Wyznanie Emila: „Zdradziłem swoją dziewczynę. Wyznać jej prawdę?”

Mężczyzna boi się, że wszystko prędzej czy później i tak wyjdzie na jaw.
Wyznanie Emila: „Zdradziłem swoją dziewczynę. Wyznać jej prawdę?”
Fot. unsplash.com
12.10.2017

Zdrada ukochanego mężczyzny to coś, co boli kobietę najbardziej. Każda pragnie być tą jedyną, wymarzoną na zawsze, a nie tylko na kilka lat. Prawda jest jednak taka, że faceci często pod tym względem zawodzą. Wielu z nich po jakimś czasie bycia razem zaczyna się rozglądać za nową zdobyczą.

Są tacy, którzy szukają młodszych i ładniejszych. Inni pragną wrażeń i odmiany. Do ostatniej grupy zaliczają się niewierni dokonujący zdrady pod wpływem chwili. Należy do niej także Emil.

Emil i Ania są ze sobą od dwóch lat. Mężczyzna kocha dziewczynę całym sercem. Jest jednak wielce prawdopodobne, że ją straci. Popełnił błąd, którego bardzo żałuje. Teraz nie wie, czy powinien sam się przyznać, czy żyć w strachu, że ktoś doniesie Ani o wszystkim.

Zobacz także: 10 największych mitów o miłości. Jeśli nadal w nie wierzysz... jesteś naiwna!

zdrada faceta

Fot. unsplash.com

- To coś stało się ok. miesiąc temu. Świętowaliśmy z kumplem obronę pracy magisterskiej. Plan był taki, że będziemy imprezować u mnie w domu, ale po godzinie zadzwonił kumpel, że ma wolną chatę. Ponieważ jest dość zamożny i ma lepsze warunki, chętnie na to przystaliśmy. Nie wiedziałem, że będą tam jakieś dziewczyny. Na miejscu okazało się jednak, że Rafał zaprosił kilka koleżanek.

Dziewczyny okazały się bardzo rozrywkowe i chętne do integracji z mężczyznami.

- Jedna z nich była wobec mnie bardzo natarczywa. Chyba wpadłem jej w oko. Kręciła się koło mnie przez jakiś czas, ale ją spławiłem. Nie chciałem zrobić niczego przeciwko Ani. Po godzinie dojechało jeszcze kilku innych kumpli. Impreza rozpoczęła się na dobre. Tamta dziewczyna znowu do mnie podeszła i zaczęła ewidentnie się przystawiać. Robiła przy tym różne uwagi. Np. co ze mnie za mężczyzna i żebym się tak nie bał, bo chce się tylko przytulić. Kumple się śmiali i wtórowali jej. Tylko dwóch powiedziało, żeby dała mi spokój. Niestety byłem już trochę wstawiony i zdenerwowały mnie prześmiewcze słowa. Postanowiłem udowodnić, że jestem prawdziwym facetem. Na początku tylko dla beki, ale koledzy dolewali alkoholu, a dziewczyna dobierała się do mnie coraz bardziej. Potem ktoś nas zaprowadził do drugiego pokoju. I tak się stało. Pamiętam wszystko, chociaż przez mgłę.

Rano okazało się, że nie tylko ja się zagalopowałem. W salonie zobaczyłem śpiącą parę. Wymknąłem się i wróciłem do domu. Miałem kaca i położyłem się znowu spać. Gdy obudziłem się, z całą mocą dotarło do mnie, co zrobiłem Ani. Nigdy w życiu nie miałem takich wyrzutów sumienia. Od razu zadzwoniłem do jednego z chłopaków, którzy byli na imprezie, i próbowałem się dowiedzieć, jak wiele osób wie o mojej zdradzie. Podobno większość facetów narozrabiała i to tych, którzy też mieli dziewczyny. Z jednej strony mi ulżyło, ale z drugiej strach pozostał. Na początku postanowiłem nic nie mówić Ani.

zdrada faceta

Fot. unsplash.com

Faceci postanowili trzymać sztamę tak, żeby żadna z dziewczyn się nie dowiedziała. Niestety wkrótce jedna z nich poznała prawdę.

- Kumpel stracił swoją pannę, a ja zacząłem się bać, że tak samo będzie z moim związkiem. Ania jest dla mnie najważniejszą osobą na świecie i nie chcę jej stracić. Poznaliśmy się w szpitalu. Była jedną z wolontariuszek. Ja przychodziłem do mojej mamy, która chorowała na białaczkę. Gdy zmarła, Ania była moim największym wsparciem, a jednocześnie jedyną osobą na świecie, która mi pozostała. W czerwcu ma się odbyć nasz ślub.

Wiem, że to ta jedyna. Jest nam ze sobą wspaniale. Gdy przypominam sobie, jak bardzo ją zawiodłem, nie mogę sobie tego darować. Cały czas myślę, że mogłem tego uniknąć. Wystarczyło wyjść z imprezy. Nie chciałem jednak sprawić wrażenia mięczaka i nie miałem dobrej wymówki. Niestety być może będę musiał za to słono zapłacić.

Emil zdążył już okłamać Anię. Gdy zapytała, jak się bawił na imprezie i o której wrócił, powiedział, że był w domu po północy, a zabawa okazała się średnia. Dziewczyna uwierzyła i nawet nie podejrzewa, że do czegoś doszło.

- Mam do wyboru dwa scenariusze. Pierwszy jest taki, że jej powiem. Nie mam pojęcia, co zrobi. Wiem, że bardzo mnie kocha, ale to dumna dziewczyna. Trudno powiedzieć, co postawi na pierwszym miejscu: naszą miłość czy swój honor. Pewnie inaczej byłoby, gdybyśmy byli małżeństwem, ale ślub dopiero nas czeka. Wszystko można odwołać. Do tej pory nie było pomiędzy nami poważnych kłótni. Oprócz tego jednego razu nigdy jej nie okłamałem. Zawsze byłem dobrym chłopakiem. Nawaliłem tylko raz, przez głupotę. Nie chciałem i pluję sobie w brodę. Nie mogę jednak być pewien, że takie wytłumaczenie jej wystarczy i zapomni o wszystkim. 

zdrada faceta

Fot. unsplash.com

Drugi scenariusz to życie w kłamstwie. Dość ryzykowne posunięcie. Mieliśmy z chłopakami sztamę, a jednak jedna panna o wszystkim się dowiedziała. Tak naprawdę w każdej chwili ktoś może donieść Ani. Co prawda ona nie zna się z tamtymi dziewczynami, ale nigdy nie wiadomo. Ja sam niektórych chłopaków niezbyt dobrze kojarzę, jednak jeżeli ktoś zechce skontaktować się z moją dziewczyną, nie będzie miał problemu. Myślałem o tym, żeby wyjechać z miasta. Mnie nic tu nie trzyma. Nie mam rodziców ani rodzeństwa, jedynie dalszą rodzinę, z którą nie utrzymuję regularnych kontaktów. Sytuacja Ani jest inna. Ma tutaj matkę i dwie siostry. Czy zgodziłaby się na wyjazd? Pewnie trudno byłoby ją przekonać. Poza tym ucieczka to chyba nie jest dobre rozwiązanie i tak naprawdę przed niczym nie uchroni. Są telefony i Internet. Jak ktoś chce sie z kimś skontaktować, znajdzie sposób.

Nie mam pojęcia, co robić. Jeżeli ją stracę, stracę cały świat. Wiem, że sam jestem sobie winien, ale każdy popełnia błędy. Jeżeli są tu jakieś dziewczyny, chciałbym wiedzieć, co myślą o tym przypadku.

Dziewczyny, na miejscu Ani wybaczyłybyście Emilowi?

Zobacz także: Historia załamanej Marleny: „Mąż znalazł sobie kochankę i chce rozwodu. Mamy dwoje dzieci...”

 

 

Komentarze (33)

Ocena: 4.67 / 5
gość (Ocena: 4) 15.10.2017 10:53
Sądzę, że nie powinieneś jej mówić. Po alkoholu robi się różne głupie rzeczy, których się potem żałuje. Ale najważniejsze, że ciągle Cię to męczy, to znaczy, że masz wyrzuty sumienia. Sam kiedyś wplątałam się po alkoholu w sytuację, której nie chciałam. Ale to nie oznacza, że nie zależało mi na osobie, którą mogłam w ten sposób skrzywdzić. Po prostu nie panowałam nad tym, co robię. Jest to nauczka na przyszłość. Jeśli się to powtórzy, wtedy powinieneś powiedzieć. Ale nie teraz.
odpowiedz
dziewczyna (Ocena: 5) 13.10.2017 08:01
Gdyby mój facet powiedział mi o zdradzie, miałabym ogromny dylemat. Prawda jest taka, że mięczakiem jesteś, dlaczego ? bo nie umiałeś zachować się jak przyszły mąż i zdradziłeś. Oznaką prawdziwej męskości jest pozostanie przy swoich przekonaniach. A pomyśl jakie piekło jej zgotujesz bliżej daty ślubu. Ktoś może powiedzieć jej specjalnie przed samym ślubem i co wtedy ? Ludzie są okropni, i nikt oprócz ciebie nie poniesie odpowiedzialności za swój czyn.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.10.2017 01:01
Jeżeli jej powiesz, to tobie ulży, a ja zranisz. To ty powinieneś się męczyć z ta wiedza nie ona. Nic nie mów, tylko gnij z ra świadomością do końca życia i codziennie staram się jej udowodnić jak jest wspaniała. Kiedyś może będziesz mógł spojrzeć w lustro.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.10.2017 22:31
I co, serio myślisz, ze nie okazałes sie mięczakiem? Zdradziles raz i zdradzisz pewnie i kolejny. Ania zajdzie w ciążę, a Ty pójdziesz szaleć. Daj jej swiety spokoj, ma prawo do szczęścia z kimś tego wartym.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 12.10.2017 19:49
Najgorsze ścierwo. Jak najdalej od takich
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo