Jakich cech ŻADNA kobieta nie powinna tolerować u partnera?

Nie zawsze w związku dobrze się układa. Czasem wina leży po stronie partnera, który przejawia cechy, jakich nigdy nie powinnaś tolerować.
Jakich cech ŻADNA kobieta nie powinna tolerować u partnera?
12.10.2015

Znaleźć człowieka, który idealnie do nas pasuje, partnera na całe życie, to nie lada wyzwanie. Nieraz zdarza się przecież, że poznajemy kogoś interesującego, z kim wiążemy głębokie nadzieje, z czasem zaczyna się jednak okazywać, że zamiast sielanki są nieporozumienia, kłótnie i rozczarowanie. Wina często leży pośrodku. Nierzadko jednak odpowiada za to jedna strona – na przykład mężczyzna. Są cechy, których żadna kobieta nie powinna tolerować, bo psują wzajemne relacje i fatalnie na ciebie wpływają. Jeśli twój partner zachowuje się w taki sposób, musisz dobrze się zastanowić, czy może być z tego udany związek.

„Chodź tutaj”

Każda relacja powinna opierać się na partnerstwie i wzajemnym szacunku. Niestety, niektórzy mężczyźni uwielbiają wydawać kobietom polecenia i traktują je jak służące. Rozkazują im, wymagają, chcą, aby partnerka była na każde ich skinienie. Nie wolno tolerować takiego zachowania, ponieważ związek to nie relacja króla i poddanego czy szefa i szeregowego pracownika. Tworzymy związki, żeby mieć lepsze życie, a nie gorsze, prawda? Nie zgadzaj się, by partner rozstawiał cię po kątach. Od mężczyzn, którzy tak traktują kobiety, należy trzymać się z daleka.

Co możesz zrobić? Nie bądź na każde jego skinienie! Gdy przyzwyczaisz go, że tak jest, trudno będzie to zmienić (to działa zresztą w obie strony). Powiedz mu wprost, że nie zgadzasz się, aby ci rozkazywał.

 

toksyczny związek

„Co cię to obchodzi?”

Niedobrze, jeśli nieraz usłyszałaś to z ust partnera. Przede wszystkim to brak szacunku wobec drugiej osoby – a partnera należy traktować szczególnie. Jeśli on tak mówi, to znaczy, że ma swoje sprawy i sekrety przed tobą, o których nie zamierza cię informować. Nie toleruj mężczyzny, który się przed tobą zamyka i nic nie mówi o sobie. Jeśli twoje życie zbudowane jest na ciągłych domysłach, gdzie on był, co robił i dlaczego się spóźnił, uważaj – na dłuższą metę to będzie nie do wytrzymania. Inna sprawa, że takie prowadzenie rozmowy jest bardzo niegrzeczne.

Co możesz zrobić? Jak najszybciej się z nim rozmówić i postawić sprawę jasno. Jesteście w związku, nie akceptujesz tajemnic i takiego traktowania. Jesteś szczera i prawdomówna, więc oczekujesz tego samego.

toksyczny związek

„To jest babskie zadanie”

Niektórzy mężczyźni przejawiają seksistowskie poglądy. Uważają kobiety za gorszą płeć. I hołdują patriarchatowi, w którym mężczyzna jest ponad kobietą. Taki mężczyzna wyznaje twardy podział na role damskie i męskie. Za swoje obowiązki będzie uważał pracę zawodową. Za obowiązki kobiety – zajmowanie się domem i wychowanie dzieci. Trudno liczyć, że ktoś z takimi poglądami odciąży cię w zadaniach. Wszystko, każdą formę pomocy, będziesz musiała wyszarpać. Ugotować obiad? Przewinąć dziecko? Wstawić pranie? Chyba żartujesz. „Prawdziwy facet”, za jakiego się uważa, nie dotyka się do takich rzeczy.

Co możesz zrobić? Życie z takim człowiekiem jest bardzo trudne. Rozmów się z nim, zanim będzie za późno, i spróbuj wyegzekwować równy podział obowiązków. Jak najczęściej angażuj go do domowych zadań. Nie daj sobie wejść na głowę.

toksyczny związek

Kilka słów podsumowania

Być może ten tekst wydaje ci się mocno feministyczny. Świetnie, bo właśnie taki miał być. Nie chodzi o to, żeby owinąć sobie faceta wokół palca i opowiadać koleżankom, jak to ukochany je ci z ręki. To na pewno nie jest dobre dla związku. Podstawą relacji powinno być partnerstwo, z którego wynikają: wzajemna pomoc, szacunek, wsparcie, tolerancja. Przez długi czas kobiety żyły w cieniu mężczyzn i nawet w małżeństwie miały niewiele do powiedzenia. Tobie pozostawiam odpowiedź na pytanie, czy były szczęśliwe. Powinnaś dążyć do tego, aby w twojej relacji nie było sztywnych podziałów na to, co należy do niego, a co do niej, co wypada kobiecie, a co mężczyźnie. Nie pozwól się źle traktować i poszukaj mężczyzny, który będzie cię podnosił na duchu, a nie podcinał ci skrzydła!

Ewa Podsiadły-Natorska

toksyczny związek

Inne cechy, których nie powinnaś tolerować w partnerze:

- Oszukiwanie – zaufanie to podstawa związku. W partnerskiej relacji nie może być miejsca na kłamstwa, mydlenie oczu i oszukiwanie z premedytacją.

- Łamanie słowa – coś obiecał, ale tego nie zrobił? Raz, drugi, piąty, piętnasty? To nie mężczyzna, tylko dzieciak, który nie dorósł do związku.

- Skłonność do nałogów – specjaliści tłumaczą, że bycie w związku z osobą uzależnioną to jak życie w trójkącie, w którym zawsze znaczysz mniej od używki.

- Agresja w sypialni – niektórzy mężczyźni źle traktują swoje partnerki podczas zbliżenia. Jeśli ci to nie pasuje i zabija twoje podniecenie, porozmawiaj z nim o tym.

- Rozpowiadanie waszych spraw – czyli wtajemniczanie w wasze sprawy jego matki, ojca, dobrego kumpla, dalszych znajomych… Postaw sprawę jasno, że sobie tego nie życzysz.

- Wpędzanie cię w kompleksy – jeśli mężczyzna swoim zachowaniem sprawia, że czujesz się słaba i nic niewarta, trzymaj się od niego z daleka!

toksyczny związek

„Spadaj”

To oczywiście eufemizm, bo czasem z ust mężczyzny padają dużo mocniejsze i znacznie bardziej przykre słowa, co jednak nigdy, pod żadnym pozorem, nie powinno mieć miejsca! Gniew, ubliżanie partnerce i upokarzanie jej to cechy, których żadnej kobiecie (!) nie wolno tolerować. Nie ma powodu, by trwać przy kimś, kto tak cię traktuje.

Co możesz zrobić? Jeśli nieładne słówko pojawiło się podczas wielkiej kłótni i zostałaś za to przeproszona, w porządku – oczywiście lepiej, żeby nie miało to miejsca, tak się jednak czasem zdarza. Co innego, jeśli on wyzywa cię od najgorszych, nie szanuje ani ciebie, ani twojej pracy, a obelgi z jego ust wyskakują jak zwyczajne słowa. Dziewczyno, ten facet nie jest ciebie wart. O skłonności do agresji i przemocy nie wspominam: powinno być dla ciebie oczywiste, że rozstajesz się z takim człowiekiem.

Komentarze (6)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 04.11.2015 20:40
Ja opowiem swoją sytuację. Po rozstaniu byłam w największym dołku mojego życia. Nie potrafiłam wykonać najprostszej czynności. Wstanie z łóżka i umycie zębów było dla mnie przeszkodą. Wciąż tylko płakałam. Z pomoca przyszła mi przyjaciółka. Podała mi adres strony skutecznego rytualisty – urok-milosny.pl nie mając nic do stracenia zamówiłam rytuał miłosny. I ukochany wrócił do mnie. A ja znowu cieszę się każdym dniem.
odpowiedz
mm (Ocena: 5) 16.10.2015 21:49
wychodzę za mąż za ideał mężczyzny :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.10.2015 21:42
Wszystko popieram
odpowiedz
Mała Mi (Ocena: 5) 12.10.2015 10:21
Wg. tego tekstu mam prawie idealnego partnera, który stara się pozbyć złych nawyków (łamanie słowa, sporadyczne, ale jednak), a jeśli chodzi o podział na zadania "w domu", mamy jasne reguły - każde robi to, w czym jest dobre. I tak ja sprzątam, bo on robi to niedokładnie i i tak musiałabym po nim poprawiać, wstawiam pranie (wystarczy, że raz z białych majtek zrobiły mi się błękitne, bo wyprał je ze swoją bluzą, którą niedawno kupił, a na metce było wyraźnie napisane że towar może farbować), zmywam naczynia, pilnuję naszych papierów (robię porządki w segregatorze z dokumentami, mam zmysł do systematyzowania danych :D),za to on gotuje (i to bardzo dobrze!!!), robi zakupy, rozwiesza pranie, kiedy ja akurat np. zmywam, naprawia usterki w domu, oboje wychodzimy z psem, oboje sprzątamy raz na parę tygodni klatkę schodową (mamy dyżury, jest 8 mieszkań, co tydzień inne mieszkanie "sprząta") itd. I taki podział obowiązków jest naprawdę fajny i przyjemny - ja nie męczę się przy garach (nienawidzę gotować, choć umiem to robić), a on nie musi wysłuchiwać moich narzekań, że posprzątał niedokładnie albo znowu zafarbował mi ciuchy. Polecam taki podział obowiązków, by każda strona robiła to, co najlepiej jej wychodzi - tak jak u nas z gotowaniem i sprzątaniem na przykład. A dla wszystkich facetów, którzy uważają, że pomaganie kobiecie w domu jest niemięskie - większość moich znajomych, zazdrości mi faceta, który nie waha się włożyć "fartuszek" i stanąć przy garach, lub odciążyć mnie kiedy mam "te dni" i nie jestem w stanie się gimnastykować przy sprzątaniu, ze względu na ból brzucha, a ja jestem z niego dumna, bo nie muszę dzięki niemu się męczyć np. przy garach lub w czasie niedyspozycji (czy to okres, czy przeziębienie) :)
zobacz odpowiedzi (1)
natka (Ocena: 5) 12.10.2015 09:51
W końcu jakiś normalny artykuł, będę o tym pamiętać
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo