Wybaczyłabyś zdradę, gdybyś naprawdę kochała swojego partnera?

Wasze szczęście mogło trwać wiecznie… Ale wszystko stanęło pod znakiem zapytania, bo pojawiła się inna kobieta.
Wybaczyłabyś zdradę, gdybyś naprawdę kochała swojego partnera?
14.09.2015

Zdrada kładzie się cieniem na wszystkich wspólnie spędzonych latach. Zwłaszcza na dobrych chwilach, które w obliczu niewierności jednego z partnerów stają się gorzkim wspomnieniem. Czasem chodzi o jednorazowy skok w bok, głupstwo zrobione pod wpływem chwili. Czasem chodzi o romans – długotrwały i poważniejszy niż przelotna znajomość. Najczęściej do zdrady dochodzi, gdy związek trawi rutyna, zdarza się jednak, że partner zdradza, mimo że relacja wydawała się udana.

Agata Błachnio w książce „Psychologia zdrady” (wyd. Difin 2008) pisze, że wszystkiemu winna jest pokusa – to okazja czyni nielojalnym. „W latach 20. psychologowie potwierdzili w badaniach, że uczciwość nie jest stałą cechą. Nie jest tak, że są ludzie, którzy zawsze postępują uczciwie, a inni zawsze są nieuczciwi (…). Zdradzić i być nielokalnym może każdy, nie tylko osoby z zaburzoną osobowością czy chore psychiatrycznie”. To sporo tłumaczy – zdrada może się więc pojawić nawet w związkach pozornie udanych, u par, które połączyło wielkie uczucie. Dla zdradzonej osoby to jednak żadne pocieszenie, niewierność partnera stawia bowiem pod znakiem zapytania wspólną przyszłość.

Jedna z internautek zastanawia się na forum dyskusyjnym: „Wielka miłość… Spijanie sobie z dziubków… I nagle twój ukochany postanawia pobawić się w Kolumba i odkrywać nowe lądy… Podwójny powód do wylewania hektolitrów wody z organizmu: zdradził z bardzo bliską koleżanką. On pełen skruchy wraca jak pies z podkulonym ogonem. Oczywiście żyć bez ciebie nie może! Słychać banały: czas leczy rany i pół światu tego kwiatu. Dla osoby, która przez długi czas nie widziała nic poza swym jedynym księciem, działają one jak płachta na byka. Jest tylko gorzej… Najłatwiej przyjąć w takiej sytuacji postawę na Królową Śniegu – znajdzie się inna wielka miłość i inna bliska przyjaciółka. Ale oczywiście narząd miłości, czyli serce ma swoje własne zdanie na ten temat i odrzuca racjonalne rozwiązania. A co, jeśli to naprawdę ten jedyny? Wybaczyć i czekać w niepewności na następny raz?”.

zdrada w związku

Inna internautka dorzuca: „Wybaczyć można, ale nie zapomnieć. Nie zapomnisz o tym ani za miesiąc, ani za rok, ani za 10 lat”.

Jest jeszcze druga strona medalu: ryzyko, że on zrobi to znowu. „Przebaczyłam zdradę – czytam na forum. Może trwało to rok, a on znowu mnie zdradził i wtedy nie wytrzymałam”. „Ja też wybaczyłam zdradę, miał się zmienić, a po paru miesiącach zrobił to znowu. Już wiem, że tam, gdzie jest zdrada, nie ma miłości” – uważa Ania.

Jak dalej żyć?

Logika podpowiadałaby, że zdrady nie powinno się wybaczyć, jednak dla kobiet, które partner zdradził, nie jest to takie oczywiste. Często wierzą, że nie warto przekreślać całego życia przez jednorazowy wyskok partnera. A niekiedy wręcz winy szukają w sobie, przekonane, że gdyby bardziej się starały i dbały o związek, on nie szukałby pocieszenia w ramionach innej kobiety. Do tego dochodzą też dzieci i inne zobowiązania, które okazują się ważniejsze od skoku w obok.

zdrada w związku

Na forum jedna z Polek pisze: „Zostałam zdradzona. Właśnie wczoraj powiedziałam mojemu mężowi, że niech próbuje przekonać mnie, że warto dać mu jedną jedyną szansę. Nie mam pojęcia, czy dobrze robię. Kocham go, bo szczerej miłości nie da się wymazać z pamięci z dnia na dzień, ale nie mam bladego pojęcia, co przyniesie przyszłość – może go znienawidzę z czasem, a może ta sytuacja nauczy nas, jak na nowo stworzyć nasz związek? Zaznaczę, że nasze małżeństwo zawsze było postrzegane jako to wzorowe – byliśmy niemal idealni. W pewnym momencie po prosu zaczęłam czuć, że coś jest nie tak. Nasze wspólne życie nie zawsze było idealne, oczywiście czasami sprzeczaliśmy się, ale nigdy nie pomyślałabym, że coś takiego mnie spotka… Stało się, nie wiem, co będzie dalej, ale nie potrafię odejść. Jego żal, smutek, wstyd wydaje się szczery, przekonuje mnie o swojej ciągłej miłości, że nie kochał tamtej kobiety – po prostu wykorzystał to, co samo mu się pchało do rąk. Być może to prawda?”.

Jeśli zostaniesz w związku z niewiernym partnerem, musisz być przygotowana na wszystko – zwłaszcza na to, że wasz związek się zmieni. Zdarza się, że to zmiana na lepsze; wynika to z wypowiedzi zdradzonych kobiet. Zdarza się również – i to często – że na gorsze. Ból z czasem słabnie, ale nie mija. Gdy brakuje zaufania, związek ma niewielkie szanse, by przetrwać. Zanim wybaczysz, musisz zapytać samą siebie, czy będziesz się wtedy czuła lepiej i czy szybciej dojdziesz do siebie. Pamiętaj, że czas leczy rany, ale tylko takie, które można wyleczyć. Są rany, które nigdy nie chcą się zagoić.

Ewa Podsiadły-Natorska

zdrada w związku

Nie zapomniały

W niektórych związkach zdrada okazuje się bodźcem do wprowadzenia zmian i ciężkiej pracy nad relacją. Jedna z internautek wyznaje, że choć była zdradą partnera zdruzgotana, to wybaczyła mu, bo błagał ją o drugą szansę i obiecał, że się zmieni. Właśnie wtedy pierwszy raz od lat rozmawiali ze sobą tak szczerze. Wybaczyła mu – nie zmarnował kolejnej szansy. Ich związek się umocnił, nadal są razem.

Zdradzone kobiety są jednak zgodne co do jednego: wybaczyć, owszem, można. Trudniej zapomnieć. „Wybaczyłam zdradę, ale nie mogę zapomnieć. Wybaczyłam , a teraz widzę, że to był błąd. Jeżeli mąż mnie zdradził, a jego romans trwał kilka lat, to nie był to incydent w jego życiu. Nie mam pewności, że nie dzwoni do tamtej, nie spotyka się z nią. Udowadniał mi na wiele sposobów, że z tamtą nie jest, ale skoro okłamywał mnie przez te wszystkie lata, czuję, że tak jest i teraz” – wyznaje jedna z uczestniczek internetowej dyskusji. I dodaje: „ZDRADY NIE POWINNO SIĘ WYBACZAĆ. Jeżeli kogoś kocha się naprawdę, to się go nie zdradza. Nie wierzę już teraz nawet i w to, że go tamta uwiodła, że on się bronił. Jeżeli jest miłość, nie ma zdrady. Spojrzałam prawdzie w oczy”.

zdrada w związku

Miłość ci wszystko wybaczy?

Pytanie, czy wybaczyć zdradę, musi sobie na pewnym etapie życia zadać wiele kobiet. Jednej odpowiedzi na to pytanie nie ma – widać to chociażby w opiniach Polek. Po jednej stronie są kobiety, dla których zdrada oznacza definitywny koniec związku. „Nigdy, nigdy, przenigdy nie wybaczyłabym zdrady. Nie mogłabym już zaufać takiej osobie”; „Dla mnie zdrada to oszustwo, a z oszustem nie chciałabym żyć pod jednym dachem”; „Nigdy. Takich rzeczy się nie wybacza” – piszą internautki.

Jest jednak grupa kobiet, które dla niewiernego partnera mają więcej tolerancji. „Człowiek, który kocha, potrafi wiele wybaczyć i walczyć o swoją miłość – ja wybaczyłam”; „Zdrada zdradzie nierówna. Sporo zależy od tego, co zdradzający zrozumiał z tej życiowej lekcji. I co zmienił w swoim życiu”; „Ja wybaczyłam i dobrze zrobiłam” – czytam na forum.

Kobieta, która staje przed takim dylematem, musi położyć na szali całe swoje dotychczasowe życie i zastanowić się, jak wyobraża sobie wspólną przyszłość u boku niewiernego partnera. Musisz zadać sobie pytanie, czy jesteś w stanie ponownie zaufać – a jeśli nie, czy związek, w którym nie ma zaufania, przetrwa? Oto, co na ten temat ma do powiedzenia Karolina: „Wybaczyłam zdradę, ale nie umiałam już mu zaufać. Stałam się nieufna i podejrzliwa. Nasz związek się rozpadł”.

Komentarze (28)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 04.11.2015 20:50
Przeżywałam w swoim życiu jedno rozstanie, ale na szczęscie znowu jesteśmy razem. Pierwsze dni to było niedowierzanie…. Nie potrafiłam zrozumieć, że face z którym byłam 4 lata zostawił mnie bez powodu. Przeszukując Internet w sposobach na Jego odzyskanie trafiłam na stronę urok-milosny.pl – i choć ciężko było mi w to wierzyć to podziałało. Wrócił się do mnie, jesteśmy razem i mamy już dziecko: )
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 15.09.2015 09:53
Ja też kiedyś mówiłam, że nigdy bym nie wybaczyła. Kiedy się dowiedziałam rozstałam się z nim. Spałam z innymi (on był moim pierwszym) i dobrze się bawiłam. Zrozumiałam, że seks z kimś innym może nie być istotny dla związku, ale jednosta czuje, że żyje, że robi to na co naprawdę ma ochotę. Po kilku latach w związku trydno mówić o pasjonującej miłości, zamiast tego jest znużenie, znudzenie i przyzwyczajenie. Romans sprawia, że znowu czujemy, że żyjemy, targają nami silne emocje. Teraz znowu jestem ze swoim byłym, ale mam kontakt z chłopakiem z którym miałam fantastyczny seks w czasie naszej "przerwy" i chociaż na razie tylko się ze sobą droczymy, to w końcu pewnie się z nim prześpię. Z tym który mnie zdradził jest mi dobrze. Rozumiemy się bez słów, ale nie da się zapomnieć. Chcę go zdradzić i chciałabym żeby się o tym dowiedział. Jeśli wybaczy może coś z tego będzie, jeśli nie... nie będę płakać za kimś tak obłudnego.
zobacz odpowiedzi (1)
Anna (Ocena: 5) 15.09.2015 07:31
Wczoraj odkryłam , ze facet mnie zdradził. Mieliśmy ciężki okres i jak to on stwierdził ze coś w nim pękło. Jakiś czas temu zapytałam sie go czy kogoś poznał. Zaprzeczał i zaklinał. Stwierdził ze mam paranoje. Moze tez nie jestem ideałem bo ciagle pracuje i nie ma mnie w domu. Ale na początku mu powiedziałam ze nienawidzę zdrady i braku honoru. Nie ma wybaczenia od tej sytuacji. Mógł powiedzieć-poznałem kogoś nie chce z tobą być. Zapierał sie,zaklinał i przysięgał a to juz brak honoru. Kazałam mu sie wynieść do mamusi.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.09.2015 23:44
Ja wybaczyłam, bo kocham nad życie...
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 14.09.2015 23:20
Ja bym nie wybaczyła zdrady. Czy to jednorazowa, czy kilkukrotna świadczy o braku szacunku do drugiej osoby. Poza tym byłoby to dla mnie obrzydliwe, wiedząc że facet całował się z inną a potem chce mi dać buziaka. Nie mówiąc już o seksie. Ohyda. Nie, nie i jeszcze raz nie. Choćbym go kochała to po prostu nie chciałabym dłużej żyć z osobą, która mnie oszukała i olała. Godność to podstawa.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo