Jak przejść przez ból rozwodu?

Rozwód to bardzo trudne doświadczenie. Co zrobić, by przechodzenie przez ból rozstania było łatwiejsze?
Jak przejść przez ból rozwodu?
03.05.2015

Statystyki mogą zasmucać – co trzecie polskie małżeństwo się rozpada. Z raportu demografów Uniwersytetu Łódzkiego wynika, że rozwodzimy się najczęściej z powodu zmniejszającej się dzietności, emigracji i emancypacji kobiet. Z kolei z badań Marty Styrc prowadzonych w ramach projektu Famwell (2010, SGH), do których dotarł „Newsweek”, wynika, że najczęstszymi przyczynami rozwodów są: zdrada, niezgodność charakterów, dzieci z poprzedniego związku, choroby (w tym alkoholizm czy bezpłodność) oraz problemy finansowe.

Bez względu na przyczynę rozwód jest bardzo trudnym, psychicznie obciążającym doświadczeniem. Zdarza się, że prowadzi do depresji. „Uważam, że rozwód jest procesem długotrwałym, trwającym niekiedy parę lat. W tym czasie z osobami uwikłanymi w to zdarzenie dzieje się bardzo wiele. Mam tu na myśli oczywiście samych małżonków, ale też ich dzieci, bliską i dalszą rodzinę oraz przyjaciół i znajomych” – pisze Jakub Jabłoński w książce „Rozwód. Jak go przeżyć?” (W.A.B. 2008).

Jabłoński dodaje, że w czasie rozwodu w pewnym momencie może pojawić się ulga i odprężenie, a w innym strach, lęk i niepewność o to, co dalej. „Rozwód to dręcząca i przytłaczająca w swym natężeniu dwoistość przekonań, uczuć i zachowań. Rozwód to niekończące się wątpliwości, to gniew, bunt, zranienia, podsumowania, refleksje, nadzieje, oczekiwania. Mam wrażenie, że decydując się na rozwód, wpadamy z jednej trudności – z tego, co dzieje się w małżeństwie, w drugą, często nawet większą – w to, co dzieje się w czasie rozwodu”.

Przejście przez to nie jest łatwe. Jeśli jednak czujesz, że twoje małżeństwo się rozpada, jesteś w separacji albo w trakcie rozwodu bądź masz go za sobą, powinnaś wiedzieć, jak poradzić sobie z tym, co wydarzyło się w twoim życiu.

Pozwól sobie na cierpienie

Rozwód jest trudny i bolesny, a osoba, która przez to przechodzi, ma prawo czuć się psychicznie zmiażdżona. Udawanie, że to nie boli i że nic takiego się nie stało, nie ma sensu. „Osobiście nie wierzę, żeby można było przez rozwód przejść bez bólu. Jestem przekonany, że tam, gdzie na początku była miłość (emocjonalne zaangażowanie, jakiekolwiek oczekiwania i wyobrażenia dotyczące wspólnej przyszłości), w trakcie rozwodu pojawia się we wszystkich odcieniach i natężeniach złość, smutek i cierpienie związane ze stratą. Stratą w najszerszym tego słowa znaczeniu” – uważa Jakub Jabłoński.

Wśród najbardziej stresujących wydarzeń w naszym życiu rozwód zajmuje drugie miejsce, po śmierci jednego ze współmałżonków! By zatem przejść przez traumę rozwodu, pozwól sobie na wszelkie emocje, bo masz do nich prawo. Blokując je, sprawiasz, że przybierają na sile.

rozwód

Informujcie o wszystkim dzieci

Większość rodziców, gdy w grę wchodzi decyzja o rozwodzie, odsuwa od tego dziecko. Jednak zdaniem Jakuba Jabłońskiego to błąd. To zrozumiałe, że jesteście przytłoczeni trudną sytuacją oraz własnymi uczuciami, nie wiecie więc, jak rozmawiać o tym z dziećmi i czy w ogóle je o wszystkim informować – a jeśli tak, to kiedy. „(Rodzice) często mylą się w tych ocenach, nie docierając do własnych dzieci. A one są w stanie unieść więcej prawdy, niż nam się wydaje. Chcą wiedzieć, co się naprawdę dzieje pomiędzy ich rodzicami. Często czują, że coś jest nie tak, ale nie umieją tego nazwać. Wtedy pojawia się u nich najczęściej lęk” – tłumaczy Jabłoński.

Oczywiście nie ma uniwersalnego sposobu na powiedzenie dziecku, co dzieje się w waszym małżeństwie i że zamierzacie się rozwieść. Musicie jednak ułatwić dzieciom otwarte i jawne przeżywanie niepokoju i obaw, bo to pomoże im poradzić sobie z waszym rozstaniem. Bądź cierpliwa i wyrozumiała. Nie powinnaś też przy dzieciach mówić źle o ich ojcu – tak jak on nie powinien nastawiać dzieci przeciwko tobie. „Unikaj błędów tych rodziców, którzy informowali swoje dzieci o tym, że się rozchodzą dopiero po rozprawie sądowej albo wtedy, gdy któreś z nich wyprowadziło się na stałe do innego mieszkania” – radzi Jakub Jabłoński.

rozwód

Bądź dla siebie łagodna

Fakt, że to małżeństwo się rozpadło, nie oznacza, że jesteś wybrakowana, że nie sprawdziłaś się w roli żony, że przespałaś pierwsze niepokojące sygnały. Wina bardzo często leży pośrodku. Nie możesz brać na siebie pełnej odpowiedzialności za rozpad małżeństwa, bo medal zawsze ma dwie strony (choć nie brakuje kobiet, które nawet za zdradę męża obwiniają siebie – bo skoro on zdradził, to znaczy, że coś zrobiły nie tak). Właśnie teraz musisz się sobą zaopiekować. Pozwól sobie na przeżywanie skrajnych uczuć, nie katuj się za rozchwianie emocjonalne.

Ważne również, aby spróbować żyć dalej – nawet jeśli nie od razu, to z czasem. Ustal nowe cele, przeorganizuj życie, by samotność była jak najmniej dotkliwa. Postaraj się nie żyć przeszłością, tylko patrz w przyszłość. W końcu przyniesie to efekty.

Ewa Podsiadły-Natorska

rozwód

Przyjrzyj się swojemu życiu

A konkretnie: związkowi, który się rozpadł. O tym, jak jest to ważne, pisze Debbie Ford w książce „Rozwód początkiem życia” (Studio Astropsychologii 2011). Musisz rozpoznać własną historię, gruntowanie ją przeanalizować, wyciągnąć z niej lekcję. Istotne są pytania: dlaczego nam się nie udało? Dlaczego ten związek się rozpadł? Gdzie popełniliśmy błąd? „Jeżeli nie wykorzystamy możliwości na wgląd w siebie i nie wyleczymy bólu, to najprawdopodobniej powtórzymy nasze niepowodzenie” – zauważa Debbie Ford.

Ekspertka dodaje, że kiedy zaczniesz zauważać wzór wydarzeń, który doprowadził cię do obecnego momentu i pogodzisz się z nim, zaczniesz żyć świadomym życiem.

rozwód

Daj sobie czas

Zdaniem Debbie Ford w przejściu przez rozwód pomoże nam siedem praw, które przyśpieszą proces leczenia. Jest to: prawo akceptacji; prawo kapitulacji; prawo duchowego przewodnictwa; prawo odpowiedzialności; prawo wyboru; prawo wybaczenia; prawo tworzenia. Czas jest potrzebny, by rany mogły się zagoić, byś mogła dojść do siebie. Tego procesu nie da się przyśpieszyć. Oczywiście otaczanie się bliskimi, zaufanymi osobami, na wsparcie których możesz liczyć, jest ważne, musisz mieć jednak świadomość, że nie staniesz na nogi z dnia na dzień.

Bardzo ważne jest zwłaszcza prawo kapitulacji. „Mówi nam, że kiedy przestaniemy stawiać opór i poddamy się sytuacji takiej, jaka jest, nadejdą zmiany. Wypieramy strach i jeżeli pozwolimy mu odejść, będziemy zmagać się ze zdarzeniami, z którymi nie będziemy mogli sobie poradzić. Opór jest naturalnym mechanizmem obronnym, tarczą, której używamy nieświadomie do ochrony przed bólem. Żyjemy w iluzji, wierzymy, że tarcza ochroni nas w jakiś sposób przed stratą, winą, cierpieniem i bólem spowodowanym obecną sytuacją. Ale ostatecznie opór nie ochroni nas, tylko pozbawi zdrowia. Opór powstrzymuje nas przed widzeniem tego, jak jest, co jest prawdą i co jest możliwe. Kiedy się poddajemy, odchodzimy od obrazu, jakie powinno być nasze życie, i pozwalamy sobie na bycie w obecnym życiu, dokładnie takim, jakim jest, bez interpretacji albo iluzji” – wyjaśnia Ford.

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo