Tego nigdy nie mów w czasie kłótni

Słowa mogą ranić. Sprawdź, czego w czasie sprzeczki nie powinnaś mówić partnerowi.
Tego nigdy nie mów w czasie kłótni
25.09.2013

Choć może cię to zaskoczyć, badacze wyliczyli, że niektóre pary kłócą się ponad 300 razy w roku. Czyli prawie każdego dnia. Główne przyczyny, które prowadzą do konfliktów, to: niesłuchanie partnera, rozrzutność, pieniądze, lenistwo, chrapanie, rachunki, a nawet bałagan czy zbyt szybka jazda samochodem. Zdarza się, że z pozoru nieistotny drobiazg może zakończyć się karczemną awanturą. A gdy już do niej dojdzie, często nie przebieramy w słowach. Uważaj jednak. Raz wypowiedzianych słów nie można cofnąć, a to, co mówisz, może zranić partnera i zaszkodzić waszej relacji. Oto, czego nigdy nie należy mówić, nawet w największych nerwach.

`Jesteś taki sam jak twoja matka`

Mężczyźni są bardzo wrażliwi na punkcie swoich matek i wyciąganie takiego argumentu w kłótni nie jest w porządku. W ten sposób nie tylko go krytykujesz, ale zdradzasz też swój negatywny stosunek do jego mamy, czego on z pewnością przez długi czas nie zapomni. Uważaj szczególnie, jeśli z matką łączą go trudne relacje.

`Domyśl się`

Tak często to mówimy, prawda? Niepotrzebnie. Taki komunikat jest jak niewidzialna bariera, której nie można pokonać – stawia twojego rozmówcę pod ścianą, sprawia, że kwestia zostaje nierozwiązana, a konflikt między wami tylko się pogłębia. Lepiej już wykrzyczeć partnerowi wszystko, co leży ci na sercu niż wymagać od niego, żeby wszystkiego się domyślił, bo z tym może być trudno.

`Mój były…`

Przenigdy tego nie mów. Żaden mężczyzna nie wybaczy ci wspominania o byłym chłopaku, zwłaszcza jeśli w rozmowie występuje on jako przykład pozytywny – a tak jest w tym wypadku. W ogóle porównywanie ludzi nie jest dobrym pomysłem. Zastanów się, jak ty byś się poczuła, gdyby to twój partner porównał cię do swojej eks? Takie argumenty są bardzo nie w porządku.

`Mam cię dosyć`

W kłótni często mówimy wiele niepotrzebnych rzeczy. Również takich, których wcale nie czujemy, ale które wypowiadamy w nerwach. Mężczyzna może wziąć sobie to do serca i stwierdzić, że już do siebie nie pasujecie. Później ciężko będzie to odkręcić. Nie jest miłe mówienie komukolwiek, że ma się go po dziurki w nosie.

`Jesteś beznadziejny`
Boli równie mocno co: jesteś nieudacznikiem czy do niczego się nie nadajesz – czyli: zejdź mi z oczu, bo nie chcę być z kimś takim jak ty. Takim argumentem z pewnością sprawisz, że mężczyzna zamilknie, ale nie dojdziecie do porozumienia, a urazę on będzie potem chował przez długi czas. Takie słowa zostają w pamięci i trudno będzie ci później przekonać partnera, że wcale nie myślisz w ten sposób.

`Nie obchodzi mnie to`

W kłótni każdy ma prawo powiedzieć, co mu leży na sercu i ma też obowiązać wysłuchać drugiej strony. Jeśli stwierdzisz, że nie obchodzi cię to, co mówi partner, nie osiągnięcie porozumienia, a problem pozostanie nierozwiązany. Następnym razem, gdy będziesz chciała powiedzieć, że coś cię nie obchodzi, zastanów się: może warto wysłuchać racji drugiej strony?

`To koniec`

W nerwach mówi się różne rzeczy. Ale kończenie związku w czasie sprzeczki – choć dobrze wiesz, że wcale tego nie chcesz – to fatalny pomysł. Urażony mężczyzna może naprawdę wziąć to sobie do serca i… zostawić cię samą. A późniejsze przeprosiny mogą nie wystarczyć. Dlatego stwierdzenia „to koniec” unikaj jak ognia. Naprawdę lepiej ugryźć się w język i wyjść, żeby nie powiedzieć za dużo.

 

`Twoja rodzina jest beznadziejna`

Boli tak samo jak porównanie partnera do jego matki. Nawet jeśli on często narzeka na swoją rodzinę, ty nie powinnaś mówić wszystkiego, co o niej myślisz. Bo gdy emocje opadną, on wciąż będzie to pamiętał i trudno będzie mu wyjaśnić, że wcale tak nie myślisz. Z tego względu nigdy nie mów też, jakich beznadziejnych i nudnych ma przyjaciół. 

`Zasługuję na więcej!`

Nie wpędzaj partnera w poczucie winy. Takim zdaniem podkopiesz jego pewność siebie i sens bycia z tobą. Gdy się pogodzicie, on wciąż może myśleć o tym, co mu powiedziałaś. Będzie się zastanawiał, czy faktycznie jest dla ciebie nieodpowiedni i czy może dać ci to, czego oczekujesz. Uważaj, bo urażony mężczyzna może stwierdzić, że w takiej sytuacji lepiej od ciebie… odejść.

EPN

`Gdybyś mnie naprawdę kochał…`

Nie, nie i jeszcze raz nie. Takie stawianie sprawy jest nieuczciwe i naprawdę bardzo nie w porządku. Nie można mówić takich rzeczy, bo to zwykły emocjonalny szantaż. Poza tym może się na tobie zemścić, gdy usłyszysz od partnera, że gdybyś ty go kochała, to… Tu nie chodzi o miłość, tylko o to, byście umieli na spokojnie dojść do porozumienia i czasem przyznali się do błędu. 

`Miałam ci tego nie mówić, ale…`

Ugryź się w język, zanim dokończysz to zdanie, bo możesz tego potem bardzo żałować. Nieważne, co chciałabyś powiedzieć (że jest nieporadny w łóżku, że przytył, że wszyscy się z niego śmieją, że podobasz się jego koledze itp.) – z jakiegoś powodu MIAŁAŚ mu tego nie mówić, więc na tym poprzestań. Sprawy, które z założenia mają być sekretami, powinny nimi zostać. Lepiej szybko zmień temat i skieruj rozmowę na inny tor. Nie odkręcisz już tego, gdy to powiesz!

Komentarze (37)

Ocena: 5 / 5
Zzacięciem (Ocena: 5) 26.09.2013 21:40
Serdecznie zapraszam do odwiedzenia nowej społeczności na facebooku Zzacięciem! O motywacji, samoakceptacji, szczęściu i drodze do wymarzonego życia! Nie pozwól żeby Cię to ominęło! Pozdrawiam Zzacięciem
odpowiedz
Sami (Ocena: 5) 26.09.2013 17:56
Czyli wszystko to, co mówię podczas kłótni z mężem. Kwintesencja :P
odpowiedz
Madzia (Ocena: 5) 26.09.2013 12:59
Ja również popełniam wszystkie z nich. Przykre ale prawdziwe..
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 26.09.2013 12:39
Ja mam spory problem, bo mój facet jest mistrzem dyskusji i kłótni. Zawsze tak mną zmanipuluje, takie argumenty i metody psychologiczne stosuje, że przegrywam z kretesem. Na szczęście mam dość silną osobowość, więc się nie poddaję i nie daję sobie wejść na głowę, ale w kłótni on potrafi być okrutny i nie działają na niego żadne metody, a już tzw kobiece sztuczki mogę sobie darować. Zero efektu. A on by chciał, żeby wszystko było logiczne i oparte na faktach, a jak tłumaczę, że tu chodzi o moje uczucia, że to ja się w takim a takim momencie źle poczułam to mi udowadnia, że nie mogłam się tak poczuć bo to nie miało sensu. No i weź tu się z nim kłóć! Wkurza mnie to, bo gra na moim nastroju jak na organach.. z zimnym wyrachowaniem pociąga za odpowiednie sznurki.
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 26.09.2013 11:54
JEBAC FACETOW, JAk nie potrafi wybaczyć to niech się jebie
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo