7 znaków, że Ty i Twój facet idealnie do siebie pasujecie

Sprawdź, czy Wasz związek jest rzeczywiście idealny.
7 znaków, że Ty i Twój facet idealnie do siebie pasujecie
21.08.2014

Na początku wszystkie związki wydają się być idealne. Jednak wraz z upływem czasu, w miarę bliższego poznawania siebie nawzajem, własnych nawyków czy przyzwyczajeń, może okazać się, że partnerzy tak naprawdę nie pasują do siebie.

Przeciwieństwa się przyciągają - to prawda, ale nie da się zbudować trwałej relacji na podstawie różnic.Oto 7 znaków świadczących o tym, że Ty i Twój partner idealnie do siebie pasujecie.

zakochana para

Macie te same nawyki żywieniowe

Ona uwielbia sushi, a on nienawidzi surowej ryby? Ona zajada się owocami morza, a on najchętniej stołowałby się codziennie w fastfoodach? Niedobrze. Podobne nawyki żywieniowe to klucz do udanego związku. Jeśli zatem wy lubicie jeść to samo, jesteście szczęściarzami. Tylko pomyśl: to przecież przyjemność gotować wspólnie z chłopakiem coś, co oboje lubicie zjeść. Albo iść spokojnie do knajpki, wiedząc, że druga osoba nie będzie kręcić nosem na to, co ma na talerzu.

zakochana para

Macie podobne plany na przyszłość

Chodzi tutaj oczywiście o plany związane ze ślubem i posiadaniem dzieci. Jeżeli ty marzysz już o białej sukni, a twój facet wciąż powtarza, że chciałby się ustatkować, wasz związek ma ogromne szanse na przetrwanie.

zakochana para

Ciągle jesteście ze sobą w kontakcie

Jeżeli ty i twój ukochany bez przerwy do siebie dzwonicie i wysyłacie SMS-y to najlepszy znak, że bardzo za sobą tęsknicie i zależy wam na drugiej połówce. Gorzej, jeśli ty ciągle chciałabyś być z chłopakiem w kontakcie, a on ogranicza ten kontakt do minimum. W takim związku nie będziesz szczęśliwa.

zakochana para

Wierzycie w to samo

Podobne podejście do kwestii wiary jest bardzo ważne dla udanego związku. I nie chodzi tutaj tylko o to, byście oboje byli głęboko religijni (lub wręcz przeciwnie – żebyście byli ateistami), ale o podobne podejście do kwestii dobra i zła. Identyczny kodeks moralny to klucz do stworzenia trwałej, szczęśliwej relacji partnerskiej.

zakochana para

Macie podobne podejście do pieniędzy

Jeżeli tylko jedno z was jest mocno skoncentrowane na robieniu kariery i zarabianiu ogromnych pieniędzy, drugie z was zawsze będzie pozostawało w cieniu tych celów. To zatem jasne, że prędzej czy później taki związek przestanie istnieć. Ciesz się więc, jeśli macie podobne podejście do tej kwestii.

zakochana para

Chcecie mieszkać w tym samym kraju

On marzy o tym, by mieszkać i pracować w Nowym Jorku, a ty nie wyobrażasz sobie życia poza Polską? Przejrzyj na oczy – nawet jeśli jedno z was zmieni plany dla swojej drugiej połówki, z czasem i tak będzie jej to wypominać. Jeśli zatem oboje jesteście zgodni co do tego, w jakim miejscu chcecie żyć razem, jesteś prawdziwą szczęściarą!

zakochana para

Pracujecie w tych samych godzinach

Jeśli ty pracujesz od 9:00 do 17:00, a twój facet chodzi do pracy na drugą zmianę, to logiczne, że zostaje wam mało czasu na rozmowę i przebywanie w swoim towarzystwie. Czy da się tak funkcjonować na dłuższą metę? Być może tak, ale wymaga to dwukrotnie większego wysiłku niż wówczas, gdy partnerzy pracują o tych samych porach, a wieczory mają zarezerwowane wyłącznie dla siebie.

Komentarze (20)

Ocena: 4.8 / 5
Anonim (Ocena: 5) 11.11.2015 19:20
W moim związku kilka razy się rozstawaliśmy, jednak za każdym razem wracaliśmy do siebie. Jednak za którymś razem on już nie chciał powrotu. Świat mi się zawalił. Nie widziałam co z sobą począć. Skorzystałam ze strony urok-milosny.pl i zamówiłam rytuał miłosny. Mężczyzna mego życia do mnie wrócił i wiem że już nie wypuszczę go z rąk.
odpowiedz
Asia (Ocena: 5) 22.08.2014 00:47
Matko dziewczyny po co tak zaraz wsiadacie na biednego anonima? Z opisu i komentarza wynika jasno że dziewczyna nie brała pod uwagę jego stanu majątkowego i statusu społecznego jak i zawodowego kiedy się z nim związała. Poza tym nie uważam że jest nad wyraz pewna siebie i zbyt się wychyla do przodu tylko opisała stan faktyczny, to kim jest, co robi w życiu i jaki jest jej status materialny. nic innego jak opisanie faktów. ;) Skoro facet nie okazywał wsparcia, uczucia, źle ją traktował to normalne że jest jej źle bo widać że chciała aby im wyszło i przez może złość pisze o nim negatywnie teraz ale bez przesady żeby na nią tak wjeżdżać. Kochana nie przejmuj się, poznasz innego faceta , zakochasz się jeszcze uwierz mi i odżyjesz a kiedyś będziesz się z tego śmiać :) Sama miałam bardzo podobną sytuację, świat się wtedy wali nam na głowę, nie wiem cy robić , nic nie ma sensu ale po czasie widzimy że tak właśnie miało sie stać aby spotkało nas coś lepszego! Nigdy nie będzie to samo , wiadomo. Ale czy chcemy tego samego? Chyba jednak nie chcemy powtórki z rozrywki i takiego faceta po raz koljeny prawda? No właśnie dlatego nie bój się nowości w życiu i bądź otwarta na ludzi a wszystko się ułoży z czasem. Teraz wiadomo że cierpisz, jesteś rozgoryczona ale czas leczy rany i będzie w końcu lepsze jutro :) A nie warto być z facetem który nas rani i nie docenia! A Ty jesteś super babką , zobacz masz powodzenie , masz pieniądze, wykształcenie dobre czego chcieć więcej? Znajdziesz takiego co Ciebie doceni i będzie na rękach nosić. A ten że Ciebie zostawił to kiedyś zrozumie co miał a stracił i inny mu zwinął sprzed nosa :) Jakiś niedojrzały typ zapatrzony w mamusię, wierz mi nie warto a kiedyś sam zobaczy ;) Pozdrawiam cieplutko :)
odpowiedz
kasia (Ocena: 1) 21.08.2014 23:11
Ale głupoty, raz piszecie, że trzeba być podobnym, a raz, że przeciwieństwa się przyciągają. Już pewnie sami nie wiecie które jest prawdą. ;d
odpowiedz
anonim (Ocena: 5) 21.08.2014 19:05
dokładnie Ania :) no nie wiem czy się wywyższam bo studia politechniczne uważam za coś bardzo dobrego tym bardziej że nie będę ich robić byle gdzie :) Poza tym nie przeszkadzało mi to bo napisałam tam wyraźnie że akceptowałam to i na swoje potrzeby zarobię sama, nie żyję w przekonaniu że to facet ma utrzymywać rodzinę tylko i wyłącznie i moje potrzeby. Ale chodziło mi raczej o fakt że takim facetem "pochwalić się nie można " i swoim postępowaniem za bardzo nic nie zdziała. Ale na pewno nie był to powód rozstania ;)
odpowiedz
Ania (Ocena: 5) 21.08.2014 19:02
to jest dokładnie moja historia pierwszy anonimie! I nie zgodze się że dotyczy tylko jednej kobiety bo jak zauważyłam wiele z nas ma podobną jak nie identyczna sytuacje;)
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo