„Nie zgadniecie, kto mnie regularnie okrada. Ja sama nie mogę w to uwierzyć!”

Mężczyźni mogą ranić na wiele sposobów, a jednym z nich jest okradanie kobiety.
„Nie zgadniecie, kto mnie regularnie okrada. Ja sama nie mogę w to uwierzyć!”
Fot. Unspash.com
17.12.2017

Mężczyzna bywa draniem na wiele sposobów. Może zniszczyć życie kobiety zdradami, nałogami, przemocą, a nawet... okradaniem.

Nie tylko osoby płci żeńskiej mają materialistyczne podejście do relacji partnerskich. Faceci również wiążą się z dziewczynami dla pieniędzy. Wyciągają je na litość i słodkie oczy albo biorą bez pytania. Bardzo ciekawe jest to, że wiele partnerek nie reaguje i przymyka oczy, gdy kwoty są małe. Kobiety mówią, że nie wiedzą, jak o tym rozmawiać, a poza tym nadal kochają swoich mężczyzn. Dlatego wolą udawać, że nic złego się nie dzieje. Same się oszukują. Inne łudzą się, że facet z czasem się zmieni.

Sylwia jest z Piotrem od dwóch lat. Rok temu wynajęli razem mieszkanie. Od tego czasu dziewczyna zaczęła zauważać, że giną jej pieniądze. Jednak nie od razu jej podejrzenie padło na Piotra. Dopiero w ciągu kilku ostatnich tygodni upewniła się, że to on jest złodziejem.

Dziewczyna jest zrozpaczona, bo kocha swojego chłopaka. Zastanawia się, jak powinna postąpić: zerwać z nim czy wybaczyć i poprosić, aby nigdy więcej tego nie zrobił?

Zobacz także: Jak wygląda życie z draniem?

facet mnie okrada

Fot. unsplash.com

- Jak spotkałam Piotra, od razu pomyślałam sobie – „oto ojciec moich dzieci”. Miałam dokładnie takie odczucie. W miarę rozwoju naszej znajomości tylko utwierdzałam się w przekonaniu, że to wartościowy mężczyzna. Co prawda miał kilka wad, ale byłam gotowa przymknąć na nie oko. Imponowało mi, że Piotr jest zaradny i nawet bez studiów świetnie radzi sobie w życiu. Nie zdawałam sobie wtedy sprawy, że może zdobywać pieniądze nielegalnie, a tak właśnie było. Chwalił się też, że rodzice w ogóle mu nie pomagają. Oczarował mnie. Wydawał mi się znacznie dojrzalszy od rówieśników, bardziej przedsiębiorczy. Opowiadał, że w przyszłości chce założyć swoją własną firmę i wszystkie pieniądze odkłada na ten cel. Chodził z tego powodu w dziurawych butach, a pod koniec miesiąca miał pieniądze tylko na chleb i pasztet. Podziwiałam go. Który 22-latek myślał tak poważnie o życiu? Byłam pewna, że trafiłam na wspaniałego mężczyznę. Z czasem okazało się, że nie jest tak wspaniały.

Na początku Sylwia dowiedziała się, że rodzice nie chcą mieć z Piotrem nic wspólnego. Przypadkiem poznała dziewczynę z tej samej miejscowości, z której pochodził chłopak. Nie od razu dała wiarę jej słowom. Dopiero gdy z portfela zaczęły ubywać pieniądze, w głowie Sylwii zapaliła się lampka.

- Żałuję, że już wtedy nie podpytałam tej dziewczyny, ale pewnie nawet gdybym dowiedziała się prawdy, nic bym z tym nie zrobiła. W końcu nawet teraz go kocham. Nie tak łatwo pozbyć się uczucia do drugiego człowieka, nawet gdy bardzo rani. W każdym razie zapomniałam o wszystkim. Wkrótce wynajęliśmy razem mieszkanie.

Ja pracowałam i studiowałam, a on tylko pracował. Zarabiał więcej niż ja, ale pokrywałam większość rachunków. Ciągle opowiadał o tej firmie, więc chciałam mu pomóc w spełnieniu marzenia. Nie miałam aż tak wielu wydatków, więc płaciłam więcej.

facet mnie okrada

Fot. unsplash.com

Pewnego razu spędziłam w mieszkaniu cały weekend. Nigdzie nie wychodziłam, bo zakupy były zrobione. Pamiętam, że w portfelu zostało mi 200 zł. Jedna stówa i dwie pięćdziesiątki. W poniedziałek poszłam na uczelnię i w przerwie między zajęciami chciałam kupić obiad. Zaglądam do portfela, a tam zobaczyłam tylko 100 zł. Zaniepokoiłam się. Przeszukałam cały portfel i torebkę. Nic nie znalazłam. Gdy wieczorem widziałam się z Piotrem, spytałam, czy pożyczał ode mnie pieniądze bez mojej wiedzy. Zaprzeczył. Wtedy łudziłam się jeszcze, że banknoty wypadły.

Niedługo potem Sylwia upewniła się, że Piotr jest złodziejem.

W ciągu kilku następnych tygodni znowu zginęły mi pieniądze. To nie były duże sumy. Czasami 10 zł, a innym razem 20 zł. Zaczęłam podejrzewać Piotra. Może to dziwne, ale bałam się przeprowadzić z nim szczerą rozmowę. Postanowiłam najpierw zdobyć dowód. Któregoś ranka zostawiłam na radiu 30 zł. Zrobiłam to specjalnie przy nim, ale nie powiedziałam, dlaczego je tam odkładam. Gdy wróciłam z uczelni do domu, bardzo się ucieszyłam, bo leżały na swoim miejscu. Niestety, kiedy następnego ranka weszłam do kuchni, żeby zjeść śniadanie, pieniędzy już nie było. Nie mogłam uwierzyć, że Piotr mi to zrobił. Mimo wszystko nadal nie potrafiłam z nim porozmawiać. Był dla mnie taki czuły i kochany.

Piotr z czasem posunął się jeszcze dalej. Kilka razy wyciągnął z torebki Sylwii kartę płatniczą i zapłacił nią w sklepie.

Zobacz także: „Moja dziewczyna jest dziwna, bo w ogóle nie ma znajomych. Zastanawiam się, czy jej nie rzucić”

 

 

facet mnie okrada

Fot. unsplash.com

Sprawdziłam historię przelewów w Internecie. W jakim byłam szoku, gdy zobaczyłam dowód wpłaty z fast fooda na ok. 40 zł i dowód wpłaty za kilka paczek papierosów. Na szczęście obie kwoty były do 50 zł, bo Piotr mógł zapłacić tylko przez zbliżenie. Nie wiem, kiedy wyciągał mi kartę z torebki, ale zawsze odnosił ją z powrotem. Potem okazywało sie, że mam na koncie mało pieniędzy. Właśnie to skłoniło mnie do przejrzenia historii przelewów.

Wczoraj również wydarzyło się coś okropnego. Wieczorem na chwilę zasnęłam. Gdy otworzyłam oczy, zobaczyłam jak Piotr stoi odwrócony do mnie tyłem i przeszukuje kieszenie moich spodni. Udawałam, że nieczego nie widziałam.

Bardzo kocham Piotra i myśl o rozstaniu wydaje mi się nieznośna. Z drugiej strony wiem, że to niezbyt dobra zapowiedź na dalsze życie z nim. Myślicie, że powinnam z nim szczerze porozmawiać i wybaczyć? A może od razu rzucić?

 

Komentarze (22)

Ocena: 4.14 / 5
kasia (Ocena: 5) 02.02.2018 22:05
definitywnie powinnas zostawic zlodzieja, bylam w podobnej sytuacji wiec kiedy tylko zauwazylam ze moj byly podzyrowal mnie napozyczke bez mojej zgody I wiedzy rzucilam idiote, pewnych rzeczy sie nie wybacza, nie nalezy byc naiwniaczka
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.12.2017 01:03
Skoro jesteście razem to ma prawo.Przeciez to wspólne pieniądze.
zobacz odpowiedzi (1)
Tikru z Krakowa (Ocena: 5) 17.12.2017 22:17
Drogie Panie. Miłość to decyzja. Ją można zmienić. Zakochanie to emocja... Emocje są poza kontrolą. Można się jedynie od nich oddalić, aby nie być pod ich wpływem... A teraz najważniejsze... Może szukajmy rozsądku?
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 17.12.2017 21:56
Kto regularnie okrada? ZUS!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 17.12.2017 19:44
porozmawiać? powinnaś go wywalić na zbity pysk
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo