Nigdy nie wybaczę jej, że...

Dla tych występków nie ma usprawiedliwienia... i wcale nie chodzi o tradycyjną zdradę.
Nigdy nie wybaczę jej, że...
Fot. iStock
20.09.2017

To właśnie najbliżsi ranią nas najbardziej, co można zaobserwować chociażby na przykładzie związków partnerskich. Chyba nie ma osoby, która w jakiś sposób nie zostałaby skrzywdzona przez drugą połówkę. Czasami przyczyną jest błahostka i można o niej zapomnieć, ale nie zawsze. Nieraz dochodzi do takich czynów, które trudno wybaczyć i wyrzucić z pamięci. Kto jest pod tym względem mniej skory do pojednania? Kobiety czy faceci? Na podstawie rozmów, jakie przeprowadziłyśmy ze znajomymi oraz z wypowiedzi na forach internetowych, doszłyśmy do wniosku, że jednak mężczyźni. Niewykluczone, że powodem jest ich silna męska duma.

Czego faceci nie potrafią wybaczyć? Wiele zależy od charakteru człowieka, ale pewne kwestie są drażliwe dla wszystkich panów. Poniżej przytaczamy wypowiedzi kobiet, które zawiniły wobec swoich partnerów. Co takiego zrobiły, że spotkały się z odmową na prośbę o przebaczenie? Będziecie zdumione.

Z kwiatka na kwiatek

Asia zawsze miała duże powodzenie u mężczyzn i nie miała nic przeciwko temu. Gdy poznała Bartka, na początku nie była pewna, czy chce z nim być. Wydawał jej się zbyt poważny i... nudny.

- Dopiero, gdy było po wszystkim, zrozumiałam, co straciłam. On był najbardziej wartościowym mężczyzną w całym gronie adoratorów. Tym jedynym. Długo o mnie walczył i w końcu zgodziłam się dać mu szansę. Nie traktowałam naszej relacji poważnie, a on wiedział, że to nic pewnego. Po prostu stwierdziliśmy, że spróbujemy i zobaczymy. Daliśmy sobie trzy miesiące. W tym czasie pisałam też z innymi, a Bartek wiedział o wszystkim. Ustaliliśmy, że każde z nas może widywać się z kim chce i odejść w każdej chwili. Wszystko byłoby dobrze, gdybym nie przeciągała tego okresu w nieskończoność. Po pół roku Bartek powiedział, że ma dosyć. Ja nadal nie wiedziałam, czego chciałam, a on nie miał zamiaru starać się o mnie dłużej. Zarzucił mi, że się nim bawiłam, co nie do końca jest prawdą. Teraz ja walczę o niego, a Bartek nie chce mnie widzieć. Mam wrażenie, że straciłam kogoś wyjątkowego.

Zobacz także: Historia Gabrieli: „Chłopak z Maroka rozkochał mnie, a potem naciągnął na kilka tysięcy złotych!”

facet nie chce przebaczyć

Fot. unsplash.com

Te kłopotliwe rozmiary

Dla Martyny niewinny żart wypowiedziany pod wpływem alkoholu skończył się... rozstaniem.

- Ja i Kamil byliśmy jedną z tych par, o których mówi się, że zostały dla siebie stworzone. Szybko się w sobie zakochaliśmy. Podejrzewano nas o zaręczyny i ślub w przyszłości. Tak się jednak nie stało, a wszystkiemu winien jest alkohol i mój nieposkromiony język.

Na feralnej imprezie pojawiłam się bez Kamila, którego akurat nie było w mieście. Poza tym pojawili się wszyscy wspólni znajomi. Jedliśmy frytki i piliśmy alkohol. Ja wypiłam więcej niż zazwyczaj, korzystając z okazji, że nie ma nikogo, kto by mnie pilnował. Piciu sprzyjał też temat rozmowy. Opowiadaliśmy sobie sprośne dowcipy i żartowaliśmy w niedwuznaczny sposób. Nagle, podnosząc do góry frytkę, wypaliłam: „patrzcie, dokładnie takie rozmiary ma Kamil!”. Wszyscy wybuchnęli śmiechem. Potem zupełnie o tym zapomniałam. Kilka dni później Kamil się o wszystkim dowiedział. Nie mógł uwierzyć, że tak z niego zadrwiłam i to przy wspólnych znajomych. Najgorsze jest to, że on naprawdę nie jest zbyt hojnie obdarzony. Kamil zerwał ze mną. Powiedział, że nie chce przy swoim boku dziewczyny, która drwi z jego męskości, nawet jeżeli robi to pod wpływem alkoholu. Przepraszałam go już na różne sposoby, ale jest nieugięty.

facet nie chce przebaczyć

Fot. unsplash.com

Zdrada ma różne wcielenia

Miłosz nie może darować dziewczynie zmiany pracy.

- Pracuję w branży, w której nie ma dużej konkurencji. Tak naprawdę są dwie firmy, które się liczą. Mój facet jest jednym z kierowników i to dzięki niemu dostałam tę pracę. Po kilku latach stwierdziłam, że nie chcę dłużej pracować w tej firmie. Nie podobało mi się zachowanie niektórych przełożonych, a poza tym podejrzewałam, że dochodzi tam do niejednego szwindla. Miłosz, mój chłopak, nie widział w tym najmniejszego problemu i stwierdził, że każdy orze tak, jak może. Powiedział, że dobrze zarabiamy i powinnam się cieszyć, że stać mnie na markowe ciuchy i wakacje.

Ja miałam jednak wyrzuty sumienia, że biorę udział w czymś złym. Nie informując o niczym Miłosza, złożyłam aplikację do największego konkurenta. Udało mi się. Dostałam pracę i to nawet w dziale, który bardziej mi odpowiadał. Gdy Miłosz się dowiedział, wściekł się. Wyobraźcie sobie, że odczuł to jako osobistą zdradę. Ja z kolei jestem za tym, żeby nie łączyć miłości i pracy. W swoim działaniu kierowałam się też potrzebą odizolowania od siebie tych dwóch sfer życia. Miłosz niczego nie rozumie. Nic mu nie powiedziałam, bo bałam się, że będzie protestował. Niedługo minie tydzień, odkąd się do mnie nie odzywa. Podejrzewam, że może chcieć zakończyć nasz związek i ta myśl napawa mnie przerażeniem...

Zobacz także: 8 rzeczy, które WSZYSTKIE robimy w związku (a nie powinnyśmy!)

 

facet nie chce przebaczyć

Fot. unsplash.com

Nieszczęsna metryka

Patrycja kilka miesięcy temu poznała Daniela. Mężczyzna od początku chwalił jej dojrzałość emocjonalną i zaradność. Nie wiedział tylko, że dziewczyna jest starsza niż mu powiedziała...

- Wyglądam bardzo młodo, wszyscy mi to powtarzają. Z jednej strony się cieszę, ale z drugiej napytałam sobie przez to biedy. Daniel to zaradny, przedsiębiorczy 27-latek. Od dwóch lat zajmuje kierownicze stanowisko i ma swoje mieszkanie. Ja mam tyle samo lat co on, ale radzę sobie znacznie gorzej. Nadal mieszkam z rodzicami i nie zarabiam najlepiej. Zanim jeszcze Daniel zapytał mnie o wiek, pochwalił, jaka jestem wspaniała. W sensie, że taka młoda i już pracuję, dokładam się do rodzinnych wydatków... Poza tym imponowała mu moja cierpliwość, brak roszczeniowej postawy i dojrzałe podejście do życia. Nie wiem, co mnie napadło, ale pod wpływem tych słów skłamałam, że mam 21 lat. 27 lat a 21 lat to kolosalna różnica. Głupio było mi się jednak przyznać, że w tym wieku nie stać mnie nawet na wynajęcie mieszkania. To by oznaczało, że wcale nie jestem taka wspaniała.

Od razu tego pożałowałam. Chyba z miesiąc chodziłam i plułam sobie w brodę. Bardzo mi zależało na Danielu i bałam się, że go stracę. W końcu koleżanka doradziła, żeby mu powiedzieć, bo takie kłamstwo na pewno wyjdzie na jaw i im szybciej to zrobię, tym lepiej. Zrobiłam to. Powiedziałam mu i... już nie chce się ze mną spotykać. Czy bardzo się zbłaźniłam? Postąpiłam tak pod wpływem emocji. Może jeszcze o niego zawalczyć?

Czy Waszym zdaniem mężczyźni powinni wybaczyć dziewczynom ich błędy?

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 20.09.2017 17:15
Ta z tą frytka pojechała :p
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 20.09.2017 13:57
facet odszedł ode mnie po 6 latach związku. Tak po prostu. Co zrobiłam nie tak? Nie wiem. Gotowałam, sprzątała, słuchałam, co mówił, starałam się być na każde jego wezwanie. Z seksem też wszystko w porządku. I ona nagle zrywa. Nie wiem, co mam o tym myśleć. Nie wiem, co dalej...
zobacz odpowiedzi (3)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo