Życie z SAMCEM ALFA...

Niektóre kobiety szukają dominujących mężczyzn, inne od nich uciekają. Bo związek z kimś takim nie należy do łatwych.
Życie z SAMCEM ALFA...
Fot. www.cuded.com
31.07.2013

Przez półtora roku z mężczyzną o dominującej osobowości spotykała się Ilona (imiona w tekście zmieniłam). Sama ma silną osobowość, a w poprzednim związku nie układało jej się najlepiej, głównie dlatego, że jej partner był uległy i wycofany. „Chciałam, aby mój kolejny chłopak był dominujący, taki prawdziwy facet, który nie pozwoli sobie wejść na głowę. Miałam dość pantoflarzy i maminsynków” – opowiada Ilona. Kiedy więc poznała Piotrka, poczuła, że to może być to. „Był pewny siebie, zdecydowany, energiczny, przebojowy. Wydawało mi się, że właśnie ktoś taki jest mi potrzebny: prawdziwy facet, a nie ciepłe kluchy”.

Jak zakończyła się konfrontacja dwóch dominujących osobowości? „Początkowo wszystko było bez zarzutu, ale po pół roku zaczęły się schody. Piotrek ujawnił swoje przywódcze cechy i próbował mnie sobie podporządkować, co mi się nie podobało. Kłóciliśmy się coraz częściej, a rozstaliśmy przez rozbieżne priorytety. Teraz wiem, że posiadanie dominującego partnera ma zarówno dobre, jak i złe strony. Jeśli kobieta lubi, gdy mężczyzna jest zdecydowany, szybki i zorganizowany, to w porządku. Ale trudno jest z kimś takim np. pójść na kompromis czy przekonać go do swoich racji. To straszny uparciuch, który bywa zarozumiały” – uważa Ilona.

Zasadne wydaje się zatem pytanie, czy posiadanie dominującego partnera jest szczęściem, czy też przekleństwem. Poszukajmy plusów i minusów takiego związku.

usta

Fot. www.cuded.com

Plusy związku z dominującym partnerem:

- Mężczyzna z taką osobowością jest zazwyczaj pracowity, zaradny i przedsiębiorczy, a są to cechy niezwykle istotne;

- Dominujący partner to zazwyczaj prawdziwy mężczyzna, typ samca alfa, którego szuka wiele kobiet;

- Są kobiety, które tylko przy takim mężczyźnie czują się bezpiecznie;

- Mężczyźnie z dominującym charakterem możesz całkowicie oddać inicjatywę i zdać się na niego w wielu sprawach – nie brakuje kobiet, które właśnie tego chcą w związku.

Minusy związku z dominującym partnerem:

- Trudności z osiągnięciem kompromisu;

- Częste sprzeczki i nieporozumienia, które mają miejsce, gdy żadna ze stron nie chce się podporządkować drugiej;

- Jeśli nie chcesz być zdominowana, możecie mieć duży problem z rozwojem i utrzymaniem związku;

- Dominujący partner może cię badać i sprawdzać, na ile może sobie pozwolić, będąc z tobą. Czasem może mu się zdarzyć przekroczyć granicę…

Osobną kwestią jest życie intymne z mężczyzną, który ma dominujący charakter. Niekiedy okazuje się, że seks z kimś takim wygląda wspaniale, kiedy indziej jednak dominujący mężczyzna zupełnie nie sprawdza się w sypialni. Dzieje się tak, gdy on nastawiony jest jedynie na własną przyjemność i nie liczy się z potrzebami partnerki. Opowiada o tym internautka Dagmara. „Rozstałam się z facetem, który w łóżku widział tylko czubek swojego nosa. Wszystko robił wyłącznie tak, jak chciał, kompletnie się mną nie przejmując. Zgrywał twardziela, ale seks z nim to była katastrofa. Dobrze, że mam to już za sobą”.

Zagraniczne badania dowodzą natomiast, że kobietom lepiej układa się w łóżku z mężczyzną, który jest bardziej męski i dominujący. Eksperci z Uniwersytetu Stanu Pensylwania odkryli, że kobiety, które kochają się z takim partnerem, osiągają większą satysfakcję i to w krótszym czasie. A to dodatkowo zwiększa szanse na zajście w ciążę. Uczeni nie mają teraz wątpliwości, że seks z dominującym i męskim partnerem jest po prostu lepszy.

Dominujący czy z prestiżem?

Z innych badań natomiast, które przeprowadzili amerykańscy naukowcy Jeffrey K. Snyder, Lee A. Kirkpatrick i H. Clark Barrett, wynika, że dominujące cechy osobowości u mężczyzny przestają być atrakcyjne, gdy on nadużywa ich w zwykłych codziennych, sytuacjach. Okazało się również, że kobiety, które szukały partnera na lata, częściej zwracały uwagę na mężczyzn z prestiżem niż na tych dominujących. Zdaniem badaczy kobiety często boją się, że mężczyźni będą dominujący także w domu, więc unikają takich partnerów. „Mężczyźni na ogół występują w rolach ludzi ambitnych, żądnych przygód, silnych i dominujących, tymczasem kobiety są obsadzane w rolach postaci zależnych, uległych i słabych” – przyznaje dr Barbara De Angelis w jednej ze swoich książek.

Jesteś w związku z dominującym partnerem? Oto podpowiedzi, o czym pamiętać, by być szczęśliwą i odnaleźć w tej relacji siebie:

- Wyznasz granice, których nie będziecie przekraczać. I upewnijcie się, że się tego trzymacie. Dominujący partner może nawet bezwiednie próbować je przekroczyć, dlatego warto przypominać mu, na ile może sobie pozwolić;

- Związek z dominującym mężczyzną nie oznacza, że masz wyzbyć się własnej osobowości, marzeń, planów. Nie rezygnuj ze swoich pasji, zamierzeń. Rób to, co zaplanowałaś i ciesz się życiem;

- Nie daj sobie wmówić, że jego potrzeby są ważniejsze od twoich. W związku powinien dominować układ partnerski. Jesteście równi sobie we wszystkich kwestiach – od ciebie zależy, czy twój partner będzie o tym pamiętał;

- Pamiętaj, że jeśli dasz sobie wejść na głowę, później może być ciężko to wszystko odkręcić i zmienić zachowanie partnera. Dlatego bądź silną kobietą, pewną swojej wartości i mającą szacunek do samej siebie;

- Nie pozwól, aby jego dominująca osobowość miała wpływ na wychowanie waszych dzieci. Jeszcze zanim maluchy pojawią się na świecie, wspólnie ustalcie, na jaki model wychowawczy się zdecydujecie.

Ewa Podsiadły-Natorska

Komentarze (31)

Ocena: 5 / 5
żona (Ocena: 5) 03.03.2017 22:33
A ja wyszłam za miękką faję... :( Marzę o takim samcu. A tu musze mieć łeb na karku, pilnować czy popłacił rachunki, czy nie zapomniał ustawić budzika, drugie dziecko... A taki prawdziwy mężczyzna..mmm i w łóżku by było super,a nie. jak mam się takiemu mięczakowi oddać... a dominowa nie zamierzam. brr
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 19.11.2015 21:42
Jeżeli naprawdę było się zakochanym, to nie można tego zapomnieć ot tak. Jedynie czas może pomóc, choć i to nie zawsze. Byłam ze swoim chłopakiem ponad 4 lata więc coś o tym wiem. Było wspaniale, miałam dla kogo żyć, starac się, wracać do domu. Rozstanie przezywałam straszliwie, szukając wszelkich sposobów na Jego powrót. No i i udało się. Wszystko dzięki urokowi miłosnemu ze strony urok-milosny.pl , po 3 miesiącach oczekiwania i huśtawki nastrojów, mój misiek znowu jest mój: )
odpowiedz
Piotr_Parker (Ocena: 5) 06.09.2013 03:25
Zanim któraś pani się zbulwersuje, chciałbym uprzedzić, że blog to tylko teoria, z którą w pewnym (tym większym) stopniu się zgadzam. Jeśli jakaś pani chciałaby zadać mi pytanie, to nie ma sprawy. Jeśli będę znał odpowiedź, to zawsze odpowiem szczerze, albo będzie można sobie razem pogdybać ;) Poniżej przedstawiam wam CDD, odłam DD, czyli zasad na jakich warto zbudować związek by był zgodny, szczęśliwy i przede wszystkim trwały, pełny szacunku, miłości, wzajemnego zrozumienia i oddania. CDD - Christian Domestic Discipline Chrześcijańska domowa dyscyplina jest praktyką między dwoma partnerami zgadzającymi się na taki sposób wspólnej egzystencji, wspólnego życia. W takim związku (jest to związek, a nie układ) głową rodziny jest mężczyzna i to on jest odpowiedzialny za związek. Pierwszym jego obowiązkiem jest osiągnąć zdrowe relacje z żoną i dziećmi, czyli stworzyć w domu bezpieczne środowisko, w którym miło będzie przebywać wszystkim członkom rodziny. Kolejnym, nie mniej ważnym, a nawet ważniejszym obowiązkiem spoczywającym na barkach męża i ojca jest aby te zdrowe relacje utrzymać. Dla osiągnięcia celu ważny jest przede wszystkim spokój, opanowanie i racjonalne myślenie. Mężczyzna może wykorzystywać różnego rodzaju środki, jeśli uzna je za słuszne i wspomagające stworzenie szczęśliwej, kochającej się rodziny. Chciałbym poznać wasze zdanie. Czy jest to powrót do tradycjonalizmu, do typowych chrześcijańskich rodzin? Czy uważacie to za coś złego? Bylibyście bardziej skłonni to poprzeć, czy też skrytykować? Liczy się szczera, konstruktywna, ale w kulturalny sposób wyrażona opinia.
odpowiedz
S (Ocena: 5) 16.08.2013 12:39
Ja również związałam się z samcem alfa. Spotykamy się już prawie rok, po kilku miesiącach pokazał swoje prawdziwe oblicze. To człowiek który nigdy się nie myli, zawsze ma racje, nie przyzna się do błędu. Ode mnie oczekuje wcześniejszego uzgadniania wszystkich spraw, ale sam zawsze stawia mnie przed faktem dokonanym. Często mnie poucza, mówi co mu się we mnie nie podoba, przy czym nierzadko robi to w sposób arogancki i chamski. Gdy czegoś się nie domyślę albo zrobie coś źle, od razu mnie atakuje i podkreśla że wszystko jest na jego głowie. Gdy za to ja kulturalnie powiem mu co mi nie podoba się w nim - krzyczy obsypując tysiącem różnych argumentów i mówi że jak mi się nie podoba to wyjście jest proste. Życie z takim facetem jest ciężkie, trzeba sie podporządkować i uodpornić na chamstwo. Do tego jest strasznie zaborczy i zazdrosny, próbuje wmawiać mi kłamstwa i nieuczciwość wobec niego, podczas gdy nie dałam mu nigdy cienia powodu dla którego miałby mi nie ufać. Decyzja o rozstaniu w moim przypadku jest o tyle trudna, że potrafi przez kilka tygodni być cudownie i nie odczuwam aż tak jego dominującej pozycji, jest czuły i troskliwy, przedsiębiorczy i zaradny, dopiero gdy mu się postawię albo zbuntuje, najpierw dochodzi do awantury podczas której nie ma opcji żebym wygrała. Jeśli on wygra - zaraz wszystko wraca do normy, jeśli ja podam mu sensowne argumenty które w 100% potwierdzaja moją rację - mimo że o tym wie, nie przyzna się, za to próbuje mnie "ukarać" odsuwając się ode mnie, unikając spotkań, robi się tajemniczy, wywołuje u mnie bezpodstawne poczucie winy. W takich chwilach jestem kompletnie wykończona psychicznie, bo go kocham i nie chce go stracić, próbuje załagodzić sytuacje i znów wraca wszystko do normy i przez kolejne kilka tygodni jestem "szcześliwa". To tylko iluzja bo chciałabym się ustatkować ale z tym człowiekiem nie czuje stabilizacji. Najpierw ciężko mi było przyznać sama przed sobą, ale dziś już wiem że prędzej czy później nie wytrzymam i zakończę ten związek, bo samiec alfa SIĘ NIE ZMIENI a wszelkie próby zakończą się na udowodnieniu że kobieta jest gorsza, winna, nie ma racji.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.08.2013 22:08
15 lat w małżeństwie z samcem alfa doprowadziło u mnie do nerwicy i depresji. mam przez niego zniszczoną osobowość. już 1,5 roku nie jesteśmy razem a mimo to jeszcze nie dochodzę do siebie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo