Dlaczego NIE powinniście razem zamieszkać przed ukończeniem 25. roku życia?

Wspólny dom ma niewiele wspólnego z wyobrażeniami.
Dlaczego NIE powinniście razem zamieszkać przed ukończeniem 25. roku życia?
24.05.2014

Mało która decyzja zmienia równocześnie życie tak wielu osób. Jeśli postanowisz, że to najlepszy moment na zamieszkanie ze swoim chłopakiem, wpłynie to na całe Wasze otoczenie. Z zupełnie nową sytuacją musisz zmierzyć się Ty, Twój wybranek i Wasi rodzice. Oni najczęściej nie są temu przychylni. Zwłaszcza jeśli jesteś jeszcze bardzo młoda i nie za bardzo wiesz, czym może się to skończyć. Młodzieńca spontaniczność nie zawsze kończy się dobrze...

Choć zdecydowana większość z nas uważa się za osoby dorosłe wraz z uzyskaniem pełnoletności (a nawet wcześniej), w rzeczywistości potrzebujemy znacznie więcej czasu i doświadczeń, by wziąć za siebie pełną odpowiedzialność. Miłość i piękne wyobrażenia muszą zderzyć się z szarą codziennością, a dla większości 20-latków może to być zbyt traumatyczne przeżycie. Przed podjęciem tego wyzwania, powinnaś się głęboko zastanowić, czy to najlepszy moment na wspólny dom.

Poznaj powody, dla których wspólne mieszkanie przed ukończeniem 25 lat, może nie być sielanką, ale przykrym i destrukcyjnym doświadczeniem. Być może przekonają Cię do tego, że na pełną dorosłość trzeba jeszcze chwilę poczekać...

kiedy ze sobą zamieszkać

CIĄŻA TO TYLKO KWESTIA CZASU

Można się zarzekać, że na powiększenie rodziny przyjdzie czas w bardziej odpowiednim momencie, ale statystyki są nieubłagane – im więcej czasu ze sobą spędzacie i im bardziej jesteście za siebie odpowiedzialni, tym ryzyko wpadki wzrasta. Najprawdopodobniej podołasz tej roli, ale nie będzie łatwo.

Czy jesteś na to wszystko gotowa?

kiedy ze sobą zamieszkać

TO MOŻE POPSUĆ WASZĄ RELACJĘ

Błędne wyobrażenia, wzajemne oczekiwania i trud codzienności potrafią obniżyć temperaturę każdego uczucia. W pełni dojrzały i ukształtowany człowiek jakoś sobie z tym poradzi, ale u ludzi młodych często pojawia się frustracja, pretensje i złość.

Zamiast cieszyć się faktyczną wolnością i brakiem problemów, sami ściągacie sobie na głowę kolejne wyzwania, z którymi moglibyście poczekać. Oczywiście, praktyka czyni mistrza, ale może się to różnie skończyć.

kiedy ze sobą zamieszkać

SKRÓCISZ SWOJĄ MŁODOŚĆ

To nieunikniona konsekwencja tej decyzji. W czasie, gdy Twoje koleżanki wiodą beztroskie życie, Ty masz na głowie mieszkanie, rachunki, mnóstwo obowiązków i tylko 24 godziny doby. Czy znajdziesz czas na odrobinę wytchnienia? Czy wciąż będziesz się czuła jak młoda i gotowa na wszystko dziewczyna?

Z tym może być największy problem, bo młodość kończy się tam, gdzie zaczyna się pełna odpowiedzialność za siebie. Jeszcze za tym zatęsknisz.

kiedy ze sobą zamieszkać

JESTEŚ NIEDOJRZAŁA

Nie oszukujmy się – która współczesna dziewczyna w przedziale wiekowym 18-25 lat jest tak dojrzała, odpowiedzialna i zaradna, jak kobiety w podobnym wieku 20 czy 30 lat temu? Czasy się zmieniają i chociaż uważamy się coraz szybciej za dorosłe, tak naprawdę wciąż jesteśmy dużymi dziećmi.

Rodzicielska opieka wydaje nam się czymś zupełnie oczywistym. Oczekujemy wsparcia, wyżywienia, finansowania naszych zachcianek i mnóstwa innych rzeczy. Żeby to myślenie się zmieniło, musimy najpierw wziąć za siebie odpowiedzialność, zacząć pracować, przewidywać konsekwencje swoich działań.

kiedy ze sobą zamieszkać

ON JEST NIEDOJRZAŁY

Zbyt lekkie podejście do życia widoczne jest szczególnie w przypadku młodych mężczyzn. Statystyczny 20-latek, choć może uważać się za 100-procentowego mężczyznę, tak naprawdę wciąż jest małym chłopcem.

Jego wyobrażenie na temat życia pod wspólnym dachem ogranicza się do samych przyjemności. Ukochana będzie dzieliła z nim łóżko, nad ranem poda śniadanie, wieczorem wpadną znajomi. Kiedy okaże się, że dom oznacza coś więcej, wtedy może się bardzo rozczarować.

kiedy ze sobą zamieszkać

BŁĘDNE WYOBRAŻENIA

Kiedy myślimy o wspólnym mieszkaniu, wyobraźnia podpowiada nam przede wszystkim jedno – totalną swobodę. Możemy być tylko ze sobą, nikim nie musimy się przejmować, poczujemy się dorośli.

Dopiero szara rzeczywistość przypomni nam o kolejnych obowiązkach, które spadają na nasze głowy. Już nie ma mamy, która posprząta i ugotuje, ani taty, który naprawi cieknący kran. Internet, prąd i woda nie biorą się znikąd, ale trzeba za nie zapłacić. A co najważniejsze – miłość to nie tylko sielanka, ale i wielka odpowiedzialność.

kiedy ze sobą zamieszkać

MASZ INNE PRIORYTETY

Masz 20 lat, skończyłaś szkołę średnią, aktualnie studiujesz, być może pracujesz dorywczo. Doskonale zdajesz sobie sprawę, że to decydujący moment Twojego życia. Musisz zdobyć wykształcenie i doświadczenie, które zapewnią Ci w przyszłości godny byt. Wiesz, ile pracy i wysiłku to wymaga. Nadal chcesz wziąć na siebie jeszcze więcej obowiązków?

Odpowiedzialność za wspólne mieszkanie wymaga bardzo dużego zaangażowania, a na to może zabraknąć Ci nie tylko czasu, ale i ochoty. Nie wszystko da się ze sobą pogodzić, więc czasami lepiej odłożyć nowe wyzwania na później.

Polecane wideo

Komentarze (32)

Ocena: 4 / 5
Anonim (Ocena: 5) 15.04.2015 14:32
Zawsze ciężko było mi być samej. Dlatego kiedy zostałam porzucona długo nie mogłam się pozbierać. Dzięki rytuałowi miłosnemu z urokmilosny24.pl odzyskałam ukochaną osobę. Wiem że wielu może to skrytykowac, ale gdyby nie to nie wiem czy bym przezyła.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 2) 30.05.2014 09:20
NIE zgadzam się z artykułem. Mam 20 lat, mieszkam z chłopakiem od początku studiów, a jesteśmy razem prawie 4 lata. Wyprowadzałam się z domu ze względu na studia i mając do wyboru mieszkanie samej lub z chłopakiem zdecydowałam się na to drugie. Jestem bardzo zadowolona z tej decyzji i jest mi łatwiej niż gdybym zamieszkała na z koleżankami czy obcymi osobami. Gotujemy, sprzątamy na zmianę, w zależności od tego kto ma więcej czasu akurat.. to bardzo ułatwia życie. I kłócimy się znacznie rzadziej niż kiedyś. Jest idealnie ;)
zobacz odpowiedzi (1)
Dorota (Ocena: 1) 27.05.2014 15:28
Nie zgadzam się z tym artykułem, tylko i wyłącznie ze względu na moją sytuacje. Jestem totalnym przeciwieństwem wszystkiego co jest wyżej napisane. Mam niecałe 21 lat, mój narzeczony prawie 25, jesteśmy razem od lipca tamtego roku i od razu zamieszkaliśmy razem, co więcej wyprowadziłam się do niego z Warszawy, 300 km dalej, jesteśmy udanym związkiem pod wszystkimi względami, nie wdajemy się w kłótnie, no chyba że o gaszenie światła przed snem :D, chodzimy do pracy, płacimy rachunki, mamy półrocznego szczeniaka i moi oraz jego przyszli teściowie cieszą się że jesteśmy szczęśliwi. hmmm.. zazwyczaj nie komentuje artykułów, ale w tym momencie, po prostu chciałam pokazać, że nie można szufladkować i zakładać z góry że coś jest złe.. Życie ci wyjdzie, ale tylko wtedy gdy myślisz, jesteś osobą zaradną i walczysz, proste. Tyle.
zobacz odpowiedzi (1)
Kate (Ocena: 3) 25.05.2014 20:42
hmm.. nie zgadzam się z tym artykułem . Po pierwsze uważam że ważny jest staż związku przed zamieszkaniem, po drugie ważne są relacje z partnerami i to ile czasu spędzają razem przed zamieszkaniem po trzecie ważne jest to na czym im zależy i jakie mają poglądy na wspólne życie. Mój związek ma prawie 6 lat stażu i za kilka dni się wyprowadzam. Nie piszcie o związkach aż tak ogólnie bo każdy związek jest inny... Jeśli to jest wpadka z kolesiem nieodpowiedzialnym to ok przed 25 rokiem życia są słabe rokowania, albo jeśli kobieta naciska a facet się nie wyszalał. Więc każdy niech podejdzie do tej sprawy indywidualnie :)
odpowiedz
Anonim (Ocena: 1) 25.05.2014 17:34
Za jednym razem czytam, że młodzi po 20stce są niesamodzielni, mieszkają dalej z rodzicami, bo tak im wygodniej, zamiast się wyprowadzić. Że co to za duże dzieci, jak tak można, przecież on/ona/córka/syn/dzieci znajomych/ktokolwiek inny wyprowadził się z domu w wieku 19/18/17/16 lat i żył na własny rachunek. I generalnie, mieszkanie z rodzicami po 20stce to wręcz patologia. A za drugim razem czytam, że młodzi nie powinni się spieszyć, trzeba dojrzeć, zakończyć edukację, itp (z czym się zgadzam - spieszenie się do samodzielnego mieszkania i ciągnięcie kasy od rodziców na utrzymanie to żadna samodzielność). Weźcie się ludzie zdecydujcie, czego oczekujecie od młodych. I zastanówcie, jakie mają możliwości.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie