7 typów zakochanych par, które denerwują każdego

Kiedy na nich patrzymy, aż odechciewa nam się związku. Oni nie znają umiaru!
7 typów zakochanych par, które denerwują każdego
fot. pexels.com
18.11.2015

Teoretycznie nie ma się do czego przyczepić. Każda z nas powinna cieszyć się szczęściem innych, a na widok zakochanej pary rozpływać się z zachwytu. Miłość to w końcu najpiękniejsze uczucie i jeśli komuś udało się ją odnaleźć, należą mu się gratulacje. Nie zawsze sprawa jest jednak aż tak jednoznaczna. Bywają związki, które zwyczajnie nas denerwują i zrobimy wszystko, by zniknęły wreszcie z naszych oczu.

Mowa o parach, które starają się za bardzo, angażują w swoje sprawy całe otoczenie i nie znają umiaru. Lubią, kiedy się o nich mówi i podziwia, a wszystkie ich działania obliczone są na poklask. Zazwyczaj jednak osiągają odwrotny efekt – zamiast bić brawo, niektórzy z wściekłości zaciskają pięści.

Sprawdź, czy Ty i Twój partner nie macie czegoś na sumieniu. Oto 7 typów związków, które wyprowadzą z równowagi niemal każdego!

zakochana para

fot. pixabay.com

ANTY-ZWIĄZEK

Zupełnie do siebie nie pasują i już dawno powinni się rozstać, ale na przekór wszystkiemu trwają przy sobie. Nikt przy zdrowych zmysłach nie jest w stanie zrozumieć, jak to możliwe. Zdradzają się, publicznie znieważają, wzajemnie wpędzają się w kłopoty, ale gdzieś pod tym tli się prawdziwe uczucie. A może bardziej uzależnienie? Częściej niż podziw wzbudzają współczucie i strach, że kiedyś się pozabijają.

zakochana para

fot. pixabay.com

CHODZĄCE IDEAŁY

Są tak perfekcyjni, że niektórych zaczyna wręcz mdlić. Najczęściej są sportowcami uzależnionymi od zdrowego trybu życia. Wspólnie zajadają się zieleniną, ganią partnera za dietetyczne grzeszki i głośno dyskutują o poziomie tkanki tłuszczowej w ich organizmach. Wyglądają jak żywcem wyjęci z magazynu dla maniaków kulturystyki i fitnessu. Nie szczędzą także przykrych słów pod adresem innych zakochanych, którzy mieli czelność się „zapuścić”.

zakochana para

fot. pixabay.com

DRAMATYCZNI KOCHANKOWIE

Przez całe życie mają pod górę, a ich związek nie przypomina sielanki. Wciąż muszą o siebie walczyć i udowadniać sobie uczucia. Tak naprawdę nawet ich najbliżsi przyjaciele nie wiedzą, czy aktualnie są razem, czy może znowu się rozstali. Dla nich tydzień bez wzajemnych oskarżeń, płaczu i wyrzucania się z mieszkania to tydzień stracony. Potem znowu się godzą, ale to na pewno nie oznacza końca tego spektaklu.

zakochana para

fot. pixabay.com

E-ZWIĄZEK

Uwielbiają zwracać na siebie uwagę i chwalić się własnym szczęściem. Poklask wśród znajomych już im nie wystarcza, więc epatują swoją miłością w internecie. Dodają wspólne zdjęcia na Facebooka i Instagram, codziennie wyznają sobie uczucia przy pomocy mediów społecznościowych. Im więcej polubień i komentarzy, tym bardziej się kochają. Zrobią wszystko, by wzbudzić zainteresowanie.

zakochana para

fot. pixabay.com

PAPUŻKI NIEROZŁĄCZKI

Wszystko robią razem i nie widzą w tym nic dziwnego. Podobnie się ubierają, w restauracji wybierają te same dania, słuchają takiej samej muzyki i coraz trudniej ich od siebie odróżnić. Spijają ze swoich ust każdą kwestię, by później powtarzać słowa partnera jako własne. Nikt nigdy nie widział ich osobno, a niektórzy zaczynają podejrzewać, że to bliźnięta syjamskie. Wzajemnie się ubezwłasnowolniają. 

zakochana para

fot. pixabay.com

NIEUSTANNE WYZNANIA

Uważają, że każdy moment jest dobry na to, aby podkreślić łączące ich uczucie. Ciągle opowiadają o swojej miłości i niebywałym wręcz szczęściu. Postronni obserwatorzy nigdy nie poznają ich imion, bo wzajemnie tytułują się kotkami, żabciami i myszkami. Z ich ust sformułowanie „kocham cię” pada tak często, że niektórzy przysięgają sobie nigdy w podobny sposób nie zbłądzić. Po czymś takim naprawdę odechciewa się związku.

zakochana para

fot. pixabay.com

EROTOMANI

Im czułe słówka zdecydowanie nie wystarczają. Miłość wolą udowadniać gestem i to wbrew niewinnym obserwatorom. Nieustannie się obmacują, a tradycyjny pocałunek w policzek przybiera formę głębokiej penetracji gardła partnera. On nie widzi nic złego w dotykaniu jej piersi i pośladków, a ona bez skrępowania potrafi złapać go za krocze. To nic, że akcja rozgrywa się między półkami supermarketu, a na wszystko patrzą dzieci.

Komentarze (15)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 1) 16.07.2016 15:55
Wszystkie pary są siebie warte i nie rozróżniam nikogo wszystkich w parach nienawidzę to bydło i powinno być traktowane jak bydło a w zasadzie jescze gorzej bo do bydła w sensie zwierząt nic nie mam ale dla tych zasranych par zero empatii, wszystkich nienawidzę w parach holota.
odpowiedz
gość (Ocena: 1) 15.07.2016 11:28
Mnie wszystkie zasrane pary denerwują bydło, nienawidzę tego bydła
odpowiedz
Anna (Ocena: 5) 15.03.2016 18:20
Dla mnie zalosni sa ci wszyscy romantycy od siedmiu boleści. "Na dziefczyny sie nje ksycy dzjefczyny sie pszytula".No błagam...Nie znosze tych wszystkich pedałQw co sie tak osmieszaja..."koffanie, kotecku, ksienszniczkoo" no japiernicze. (Pisownia w cytatach specialnie).
odpowiedz
N. (Ocena: 5) 15.03.2016 18:14
A mnie wkurr... doslownie wszystkie pary, to takie zalosne jak caluja się na ulicach itp.Normalnie chce mi sie wymiotowac na sama mysl.
odpowiedz
inferno (Ocena: 5) 19.11.2015 02:43
to my jesteśmy ze strony 5, ale staramy się nie przeginać :P
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo