Historia Magdy: „Mój facet bije mnie z miłości”

Dziewczyna tkwi w toksycznym związku. Twierdzi, że jest szczęśliwa.
Historia Magdy: „Mój facet bije mnie z miłości”
Fot. iStock
21.07.2017

Zapytana o definicję szczęśliwego związku, powiedziałabyś zapewne, że to relacja dwojga szanujących się, kochających ludzi. Jej filarem powinna być szczerość, wierność, wzajemne zaufanie i zrozumienie. O przemocy pewnie nie wspomniałabyś ani słowem.
Zobacz także: Internauci w szoku: „Jakim cudem tak przystojny facet przespał się z tak brzydką kobietą?!”

Czy związek, w którym kobieta jest regularnie bita, może być udany? Magda twierdzi, że tak. Sama w takim tkwi i pisze, że jest szczęśliwa. „Mój facet mnie bije, bo mnie kocha” – wyjaśnia w swoim mailu.

Pokrętna logika? Niezaprzeczalnie. Poznajmy jednak jej punkt widzenia.

„Kreujecie na swoim portalu nierealny model idealnego związku. To wcale nie jest tak, że dwoje zakochanych w sobie ludzi musi codziennie spijać sobie z dzióbków. Życie to nie film. Życie to nie bajka. Realia są takie, że można być w udanej relacji z drugim człowiekiem, nawet jeśli odbiega ona od opisywanych przez was schematów. Śmiać mi się chce, jak czytam te wasze artykuły, w których wyliczacie, co robi zakochany facet. Że niby kwiaty przynosi bez okazji albo odnosi się do nas z szacunkiem. Bzdura!!! Mój narzeczony mnie bardzo kocha, wiem to na pewno, a nie dostaję od niego bukietów, które przecież i tak lada moment by zwiędły.

Nasz związek jest inny, ale jest silny i wiem, że nic nas nie rozdzieli.

przemoc

Fot. iStock

Poznałam Karola przez moją przyjaciółkę. To jej starszy brat. Ja od razu wpadłam mu w oko, on mnie niekoniecznie. Wcześniej gustowałam w trochę innych facetach, a Karol to taki typowy niegrzeczny chłopiec. Trochę narozrabiał w życiu, ale czy trzeba człowieka od razu z tego powodu przekreślać? Nie, więc i ja postanowiłam dać mu szansę.

Pierwsze randki były inne niż te, na które chodziłam do tej pory. Nie było pustych komplementów i bezużytecznych prezentów. Zamiast tego patrzenie sobie w oczy i szczera rozmowa. Opowiedział mi sporo o sobie, wyznał szczerze wszystkie swoje grzechy, powiedział też, że nie jest oblatany w relacjach damsko-męskich, ale jak kocha to na zabój i nie skacze na bok. To mnie w nim ujęło. Szczery, bezpretensjonalny chłopak, który w życiu kieruje się prostym kodeksem. Spodobało mi się, jak wyznał mi na trzeciej randce, że prawdopodobnie jestem kobietą jego życia i chce, żebym należała tylko do niego. Sposób, w jaki to powiedział, był taki surowy i prosty, że zgodziłam się z nim być.

przemoc

Fot. iStock

Nasz związek w ogóle nie przypomina tych opisywanych przez wasz portal czy jakieś gazety. Karol potrafi mi na przykład zrobić awanturę, jak widzi, że za długo gadam z jakimś innym facetem. Kilka razy nawet uderzył mnie w twarz, czy mną potrząsnął, ale przecież to jest dowód na to, jak bardzo mu na mnie zależy. On po prostu boi się, że może mnie stracić. Rozumiem jego niepokój, bo los rzucał mu wcześniej kłody pod nogi i on teraz musi walczyć o swoje szczęście.

Nikt nie ma prawa oceniać naszego związku albo zarzucać nam, że jesteśmy jakąś patologią. Wolę, jak mnie szturchnie z miłości parę razy niż żeby miał mnie obsypywać kwiatami, a potem na boku sypiać z innymi dziewczynami. A przecież roi się od takich zakłamanych związków. I że niby życie w takim kłamstwie, w takiej ułudzie jest lepsze?? Ja się pytam – jest lepsze?

przemoc

Fot. iStock

Moja przyjaciółka nie może zrozumieć, że jestem z jej bratem. Ona już postawiła na nim kreskę, zresztą jak większość ludzi z jego otoczenia. Przekreślili Karola i koniec. Może i związek z nim nie jest prosty, ale wiem, że jestem dla niego kimś najważniejszym na świecie. Gdyby trzeba było, dałby sobie za mnie odrąbać rękę.

Nigdy wcześniej nie byłam z kimś takim, ale z każdym kolejnym dniem utwierdzam się w przekonaniu, że to jest facet dla mnie.

Nie ma czegoś takiego, jak jeden idealny schemat związku. Ludzie są różni i różnych rzeczy oczekują od drugiego człowieka. Ja oczekuję bezgranicznej miłości i wierności i właśnie to mam. Nie wam to oceniać.

Magda

Zobacz także: „Jestem brzydka, ale każdy facet marzy, żeby się ze mną przespać!” (Bezwstydna historia G.)

Komentarze (36)

Ocena: 4.28 / 5
Ana (Ocena: 5) 31.07.2017 19:34
Owszem nie wolno trzymac sie suchych stereotypow ale jesli uwazasz ze bicie jest w zwiazku ok to Sory ale glupia jestes. Ty tez jak mu wyznajesz uczucia tez go lejesz? Mam nadzieje ze dzieci sie nie dorobicie. Tez mialby bic dzieci Bo je kocha? Ja mam faceta ktory naprawde przeszedl pieklo zdrady i to naprawde bolesne. Tez byl zazdrosny na poczatku bo myslal ze odejde. Mial polamane serce ale nigdy mnie nie uderzyl. Milosc to szacunek a jesli kochasz nie bijesz. Serio pytanie kochasz go? Jak tak to bijesz go tez? Ciekawe co by zrobil jakbys mu z liscia dala. Napewno by sie ucieszyl hehehe.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 23.07.2017 15:48
Tylko z liścia to za mało, aby ta historia skończyła się ślubem. Jak cię przewróci i da z kopa to znaczy, ze myśli o ślubie Do pierwszej krwi można, czego Ci szerze życzę.. Powodzenia i nie przejmuj się hejtem. Prawdziwy Polak pije, pije, ale kocha!
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 22.07.2017 14:25
Powiem, ze bylam w dokladnie takim samym zwiazku. Facet zarzekal ,ze jest szczery, ze jest inny. Ja mialam przez kilka miesiecy klapki na oczach mowilam mu, ze jestem z nim bo jest taki inny taki szczery i bezposredni. Do czasu jak zaszlam z nim w ciaze, bylam tak traktowana zle wyzywana ze ciagle zdradzam, od najgorszych wyzywana. Ciaze stracilam i przezylam co najgorsze a onzamiast mnie wspierac dowalal mi jesxcze. Wyzywal ze niby ciaze usunelam. Dziewczyno uciekaj! Taki czlowiek Cie zniszczy... Przeszlam przez dokladnie taki sam zwiazek wiec wiem co pisze. Nie moglam wyjsc z kolezanka na obiad nawet. Nic nie moglam.. To jest tragedia taki czlowiek. Wez sie w garsc i odejdz. Najlepsza rada chociaz wiem ze takie osoby potrafia byc bardzo uzalezniajace.
odpowiedz
P. (Ocena: 5) 22.07.2017 10:39
Fajnie
odpowiedz
anonim (Ocena: 2) 22.07.2017 00:47
To nie miłość tylko choroba a dokładniej chora zazdrość, tak się zachowują osoby o niskiej samoocenie, ten strach o utratę ciebie może w przyszłości stać się czymś gorszym i już się od niego nie uwolnisz bo będzie cię dręczył
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo