„Utrzymuję mojego faceta i daję mu 1500 zł kieszonkowego. Gdybyście wiedziały, jak mi się odwdzięcza, zzieleniałybyście z zazdrości!” (Historia Anety)

Aneta nie ma poczucia, że jest wykorzystywana. Czy słusznie?
„Utrzymuję mojego faceta i daję mu 1500 zł kieszonkowego. Gdybyście wiedziały, jak mi się odwdzięcza, zzieleniałybyście z zazdrości!” (Historia Anety)
Fot. Unsplash
23.11.2017

Zdecydowanie bardziej powszechnym zjawiskiem jest kobieta utrzymywana przez mężczyznę, niż na odwrót, ale wyjątki zdarzają się coraz częściej. W niektórych związkach to właśnie osoba płci żeńskiej ponosi wszystkie koszty finansowe, a osoba płci męskiej dba o dom. Chociaż takie układy są krytykowane w naszym społeczeństwie, są ludzie, którym odpowiadają. Wśród nich można wymienić Anetę.

Aneta od czterech lat ma chłopaka. To ona jest jedynym żywicielem w dwuosobowym gospodarstwie domowym. Chociaż większość kobiet czułaby się w takiej sytuacji wykorzystywana, Aneta się do nich nie zalicza. 30-latka zapewnia, że jest szczęśliwa i spełniona. Przytaczamy treść maila, którego napisała do naszej redakcji. Aneta dała wyraz swojemu oburzeniu, ponieważ spotyka się z brakiem zrozumienia, a nawet krytyką. Zdaniem jej znajomych i rodziny popełnia życiowy błąd, utrzymując mężczyznę. Co kobieta pragnie powiedziec wszystkim, którzy myślą w ten sposób?

Zobacz także: Historia Sylwii: „Mąż powiedział mi coś okrutnego. Do tej pory nie mogę się pozbierać...”

 

facet utrzymanek

Fot. unsplash.com

- Wiem, jak definiują mnie ludzie – sponsorka, naiwniaczka, idiotka... Oczywiście nie wszyscy, ale większość się dziwi, że tylko ja pracuję, a R. siedzi w domu. W naszym zacofanym, tradycyjnym społeczeństwie musisz być taka jak inni, bo inaczej cię zlinczują. Nie do pomyślenia jest prowadzenie trybu życia odbiegającego od standardowego schematu. Nie ma znaczenia, że według mnie sprawdza się najlepiej i daje mi spełnienie.
Jeżeli to kobieta jest utrzymywana przez mężczyznę, przeważnie znajdują się obrońcy. Jednak kiedy to kobieta sponsoruje mężczyznę, oboje stają w ogniu krytyki.

Aneta opowiada o swoim związku.

- R. jest znajomym mojej przyjaciółki. Poznaliśmy się dzięki niej. To było ponad cztery lata temu. Właśnie dostałam pierwszą bardzo dobrą pracę. Mogłam sama wynająć kawalerkę i żyć na dość wysokim poziomie. Związek z R. był ukoronowaniem mojego szczęścia.

On jest obcokrajowcem, ale mieszka w Polsce od wielu lat i czuje się tu świetnie. Mogę nawet powiedzieć, że Warszawę zna lepiej niż ja. Poza tym bardzo dobrze mówi po polsku.

Po roku chodzenia ze sobą postanowiliśmy oboje, że chcemy zamieszkać razem. R. wprowadził się do mojej kawalerki. Głupio było mi mówić, żeby dokładał się do opłat, które wcześniej sama regulowałam, więc tak zostało. R. oddawał mi tylko połowę należności za niektóre rachunki. Nie miał dobrej pracy i często powtarzał mi, jak jest mu przykro, że ja wykładam więcej pieniędzy niż on. Wynagradzał mi to jednak na wiele sposobów. Przygotowywał romantyczne kolacje, kupował drobne prezenty, robił masaż i opiekował się mną. Od początku czułam sie przy nim jak księżniczka. Tak jest do tej pory.

facet utrzymanek

Fot. unsplash.com

Po roku mieszkania razem R. stracił pracę. Właściciel restauracji zakończył działalność, a chłopak Anety został bez grosza przy duszy.

- R. na początku bardzo to przeżywał. Jeżeli chodzi o mnie, martwiłam się tylko ze względu na niego. Dostałam sporą podwyżkę, więc bez problemu mogłam utrzymać nas oboje. R. szukał pracy przez kilka miesięcy, ale nie znalazł nic odpowiedniego. W końcu powiedziałam, żeby dał sobie spokój i zajął się... mną. Zaproponowałam, że to ja będę na nas zarabiać, a on mógłby przejąć wszystkie obowiązki domowe. Przez kilka dni nie chciał o tym słyszeć, ale zapewniłam go, że to spełnienie moich marzeń. Prawdę powiedziawszy nie znoszę gotowania, sprzątania i prania, a jemu wychodzi to świetnie. Ostatecznie postanowiliśmy, że spróbujemy żyć w ten sposób przez kilka miesięcy, a potem zobaczymy.

Aneta i R. stwierdzili, że im obojgu odpowiada taki układ. Ona wracała po pracy do wysprzątanego domu, w którym pachniało świeżym obiadem. On był szczęśliwy, że spełnia jej oczekiwania.

- Praca i obowiązki domowe wykańczały mnie. Mam stresującą pracę, dlatego myśl o relaksie w domu zawsze mnie ożywia. R. bardzo się stara. Zawsze przygotowuje obiad z dwóch dań, a do tego jeszcze deser. Eksperymentuje z kuchniami świata. Bardzo mnie rozpieszcza. Ze wstydem przyznaję też, że w mieszkaniu nie było tak czysto, gdy ja sprzątałam. R. robi też pranie i prasuje moje ubrania.

Kobieta przyznaje, że raz na miesiąc daje mu 1500 zł.

Zobacz także: „Facet mnie zostawił. Jak się dowiedziałam, do kogo odszedł, wpadłam w szał!” (Historia Pauliny)

 

facet utrzymanek

Fot. iStock.com

- To na domowe wydatki oraz przyjemności dla niego. R. kupuje sobie za nie ubrania i kosmetyki. Chcę, żeby wyglądał elegancko i nie oszczędzał na sobie. Nigdy przy żadnym mężczyźnie nie byłam tak szczęśliwa jak przy nim. Codziennie słyszę, jak bardzo mnie kocha i udowadnia mi to na wiele sposobów. Oczywiście nasze szczęście nie może być pełne. Znaleźli się ludzie, którzy krytykują sposób, w jaki żyjemy. R. mają za darmozjada, a mnie za naiwniaczkę.

Rodzice Anety błagają ją, żeby znalazła sobie innego mężczyznę. Również znajomi doradzają, aby się opamiętała.

- Wszyscy ciągle powtarzają, że to dwie osoby powinny pracować, bo w razie nieszczęścia, zostaną bez grosza. Poza tym nie akceptują tego, że ja - kobieta łożę na utrzymanie mężczyzny. Są bardzo zaściankowi... Mnie to nie przekonuje, bo jestem szczęśliwa. A może to ich tak boli?

W każdym razie mam dość wtrącania się innych w moje życie. Nie czuję się wykorzystywana – wręcz przeciwnie. R. traktuje mnie jak księżniczkę. Poza tym sam z siebie nigdy nie poprosił mnie o pieniądze. Zawsze ja wychodziłam z inicjatywą i jeszcze musiałam go przekonywać. Wiem, że są faceci, którzy wykorzystują kobiety, ale on jest inny.

Mogłybyście żyć w takim układzie, jak Aneta?

Polecane wideo

Komentarze (24)

Ocena: 4.67 / 5
gość (Ocena: 5) 24.11.2017 04:47
niby fajnie miec sluzacego i zywy wibrator w jednym...ale mi nieudacznik nie impobuje. facet mosi czyms sie wykazac inaczej mnie nudzi. o czym oni rozmawiaja? zrobilem dzisiaj kurczaka chcesz znac przepis?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.11.2017 23:46
Powszechne jest, ze to facet utrzymuje kobiete, ale można i na odwrot. Fajnie tak z faceta zrobić parobka do wszystkiego.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 23.11.2017 20:28
A mnie chyba by taki układ pasował, nie nadaje się na typowoą gospodynię jestem typem karierowiczki a niestety ktoś musi zadbać o dom
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.11.2017 19:22
Tak zapewne rycerz na białym koniu. Ty sobie go kupujesz placac, za jego usługi i może dobrze, masz caly pakiet w dobrej cenie.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.11.2017 16:43
A jak ty stracisz pracę albo będziesz niesprawna do pracy to co zrobicie? Miłością długo nie wyżyjecie.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie