Sygnały, że Wasz związek się rozpada

Gdy stały związek chyli się ku upadkowi, można rozpoznać sygnały, które świadczą o tym, że rozstanie jest blisko.
Sygnały, że Wasz związek się rozpada
29.11.2013

Czasem związek rozpada się nagle, w większości przypadków jednak jest to skutek wielomiesięcznych nieporozumień, kłopotów czy niedopasowania. Rozstanie jest trudne dla obu stron, szczególnie gdy nie ma przed nim ucieczki. Ale nie musi być tak, że rozpad związku spada na nas jak grom z jasnego nieba. Istnieją niepokojące sygnały, które powinny zwrócić naszą uwagę. Oto one.

Oszustwa i kłamstwa

Jeszcze niedawno spowiadałaś się partnerowi absolutnie ze wszystkiego i on też nie miał przed tobą tajemnic. Od pewnego czasu jednak praktycznie wszystko się zmieniło. Nie mówisz mu wielu rzeczy, nie zwierzasz się, robisz to, czego nie powinnaś – i to za plecami partnera. Czujesz zresztą, że on również ma sporo do ukrycia. Coraz mniej między wami zaufania, a coraz więcej niedomówień. Po prostu się od siebie oddalacie. Jeśli możesz się pod tym podpisać, uważaj – oszustwo to jeden z pewniejszych sygnałów, które świadczą o kłopotach w związku. Nie da się zbudować trwałej relacji na kłamstwach i nieszczerości.

Mało czułości, jeszcze mniej seksu

Faktem jest, że z czasem namiętność przygasa – na początku nie możemy oderwać od siebie rąk, jednak po paru latach, a niekiedy nawet miesiącach całujemy, pieścimy i kochamy się rzadziej. To normalne zjawisko. Nie oznacza to jednak, że seks ma prawo całkowicie zniknąć ze związku. Jeśli w ogóle nie macie ochoty, by się dotykać, całować czy po prostu być ze sobą blisko, coś jest tu bardzo nie w porządku. Pamiętaj – związek nie może istnieć bez intymności i zażyłości. Brak kontaktu cielesnego z partnerem może po prostu oznaczać, że go nie potrzebujecie. A to najpewniej skończy się albo zdradą, albo rozstaniem.

Coraz więcej kłótni

I nie chodzi tutaj o sprzeczki, które zdarzają się w zasadzie każdej parze. W związku, który jest na prostej drodze do rozpadu, kłótnie stają się coraz częstsze i coraz intensywniejsze, aż w końcu zamieniają w karczemne awantury. Mówicie wtedy stanowczo za dużo – również rzeczy, których potem żałujcie. A już niezawodnym sygnałem świadczącym o dużych kłopotach w związku są rękoczyny. Jeżeli w ten sposób przebiegają wasze kłótnie, uważaj!

rozstanie

Właśnie znaleźliście się na takim etapie, kiedy żadna ze stron nie chce iść na kompromis i swoje racje uważa za święte. Jeżeli się nie opamiętacie, rozstaniecie się w bardzo przykrych okolicznościach.

Każdy sobie rzepkę skrobie…

Niezawodnym sygnałem, którego nie wolno lekceważyć, jest coraz częstsze spędzanie czasu osobno. Oczywiście, w rozsądnych proporcjach jest to wskazane bezwzględnie w każdym związku, co innego jednak, jeśli prawie nie macie dla siebie czasu – i ochoty by to zmienić. Być może macie już zupełnie inne życiowe priorytety? Plany? Wasze zainteresowania są skrajnie różne? Co w takim razie was łączy? Prawdopodobnie jedynie przyzwyczajenie. Kiedy związek się rozpada, szukamy wymówek, by jak najrzadziej przebywać sam na sam z partnerem, bo jego towarzystwo po prostu nam nie odpowiada. Nie da się tak żyć na dłuższą metę.

rozstanie

Gdy zwycięża rutyna

Nie oszukujmy się – z czasem rutyna wkrada się do każdego związku. Nie musi być ona jednak postrzegana negatywnie. Rutyną mogą być przecież wspólne zwyczaje i nawyki, które sprawiają przyjemność i świadczą o zażyłości. Co innego jednak, jeśli rutyna oznacza w waszym związku wszystko, co najgorsze – nudę, zniechęcenie partnerem i wspólnym życiem, bierność, brak ochoty na zmiany, szarzyznę dnia codziennego, problemy. Jeśli pozwolicie, by taka forma rutyny wzięła nad wami górę, trudno będzie wam uratować ten związek. Wkrótce bowiem uświadomicie sobie, że ta relacja nie daje wam ani krztyny szczęścia.

Jawne lekceważenie

Zwróć uwagę na ten sygnał, bo choć zazwyczaj nie zdajemy sobie z tego sprawy, dzięki niemu możemy szybko odkryć, czy w naszym związku wszystko układa się jak powinno. Bardzo niedobrym znakiem jest bowiem lekceważenie partnera.

Zrób rachunek sumienia – czy interesuje cię, jak układa się partnerowi w pracy? Czy lubisz go słuchać? Czy jest szczęśliwy? Chętnie mu doradzasz? Bierzesz aktywny udział w jego sprawach? Jeśli chociaż na jedno z pytań odpowiedziałaś przecząco, uważaj. Lekceważenie świadczy o tym, że partner nie jest już dla siebie tak ważną osobą, jaką był kiedyś. A stąd bardzo krótka droga do niechęci.

Brak zrozumienia

Udany związek dlatego jest tak dużą podporą dla obu stron, bo daje poczucie, że jest ktoś na świecie, kto nas świetnie rozumie i zawsze znajdzie właściwe słowa, których potrzebujemy. Czasem jednak w związku mają miejsce coraz częstsze nieporozumienia – nie możecie się dogadać i odnosisz wrażenie, że partner w ogóle nie rozumie, co masz na myśli. Mało tego. Dla ciebie też jego zachowanie jest zagadką, której nie jesteś w stanie rozwikłać. To wszystko może oznaczać, że po prostu do siebie nie pasujecie.

I trudno liczyć, że nagle nastąpi cudowny przełom, który uzdrowi wasz związek. Im bardziej partner wydaje ci się obcy, tym większe jest ryzyko, że się rozstaniecie.

Gdzie te starania?

Pamiętasz wasze początki? Pierwsze randki, romantyczne kolacje przy świecach, wspólne wyjazdy, różne pomysły na spędzenie czasu we dwoje, piękna bielizna, staranny makijaż, nowa sukienka, komplementy i upominki bez okazji… To jednak śpiew odległej przeszłości, bo po prostu przestaliście się starać. Nie zależy wam, by wyglądać dla partnera atrakcyjnie, nie szukacie sposobów na to, by w ciekawy sposób spędzić wolny czas. W waszej relacji brakuje spontanicznego zachowania i szalonych pomysłów – wszystko przychodzi wam z trudem albo zwyczajnie nic wam się nie chce. Tylko pomyśl: jak będzie wyglądał wasz związek za rok? A za pięć lat? Dziesięć? Właśnie.

EPN

Komentarze (45)

Ocena: 5 / 5
Podpis (Ocena: 5) 12.05.2017 14:41
Po chu w ogóle kogoś szukać :D
odpowiedz
Asikk (Ocena: 5) 17.01.2017 16:56
No mi tez juz przeszlo. Mialam plany mielismy zaczac wspolna dzialalnosc a on mnie okradl myslac jeszcze ze sie nie zorientuje. Czyli podwojne zrobienie w balona. Wszystko mi przeszlo przez to.
odpowiedz
Kaś (Ocena: 5) 18.07.2016 15:38
U mnie natomiast wyglada to tak ze oboje walczylismy o swoje zaufanie, oboje mielismy ciezkie doswiadczenia. Po roku czasu jakos zaczelo sie ukladac. Fakt jest taki ze klotnie byly czescia dnia codziennego, mimo to nie moglismy bez siebie spedzic dnia. Teraz wyglada to tak moj partner nie ma potrzeby pisania do mnie , dzwonienia srednio dwa razy w tygodniu nie nie widzimy bo cos ma do zalatwienia. Przestalimy ze soba sypiac nie ma krzty uczucia , rozmowy. Probowalam sie dowiedziec co jest nie tak. Jego zdaniem wszystko jest si. W przyszlym roku mamy brac slub, ale zaczynam w to watpic. Wypycha mnie do kolezanek. Kiedy jestesmy u niego wyglada to tak ze ciagle gdzies wychodzi bo kumpel to, kumpel tamto. Nawet kupil mi psa pewnie po to bym miala zajecie i zamknela sie w koncu. Wiec sie zamknelam rycze calymi dniami kiedy jestem sama. Nie rozumiem co z nim. Obiecalismy sobie ze jesli mialby mnie zdradzic to najpierw odejdzie. A ja sie czuje tak jakby gdzies sobie badal grunt a mnie zostawial jako wyjscie awaryjne. Zaczyna mnie zwyczajnie odpychac od jego osoby. Nie wiem co mam myslec. To co sie klebi w mojej glowie to jakis obled jest.
zobacz odpowiedzi (1)
Wiedzma (Ocena: 5) 07.07.2016 13:27
Jestem z facetem 2 lata i czuję , ze się rozpada masz związek... Ja bez niego Nie potrafię żyć, nie wiem już co mam robić żeby on mnie chciał..
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.12.2015 21:51
A mi wsio rawno:)dupek 2 razy mnie zdradził? Starałam się A teraz kompletnie wisi mi on Jest bo jest i kita a jak się nie podoba to fora z mojego dwora Najważniejszy l u z i szanowanie siebie
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo