„Facet wyznał mi miłość byle jak. Czy na pewno mnie kocha?”

Niektóre dziewczyny przyznają, że wolałyby, aby te słowa w ogóle nie padły.
„Facet wyznał mi miłość byle jak. Czy na pewno mnie kocha?”
Fot. iStock
02.06.2017

Jest wiele poglądów na to, jak powinno wyglądać pierwsze wyznanie miłości w związku. Liczy się czas trwania relacji, po jakim padnie, sposób przekazu oraz sceneria. Niektóre dziewczyny są przekonane, że słowa „Kocham Cię” nie powinny być wypowiedziane zbyt wcześnie. Pierwsza randka czy nawet dwutygodniowy okres znajomości to zdecydowanie nie ten moment. Facet czuje wtedy najwyżej fascynację i myli się co do własnych uczuć albo chodzi mu o sprawy fizyczne. Dla dziewczyn ważne jest także to, w jaki sposób to zrobi oraz w jakim miejscu. Niektóre przywiązują bardzo dużą uwagę do wyrazu twarzy i gestów. Można też wyróżnić grupę kobiet, dla których bardziej liczą się czyny. Ich zdaniem wyznanie miłości jest po prostu pięknym dopełnieniem całokształtu zachowania.

Bez wątpienia wyznanie miłości bywa jedną z najpiękniejszych chwil w życiu, ale także jedną z najbardziej przykrych. Jak się okazuje, wiele kobiet jest rozczarowanych postawą mężczyzn. Inne nie wiedzą, czy w ogóle powinny traktować ich słowa poważnie.

Na forach internetowych znalazłyśmy wiele wpisów na ten temat. Przeważnie pochodzą one od dziewczyn, które twierdzą, że ukochany wyznał im miłość byle jak. Przesadzają? A może naprawdę się nie postarał?

„Mam 23 lata, a mój chłopak 25. Jesteśmy razem 4 miesiące. Zawsze uważałam, że to odpowiedzialny, dojrzały mężczyzna. Zanim zostaliśmy parą, znaliśmy się przez pół roku. Nie powiem, czuję, że to tej jedyny, ale zawsze byłam ostrożna w sferze uczuciowej. Poza tym uważam, że potrzeba czasu, aby rozpoznać miłość. Dlatego tak bardzo się rozczarowałam. Po pierwsze Kamil wyznał mi miłość przez SMS-a! Mężczyzna w tym wieku, a nie nastolatek! Nigdy nie postrzegałam go jako nieśmiałego faceta. Bardzo mnie tym rozczarował. Po drugie zrobił to trochę za wcześnie. Dla mnie jakimś wyznacznikiem jest 6 miesięcy. Po takim czasie bycia razem można rozeznać uczucia, wcześniej jest to trochę ryzykowne. Nic mu nie odpisałam i od tamtego czasu pomiędzy nami wyczuwam napięcie. Oczekiwałam, że on rozpocznie rozmowę, a wygląda na to, że ja będę musiała nawiązać do jego SMS-a. Zastanawiam się też, czy nie wysłał mi go przez przypadek. Bardzo to wszystko dziwne...” - martwi się Basia.

Zobacz także: TEST: Kiedy się rozstaniecie? (Oblicz ryzyko rozpadu związku)

wyznanie miłości

Fot. iStock.com

„Byliśmy w domku na mazurach. Całowaliśmy się namiętnie, a za oknem błyskało i padał deszcz. Panowała atmosfera jak z jakiegoś romansu. Przemek dobierał się do mnie coraz bardziej, aż w końcu wyszeptał „kocham Cię”. Wzruszyłam się i już nie stawiałam oporów. Muszę jednak dodać, że to był nasz pierwszy raz, a on od dłuższego czasu próbował mnie do tego namówić. Miałam obiekcje, ponieważ spotykaliśmy się dopiero od miesiąca. Po tym wyznaniu zmiękłam i stało się. Niby nie żałuję, ale nie wiem, jak traktować jego słowa. Nie patrzył mi wtedy w oczy i był zajęty rozpinaniem mojego ubrania. Dalej się spotykamy i chciałabym jeszcze raz usłyszeć wyznanie. Nie wiem, czy to było szczere czy nie” - zastanawia się Ilona.

„Spotykaliśmy się od dwóch tygodni, gdy on wyznał mi miłość. Wracaliśmy z imprezy i oboje byliśmy nieco podchmieleni. S. odprowadził mnie pod drzwi domu, pocałował, a na koniec powiedział „wiesz, że Cię kocham?”. Odparłam, że tak i ja jego też, choć tak na 100 proc. nie jestem tego pewna. Zależy mi na nim, ale myślę, że wyznanie padło jednak zbyt szybko i martwię się, że teraz będzie między nami niezręcznie. Jeżeli ja nie jestem pewna swoich uczuć, to on pewnie też. Wolałabym chyba, aby się z tym wstrzymał, bo wyszło jakoś żenująco. Najpierw impreza z alkoholem, potem powrót do domu i jego pijacki bełkot” - wspomina Emila.

wyznanie miłości

Fot. iStock.com

„Już od dawna czekałam na wyznanie miłości mojego chłopaka. Minął ponad rok, zanim to powiedział. Problem w tym, że nie wiem, czy on naprawdę mnie kocha czy tylko rzucił „kocham Cię” od niechcenia. Prawdę powiedziawszy trochę tak to wyglądało... Mieszkamy razem i W. wpadł do mieszkania, żeby się przebrać. Spieszył się akurat na ważne spotkanie z klientem. Wiedziałam o tym, więc wcześniej wyprałam i wyprasowałam jego najlepszą koszulę. Wcześniej przygotowałam też ciepły posiłek, aby w międzyczasie coś zjadł i nie wychodził głodny. Gdy W. wyszedł spod prysznica, od razu zaprosiłam go do stołu, a potem pobiegłam po koszulę. Podałam mu ją, a on wtedy szybko powiedział „kocham Cię, jesteś wspaniała” i pocałował mnie w czubek głowy. Zrobiło mi się tak miło i błogo. Oczywiście odparłam, że ja też go kocham. Potem W. szybko wyszedł. Wieczorem w łóżku zapytałam go jeszcze na wszelki wypadek, czy to, co mi powiedział, nie było wyznaniem pod wpływem chwili. Na początku nie wiedział, o co chodzi. Wtedy ja spytałam, czy mnie kocha. On na to „mhmmm...” i położył się spać. Teraz mam wątpliwości. Naprawdę mnie kocha czy powiedział tak pod wpływem chwili, bo tak o niego dbam...” - martwi się Natalia.

„Wczoraj straciłam dziewictwo z M. Po wszystkim leżeliśmy w łóżku i odpoczywaliśmy. Zastanawiałam się, czy coś powiedzieć czy nie. Zrobiło się jakoś niezręcznie. Znam go w sumie dwa miesiące i wszystko wydawało się takie świeże. Nagle on powiedział, że mnie kocha, ale nie patrzył przy tym na mnie. Nie objął mnie też ani nie dotknął. To wyznanie właściwie zabrzmiało bardziej jak podziękowanie. Potem ubrał się i poszedł. Od tamtej pory nie odzywa się do mnie. Nie wiem, dlaczego to powiedział. Zastanawiam się, czy uważał, że powinien, bo atmosfera zrobiła się niezręczna, czy naprawdę tak czuje, tylko jest nieśmiały i głupio wyszło” - rozważa Wiktoria.

wyznanie miłości

Fot. iStock.com

„O. bardzo długo o mnie zabiegał, jednak ja ciągle go odtrącałam. Wydawał mi się dziwny – trochę niedojrzały jak na chłopaka w jego wieku. Brakowało mi jednak kogoś bliskiego i dałam się namówić na pierwszą randkę. Na koniec spotkania wyznał mi miłość i zupełnie nie wiem, co o tym myśleć. Z jednej strony podczas tego spotkania O. zyskał w moich oczach i jego wyznanie mi schlebiło, ale z drugiej czuję lekkie rozczarowanie. Wolałabym, aby zrobił to później, najwcześniej za dwa miesiące. Przecież wiadomo, że on słabo mnie zna, więc wyznanie wydaje mi się nieprzemyślane. Co o tym sądzicie?” - pyta się Marta.

„Wczoraj zadzwonił do mnie chłopak. Pogadaliśmy trochę, tak jak zwykle, a na koniec on powiedział, że mnie kocha. Czuję się dziwnie, bo czekałam na te słowa, ale miałam zupełnie inne oczekiwania. Chciałabym, aby M. zrobił to twarzą w twarz, a nie przez telefon i nie takim beznamiętnym głosem. Odpowiedziałam, że je też go kocham, a on wtedy zapytał, na jaki film pójdziemy do kina. No i teraz mam wrażenie, jakby to wyznanie w ogóle nie miało znaczenia. Powiedział je ot tak sobie, nie wiadomo po co. Dodam jeszcze, że jesteśmy razem już pół roku” - zwierza się Renata.

Zobacz także: EXCLUSIVE: Zaręczyłam się po 2 miesiącach znajomości. Po co zwlekać?

Komentarze (10)

Ocena: 5 / 5
kolina (Ocena: 5) 11.07.2017 21:04
Moim zdaniem to nie jest aż takie ważne, jak te uczucia są okazywane czy jak się facet oświadcza. Chodzi o dłuższą perspektywę. Bo na początku można faktycznie czuć się ciut dziwnie w takiej sytuacji, być rozczarowaną, ale musimy wziąć pod uwagę, że to są faceci... ;) I nie myślą tak jak my, nie zdają sobie często sprawy z tego, jakie to jest dla nas ważne, że nie chodzi o to, co nam wyznają, tylko jak. I stąd pojawiają się pewnie nieporozumienia. Z mojego punktu widzenia powinnyśmy być trochę bardziej wyrozumiałe, ja to też zrozumiałam po jakimś czasie. Na początku byłam taka romantyczna, oczekiwałam tego samego od facetów, zwracałam uwagę na szczegóły, ale z tego powodu dochodziło czasem do nieporozumień czy nawet kłótni. Teraz trochę dojrzałam, nabrałam doświadczenia i inaczej do tego podchodzę. Partnera szukam na mydwoje, z praktycznego punktu widzenia, gdzie, jak nie na portalu matrymonialnym, mam możliwość poznać tylu kandydatów na partnera? Mniejszą uwagę zwracam na to jak mówią, bardziej co mówią :) I staram się być wyrozumiała, wiem, że ja sama też mogę zrobić coś, co jemu może się nie spodobać i pamiętając o tym, tak samo podchodzę do facetów. I tak najważniejsza jest taka chemia między dwojgiem osób, wtedy można czytać uczucia bez słów :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.06.2017 16:05
Mi mój wyznał miłość w trakcie seksu. Aż mnie to zmroziło.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.06.2017 15:40
Prawie 7 lat razem i jeszcze tego nie uslyszalam. Ale teraz już mi wszystko jedno.
zobacz odpowiedzi (1)
mania (Ocena: 5) 02.06.2017 11:57
Jeden moment lepszy, drugi gorszy ale zastanawia mnie co innego... Jak można mieszkać z facetem, prać mu, sprzątać gotować albo oddawać swoje dziewictwo nie usłyszawszy wcześniej deklaracji o miłości :/ nie jestem jakąś staroświecką cnotką ale dziewczyny CO Z WAMI??!
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 02.06.2017 10:20
A ja mam chyba jakąś słabą pamięć, albo jestem mało romantyczna, bo nawet nie pamiętam kiedy mój narzeczony powiedział mi to pierwszy raz. Jesteśmy razem 6 lat.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo