosc.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 29.03.2018 14:11
Skąd wiesz że on mówi prawdę? Koleżanka miała romans z żonatym, przedstawiał wszystko tak że z żoną nic go już nie łączy, że ona go zdradziła a mieszkają razem tylko ze względu na dzieci. Nawet namawiał koleżankę na wspólne dziecko. Jak się później okazało nie była ona pierwszą jego kochanką, jak przyszło co do czego koleś wrócił szybko do żony i udawał że nic nie było. Tacy są faceci. A jeżeli mimo wszystko chcesz zaryzykować znajomość z nim to powiedz żeby się rozwiódł, wystarczy czy złoży papiery do sądu i wtedy droga wolna planujcie wspólna przyszłość. Jeżeli tego nie zrobi to zwyczajnie ściemnia i nie warto tracić na niego czasu.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo