Polacy czy obcokrajowcy - z kim lepiej się związać?

Taka relacja ma swoje plusy i minusy. Sprawdź, których jest więcej w Twoim przypadku.
Polacy czy obcokrajowcy - z kim lepiej się związać?
Fot. iStock
19.12.2016

Na ulicach coraz częściej można zobaczyć Polki w objęciach obcokrajowców. Niektórzy są zdania, że otwierają się bardziej na mieszkańców innych krajów, bo mają dość rodaków. Chociaż styl polskich mężczyzn zdecydowanie ewoluował i w większych miastach nie widać, żeby wyróżniali się na tle zachodnich Europejczyków, przeważają opinie o zaniedbanych Polakach. Zarzuca im się brak wyczucia, niedopasowanie poszczególnych elementów stroju i ogólną niechlujność. Z wypowiedzi kobiet można wywnioskować, że zaniedbywanie dotyczy także sfery damsko-męskiej. Polacy nie prawią kobietom komplementów, nie traktują ich jak księżniczek i rzadko mówią o swoich uczuciach. Być może dlatego wiele kobiet decyduje się na związek z obcokrajowcem. „Mój chłopak jest Włochem i codziennie interesuje się, jak spędzam czas. Prawie za każdym razem, gdy się widzimy, mówi mi komplement. Wcześniej byłam z dwoma Polakami i obaj nie dorastali mu pod tym względem do pięt” – pisze na forum Iwona, lat 22. „Ukochany jest Grekiem. Nigdy nie czułam się tak rozpieszczona jak teraz” – wspomina kolejna Internautka.

Niestety związki z obcokrajowcami mają też swoje cienie. Odmienność religijna, kulturowa, bariera językowa – wszystkie te elementy mają wpływ na spójną relację.

Co musisz wiedzieć, jeżeli chcesz się związać z mieszkańcem innego kraju? Są oczywiście plusy oraz minusy tego zjawiska, które trzeba rozważyć.

Zobacz także: Co TAK NAPRAWDĘ obcokrajowcy myślą o Polkach? (Cała prawda o tym, jak nas postrzegają!)

zakochana w obcokrajowcu

Fot. iStock

To często związek na dużą odległość

Kupno tanich biletów nie sprawia już takich problemów jak dawniej, więc częściej możemy pozwolić sobie na podróżowanie, ale trudno porównywać widywanie się co najmniej dwa razy w tygodniu do odwiedzin raz na dwa miesiące. Niestety niektóre związki z obcokrajowcami właśnie tak wyglądają. Sprawa oczywiście przedstawia się inaczej, gdy jedno z Was jest gościem w kraju drugiego, ale nie wszyscy mają ten komfort. Dlatego ich znajomość jest w 80 proc. wirtualna. Nie poznacie się tak dobrze, jak moglibyście na żywo i jest większe ryzyko zdrady. Zastanów się, czy chcesz podjąć to ryzyko.

zakochana w obcokrajowcu

Fot. iStock

Na wielokulturowości zyskają Wasze dzieci

Podobno najładniejsze dzieci rodzą się ze związków, w których rodzice bardzo różnią się od siebie fizycznie. Więc możesz spodziewać się urodziwych pociech, jeżeli Wasz związek przetrwa do tego etapu. Na pewno będą także bardziej otwarte na inne kultury, a do tego dwujęzyczne.

Zobacz także: Brytyjczycy doradzają sobie, jak poderwać Polkę: Za kilka drinków zrobi WSZYSTKO!

zakochana w obcokrajowcu

Fot. iStock

Będziecie musieli podjąć decyzję, w którym kraju zamieszkacie

Niestety trzeba będzie podjąć tę decyzję, jeżeli nie mieszkacie w tym samym kraju. Gdy oprócz tego oboje jesteście jedynakami, sytuacja przedstawia się w gorszym świetle. Rodzina jednego z Was na pewno nie będzie zachwycona. Taki związek wiąże się z rozłąką, tęsknotą za bliskimi i krajem, a także koniecznością przystosowania się do obcego otoczenia.

zakochana w obcokrajowcu

Fot. iStock

Z nikim nie dogadasz się tak, jak z rodakiem

To za pomocą języka wyrażamy nasz sposób postrzegania rzeczywistości, dlatego nigdy nie dogadamy się z nikim tak dobrze, jak z rodakiem. W rozmowie z ukochanym może zabraknąć nam nagle jakiegoś słówka albo odpowiednika, dlatego przekaz nigdy nie będzie tak jasny i klarowny. Rzecz jasna, nie jest to wielka przeszkoda, ale w niektórych sytuacjach może drażnić i doprowadzić do nieporozumień.

zakochana w obcokrajowcu

Fot. iStock

Poznasz kawałek świata i inną kulturę

Niewątpliwą zaletą jest podróż do innego kraju, bo kiedyś będziesz musiała zobaczyć jego rodzinę. Nawiązanie znajomości z innymi ludźmi i poznanie ich zwyczajów to zawsze ciekawa przygoda. Na pewno nawiążesz też inne znajomości. Oprócz tego czeka Cię przyjemność zwiedzania.

zakochana w obcokrajowcu

Fot. iStock

Pożądanie i emocje szybko znikają

Niestety związki na odległość bardzo często opierają się na pożądaniu i silnych emocjach. Ciekawość w stosunku do osoby odmiennej kulturowo i dzieląca odległość wzmagają te odczucia. Zdarza się, że są mylone z miłością. Po jakimś czasie pojawia się świadomość, że to nie ona. Bywa jednak, że zanim do tego dojdzie mija kilka lat, a upływ czasu jest niekorzystny dla kobiety i zmniejsza jej szanse na poznanie odpowiedniego mężczyzny.

zakochana w obcokrajowcu

Fot. iStock

Może poróżnić Was stosunek do religii

Religia ma znaczenie, jeżeli oboje jesteście innego wyznania. Większość zakochanych kobiet łudzi się, że wystarczy otwartość i rozmowa, ale któregoś dnia jedna z osób będzie musiała dostosować się do drugiej. Są takie wydarzenia w życiu (np. chrzest dzieci), że rozmowa i otwartość nie wystarczą. Trzeba dokonać jakiegoś wyboru.

Zobacz także: Jakie zachowania na początku związku odstraszają wszystkich facetów?

Komentarze (10)

Ocena: 3.8 / 5
gość (Ocena: 5) 20.12.2016 00:18
Z zadnym ...
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.12.2016 23:23
Jestem w zwiazku z Francuzem. Nigdy nie znalam lepszego faceta. Mieszkamy razem ponad rok. Nawet gdyby nam nie wyszlo to nigdy nie bede w zwiazku z Polakiem...
odpowiedz
ABC (Ocena: 1) 19.12.2016 23:15
"Subiektywny" napisał: Ilość Polek czujących miętę do zachodnich europejczyków jest skorelowana z ilością Ukrainek czujących miętę do Polaków. Ukrainki również uzasadnią powyższe brakiem kultury/luzu u swoich rodaków, spinaniem się itd. A wszystko jest tak naprawdę niczym innym jak międzynarodową odmianą hipergamii, bazującą na potencjalnych zasobach i perspektywach. Natasza czy Ksenia nie pochwali się swoim Olegiem spod Lwowa czy Bohdanem z Doniecka przed koleżankami, bo i kim tu się chwalić w kontekście hipergamii. Za to Paweł spod Warszawy czy Hubert z Poznania na koleżankach Kseni zrobi już wrażenie, że hej. Ksenia poczuje +100 do zajefajności. Podobnie z Polakami. Koleżankom Magdy z Tarnowa nie zaimponuje statystyczny Hubert z Rumi czy Tomek z Gdańska. Ale Jean-Luc z Tuluzy czy Antonio Maria Suarez Rodrigez z Malagi - uuuuuuuu, również +100 do poczucia zajefajności Magdy. Ego puchnie jak żabka dmuchana słomką. Ot i cała tajemnica 'fajności zagraniczych' i ja się z tą opinią w pełni zgadzam. Wszystkim paniom z Polski, które szukają "szczęścia" za granicą, życzę jak najlepiej a najlepiej po wyjeździe, niech nie wracają.
zobacz odpowiedzi (5)
gość (Ocena: 5) 19.12.2016 16:53
Niestety polacy w większości to prostaki wydaje mi się ,ze w Europie niestety wypadają najgorzej .
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.12.2016 15:44
Polacy beznadziejni ! Wszyscy lepsi pod wzgledem traktowaniem kobiet, polak zakaoleksiony mami synek!10
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo