Psychologia gniewu: Mój facet to furiat...

Gdy wybieramy nabuzowanych mężczyzn, często nie zdajemy sobie sprawy z konsekwencji. Czy gniew partnera można ujarzmić?
Psychologia gniewu: Mój facet to furiat...
23.11.2013

„Mój chłopak nie kontroluje wybuchów złości”, „Mój partner denerwuje się z byle powodu”, „Żyję z cholerykiem i furiatem”, „On jest kochany, do czasu, aż coś w niego nie wstąpi. Wtedy traci nad sobą panowanie” – czy pod którymś z tych zdań mogłabyś się podpisać? Jeśli tak, pewnie dobrze wiesz, na czym to polega. Żyjesz w ciągłym napięciu i strachu. Przypomina to wędrówkę po polu minowym. Czasem wydaje ci się, że nie masz ani chwili relaksu i oddechu.

Nie drażnić bestii

O gniewie szeroko pisze dr Barbara De Angelis, trenerka par i autorka wielu podręczników dotyczących związków oraz miłości. W jednym z nich („Czy będzie z nas dobrana para?”) De Angelis stawia tezę, że gniew jest jedną z fatalnych wad, które bardzo utrudniają, jeśli nie uniemożliwiają stworzenie udanego związku. „Cechą szczególną tej fatalnej wady jest jej paraliżujący wpływ na otoczenie. Gniew to bezwzględny terrorysta. Pokochać osobę podlegającą atakom niekontrolowanej furii to zupełnie to samo, co stać się jej zakładnikiem. Życie z takim partnerem wymaga całkowitego podporządkowania i ustawicznej czujności: uwaga, nie drażnić bestii” – porównuje trenerka.

Oczywiście, nie chodzi tutaj o normalne objawy gniewu, które od czasu do czasu zdarzają się każdemu. Czasem nerwy są czymś zupełnie zrozumiałym i można je racjonalne wytłumaczyć czy wręcz usprawiedliwić. Jednak ta fatalna wada jest czym zupełnie innym – chodzi o gniew odbiegający od normy, a w dodatku absolutnie niewspółmierny z sytuacją.

Sygnały ostrzegawcze

Jeśli nie jesteś pewna, czy twój partner nie potrafi kontrolować swojego gniewu, możesz to szybko sprawdzić. Oto zachowania będące sygnałami ostrzegawczymi, które świadczą o patologicznym charakterze reakcji partnera (za dr De Angelis):

- Nastrój zmienia mu się w ciągu kilku sekund; dobry humor przechodzi w amok bez żadnych stanów pośrednich.

- Wystarczy, że jakiś drobiazg pójdzie nie po jego myśli, on z miejsca wpada w furię i wyładowuje ją na otoczeniu.

- Prośba o wykonanie najprostszej rzeczy wywołuje w nim odruch sprzeciwu.

facet

Źródło: dysfunkcyjne dzieciństwo

Ta fatalna wad jest bardzo łatwa do rozpoznania. Jeśli sprawa dotyczy twojego związku, pewnie zastanawiasz się, skąd w twoim partnerze tyle gniewu. Zdaniem dr Barbary De Angelis jest to skutek urazów z dzieciństwa. Dzieci maltretowane – fizycznie albo psychicznie, a także molestowane seksualnie reagują tak w dorosłym życiu, bo od dziecka gromadzą w sobie olbrzymi ładunek gniewu. To samo dotyczy osób porzuconych bądź niekochanych (wskutek rozwodu, śmierci, nieobecności rodziców). Stłumiony gniew obraca się później przeciwko osobom, które ich kochają.

Warto wiedzieć, że niekontrolowany gniew często jest skutkiem dotkliwego poczucia własnej bezsilności. Doświadczają go na przykład: dzieci alkoholików niezdolne wyrwać ich z nałogu, dzieci z rodzin patologicznych zmuszone patrzeć bezsilnie jak ojciec maltretuje matkę, dzieci, którym nie pozwalano wyrażać tego, co czują.

„Wszyscy oni biorą później podświadomy odwet za swoją bezsilność, tyranizując otoczenie niekontrolowanymi atakami furii. Naturalną reakcją dziecka na każdą z tych sytuacji jest ogromny smutek i żal” – pisze trenerka par.

Żal, który nie znalazł ujścia we właściwym czasie, pozostaje w nas na długie lata, by w pewnym momencie wychynąć na powierzchnię jako gniew i wściekłość.

Co robić?

Jeśli zauważyłaś u swojego partnera kilka z wymienionych wcześniej niebezpiecznych zachowań, jak najszybciej uświadom mu jego problem i nalegaj, by szukał pomocy. Jeśli tych zachowań jest więcej, twój związek ma charakter tak nieprawidłowy, że nie pozostaje ci nic innego, jak tylko postawić partnerowi ultimatum: odejdziesz, jeśli natychmiast nie przestanie cię tyranizować. Spójrz w oczy prawdzie: twój partner zrobił z ciebie kozła ofiarnego. Tobie również potrzebna jest fachowa pomoc.

Jeśli natomiast większość cytowanych zdań oddaje reakcje twojego partnera, natychmiast zakończ ten związek! „Musisz to zrobić, nawet gdy partner zgodzi się poddać terapii. Upłynie dużo czasu, nim przyniesie ona pożądane skutki, a ty nie możesz już znosić jego ataków furii. Pamiętaj: ani dnia dłużej! Musisz teraz zająć się sobą. Koniecznie poddaj się terapii, by odzyskać poczucie własnej wartości” – radzi dr Barbara De Angelis.

Jako partnerka furiata musisz mieć świadomość, że wobec tego rodzaju gniewu bezskuteczna okazuje się terapia polegająca na „kontrolowaniu” ataków furii. Gniew ten jest bowiem jedynie zewnętrznym przejawem głębokiej urazy i smutku. Na wyrozumiałość wobec takiego partnera można sobie pozwolić dopiero wtedy, gdy spełnia on konkretne warunki: zobowiązał się poddać fachowej terapii, a także podjął w tym celu odpowiednie kroki, dzięki czemu w jego zachowaniu można zauważyć wyraźne zmiany na lepsze.

Ewa Podsiadły-Natorska

facet

- Każdy, kto ośmieli się z nim nie zgodzić, naraża się na krzyki, wyzwiska i inne przesadnie gwałtowne reakcje.

- Jest wyjątkowo niecierpliwy; w restauracji piekli się na obsługę, obrzuca epitetami wolniej jadących kierowców, nie potrafi wysłuchać krótkich wyjaśnień itp.

- Urządza takie sceny bez względu na czas i miejsce – w restauracjach, sklepach, u znajomych itp.

- Najdrobniejsze odstępstwo od jego poleceń czy domniemana pomyłka stają się powodem dzikich awantur; „sprawca” zostaje zmieszany z błotem.

- Każda skarga na jego zachowanie zostaje uznana za napaść i powoduje wściekły kontratak.

- Jego gniew często przybiera formę agresji fizycznej (rękoczyny, tłuczenie naczyń, demolowanie mebli).

Komentarze (26)

Ocena: 4.96 / 5
gość (Ocena: 5) 31.08.2018 00:35
do kobiet. nie ma sexu w zwiazku,macie co macie. facet musi od czasu do czasu. zwiazek bez sexu jest do d. furiata trzeba rozładowac. wysilek fizyczny dobrze mu zrobi.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 26.07.2018 21:27
Hmmm nom dokładnie u mnie w związku tak jest niestety mam takiego partnera ...nie wiem gdzie szukać pomocy
zobacz odpowiedzi (1)
Bolec (Ocena: 5) 10.06.2016 01:36
U mnie problem jest inny, jestem bardzo spokojnym człowiekiem, inteligentnym i ugodowym, problemy zawsze staram się rozwiązywać poprzez rozmowę. Ale gdy ktoś zachowuje się wobec mnie agresywnie lub nie daj boże zaatakuje mnie fizycznie, to wpadam w taki szał i amok że mogę zabić klienta. Kompletnie tego nie kontroluję to jest totalny obłęd... Kiedyś na ulicy napadło mnie 3 pijanych typów i mnie bili 2 prawie nie zabiłem, jeden wylądował na intensywnej terapii a mnie zamknęli w więzieniu. Ja się po prostu bałem dlatego zareagowałem tak skrajną agresją i amokiem...
zobacz odpowiedzi (1)
Anonim (Ocena: 5) 24.09.2015 20:27
Furjatką a kurat jest kobieta w momencie złości przyćmiewa jej zdrowy rozsądek i dobre maniery wiem bo z taką osobą żyję.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 23.11.2013 18:15
Mój facet był takim furiatem, teraz jest znacznie spokojniejszy. Chociaż do tej pory mu się zdarza wpaść w furię, bo zwrócę mu uwagę, albo coś zrobię, wg niego, ślamazarnie. Ale w takich sytuacjach nie pozostaję mu dłużna i staram się walczyć o swoje. Kiedyś chodziłam na paluszkach, teraz mam to gdzieś i jak się coś mu nie podoba trudno- nie dam się zastraszyć. Mi się akurat udało, bo zdołałam swoim charakterem- beztroską, radością i akceptacją zapanować nad nim i sprawić, że czuje się bezpiecznie. To poczucie bezsilności powodujące agresję już prawie zanikło. Oczywiście wszystkiemu winne dzieciństwo..
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo