FACECI WYZNAJĄ: Nie zamierzam jej prosić o rękę, bo... (Załamiesz się, gdy poznasz prawdziwe powody!)

Nie uwierzysz, co ich przed tym powstrzymuje. Wcale nie strach przed odpowiedzialnością.
FACECI WYZNAJĄ: Nie zamierzam jej prosić o rękę, bo... (Załamiesz się, gdy poznasz prawdziwe powody!)
Fot. iStock
27.01.2017

Mijają kolejne miesiące i lata, a ty nadal nie wiesz na czym stoisz. Jesteś w związku, który wydaje się bardzo dojrzały i w każdej chwili możesz spodziewać się oświadczyn. Oficjalnie twierdzisz, że wcale ci na tym nie zależy, ale wciąż na nie czekasz. I czekasz. I jeszcze dłużej czekasz. Wreszcie dajesz mu wyraźnie do zrozumienia, że czas chodzenia ze sobą się skończył. Liczysz na poważniejsze deklaracje. A on nadal nie pada na kolana z pierścionkiem w dłoni…

Dlaczego? Wbrew pozorom, wcale nie musi chodzić o to, że współcześni panowie obawiają się odpowiedzialności i wolą wieść życie wolnych ptaków. Wielu z nich naprawdę marzy o założeniu rodziny i związku na całe życie. Powstrzymuje ich coś zupełnie innego. Co dokładnie? Tego dowiadujemy się z anonimowych wyznań opublikowanych przez facetów na łamach aplikacji Whisper.

Młodzi mężczyźni zdradzają, co stoi na przeszkodzie, aby wreszcie zadali swojej ukochanej najważniejsze pytanie w życiu. I nie brzmi to pocieszająco…

Zobacz również: Wasze historie: Jak długo czekałam na oświadczyny?

 

oświadczyny

„Nie przyszło mi do głowy, żeby się oświadczyć, bo uważam, że jest nam razem dobrze. Jakoś nie zależy mi na legalizacji związku, skoro i bez tego sobie radzimy. Od dawna mieszkamy razem, dzielimy nawet wspólne konto i niczego więcej mi nie trzeba”.

„Zwlekam z tym od kilku lat z jednej prostej przyczyny - wiem, jak ona bardzo chce mieć dzieci. Jej instynkt macierzyński jest tak silny, że mnie przeraża. Mnie akurat na potomstwie nie zależy i nie widzę się w tej roli. Jestem wręcz przekonany, że byłbym fatalnym ojcem”.

„Bo nie widzę żadnej realnej korzyści wynikającej z zawarcia związku małżeńskiego. Czy ktoś potrafi wskazać cokolwiek poza wspólnym rozliczaniem podatków? Nic innego się nie zmienia, a może jedynie utrudnić życie”.

 

oświadczyny

fot. Thinkstock

„Uważam, że oświadczyny, a w konsekwencji małżeństwo, to po prostu zła decyzja pod względem biznesowym. Nie ma na świecie takiej osoby, której chciałbym oddać połowę swojego majątku i przez resztę życia ją utrzymywać. Cenię sobie niezależność finansową, dlatego żyję w konkubinacie”.

„Jestem bardzo wrażliwym facetem i zwyczajnie się boję. Może ten strach jest irracjonalny, ale ilekroć myślę o małżeństwie, to potem wyobrażam sobie, jak żona mnie zdradza. Jasne, może to zrobić nawet bez ślubu, ale po złożeniu przysięgi to bolałoby o wiele mocniej”.

„Bo cały ten system dotyczący małżeństwa i rozwodów bardzo faworyzuje kobiety. Gdyby przyszło nam się rozstać - ona dostałaby większość moich pieniędzy i opiekę nad ewentualnymi dziećmi. Za duże ryzyko”.

Zobacz również: Dziewczyna odrzuciła moje oświadczyny. Wtedy zrobiłem coś głupiego... (Wyznania facetów)

 

oświadczyny

„Prawda jest taka, że jestem z nią w związku nie dlatego, że jakoś strasznie ją kocham. Bardziej lubię. Zdecydowałem się z nią być tylko po to, żeby być bliżej jej siostry. To ona jest mi przeznaczona i cały czas na nią czekam. Jej mógłbym się oświadczyć w każdej chwili”.

„Problem polega na tym, że ja ciężko pracuję na wszystko, co osiągam w życiu, a ona od lat nie potrafi zrobić kariery. Pracuje gdzieś dorywczo na pół etatu i wcale mi to nie imponuje. Żona powinna być partnerką, a nie ofiarą losu, której ciągle trzeba pomagać”.

„Nie stać mnie na pierścionek zaręczynowy, o którym ona marzy. Kiedyś pokazała mi, jak powinien wyglądać. Gdyby nie to, już dawno padłbym przed nią na kolana. Jeszcze długo nie będę mógł sobie pozwolić na jej wymarzoną błyskotkę”.

oświadczyny

fot. iStock

„Powstrzymuje mnie jedno - potwornie obawiam się tego, że wreszcie się odważę, uklęknę, wyciągnę pierścionek i poproszę ją o rękę, a ona odmówi. Nie jestem zbyt pewny siebie. Poza tym, skoro nie mam pewności co do jej odpowiedzi, to może nie jesteśmy sobie pisani?”.

„Jesteśmy w naprawdę fajnym związku i wszystko jest w porządku. Pewnie dlatego nie chcę tego psuć małżeństwem. Mam obawę, że kiedy staniemy się dla siebie mężem i żoną, stracimy dzisiejszą spontaniczność. Nie oświadczam się, bo nie chcę jej stracić”.

„Kocham ją, ale cały czas odczuwam pokusę na widok innych kobiet. Nigdy bym jej nie zdradził, ale czy facet rozglądający się za innymi to na pewno dobry materiał na męża?”.

 

oświadczyny

fot. Thinkstock

„Bo widzę, co się stało z małżeństwami w mojej rodzinie i wśród znajomych. Do czasu ceremonii - sielanka i fala wznosząca. Po złożeniu przysięgi - lot w przepaść. Nie wiem z czego to wynika, ale ślub naprawdę potrafi zniszczyć nawet najlepszy związek”.

„Jestem na to chyba za młody i wydaje mi się, że ona myśli tak samo. Mógłbym się wygłupić i oświadczyć nawet teraz, ale istnieje spore ryzyko, że nie przyjmie pierścionka. Co najgorsze - w pełni bym to zrozumiał. Ale czy potrafiłbym się pogodzić z takim odrzuceniem? Nie sądzę”.

„Moja była zerwała ze mną, kiedy zorientowała się, że mam zamiar się oświadczyć. Nie chcę powtórzyć tego błędu, bo na aktualnej dziewczynie naprawdę mi zależy”.

Zobacz również: 5 znaków, że twój chłopak wkrótce zamierza ci się oświadczyć

Polecane wideo

Komentarze (19)

Ocena: 4.42 / 5
gość (Ocena: 1) 15.03.2017 18:57
Jestem kobieta i na prawde rozumiem czemu mezczyzni tak uwazaja. Malzenstwo niszczy milosc, widzialam to tysiace razy. A ja sama ani bym nie chciala korzystac z cudzych pieniedzy, ani oddawac mojej czesci. NEVER!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.01.2017 15:51
To pokazuje, że to faceci myślą wiekszości o pięniądzach. Nie biorą ślubu bo widocznie nie kochają swoich partnerek na tyle aby z nimi spędzić resztę życia.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.01.2017 21:40
Dlatego warto rozmawiać , rozmawiać o przyszłości . Przypuscmy po dwóch latach poruszyć temat jak widzi przyszłość i co myśli o ślubie ? Jeśli odpowie po co zmieniać , jest dobrze jak jest . Trzeba powiedzieć wprost ze nam, akurat nie jest dobrze i może czas się zastanowić czy nie lepiej poszukać sobie partnerow o podobnych poglądach na życie ?. My nie mamy zamiaru do niczego go zmuszać , po prostu chcemy czego innego . Potem się spakować i adieu
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 27.01.2017 21:32
Dlatego warto rozmawiać , rozmawiać o przyszłości . Przypuscmy po dwóch latach poruszyć temat jak widzi przyszłość i co myśli o ślubie ? Jeśli odpowie po co zmieniać , jest dobrze jak jest . Trzeba powiedzieć wprost ze jak nie jest akurat dobrze i może czas się zastanowić czy nie lepiej poszukać sobie partnerow o podobnych poglądach na życie ?. My nie mamy zamiaru do niczego go zmuszać , po prostu chcemy czego innego . Potem się spakować i adieu
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 27.01.2017 17:53
faceci są teraz wygodni i lekko podchodzą do życia w związku a kobiety same się godzą na takie traktowanie! mieszkają ze swoimi facetami przez lata bez ślubu panny gotują, sprzątają i dają wiec po co facet ma się deklarować jak bez papierka ma wszystko? a jak się nią znudzi czy pozna inną to bez większego problemu kop w d..e i po problemie..
zobacz odpowiedzi (2)

Polecane dla Ciebie