Ohydne rzeczy, jakie pary robią RAZEM. Nie czują się zbyt swobodnie?!

Postronni obserwatorzy tego nie zrozumieją. Oni są ze sobą naprawdę blisko...
Ohydne rzeczy, jakie pary robią RAZEM. Nie czują się zbyt swobodnie?!
Fot. Thinkstock
18.01.2016

Każdy związek wygląda trochę inaczej. Partnerzy wspólnie ustalają granice, których starają się nie przekraczać. Zdarzają się relacje bardzo poważne, w których nie ma miejsca na spontaniczność, jak i takie, które dla postronnych obserwatorów mogą wydawać się dziwne. Grunt, żeby czuć się w swoim towarzystwie dobrze. Szczerość i swoboda to w końcu podstawa życia we dwoje. Choć i z tym można przesadzić, co udowodniają opowieści tych par.

Ponownie sięgamy do aplikacji Whisper i anonimowych wyznań internautów. Tym razem osoby w związkach zdradzają, na co pozwalają sobie w towarzystwie partnera. To zachowania tak dziwaczne, a czasami także obrzydliwe, że lepiej by było, gdyby nikt postronny się o nich nie dowiedział. Raczej by nie zrozumiał. Ty też widzisz w tym coś niestosownego?

Poznaj ich największe sekrety, które świadczą nie tylko o łączącej ich bliskości, ale także sporej fantazji. Momentami brzmi to wyjątkowo niesmacznie!

 

życie w związku

Fot. Thinkstock

„Jak nam się nudzi w domu, to urządzamy sobie wieczór zamiany ról. Nakładam mu perukę, robię makijaż, przebieram w damskie ciuszki. On daje mi swoje bokserki, zakładam garnitur, maluję sobie zarost. Świetnie się wtedy bawimy”.

Zdarza nam się zabawiać przy oknie. To bardzo emocjonujące, bo mieszkamy na parterze i nigdy nie wiadomo, czy ktoś nie patrzy”.

„Mój chłopak nie ma problemów ze swoją męskością. Lubi o siebie dbać i dlatego robimy to razem. Wieczorami nakładami sobie maseczki, piłujemy paznokcie i regulujemy brwi”.

życie w związku

fot. Thinkstock

„Czasami komunikujemy się ze sobą za pomocą SMS-ów. Mieszkamy w kawalerce, więc nie chodzi o odległość. Siedzimy wtedy obok siebie, ale pisząc można lepiej wyrazić to, co się czuje”.

„Mój chłopak nie lubi zbędnego owłosienia na ciele, a sam nie wszędzie dostaje. Regularnie golę mu pupę, krocze, usuwam włosy z sutków. Bez żadnego podtekstu. Wolę zrobić to ja, niż żeby miał iść do kosmetyczki”.

„Po mocno zakrapianej imprezie zdarzało nam się sikać równocześnie. Ja na muszli, on do umywalki. I jak tu nie myśleć, że jesteśmy dla siebie stworzeni?”.

 

życie w związku

fot. Thinkstock

„Oboje mamy fetysz na punkcie butów, więc zdarza nam się je wąchać. Czasami lądują razem z nami w łóżku. Już kilka razy obudziłam się z glanem pod plecami”.

„Jak nam się nudzi, to włączamy sobie teledyski w telewizji i udajemy, że śpiewamy. Potrafimy się naprawdę wczuć. Wolałabym, że nikt nigdy nas na tym nie przyłapał. To musi wyglądać żenująco”.

„Czasami dla żartów ubieramy się nawzajem. Tak od stóp do głów. Zakładamy sobie majtki, skarpetki i całą resztę, nawet wiążemy buty. Jest w tym coś uroczego, bo wtedy czuję się jak jego mama”.

 

życie w związku

fot. Thinkstock

„Wymierzamy sobie kary cielesne. Najczęściej są to klapsy na gołą pupę za nieposłuszeństwo. I to nie są żarty, bo jak się wkurzę, to potrafię mocno przyłożyć. Od razu odechciewa się kłótni”.

„Nie wstydzimy się siebie w ogóle. Jak któreś z nas chce beknąć, to po prostu to robi. Jak pierdnąć – też nie ma problemu. Jesteśmy tylko ludźmi, kochamy się i nie widzę w tym nic dziwnego”.

„W ciepłe dni przez 90 procent czasu chodzimy po mieszkaniu zupełnie nago. Nie mamy żadnych oporów i wcale nie chodzi o żadne zboczenie. Potrafię rozkraczyć się wtedy przed telewizorem i czuję się wolna”.

 

 

życie w związku

Fot. Thinkstock

„Jak nie mam ochoty na igraszki, to włączam mu film porno i patrzę na to, jak sobie radzi. Czasami w trakcie zmieniam zdanie, ale zazwyczaj pozwalam mu się nacieszyć sobą. Nie widzę w tym nic dziwnego, bo wiem, że nadal go kręcę”.

„Lubimy sobie razem popłakać z byle powodu. Ona rozkleja się zazwyczaj pierwsza, potem ja nie mogę się powstrzymać i potrafimy tak wyć przez godzinę. To bardzo oczyszczające i zbliża nas jeszcze bardziej”.

„Kłócimy się w dziwny sposób. Są obelgi, popychanie, czasami ktoś kogoś opluje. Nie ma w tym nienawiści, po prostu wyrzucamy z siebie złe emocje”.

Czy to do końca zdrowe?

życie w związku

fot. Thinkstock

„Uwielbiamy golić się razem. Ja pomagam mu w skracaniu brody, a on dokładnie usuwa włoski z mojego nosa. Czasami odwdzięczam się wyskubując mu te z uszu”.

„Nigdy nie mieliśmy oporów przed tym, żeby wypróżniać się w swojej obecności. Jeśli jedno się myje, drugie bez pytania wchodzi i siada na muszli klozetowej. To nas bardzo zbliża”.

„Kiedy musimy się rozstać na kilka dni, bo któreś z nas wyjeżdża, to zostawiamy sobie zużytą bieliznę. Ja wącham jego bokserki, on moje figi i od razu czujemy się bezpieczniej”.

„Co jakiś czas urządzamy sobie wieczory, kiedy opychamy się do granic wytrzymałości. Wyżeramy wszystko, co jest w domu. Rękami, bez talerzy, brudząc wszystko wokół. To jest właśnie miłość”.

„W łóżku zdarza nam się udawać małe dzieci. On mówi do mnie cienkim głosikiem, a ja zachowuję się jak kilkuletnia dziewczynka. Nie chodzi o żadną dewiację, po prostu to nas bawi”.

 

Komentarze (30)

Ocena: 3.97 / 5
Anonim (Ocena: 5) 19.01.2016 09:25
Ja obcinałam ostatnio swojemu facetowi paznokcie u stóp. Poprosił mnie o to, bo stwierdził, że mam "większe wyczucie". Jesteśmy razem od 6 lat i nie mam problemu z niczym, on także. Ludzka "zwierzęcość" jest dla mnie oczywista i w pełni ją akceptuję. Większa część artykułu, to różnego rodzaju fetysze (wąchanie bielizny/butów itd.), które mnie nie dotyczą, ale również mnie nie gorszą, bo kim ja jestem, żeby oceniać styl życia innych?
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 1) 19.01.2016 08:25
Normalnie jak w szkole specjalnej
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.01.2016 00:53
moim zdaniem niektóre zachowania sa dziwne..ale przecież nikt nikomu krzywdy tym nie robi... skąd wiec te wyzwiska i wielkie oburzenie....;/
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.01.2016 22:43
niektóre rzeczy sa po prostu obrzydliwe ale inne no cóz nie przesadzajmy
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 18.01.2016 21:56
Mi też zdarza sie że nie mogę wytrzymać i mimo ze mój narzeczony sią kąpie to ja odę zrobić siku. Ale pewne rzeczy są po prostu obrzydliwe. Nie będę wąchać majtek mojego faceta. Poerdzenie i bekanie tez jest ok pod warunkiem ze to jest niechcący a nie cały czas i specjalnie jak niektórzy robią. Ogólnie pewne rzeczy są ok ale nie można przekraczać pewnych granic ...
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo