Czy po zdradzie można odbudować związek?

Zdrada jest jak trzęsienie ziemi. Choć niszczy wszystko, bywa, że można po niej dalej żyć. Tylko jak?
Czy po zdradzie można odbudować związek?
Fot. Thinkstock
31.03.2018

Zaczyna się niepozornie, od ukradkowego spojrzenia, pierwszego uśmiechu, kieliszka alkoholu. Wiele osób na tym poprzestaje. Wiele – nie. Gdy puszczają hamulce, a kobieta i mężczyzna lgną do siebie jak magnes, wydaje się, że jest wspaniale. Niestety, przez chwilę. Zdrada ma daleko idące i bardzo poważne konsekwencje dla związku. Prowadzi do rozwodów i sądowych batalii o dzieci. Bo niektórzy zdrady nie potrafią wybaczyć.

Zobacz także: Historia Renaty: „Wyszłam za mąż bez miłości. Żałuję, bo ostatnio poznałam innego faceta”

Choć zdrada może się wydawać końcem świata, niektórzy próbują się jednak po niej pozbierać. „Zawsze mi się wydawało, że gdybym odkryła, że mój facet ma romans, to byłby koniec. Spotkało mnie to. Siódmy, podobno kryzysowy rok, niepewność, co do wspólnej przyszłości, do tego problemy z pieniędzmi i moje naciski, żeby pójść o krok dalej. Zdradził. Przyznał się od razu, klęczał, płakał, błagał o wybaczenie. I co? Ja, taka twardzielka, wielka przeciwniczka odbudowywania związku po zdradzie, dałam mu drugą szansę. Wykorzystał ją. Jesteśmy już po ślubie” – opowiada Agnieszka, lat 34 (imię zostało zmienione).

Czy zawsze jest jak u Agnieszki? Czy każdy niewierny partner zasługuje na drugą szansę? Komu się ona należy, a komu nie? Jak wygląda związek po zdradzie i czy może być jak dawniej?

Zacznijmy od końca. Nie, po zdradzie raczej nie będzie jak dawniej. Potwierdzają to wypowiedzi zdradzonych i zdradzających oraz psychologów. Steven D. Solomon i Lorie J. Teagno w poradniku „Życie po zdradzie. Jak poradzić sobie z niewiernością” (Sensus 2007) piszą, że zdradzić można z różnych powodów: np. ze strachu, samotności, gniewu. Tylko co dalej? By ruszyć do przodu, musicie prześwietlić swoją relację. W tym celu trzeba ustalić, w którym stadium znajduje się wasz związek.

Według Solomona i Teagno może być to jedna z czterech faz:
•    Słodka symbioza – wczesna część związku charakteryzująca się podobieństwami pomiędzy partnerami. Tzw. miesiąc miodowy (choć może oczywiście trwać dłużej niż miesiąc).
•    Gorzka symbioza – ta zmiana związana jest z narastającą świadomością różnic pomiędzy wami i doświadczaniem rozczarowania bądź rozwiania złudzeń. Wymaga, abyście wprost rozmawiali o swoich uczuciach, inaczej zaczną się problemy.
•    Różnicowanie – zaczynacie odzyskiwać poczucie własnej odrębności i jesteście w stanie zaakceptować partnera takim, jakim jest, z jego mocnymi i słabymi stronami.
•    Współdziałanie – stadium, w którym jesteście w stanie poruszać się tam i z powrotem pomiędzy interesami waszymi oraz waszego związku.

Związki poddane stresowi, a czymś takim bez wątpienia jest doświadczenie zdrady, cofają się zazwyczaj do stadium gorzkiej symbiozy. Jeśli jednak z tym stresem sobie poradzicie, wasz związek ma szansę wrócić na wyższy poziom funkcjonowania. Zanim jednak do tego dojdzie, jest co najmniej kilka kroków, które powinniście wykonać.

zdrada

Fot. Thinkstock

Zastanówcie się, dlaczego doszło do zdrady
Jeśli postanowicie dać sobie drugą szansę, poddajcie ten wyjątkowo przykry incydent dokładnej wiwisekcji. Ogromnym błędem, który mógłby boleśnie odbić się na związku, byłoby puszczenie wszystkiego w niepamięć, uznanie sytuacji za niebyłą. Tak, rozmowa o zdradzie to jedna z trudniejszych prób dla relacji, ale jest ona niezbędna. I nie chodzi o szczegóły, gdzie i w jaki sposób do tego doszło. Chodzi o ustalenie, co pchnęło partnera do zdrady. Czego nie znalazł w związku, że musiał szukać tego poza relacją? Dlaczego pozwolił, by puściły mu hamulce? Z czym nie dał sobie rady? To podstawa, by zrozumieć, nad czym trzeba pracować.

Zastanówcie się, czy chcecie dać sobie szansę
Dla jednych zdrada jest niewybaczalna – i żadne kredyty, małżeństwo czy dzieci nie są w stanie tego zmienić. Inni z powodu zdrady cierpią, ale kierują się tzw. dobrem wyższym (np. nie chcą rozbijać rodziny), więc próbują żyć dalej. Jeśli zdrada dotyczy waszego związku, naprawdę trzeba się zastanowić, co z tym zrobić. Nie można liczyć, że sprawa rozejdzie się po kościach. Przy takim podejściu ktoś na pewno będzie cierpiał. Ze zdradą trzeba się rozliczyć – szczególnie gdy ma się ambicje odbudowania związku.

Spędźcie trochę czasu osobno
Potrzebujecie teraz czasu, żeby ochłonąć, wszystko uporządkować, wyciągnąć wnioski i zdecydować, co będzie dalej. Jeśli nie macie dzieci, ale mieszkacie razem, niech jedno z was pomyśli o wyprowadzce. Jeśli pracujecie razem – o wzięciu krótkiego urlopu. Ten czas rozłąki nie będzie łatwy dla nikogo, ale spróbuje was zbliżyć do odpowiedzi na pytanie, czy chcecie jeszcze być razem.

Nie proście o radę
Zwrócenie się po radę do zaufanej osoby może się wydawać zupełnie naturalne. Uważaj jednak – każdy związek jest inny i jednej sytuacji nie można porównać do drugiej. To tak jak z imieniem dla dziecka. Gdy zapytasz dwie koleżanki, czy imię Karol jest ładne, od jednej usłyszysz, że bardzo, a od drugiej, że nie. Osoba, której się zwierzysz, może udzielić ci rady, o którą będziesz miała do niej żal. Tylko ty wiesz, jakie towarzyszą ci emocje, czy jesteś w stanie spróbować odbudować związek itp. Możesz natomiast spróbować się komuś zwierzyć, żeby zrzucić z siebie choćby część ciężaru. Ale nie pytaj, co masz zrobić.

zdrada

Fot. Thinkstock

Naprawcie usterkę
To znaczy wyeliminujcie przyczynę niewierności partnera. Jeśli ma wam się udać po tak trudnym doświadczeniu, musicie gruntownie przeanalizować wasz związek i ustalić, co pchnęło partnera do zdrady – a potem usunąć przyczynę. Oboje będziecie musieli potem trzymać się waszych ustaleń i wywiązywać z obietnic. To wszystko służy odbudowaniu nadszarpniętego zaufania.

Rozważcie terapię
Terapia par uratowała niejeden związek. Wciąż jednak wiele par jej unika – nie chcą prać brudów przed obcą osobą, wyciągać trupów z szafy, wstydzą się albo nie wierzą, że terapia może pomóc. A jednak może. Jeśli twój partner ma opory, zaproponuj, że najpierw pójdziecie raz i dopiero potem zdecydujecie, czy chcecie kontynuować. Terapeuta nie zna was, jest osobą bezstronną, dzięki czemu widzi dużo więcej. Pamiętajcie, że nikogo nie będzie oceniał.

Dajcie sobie czas
Odbudowywanie związku po zdradzie to proces. Długotrwały, często wycieńczający psychicznie, a nierzadko i fizycznie. Proces wyboisty – będą wzloty i upadki. Jeśli jednak oboje zdecydujecie, że chcecie pracować nad związkiem (a będzie to ciężka praca) i patrzeć do przodu, a nie w przeszłość, jest szansa, że uda wam się wyjść z tego potrzasku obronną ręką.

RAF

Polecane wideo

Komentarze (7)

Ocena: 3.86 / 5
gość (Ocena: 5) 31.03.2018 17:27
jeśli zdradził to nie kocha... po co mi ktoś kto mnie nie kocha?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 31.03.2018 14:45
Można, ale nie warto, bo to się powtórzy. Wiem z doświadczenia
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 31.03.2018 09:54
Można o ile ktoś szczerze żałuje.
zobacz odpowiedzi (2)
gość (Ocena: 1) 31.03.2018 06:17
"Czy po zdradzie można odbudować związek?" Tak o ile ktoś lubi kiepskie horrory.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie