Historia Piotra: „Kilka miesięcy temu miałem zamiar się oświadczyć, a dziś myślę o rozstaniu”

Mężczyzna twierdzi, że dziewczyna o niego nie dba. Nie gotuje obiadów i nie sprząta domu.
Historia Piotra: „Kilka miesięcy temu miałem zamiar się oświadczyć, a dziś myślę o rozstaniu”
Fot. iStock
13.03.2018

Niektóre kobiety nie wyobrażają sobie, żeby nie pracować, ale są też takie, które chętnie odrzuciłyby równouprawnienie i wróciły do starego systemu. Nie mają nic przeciwko temu, aby mężczyzna je utrzymywał, a wręcz oczekują tego. Na życiowych partnerów szukają sobie facetów, którzy godzą się finansować ich potrzeby.

Wśród tych kobiet można spotkać zarówno tradycjonalistki, jak i leniwe dziewczyny. Te pierwsze pragną poświęcić się wychowaniu dzieci i zapewnieniu rodzinie prawdziwego domowego ogniska. Nie można im nic zarzucić, jeżeli rzeczywiście chodzi o to, że dobro bliskich stawiają na pierwszym miejscu. Faktycznie trudno jest pogodzić rolę żony, matki i pracownicy. Przeważnie coś lub ktoś musi ucierpieć. Zazwyczaj są to dzieci. Ze względu na nie niektórzy mężczyźni nie mają nic przeciwko i wręcz pragną, że wybranka zajęła się domem i potomkami.

Trzeba jednak odróżnić typ tradycjonalistki od leniwej, roszczeniowej panny, która szuka naiwnego mężczyzny. Ona oczekuje od niego, że będzie ją utrzymywał. Najbardziej bezczelne osoby żądają nawet tego, aby pomimo pracy zawodowej facet pomagał jeszcze w obowiązkach domowych. Tymczasem same przez większość dnia leżą i pachną.

Piotr ma podejrzenia, że jego aktualna partnerka jest typem leniwej dziewczyny. Mężczyzna stopnio traci do niej cierpliwość. Na tym forum pragnie się was spytać, czy warto tkwić w związku z leniwą panną bez ambicji. Prosi was o obiektywizm.

Zobacz także: 10 poważnych znaków, że on już nie chce z Tobą być

leniwa partnerka

Fot. unsplash.com

- Z Kaliną jestem od dwóch lat. Razem mieszkamy ponad rok. Zaproponowałem jej, aby przeprowadziła się do mojej kawalerki. Nigdy nie miałem zamiaru wymagać od swojej życiowej partnerki, aby pracowała. Wyjątkiem byłaby trudna sytuacja finansowa. Na szczęście ja na razie zarabiam bardzo dobrze. Poza tym mam kawalerkę po dziadkach, więc obyło się bez kredytu. Dlatego powiedziałem Kalinie, że jak chce, może rzucić pracę. Przystała na to z ochotą.

Wcześniej Kalina pracowała w jednym z ośrodków pomocy społecznej. Skończyła socjologię. Nie zarabiała zbyt wiele, więc sądziłem, że może uznała pracę za takie grosze za bezsensowną. W każdym razie za bardzo w to nie wnikałem. Oczekiwałem jednak, że zajmie się mieszkaniem i posiłkami.

Piotr opisuje, jak wygląda życie z Kaliną.

- Ja wychodzę z domu przed 7. Kalina zawsze wtedy śpi. Sam przygotowuję sobie śniadanie i jedzenie do pracy. Kiedy wracam, przeważnie zastaję ją oglądającą seriale. Kalina jest fanką „Wspaniałego stulenia”. Czasami siedzi na Facebooku, czyta jakieś gazety albo przyjmuje koleżanki. Zdarzają się też przypadki, że... jeszcze śpi. Też nie mogłem w to uwierzyć, kiedy po raz pierwszy po powrocie z pracy zastałem ją w łóżku. Pracuję zazwyczaj po 8-10 godzin dziennie. Musicie więc sobie wyobrazić moje zdumienie... To nie był jednorazowy przypadek. Kalina tłumaczy się, że wstaje na kilka godzin, je coś, sprząta, a potem znowu się kładzie. Pytałem się jej, czy dobrze się czuje, jest zdrowa, itd. Zaprzeczała, że dzieje się z nią coś złego.

leniwa partnerka

Fot. unsplash.com

Piotr podejrzewał, że może Kalina ma depresję. Postanowił to sprawdzić. Okazało się, że kobieta zawsze czuje niechęć, gdy ma coś zrobić w domu, ale rozpiera ją entuzjazm i energia, gdy Piotr proponuje wspólne wyjście. Jakiś czas temu zapytał też ją otwarcie, czy może nie poszłaby do psychologa, ale wtedy go wyśmiała. Piotr podejrzewa więc, że jednak trafiła mu się leniwa partnerka.

- Prawdę powiedziawszy rzadko kiedy jest posprzątane. Kalina nic nie robi całymi dniami, więc chciałbym, żeby chociaż o to zadbała. Ja sam też sprzątam. Zawsze w sobotę dzielimy się obowiązkami.

Co do gotowania, Kalina robi to raz na dwa dni. Przeważnie gotuje jakąś zupę. Czasami smaży kotlety i zamraża je. Potem przez kilka dni jem to samo. Ciężko pracuję i uważam, że mogłaby się bardziej postarać. Przecież przygotowanie świeżego posiłku nie zajmuje dużo czasu. A zakupy zawsze robię ja. Często wyrzucam też śmieci i prasuję część swoich rzeczy. Dlatego czuję się wykorzystywany. Myślę, że Kalina nie poświęca na codzienne obowiązki więcej niż 1,5 godziny. Przez resztę czasu zwyczajnie próżnuje.

Mężczyzna miał zamiar poprosić ją o rękę, ale teraz się waha.

- Sam robię karierę w korporacji, więc perspektywa roszczeniwoej, leniwej kobiety u boku nie jest zbyt zachęcająca. A co będzie, gdy na świat przyjdą dzieci?

leniwa partnerka

Fot. unsplash.com

Poza tym chciałbym, żeby Kalina trochę popracowała nad swoim rozwojem. Mogłaby na przykład iść na kurs językowy. Pokryłbym wszystkie koszty. Byłoby fajnie, gdyby zaczęła też ćwiczyć. Od jakiegoś czasu jej ciało nie wygląda zbyt apetycznie. Ale to chyba nic dziwnego, skoro spędza tyle czasu przed telewizorem i laptopem.

W mojej pracy zdarzają się okazje, gdy trzeba pokazać się z partnerką. Prawdę powiedziawszy wstyd byłoby mi przyprowadzić Kalinę. Ona nie ma żadnych aspiracji poza oglądaniem seriali, chociaż ma dopiero 27 lat. Kariera stoi przed nią otworem. Dziewczyny kolegów pracują, rozwijają się, a oprócz tego zajmują się domem i dziećmi. A moja Kalina? Szkoda gadać.

Jeszcze kilka miesięcy temu miałem zamiar się jej oświadczyć, a dziś myślę o rozstaniu. Nie chcę jednak tego robić pochopnie. Potrzebuję szczerej opinii na temat Kaliny. Znajomi mi nie pomogą, bo wstydzę się im powiedzieć, jak wygląda nasza codzienność. Obawiam się, że jestem typowym frajerem, który pozwala się wykorzystywać.

Dziewczyny powiedzcie szczerze, co powiniem zrobić z Kaliną.

Co doradzicie Piotrowi?

Zobacz także: Pierścionek zaręczynowy to przeżytek. Teraz faceci oświadczają się...

 

Polecane wideo

Komentarze (50)

Ocena: 4.76 / 5
gość (Ocena: 5) 19.06.2018 22:51
Zaproponowałeś żeby rzuciła pracę i oczekiwałeś, że zajmie się domem i tobą. No właśnie, oczekiwałeś. A czy na ten temat w ogóle rozmawiałeś? Czy wspólnie to ustaliliście? Czy ona wie czego ty oczekujesz? Jeśli nie to sorki. Sam jesteś sobie winien. Może ona nie widzi się w roli służącej, kucharki i sprzątaczki tylko kobiety do towarzystwa.
odpowiedz
Klaudia (Ocena: 5) 04.04.2018 15:43
Wychodowales sobie pasozyta kolego! Daj sobie spokoj z taka dziewucha... Nygus i opierdalacz, nic wiecej. Pani wygodnicka
odpowiedz
xx (Ocena: 3) 20.03.2018 12:49
rzuć ją. koniec darmozjada !
odpowiedz
Józek (Ocena: 5) 17.03.2018 18:17
Wypierdol szmatę!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 14.03.2018 12:16
No i tak to jest jak baby sie calkowicie podporzadkowuja facetowi. Ten jej kazal rzucic robote, od razu rzucila. Teraz on ja rzuci a ta zostanie z lapa w nocniku. Frajerzy
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie