On jest bezpłodny. Czy mam go zostawić?

W życiu kobiety bardziej powinny liczyć się dzieci czy mężczyzna? Nasze bohaterki mają dylemat.
On jest bezpłodny. Czy mam go zostawić?
Fot. Thinkstock
02.10.2016

Czasami nasza miłość jest wystawiona na próbę. Pojawiają się inni ludzie, którzy pragną zburzyć szczęście, problemy rodzinne i światopoglądowe. Niektóre przeszkody da się ominąć, a spory rozwiązać, ale w pewnych przypadkach to wybór pomiędzy jednym rodzajem szczęścia a drugim. Dotyczy on m. in. posiadania dzieci. Ukochany może go nie pragnąć, ale zawsze jest nadzieja, że da się go z czasem przekonać. Jednak gdy u mężczyzny stwierdzono bezpłodność, dylemat jest poważniejszy. Nie każdy jest na tyle odważny, aby adoptować cudze potomstwo. Są też osoby, które zwyczajnie tego nie chcą. Adoptowane dziecko to nie to samo, co własne. Nie do pozazdroszczenia jest sytuacja kobiet, które muszą zdecydować, czy dla mężczyzny są w stanie zrezygnować z posiadania dzieci.

To właśnie na forach internetowych kobiety najczęściej próbują zmierzyć się z problemem. Dzielą się swoimi przemyśleniami i proszą inne osoby o spostrzeżenia, a najchętniej wymianę doświadczeń. Niedawno przeczytałyśmy kilka wyznań osób, które muszą dokonać wyboru pomiędzy szczęściem w miłości a macierzyństwie. Za ich zgodą publikujemy je na naszym portalu.

Zobacz także: Reportaż: Mam faceta w więzieniu

bezpłodność

Fot. Thinkstock

Dyskusję rozpoczęła Diana (28 lat) z Przemyśla.

- Jestem ze swoim mężczyzną już 7 lat. W święta Bożego Narodzenia Przemek poprosił mnie o rękę, a ja zgodziłam się. Od tego czasu przestaliśmy dbać o zabezpieczanie się przed niechcianą ciążą. Kilka razy naprawdę popuściliśmy cugle, ale ślub był zaplanowany, więc nie przejmowaliśmy się tak bardzo. Po kilku miesiącach uznałam, że to jednak dziwne, że nie zaszłam w ciążę. Coś mnie wtedy tknęło i zrobiliśmy badania. Okazało się, że Przemek jest bezpłodny. Ta wiadomość była dla nas jak wyrok. Ja bardzo chcę mieć dzieci i nie wyobrażam sobie bez nich życia. O adopcji nie chcę nawet myśleć. Z drugiej strony kocham Przemka, spędziłam z nim 1/4 swojego życia. Ślub już zaplanowany, a rodzina o niczym nie wie. I co ja mam zrobić?

bezpłodność

Fot. Thinkstock

Justyna z Łodzi również nie wyobraża sobie wyjścia z sytuacji.

- Niedawno okazało się, że mój partner jest bezpłodny. Od tego czasu bardzo się zmienił. Ciągle jest wściekły, czasami wręcz chamski dla mnie. Rzuca teksty w stylu `Teraz pewnie puszukasz sobie prawdziwego mężczyzny?`, `Daruj sobie to udawanie i zwyczajnie powiedz, że już nie chcesz ze mną być`. Jestem załamana, bo po pierwsze wstrząsnęła mną wiadomość, że Łukasz nie może mieć dzieci, a po drugie, on ma trochę racji, oskarżając mnie. Myśli, aby go zostawić, pojawiają się coraz częściej. Czuję się przez to winna, a jego zachowanie wszystko pogarsza. Nie wiem, jak długo wytrzymam życie w takim napięciu i nie potrafię podjąć żadnej decyzji.

Zobacz także: PRZYGOTUJ SIĘ NA NAJGORSZE: 7 sygnałów, że on wkrótce z Tobą zerwie

bezpłodność

Fot. Thinkstock

Kamila (30 lat) z Lublina musi zmierzyć się z presją rodziny.

- Wiedziałam, że Wojtek jest bezpłodny, od kiedy zaczęliśmy być razem na poważnie. Był uczciwy i powiedział mi od razu. To było kilka lat temu, a wtedy nie myślałam jeszcze o posiadaniu dzieci. Szczerze powiedziawszy były mi obojętne. Od roku czuję, że budzi się we mnie instynkt macierzyński. Czasami patrzę na małe dzieci i myślę sobie, jak fajnie byłoby mieć takiego malucha. Nie mówiłam o tym Wojtkowi, bo zupełnie nie wiem, co robić. Postanowiłam poradzić się starszej siostry. Patrycja doradziła mi, żebym rzuciła Wojtka i zaczęła się rozglądać za innym facetem, bo w przyszłości będę żałować. Miłość jest tylko na początku, po kilku latach małżeństwa zamienia się w przyjaźń. Potem to dzieci stają się najważniejsze. Powiedziała też, że mogę pomyśleć o adopcji, ale nigdy nie wiadomo, na jakie dziecko trafię. Swoje to swoje. Patrycja powiedziała wszystko mojej mamie, a ta reszcie rodziny. Teraz razem próbują mnie przekonać, że powinnam rzucić Wojtka i szybko rozglądać się za nowym facetem, dopóki jeszcze mogę mieć dzieci. Nie wiem, co o tym myśleć. Rozwiązanie w postaci adopcji mnie nie zachwyca... Z drugiej strony kocham Wojtka.

bezpłodność

Fot. Thinkstock

Dorota (25 lat) z Ostrowi Mazowieckiej czuje się postawiona pod ścianą.

Mój facet dobrze wiedział, że nie może mieć dzieci, ale ukrywał to przede mną. Dowiedziałam się przypadkiem od jego mamy, która była pewna, że o wszystkim wiem. Niedawno się zaręczyliśmy i ona spytała się, czy mamy w planach adopcję dziecka, bo syn jej znajomej adoptował rodzeństwo. Powiedziała, że to świetne maluchy i może bym wpłynęła jakoś ma Michała. W jednej chwili dowiedziałam się, że on nie tylko nie może mieć dzieci, ale nawet nie chce ich adoptować. Odparłam jego matce, że ja o niczym nie wiem. Tamta się rozpłakała i zaczęła prosić, żebym nie rzucała Michałka. Są jeszcze banki nasienia i może uda mi się go przekonać, jeśli tak bardzo chcę mieć dziecko. Byłam tak zniesmaczona całą sytuacją, że wyszłam. Gdybym tak bardzo nie kochała Michała, bez wahania zostawiłabym go, ale on jest tym jedynym. Rozmawiałam z nim potem i wyznał mi, że bał się powiedzieć mi prawdę, bo jestem najważniejszą osobą w jego życiu. On wyobraża sobie naszą przyszłość bez dzieci. Bo adoptowane to nie to samo, a banki nasienia też odpadają. On nie zniesie wychowywania dziecka z innego ojca. Całe życie poświęci mnie. Teraz jestem skłonna przystać na tę propozycję, ale kiedywidzę małe dzieci, czuję ogromny żal w sercu.

bezpłodność

Fot. Thinkstock

Lidia mieszka w Inowrocławiu. Niedawno dowiedziała się, że jej facet jest bezpłodny.

- To spadło na nas jak grom z jasnego nieba. Patryk się załamał. Chodzi osowiały, zaczął nawet popijać wieczorami. Bardzo pragnął dziecka. Teraz stwierdził, że nie będzie miał ani dziecka, ani mnie, bo na pewno go zostawię. Przyznaję, że ta myśl nawiedza mnie. Byłam już w kilku związkach i jestem realistką. Wiem, że wielka miłość nie istnieje. U faceta ważna jest odpowiedzialność, życiowa zaradność, no i światopogląd. Powinnam jeszcze dorzucić płodność. Pewnie gdyby nie te jego błagalne spojrzenia i wyrzuty sumienia, zostawiłabym go. Boję się jednak, że całkiem się załamie. Czy to jest jednak dobry powód, aby przekreślać własną przyszłość? Doradźcie, proszę.

Zobacz także: Objawy zakochania u faceta! Dzięki tej liście nie będziesz już miała żadnych wątpliwości!

Komentarze (17)

Ocena: 3.53 / 5
gość (Ocena: 5) 03.10.2016 20:15
A ja marzę o tym, by mój maz okazał się bezpłodny. Albo ja. Chcę tylko jego i swojego zdrowia i bezpłodności
odpowiedz
Mężczyzna (Ocena: 1) 02.10.2016 20:15
Męski punkt widzenia: Kobieta która odczuwa nawet niewielki instynkt macierzyński (będzie się on z wiekiem nasilał), nie ma najmniejszych szans na utrzymanie związku w którym nie będzie mogła tego instynktu zrealizować. Skończy się dotychczasowa miłość a zastąpi ją frustracja i złość. Konflikty będą narastać aż do rozpadu związku. Wiem, że dla kochających się ludzi to co napisałem może być "chamskie", niestety życie jest brutalne. Jedynym rozwiązaniem dla panów mających taki problem jest partnerka, która nie ma ochoty mieć własnych dzieci. Oczywiście jest to tylko moje zdanie.
zobacz odpowiedzi (3)
JaJas (Ocena: 1) 02.10.2016 19:44
Drogi "Papilocie", proszę o następny artykuł pt. On jest bez penisa, czy mam go zostawić?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2016 18:27
Kiedyś, kiedy byłam młoda i głupia poświęciłabym dla miłości wszystko, a teraz, kiedy jestem już doświadczona uważam, że nie można swoich marzeń itp. poświęcać dla drugiej osoby, bo można w ten sposób pielęgnować w sobie urazę, która osiągnie niebotyczne rozmiary w czasie pierwszych rys na związku. Kochać można wielu chłopaków, wcale nie jest Tak, że tylko jeden jest nam przeznaczony. Po co więc tkwić w relacji w której musimy rezygnować z części siebie, skoro możemy znaleźć kogoś kto będzie podzielał nasze marzenia?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.10.2016 11:43
Ja bym ukochanego nie zostawiła. Różnie to w życiu bywa. Trudno trafić na drugą połówkę. Zostawić go, bo nie może mieć dzieci? O,nie. Mam 32 lata, jestem sama, choć ponoć niczego mi nie brakuje. Nie można więc powiedzieć, że jestem za młoda, by wiedzieć, co w życiu ważne. Zawsze najważniejszy byłby dla mnie mąż, partner. Nawet gdyby okazało się że jest bezplodny.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo