Kobiety wyznają: Po czym poznałam, że to Ten Jedyny?

Nie masz pewności, czy jesteś w związku z odpowiednim facetem? Wyznania tych kobiet powinny Ci pomóc w znalezieniu odpowiedzi.
Kobiety wyznają: Po czym poznałam, że to Ten Jedyny?
Fot. Thinkstock
29.05.2016

Po czym poznać, że to ten jedyny, wyjątkowy mężczyzna, z którym mamy iść przez życie? Niektórzy mówią, że nie ma prawdziwej miłości, że uczucia są tylko na początku, a potem przychodzi przyzwyczajanie. Są jednak osoby, które zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, a ich miłość trwa latami. Czasami na ulicy można zobaczyć wzruszający widok par staruszków, które pomagają sobie w najbardziej prozaicznych sytuacjach. Zdaje się on potwierdzać, że miłość pomiędzy kobietą a mężczyzną może trwać na dobre i na złe.

Nie wszyscy są jednak szczęściarzami, którym miłość objawiła się niczym grom z nieba. Jest wiele par będących ze sobą, bo nie potrafią żyć w pojedynkę i jakoś się ze sobą dogadują. W międzyczasie lata mijają, a oni wciąż nie mogą znaleźć kogoś wyjątkowego. Czy to znaczy, że nie zasługują na miłość? A może po prostu za każdym razem objawia się ona inaczej i po prostu jej nie dostrzegamy? Bo przecież prawdziwe uczucie to coś więcej niż emocje i uroczyste słowa.

Kilka kobiet zdecydowało się ujawnić, po czym poznały, że ich mąż jest Tym Jedynym.

Zobacz także: EXCLUSIVE: Seryjna narzeczona

 

NicoleMitchell

Dorastając, nie miałam najlepszego przykładu, jak powinna wyglądać prawdziwa miłość, bo moi rodzice bardzo się kłócili. To się zmieniło, kiedy poznałam swojego biologicznego ojca w wieku 16 lat.  Pamiętam jak siedziałam na tyłach patio wraz z nim i jego żoną. Trzymali się za ręce i cieszyli wieczorem. W pewnym momencie on spojrzał na nią i spytał się: Mówiłem Ci dziś, że Cię kocham? Ona odpowiedziała: Nie, nie sądzę. Wtedy on rzekł: Powiem Ci. Kurcze to było takie proste, ale jednocześnie słodkie. Potem wyjaśnił mi, że to był przekręcony tekst z filmu, ale i tak mi się podobało. 

Pewnego dnia siedziałam przed telewizorem i oglądałam film z moim mężem i on powiedział: Mówiłem Ci dziś, jak bardzo Cie kocham? Uśmiechnęłam się i odparłam: Nie, jeszcze nie, mając łzy w oczach. On był zdezorientowany, więc wszystko mu wyjaśniłam. Nie opowiadałam mu wcześniej tamtej historii. Wiedziałam w tamtym momencie, że nie chcę spędzić życia z kimkolwiek innym.

ten jedyny

Fot. Thinkstock

fbi_does_not_warn

Mój samochód zepsuł się w centrum Houston, podczas zmiany w pracy. On przyjechał i zaciągnął samochód wraz ze mną do mechanika, który go naprawił. Zapłacił za wszystko i czekał na mnie w domu przez kilka godzin, dopóki nie wróciłam. Jedyną rzeczą, którą powiedział, było: Wymieniłem olej.

ten jedyny

Fot. Thinkstock

lobeliaflower

Poznałam to po wielu drobiazgach. On naprawił samochód mojej koleżanki, kiedy nie miała pieniędzy. Był uprzejmy dla ludzi i miał zwyczaj mówić: Mogę być tam, gdzie Ty? Przyniósł mi tabliczkę czekolady, kiedy eks przysłał mi okropny list. Sprawiał, że się śmieję. W końcu nadszedł dzień, w którym dotarło do mnie, że jeśli wyjdę za niego, nigdy nie będę żałować, iż nie czekałam na kogoś innego i nie rozglądałam się bardziej wokół. Jesteśmy małżeństwem od 24 lat. On wciąż jest najmilszym człowiekiem, jakiego znam.

Zobacz także: Czy faceci zakochują się w brzydulach?

 

ten jedyny

Fot. Thinkstock

Foxygroom

On miał korek przytwierdzony do sznurka na drzwiach jako zabawkę dla swojego kota. To był bardzo bystry kot, który zawsze czekał na niego na zewnątrz, do momentu, kiedy wracał z pracy. Zwierzak chodził też za nim do sklepu. Ten kot naprawdę go kochał i oboje byli dobrymi sędziami charakteru. Pomyślałam, że osoba, która tak dobrze traktuje kota, będzie dobrze traktowała również mnie. 20 lat później miałam mnóstwo dowodów, że się nie pomyliłam. Tak naprawdę udowadniał mi to każdego dnia.

Zobacz także: Jak zdaniem facetów wygląda BIUST idealny?

Źródło: www.elitedaily.com

 

 

ten jedyny

Fot. Thinkstock

Puppymom1

On zabrał mnie na koncert na świeżym powietrzu, kiedy nie spotykaliśmy się ze sobą jeszcze zbyt długo. Było bardzo gorąco i chyba się odwodniłam, bo w końcu zemdlałam. On podniósł mnie i zaniósł do namiotu pomocy. Ocknęłam się, gdy mnie niósł i uświadomiłam sobie, że zakochałam się w superbohaterze, który zawsze będzie mnie chronił. Pięć lat później on wyemigrował dla mnie do innego kraju. Jesteśmy szczęśliwym małżeństwem.

Komentarze (4)

Ocena: 3.25 / 5
Anonim (Ocena: 2) 30.05.2016 16:09
Ten, kto to tłumaczył- do zwolnienia.
odpowiedz
M-alien paranoia (Ocena: 5) 30.05.2016 00:00
"oboje byli dobrymi sędziami charakteru"- i wszystko jasne :D
odpowiedz
D.D. (Ocena: 5) 29.05.2016 11:45
Pierwsza historia najlepsza....Nawet jeśli nie jest prawdziwa, ale jednak urzekła mnie :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 29.05.2016 10:54
Co za bzdura
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo