Reportaż: Zakochałam się w najlepszym przyjacielu. To nie ma prawa dobrze się skończyć...

Wioletta i Dominika znalazły się w trudnej sytuacji. Czy ich uczucie ma szansę na spełnienie?
Reportaż: Zakochałam się w najlepszym przyjacielu. To nie ma prawa dobrze się skończyć...
Fot. iStock
19.02.2017

Ludzie często zadają sobie pytanie: Czy istnieje przyjaźń damsko-męska? Są osoby przekonane, że nie. Bliskość pomiędzy mężczyzną a kobietą, podobne zainteresowania oraz cechy charakteru prowadzące do powstania przyjaźni równie dobrze mogą przerodzić się w coś więcej, przynajmniej w przypadku jednej ze stron. Przyjaźń i duchowe porozumienie są w końcu podwaliną miłości. Nawet jeżeli na początku nie ma chemii, wraz z poznawaniem drugiego człowieka może się ona pojawić. Niejeden związek partnerski na początku opierał się właśnie na przyjaźni.

Nie brakuje też osób sprzeciwiających się opinii, że przyjaźń damsko-męska jest niemożliwa. Argumentują, że sami są w takich relacjach albo występują one wśród ich najbliższych znajomych. Z jednej strony trudno się z nimi nie zgodzić, ale z drugiej nie wiadomo, co przyniesie przyszłość. W każdym momencie ci przyjaciele mogą poczuć do siebie miętę. Zdarza się też, że jedna osoba ukrywa uczucie przed drugą.

Ten ostatni przypadek dotyczy Wioletty i Dominiki. Dziewczyny zgodziły się opowiedzieć nam swoje historie. Obie nie mają odwagi wyznać przyjaciołom uczuć i nie wiedzą, co mogą zrobić w takiej sytuacji. Czy ich miłość ma szansę się ziścić?

Zobacz także: Jak rozpoznać prawdziwą miłość? PORADNIK DLA ZAUROCZONYCH

Przyjaźń Wioletty i Piotra trwa już od pięciu lat. Pochodzą z tego samego miasta i poznali się przez przyjaciół. Dziewczyna uświadomiła sobie swoje uczucia względem niego rok temu. Jest przekonana, że nie są powierzchowne.

- Na początku nic do niego nie czułam – przyznaje. - W ogóle nie był w moim typie. Z czasem zbliżyliśmy się do siebie. Odkryłam, że mamy podobne poczucie humoru. Poza tym oboje uwielbiamy koszykówkę i jesteśmy domatorami. Można powiedzieć, że nasza przyjaźń rozpoczęła się od pogawędek o ulubionej dziedzinie sportowej.

Rozmowy przerodziły się we wspólne rozgrywki na boisku, wypady na mecze oraz seanse przed telewizorem. Zbliżyły one do siebie Wiolettę i Piotra na tyle, że zaczęli się sobie zwierzać.

 

friendzone

Fot. iStock

- Odkąd poznałam Piotra miałam tylko jednego faceta. Rozstaliśmy się po dwóch latach. Rok później zdałam sobie sprawę, że pokochałam najlepszego kumpla. Niestety dowiedziałam się, że cały czas myśli o dziewczynie, która kiedyś dała mu kosza. Ona też należy do grupy naszych wspólnych znajomych, chociaż widujemy się rzadziej. Na szczęście. Ona ma faceta, ale i tak czuję zazdrość. Czasami przyłapuję Piotra, jak się na nią patrzy. Łamie mi wtedy serce. Mimo to nie mogę się powstrzymać i obserwuję jego zachowanie. Przyznaję – dziewczyna bije mnie urodą na głowę. Ona jest niską brunetką o pełnych kształtach, a ja chudą, wysoką blondynką. Pociesza mnie jednak fakt, że ona w ogóle nie pasuje do Piotra z charakteru i sposobu bycia, a przecież to jest najważniejsze.

Wioletta cały czas ma nadzieję, że Piotr i ona kiedyś będą razem. Rozważa, czy wyznać mu swoje uczucia.

- Tyle nas łączy... Uważam, że bylibyśmy naprawdę zgraną parą. Niestety nie zauważyłam, aby Piotr odwzajemniał moją miłość. Zawsze staram się ładnie wyglądać, ale on nie zwraca na mnie uwagi pod tym względem. Z drugiej strony to on jest osobą, która częściej inicjuje kontakt.

friendzone

Fot. iStock

 Piotr prawie codziennie dzwoni do Wioletty. Rozmawiają ze sobą godzinami.

- Wiem o nim wszystko i wiem też, że mogę mu zaufać. Boję się jednak, że gdy wyznam mu, co czuję, on zerwie znajomość, żeby mnie nie ranić. Nie zniosłabym jego straty. Ale gdybym zdecydowała się na powiedzenie prawdy, wiedziałabym, na czym stoję, czy mam jakiekolwiek szanse, a tak dręczę się...

Dominika zakochała się w przyjacielu, który jest jednocześnie przyjacielem jej faceta. Dziewczynie zależy na obecnym partnerze, ale nie może przestać myśleć o innym.

- Nie wiem, kiedy to się stało – rozpoczyna opowieść Dominika. - Zaprzyjaźniłam się z Mateuszem ot tak. Fajnie nam się rozmawia, mamy podobne poglądy. Dobrze czuję się w jego towarzystwie. Wiem, że on bardzo mnie lubi, a może nawet zależy mu na mnie bardziej, ale nie daje mi tego do zrozumienia w jakiś szczególny sposób.

Zobacz także: Jak miłość zmienia mężczyznę?

friendzone

Fot. iStock

Dominika kilka razy przyłapała Mateusza na wpatrywaniu się w nią. Patrzyli się sobie w oczy i dziewczyna miała wrażenie, że zrodziło się pomiędzy nimi miłosne napięcie...

- Może to głupie, może to moja podświadomość, ale czasami mam wrażenie, że jednak mu się podobam, a przeszkodą w okazaniu mi uczucia jest Krzysiek – mój chłopak i przyjaciel Mateusza. Oni znają się dłużej niż trwa mój związek z Krzyśkiem. Podobno faceci poważnie traktują męską przyjaźń, a dobieranie się do kobiet kumpli jest niehonorowe.

Dziewczyna opowiada również o dziwnej rozmowie, którą podsłuchała.

- Kiedyś przypadkiem byłam świadkiem jak Krzysiek pytał Mateusza, czy mu się podobam, bo zauważył, że dobrze się dogadujemy. Mateusz zaprzeczył, a mój facet powiedział, że to dobrze. Na tym rozmowa się skończyła. Nie wiem teraz, czy Mateusz kłamał czy nie. Wydaje mi się, że tak tylko ze względu na Krzyśka nie będzie chciał nic zrobić. Świadczy o tym choćby to, że Krzysiek coś zauważył. No i te spojrzenia Mateusza... Mam tylko nadzieję, że po mnie nic nie widać.

friendzone

Fot. iStock

Dominika nie chce krzywdzić swojego faceta, ale jej serce wyrywa się do Mateusza. Przed wyznaniem mu tego, co czuje, powstrzymuje ją jedynie obawa, że mężczyzna okaże się lojalny wobec przyjaciela.

- Zależy mi na Krzyśku, ale tak jak na członku rodziny. Nie chcę mu sprawiać przykrości, pragnę, aby był szczęśliwy. Nie potrafię jednak zapomnieć o Mateuszu i udawać, że jest mi obojętny. Pociąga mnie jego wygląd, charakter, sposób bycia, po prostu wszystko. Kiedy nie widzę go przez kilka dni, tęsknię. Jak tylko się pojawia, czuję radość i szybsze bicie serca. Gdy mnie dotyka albo obejmuje po całym ciele przechodzi mnie dreszcz. Jestem pewna swoich uczuć i podejrzewam, że ja również wzbudzam w nim podobne emocje.

Dominika na razie nie zdecydowała, co zrobi. Przeraża ją myśl, że mężczyzna jej marzeń poświęci miłość dla przyjaźni i w końcu zwiąże się z inną kobietą.

Co doradziłybyście Wioletcie i Dominice?

Zobacz także: Tych rzeczy nigdy nie powinnaś robić, by „zasłużyć” na miłość swojego chłopaka!

Komentarze (7)

Ocena: 3.86 / 5
Migotka (Ocena: 5) 19.02.2017 23:20
Może powiedzieć że byłam w podobnej sytuacji... Mam przyjaciela, znamy się od 15 lat. Prawda taka że zawsze coś nas do siebie ciągało ale po rozmowie doszliśmy do wniosku że nic z tego nie będzie bo wszystko się posypie jeśli nam nie wyjdzie. Obecnie mamy po 27 lat, on ma żonę i drugie dziecko w drodze, ja od 5 lat jestem w fantastycznym związku. Spotkaliśmy się żeby porozmawiać, od dawna wiem że jego małżeństwo do udanych nie należy, przyznał że gdyby mógł cofnąć czas nie ożeniłby się z nią drugi raz. Podczas tego spotkania, on mnie pocałował, ot tak... Przyznaje, stało się to o czym marzyłam przez dobrych 10 lat naszej przyjaźni. Powiedział że żałuje że kiedyś do niczego miedzy nami nie doszło bo jego życie inaczej by wyglądał... Od tamtego spotkania nie rozmawiamy ze sobą, przyjaźń damsko-męska jest jak stąpanie po bardzo cienkim lodzie... Trzeba uważać, bardzo uważać...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.02.2017 19:11
kiedys tez zakochalam sie w koledze faceta.. no coz bylam zdradzana na prawo i lewo wciaz trwalam mimo to ale coraz bardziej do tego kolegi mnie zaczynalo ciagnac..nie zrobilam w prawdzie tego samego co moj facet mi ale efekt jest taki ze z niewiernym sie rozstalam , w miedzyczasie panowie przestali byc kolegami a pol roku pozniej zostalismy para i tak juz od roku trwamy..
odpowiedz
JaJas (Ocena: 1) 19.02.2017 14:34
Przecież powszechnie znane są rozwiązania takich problemów. Istnieją trójkąty i inne wielokąty a jeżeli ktoś jest konserwatystą to też nie ma problemu. W islamie można legalnie posiadać pięć żon, więc wystarczy zostać muzułmaninem/ką wyjechać np. do Szwecji i po problemie.
odpowiedz
Mężczyzna (Ocena: 1) 19.02.2017 14:26
Droga Dominiko powiem Ci tylko jedno. Jeżeli zniszczysz "męską przyjaźń", to nie będziesz "miała" ani Krzyśka ani Mateusza. Amen.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.02.2017 08:19
Mam bardzo podobną sytuację do pierwszej, moje koleżanki dwa lata temu przedstawiły mnie swojemu znajomemu z pracy, zaczęliśmy wychodzić, spędzać czas i w poprzednim roku nagle zaczęło nam się coraz lepiej rozmawiać. Jakoś nawet nie świadomie zaczęliśmy siadać koło siebie, gadać o wszystkim i o niczym, nagle z faceta, który totalnie mi się nie podobał i co oni myślałam to moje, przerodziło się to wszystko w fakt, że nie wyobrażam Sobie, aby go nie było w moim życiu, a z drugiej strony jest to trochę męczące, jak bardzo mi na nim zależy. Zaczynam wiedzieć o nim więcej niż pozostałe znajome z paczki, dziwią się, jak to nie jesteśmy parą, a no nie jesteśmy.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo