Czy warto wiązać się z obcokrajowcem?

Z czym musimy się liczyć, kiedy decydujemy się na związek z cudzoziemcem? Czy miłość jest w stanie wszystko pokonać?
Czy warto wiązać się z obcokrajowcem?
Fot. Thinkstock
21.02.2016

Coraz więcej Polek decyduje się na związek z obcokrajowcem. Sprzyja temu moda na podróże, tanie loty czy wyjazdy na Erasmusa. Czy faktycznie nasi rodacy są gorszym materiałem na faceta? Niektóre dziewczyny otwarcie deklarują, że nie mogłyby być z Polakiem. Jak jest naprawdę? Postanowiłyśmy przyjrzeć się tej kwestii i w tym celu zajrzałyśmy na fora internetowe.

Niektóre wątki naprawdę nas zaskoczyły. Oto krótkie podsumowanie zalet oraz wad, o których mówią internautki.

Szlifujemy język

Związek z obcokrajowcem to najlepszy sposób na naukę języka, oprócz zamieszkania na jakiś czas w innym kraju. Bardzo szybko uczymy się swobodnej wymowy, a co najważniejsze nie mamy wymówek w stylu, że brakuje czasu na szlifowanie języka. Na miłość  jakoś każda z nas znajduje go bez problemu, a praktyka czyni mistrzem.

związek z cudzoziemcem

Fot. Thinkstock

Nie jesteśmy w stanie wyrazić wszystkiego za pomocą języka

Niezależnie od tego, jak dobrze poznamy język obcy, zawsze pojawiają się kwestie, odczucia, które trudno jest przełożyć. Przez to czasami relacja nie jest tak głęboka, jakbyśmy chciały, chociaż nie wątpimy, że w niektórych przypadkach ludzie rozumieją się bez słów. 

związek z cudzoziemcem

Fot. Thinkstock

Poznajemy nową kulturę

Inne kultury, choć tak odmienne od naszej, bywają naprawdę fascynujące. Czasami trudno sobie wyobrazić, że można żyć w taki, a nie inny sposób. W Meksyku najbardziej zszokowało mnie to, że nie ma rozkładu jazdy autobusów. Po prostu są określone pory, o których nadjeżdżają i trzeba je łapać – śmieje się forumowiczka Basia.

związek z cudzoziemcem

Fot. Thinkstock

Zwiedzamy 

Dzięki związkowi z Ahmedem zwiedziłam Egipt, Maroko oraz Turcję. To był naprawdę wspaniały czas w moim życiu. Nocowałam na pustyni, zwiedzałam piękne świątynie, próbowałam miejscowych przysmaków – relacjonuje Kinga. – Chętnie bym to powtórzyła, chociaż mój związek rozpadł się – podsumowuje 25-latka. Nie da się ukryć, że związek z obcokrajowcem wiąże się z podróżami, co pozwala na odkrywanie piękna innych krajów.

związek z cudzoziemcem

Fot. Thinkstock

Mamy przystojnego faceta

Nie da się ukryć, że niektórzy obcokrajowcy to prawdziwi przystojniacy, na widok których serce zaczyna bić szybciej. Uśmiechają się zniewalająco, wiedzą, jak traktować kobietę. Bardzo często są romantykami, obdarowują kwiatami, prawią komplementy, przygotowują dla nas kolacje. Polki są oczarowane, bo niestety – temu nie możemy zaprzeczyć – Polacy nie mają tego we krwi. Z pewnością możemy pozazdrościć niektórym kobietom ich seksownych mężczyzn.

związek z cudzoziemcem

Fot. Thinkstock

Rozczarowujemy się ich podejściem do relacji

- Mój były facet to typowy Włoch - żali się na forum Gosia. - Czarujący, prawił komplementy, szybko zapewnił o miłości i równie szybko zostawił dla innej. Została mi po nim tylko spora rana w sercu – dodaje dziewczyna. Niestety podobnych wpisów można znaleźć więcej. Przystojni obcokrajowcy nie są obojętni wobec urody Polek, potrafią się oświadczać wybrance już po miesiącu znajomości, ale często ich uczucie niedługo potem gaśnie albo tracą głowę dla innej. Co prawda nie można generalizować, ale zawsze dobrze jest zachować czujność pod tym względem.

związek z cudzoziemcem

Fot. Thinkstock

Cierpimy rozłąkę

Zdarza się, że nie ma możliwości, aby od razu zamieszkać razem w jednym kraju. Zwłaszcza gdy jedna z osób pochodzi z Europy, a druga z innego kontynentu. Procedury, które pozwalają na uzyskanie wizy, bywają skomplikowane, więc zakochani w wielu przypadkach są skazani na odległość. Czasami ta przeszkoda okazuje się nie do pokonania.

związek z cudzoziemcem

Fot. Thinkstock

Doświadczamy różnic kulturowych

Niektóre różnice kulturowe bywają nie do pokonania. Niektóre dziewczyny muszą zapomnieć o swoich przyzwyczajeniach w imię miłości i kompletnie zmienić swoje życie. Tak jest np. w większości związków z muzułmaninem. Nie chodzi tu o postrzeganie ich w kategoriach złych ludzi, ale o poświęcenie kariery i swobody życia, a także przejście na inną religię, choć oczywiście nie ma na to reguły. Przeważnie wszystko zależy od tego, czy para mieszka w krajach arabskich.

Komentarze (19)

Ocena: 4.74 / 5
Anonim (Ocena: 5) 24.02.2016 02:07
Ja jestem z Niemcem, ruchamy się dniami i nocami! Jest super!
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.02.2016 10:52
Ja jestem z Anglikiem i nie ma prawie zadnych barier kulturowych oprocz jezyka, troche inna kuchnia. Nie ma reguly i nie powinno sie wrzucac wszystkich do jedenego worka ,ze Ci sa lepsi od tamtych. Wszystko jest kwestia wychowania i wyniesienia pewnych wartosci z domu. Moj przyszly maz , ma bardzo dobre relacje z rodzina i darzy swoja mame bardzo wielkim szacunkiem do kobiet , przez co ja jestem traktowana z szacunkiem.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.02.2016 10:55
a jak z holendrami?
zobacz odpowiedzi (3)
Anonim (Ocena: 5) 22.02.2016 10:49
Zaręczona z Francuzem po prawie 5 latach razem, polecam :D nauczyłam się dużo od niego, jak patrzeć na życie inaczej i być otwartą na świat :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 22.02.2016 00:52
Polecam Szwedów, sa bardzo przystojni i łatwo ich sobie obkrecic wokol palca :D:D
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo