Dlaczego on chce odejść? 8 rzeczy, które najczęściej niszczą związki

Żeby wasz związek nie zawisnął na włosku, musicie wiedzieć, co najbardziej szkodzi każdej relacji.
Dlaczego on chce odejść? 8 rzeczy, które najczęściej niszczą związki
Fot. Thinkstock
04.01.2016

Nic nie zapowiadało katastrofy. Żyliście sobie jak u Pana Boga za piecem. W szczęściu i względnym spokoju. Kłótnie, owszem, zdarzały się. Od czasu do czasu. Jak u każdego. Ale to nic, bo było wam ze sobą dobrze. Więc co się stało? Dlaczego nie potraficie ze sobą rozmawiać? Albo postanowiliście się rozstać? Być może przytrafiła wam się jedna z tych rzeczy (lub kilka naraz), które niszczą związki. Warto wiedzieć, o co chodzi, by móc zabezpieczyć swój związek.

Zabawa w matkę i ojca

Wiele kobiet ma skłonność do matkowania partnerom. Traktują swoich mężczyzn jak własnych synów. Chcą ich rozliczać z każdej minuty. Wszystko za nich załatwiają. Każą im nosić czapkę, poprawiają szalik. Planują im cały dzień. Na drugim biegunie są mężczyźni, którzy traktują swoje partnerki jak bezbronne księżniczki, żeby nie powiedzieć życiowe ofermy. Żadna z tych postaw nie wpływa dobrze na wzajemne relacje. Związek potrzebuje partnerstwa, a żeby był udany, stosunki muszą być równorzędne. Każdy mężczyzna, któremu kobieta matkuje, prędzej czy później poczuje się przytłoczony i zacznie szukać potwierdzenia własnej męskości poza związkiem.

Zbyt częsta krytyka

Specjaliści zwracają uwagę: na każde słowo krytyki muszą przypadać dwie pochwały. Nieustanna krytyka (zwłaszcza dla tzw. twojego dobra) jeszcze nikomu nie poprawiła samopoczucia, nie dodała skrzydeł i nie zwiększyła wiary w siebie – szczególnie gdy nie pociągała za sobą pochwał. Nie oznacza to, że masz nabierać wody w usta, gdy twój partner robi coś nie tak. Czym innym jest jednak konstruktywna krytyka – spokojna dyskusja poparta konkretami, a czym innym mówienie partnerowi, że znowu zrobił coś nie tak, dał ciała, zawiódł cię. Związek powinien być wartością dodaną w waszym życiu.

POLECAMY TAKŻE: Szokujące rzeczy, jakie kobiety robią po rozstaniu

 

przyczyny rozstań

Fot. Thinkstock

Obrażanie się

Jest w porządku u dzieci, ale u dorosłych – niekoniecznie. Obrażanie się na partnera: bo przyszedł o pół godziny za późno, bo cię nie posłuchał, bo powiedział, że źle wyglądasz w tamtej sukience, bo wolał spotkać się z kumplem niż iść z tobą na zakupy, to dziecinada, przyznaj sama. Nie ma to sensu. Lepiej wysłuchać się nawzajem, wziąć na klatę to, co partner ma ci do powiedzenia, wyjaśnić nieporozumienia i iść dalej. Obrażanie się utrwala konflikt. Nie pozwala wam otrząsnąć się po niesnasce. Odpuśćcie. I nauczcie się ze sobą rozmawiać jak partner z partnerem, bo to znacznie lepsze dla związku.

RAF

przyczyny rozstań

Fot. Thinkstock

Brak zrozumienia potrzeb partnera

Dla was obojga powinno być jasne, czego oczekujecie od życia, jakie macie potrzeby i priorytety. Jeśli związałaś się z facetem, który kocha wspinaczki wysokogórskie, a teraz próbujesz mu to ograniczyć, nie będziecie szczęśliwi. Jeśli on od początku wiedział, że od czasu do czasu lubisz pobyć sama, a teraz próbuje ograniczyć twoją wolność, również nie będziecie szczęśliwi. Zrozumienie, zaakceptowanie i szanownie potrzeb partnera jest niezbędne w każdej relacji. Lepiej niejasne kwestie omówić na początku niż liczyć, że partner się zmieni i zacznie żyć tak, jak tego oczekujesz. Sama byś tego nie chciała, prawda?

przyczyny rozstań

Fot. Thinkstock

Porównywanie się z innymi

Anka zna Piotrka od pół roku, a już są zaręczeni. Facet Gośki prowadzi własną firmę i świetnie zarabia, mimo że nie ma nawet trzydziestki. Chłopak Oli oświadczył się jej na Maderze… Z zazdrością patrzysz na znajomych i wciąż zastanawiasz się, dlaczego w twoim związku nie jest tak jak u nich? Jeśli tak, to przestań. Taka analiza porównawcza niczemu nie służy. A jeśli już, to tylko może ściągnąć na was kłopoty. Każdy związek jest inny. Nie masz pojęcia, jakie stosunki panują w związkach koleżanek – nieważne, co ci mówią na ten temat. Wy macie swoją relację i tylko to, co jest między wami, ma znaczenie.

przyczyny rozstań

Fot. Thinkstock

Nieumiejętność wypracowania kompromisu

Kompromis to fundament każdej relacji. Bez niego nie ma mowy o stabilnym rozwoju i szczęściu we dwoje. W przeciwnym wypadku związek będzie przypominał starcie tytanów – konfrontację dwóch silnych osobowości, które nie potrafią odpuścić i zawsze chcą postawić na swoim. Tak się nie da żyć. Musicie nauczyć się trudnej sztuki kompromisu, bo tylko dzięki niemu jesteście w stanie dogadać się w spornych sprawach, nie czując przy tym, że się poddaliście. Niektórzy traktują związek jak rywalizację i nigdy nie potrafią dopasować się do partnera. Właśnie to niszczy relację.

przyczyny rozstań

Fot. Thinkstock

Zachwiana równowaga między związkiem a światem zewnętrznym

Sprawa nie jest prosta – wiele związków rozpada się, bo: wariant A – byliście ze sobą zbyt blisko, spędzaliście razem każdą sekundę i zaczęliście się dusić – albo wariant B – niebezpiecznie się od siebie oddaliliście; praca stała się ważniejsza, znajomi stali się ważniejsi, generalnie wszystko stało się ważniejsze od partnera. W udanym związku udaje się zachować równowagę pomiędzy relacją a tym, co poza nią. Partnerzy są ze sobą blisko, ale jednocześnie zachowują autonomię. Nie kiszą się we dwoje, ale też wiedzą, że są dla siebie najważniejsi. Potrafią tak ustalić priorytety, że na wszystko jest czas i miejsce, ale to partner gra pierwsze skrzypce.

przyczyny rozstań

Fot. Thinkstock

Założenie, że zawsze będziecie razem

Dlaczego miałoby tak być? Bo skoro teraz jesteście razem, to za rok, dwa, dziesięć z pewnością będzie tak samo? To tak, jakby obsadzić ogród pięknymi kwiatami i o nim zapomnieć, licząc, że za jakiś czas – bez pielęgnowania – będzie równie efektowny. Mnóstwo młodych małżeństw rozpada się, bo ślub dla wielu jest końcem starań. Przypieczętowaniem związku. A tymczasem jest początkiem! Gdy przestajecie się starać i dbać o relację, następuje równia pochyła, która może wam bardzo zaszkodzić. Nic nie jest dane nikomu raz na zawsze. Rutyna, która oznacza nudę i stagnację, naprawdę szkodzi związkom.

Komentarze (21)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 06.01.2016 03:08
Ja mam 24 lata i żadnych perspektyw na związek.Niby posiadam wszelkie pożądane cechy, mam powodzenie, faceci się za mną oglądają, jak się ubiorę seksownie to już w ogóle, zaczepiają...mam wymagania, szybko skreślam kogoś, ale nie to, ze jestem księżniczkowata. Nie wiem już co robię nie tak. Wśród moich adoratorów są zajęci, dziwne muslimy, casanovy i świry. Słyszę masę komplementów i co z tego? MAm wszystko, pasję, podróże, super pracę, przyjaciół, tylko faceta fajnego brak:(
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 04.01.2016 23:05
Mamy po 20 parę lat związek prawie 4 letni i co gadal ze jakby byl bogaty to dawno by sie ozenil tak gadal 2 lata temu. A teraz 4 latai co ani pipierścionka zaręczyn owego nie dostalam nie gadajc wogle o ślubie i gada ze jak mu stukanie 40 lat to dopiero sie ożeni i tak w kolko gada. Gada ze mnie kocha i kolo 40 sie ze mna ozeni a mi sie plakac chce . Bo kto normalny tyle lat czeka skoro kocha .widujemy sie weekendy odleglosc 60 km ja sie ucze on pracuje nic nie gada o mieszkaniu razem jemu to chyba pasuje. Ja juz nie wiem co robić związek tkwi w miejscu kocham go i co ja mam zrobić żeby związek ruszyli z miejsca i sie rozwianal bo ja juz nie wiem co mam robić rozmowy nie pomagają a ja juz nie mam do niego sily. Doradzicie cos?
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 04.01.2016 22:21
Podpisuje się pod tym co dziewczyny napisały. Widocznie tak miało być, Ty swoje przebolejesz i wrócisz do normy a może przez podjęte w celu leczenia działania wyjdziesz na plus. Więc dasz radę :D i nie gadaj że nikt Cię nie zechce i że tamten był specjalny bo chciał :D Ze mną też zerwał facet z dnia na dzień. I każdy dzień od tego tamtego "tragicznego zerwania" jest coraz lepszy :D
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.01.2016 07:51
Związki nie wychodzą bo faceci zdradzaja. Baby są do tego głupie i im wybaczaja, łudzą się ze będzie juz dobrze bo "muszą poważnie porozmawiac"-pffff. Kobiety,wy się w łeb stuknijta
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 04.01.2016 04:02
A mnie właśnie chłopak rzucił po prawie 6 latach związku. Mam 25 lat i chyba do końca życia będę sama, bo nikt się mną nigdy nie interesował oprócz niego. Nie chce mi się żyć po prostu :(
zobacz odpowiedzi (12)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo