Internautka zdradza, dlaczego odrzuciła oświadczyny ukochanego. Absurdalny powód?

Twierdzi, że jest gotowa na ślub i chce spędzić z nim resztę życia, ale... nie spodobały jej się zaręczyny.
Internautka zdradza, dlaczego odrzuciła oświadczyny ukochanego. Absurdalny powód?
fot. Thinkstock
28.05.2016

Wydaje się, że sposób, w jaki wybranek nam się oświadcza, to sprawa najmniej istotna. Grunt, to uczucie, staż związku, wspólne plany na przyszłość i porozumienie dusz. Jeśli on nadaje się na męża, to może nim zostać nawet po wręczeniu taniego pierścionka zaręczynowego w niezbyt sprzyjających okolicznościach. W końcu nie ważne jak, ale z kim. Czy na pewno?

Poznajcie dziewczynę, która do szaleństwa kocha swojego chłopaka, chce z nim spędzić resztę życia i marzy o ślubie, ale mimo wszystko powiedziała stanowcze „nie”. Problem nie tkwił w osobie przyszłego narzeczonego, ale tym, jak uzasadnił ten ważny krok. Do tematu podszedł zdecydowanie zbyt praktycznie, co nie spodobało się ukochanej.

- Zrobił to w taki sposób, że chociaż chciałam za niego wyjść, musiałam odmówić - tłumaczy młoda kobieta. Czym tak bardzo jej podpadł?

Zobacz również: Oświadczyny nie powinny tak wyglądać! Prawdziwe historie, które nie mieszczą się w głowie...

 

zaręczyny

fot. Thinkstock

„Nigdy nie spotykaliśmy się ze sobą dla pieniędzy czy innych korzyści. Nie mam pojęcia skąd mu przyszło do głowy, że można się w ten sposób oświadczyć.

Odpowiedziałam, że się nie zgadzam. Że nie jestem gotowa. Strasznie go to dobiło i zraniło jego uczucia. A prawda jest taka, że jestem gotowa na ten krok. Po prostu nie chcę, żeby ktoś brał mnie za żonę, bo to mu się finansowo opłaca. Znam go dobrze i wiem, że nie kieruje się tylko tym, ale trudno pozbyć się wrażenia, że o to też mu chodzi. On zrujnował ideę ślubu.

Nawet jeśli zrobi to jeszcze raz i inaczej, ja wciąż będę miała to z tyłu głowy. Jeśli się zgodzę i trafię z nim przed ołtarz, nadal będę o tym myślała” - twierdzi.

Zobacz również: LIST: „Jak ODRZUCIĆ OŚWIADCZYNY? On za chwilę to zrobi, a ja nie jestem gotowa!”

zaręczyny

fot. Thinkstock

„Byliśmy ze sobą od 3,5 roku. Wiele razy rozmawialiśmy na temat ślubu i naszej przyszłości. Mieszkaliśmy ze sobą w jednym domu, przeprowadziliśmy się razem na drugi koniec kraju. To osoba, z którą po prostu chciałam spędzić resztę życia. On wiedział, że nie lubię niespodzianek, więc nie oczekiwałam spektakularnych oświadczyn.

Ale, sposób jaki to zrobił, zranił moje uczucia.

Usiadł obok mnie z jakimiś wyliczeniami. Okazało się, że przygotował całą listę korzyści związanych ze ślubem i zapytał, czy chcę z nich skorzystać razem z nim - tak się oświadczył (on jest żołnierzem, więc ten oficjalny ton można jakoś zrozumieć). Podliczył nawet, ile pieniędzy przyniesie nam to w każdym miesiącu. Tyle dla niego znaczę” - wspomina.

zaręczyny

fot. Thinkstock

„On jest teraz przybity, bo odrzuciłam jego miłość. A ja odrzuciłam jedynie oświadczyny. Jakieś pomysły, w jaki sposób mam mu to wytłumaczyć? Próbowałam z nim rozmawiać, ale on tego nie pojmuje. Jego zdaniem, jeśli naprawdę go kocham i chcę ślubu, powinnam się natychmiast zgodzić. Bez względu na to, czy oświadczyny mi się podobały, czy nie.

Nie jest w stanie zrozumieć, że wspominając w tym momencie o pieniądzach zwyczajnie mnie zranił” - kończy swoje wspomnienie rozczarowana internautka.

Nie za ostro? Komentatorzy twierdzą, że niepotrzebnie uniosła się dumą i najprawdopodobniej zostanie sama. Niedoszły narzeczony powinien dać sobie z nią spokój.

Zobacz również: Oto oznaki, że on wkrótce może ci się oświadczyć

 

Komentarze (8)

Ocena: 5 / 5
alotka (Ocena: 5) 11.07.2016 18:04
Ale to moim zdaniem nie chodzi o to, że on chce brać ślub tylko z tego względu, że to się opłaca. OK, może nie jest facet typem romantyka, ale podszedł do tematu na poważnie. Ja wolałabym coś takiego niż jak było u moich znajomych, gdzie dziewczyna cały czas suszyła jemu głowę o to, że muszą w końcu wziąć ślub. I facet w końcu po prostu się zgodził. Stwierdził: ok, jak Ci tak zależy, możemy już wziąć ten ślub. Takie coś jest moim zdaniem o wiele gorsze. A w przypadku tego żołnierza, bez przesady, podszedł na poważnie. Jeśli dziewczynie się nie spodobało, powinna mu to powiedzieć, a nie to, że nie jest gotowa na ślub. Ja wychodzę z założenia, że jak jest miłość, to moment zaręczyn nie jest istotny. A poszłabym nawet dalej - nie uważam, że do pełni szczęścia potrzebny jest ślub. Od 3 lat jestem z moim mężczyzną, zaczęło się na mydwoje, ale praktycznie od początku zaczęliśmy spotykać się na żywo, oboje od początku podchodziliśmy do tego na poważnie. A wciąż nie wzięliśmy ślubu, mimo, że planujemy już wspólne życie, wspólną rodzinę. Po prostu ja wychodzę z założenia, że obrączka na palcu nie jest czymś koniecznym do szczęśliwego związku. Ale jeśli oboje doszlibyśmy do wniosku, że chcemy wziąć ślub, to nie jest dla mnie istotne tak bardzo, w jaki sposób by mi się oświadczył. Bo nie liczy się ten jeden moment, tylko to, co jest między nami i co będzie później... Myślę, że czasami dziewczyny zbyt emocjonalnie podchodzą do tematu ślubu, zaręczyn czy wesel...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.06.2016 10:07
Sama napisałaś, że nie lubisz niespodzianek - więc facet myślał, że z takim "praktycznym" podejściem będzie ok.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.05.2016 22:14
jak dla mnie to było całkiem ok - facet chciał dziewczynie pokazać jak bardzo poważnie o tym myśli, oraz że już wszystko zaplanował i uważa to wszystko za coś pewnego. chcial się wykazać!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.05.2016 17:05
Troche bym się wystraszyła takiego narzeczonego. Już widzę przyszłość, jak wylicza mi monety na waciki i lakier do paznokci.. co do grosza
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 28.05.2016 12:38
Dobrze zrobiła. Jak facet postrzega małżeństwo poprzez pryzmat tego czy mu się opłaca czy nie to tylko patrzeć jak kiedyś dojdzie do wniosku że małżeństwo z kimś innym albo rozwód byłoby bardziej opłacalne. Żenujący sposób na oświadczyny i bardzo ponizający dla kobiety
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo