Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?

Jeśli jesteś miłosnym krótkodystansowcem, ten artykuł jest dla ciebie.
Dlaczego nie potrafisz się zaangażować?
29.07.2012

Jeden partner, drugi, trzeci… A może żadnych związków i tylko przelotne znajomości? Fakt, że zmieniasz mężczyzn jak rękawiczki i ciągle skaczesz z kwiatka na kwiatek, powinien dać ci do myślenia. Doczekało się to już nawet nazwy – związkofobią określa się paniczny lęk przed wejściem w partnerski układ damsko-męski. Jeśli ten problem dotyczy ciebie, postaramy się znaleźć jego źródło. I podsunąć ci sensowne rozwiązanie.

`Zastanawiam się, czy to jest normalne, że boję się zaangażować uczuciowo. Kiedy pojawia się ktoś, z kim teoretycznie mogłabym być, zaczynam się bronić przed tym uczuciem, staję się oziębła i robię wszystko, żeby nic z tego nie wyszło. Zastanawiam się, czy to mi przejdzie. A może powinnam coś z tym zrobić? Boje się samotności. Lata lecą, a jeszcze nigdy nikogo nie miałam` – wyznaje internautka Paulina, która ze swoim problemem nie jest jedyna. Kobiet, które boją się zaangażować, jest znacznie więcej. Pytanie tylko, co powstrzymuje je przed stworzeniem związku.

Randka na łące

Zraniona w dorosłości

Ale nie tylko nasze dzieciństwo ma wpływ na to, czy stajemy się krótko-, czy też długodystansowcami, gdy dojrzewamy. `Niekiedy już jako osoba dorosła kobieta odwraca się od miłości. Związek, który zostawił w niej tylko ranę uczuciową, może sprawić, że kobieta zamknie się w sobie. Często zranione kobiety świadomie przestają koncentrować się na miłości i całkowicie oddają pracy i karierze w nadziei, że dzięki temu unikną bólu i cierpienia` – tłumaczy dr Barbara De Angelis. Dodaje, że „placek miłości” takich kobiet może przypominać tradycyjnie męski, z niewielkim tylko fragmentem poświęconym związkom. Zdaniem autorki poradnika `Sekrety kobiet` taka odwrotność uczuciowa jest rodzajem ochrony. Kobieta podświadomie podejmuje decyzję, by stać się zimną i nieczułą – jak ci, którzy ją skrzywdzili.

Jeśli zatem zostałaś dotkliwie zraniona, przeżyłaś zawód miłosny albo mężczyzna, któremu ufałaś, złamał ci serce, może pojawić się u ciebie nieumiejętność zaangażowania się w kolejny związek. Twoje uczucie miłości może być równie silne, jak wcześniej, sęk w tym, że je od siebie odsuwasz i nie czujesz potrzeby, aby go szukać w świecie. Zmieniasz swoje priorytety. `Być może któraś z czytelniczek była taką zranioną kobietą. Może dalej nią jest, toczy walkę z łańcuchami emocjonalnymi, bo pragnie znowu pokochać` – pisze dr Barbara De Angelis.

Randka na łące

Lekcja zaangażowania

Wiesz już, z jakich powodów wciąż skaczesz z kwiatka na kwiatek. Czy możesz coś z tym zrobić? Oczywiście. Pamiętaj, że potrzeba na to czasu, a nauka zaangażowania jest długotrwałym procesem. Warto zacząć jednak od razu.

- Znajdź przyczynę swojej niechęci do związków. Już wiesz, na co zwrócić uwagę – dzieciństwo, poprzednie związki albo relacje damsko-męskie w twoim życiu, a także na mężczyzn, których spotykasz i ich stosunek do ciebie.

- Nie obwiniaj siebie za brak zaangażowania. Jak widzisz, przyczyna w większości przypadków wcale nie leży po twojej stronie. Najpierw rozpraw się z przeszłością i daj sobie szansę, aby ruszyć do przodu.

- Nie próbuj się zaangażować wbrew sobie, bo tak wypada. Jeśli nie jesteś gotowa na stały związek i nie spotkałaś jeszcze właściwego mężczyzny, odpuść sobie. Zacznij szukać partnera, gdy poczujesz, że nadszedł odpowiedni moment.

- Umawiaj się tylko z wartościowymi mężczyznami. Dzięki temu istnieje spora szansa, że po każdym spotkaniu nie będziesz rozczarowana. Pamiętaj, że nie każdy chce cię skrzywdzić. Wśród mężczyzn, którym zaufasz, może być ten, który cię uszczęśliwi i przy którym poczujesz się naprawdę bezpieczna.

- Porozmawiaj z mężczyzną, z którym zacznie łączyć cię coś poważnego. Może warto opowiedzieć mu o swoich obawach i lękach? Gdy poczujesz, że poznałaś kogoś wyjątkowego, wyznaj mu prawdę. Razem będzie wam łatwiej znaleźć rozwiązanie tej sytuacji.

Ewa Podsiadły-Natorska

Zobacz także:

Czego nie robić po rozstaniu?

Oto żelazne zasady, do których powinnaś się zastosować.

Co osłabia każdą miłość?

Tego nie powinnaś robić w związku.

Randka na łące

Miłość jest najważniejsza

Jeśli dotyczy to ciebie, musisz przede wszystkim zdać sobie sprawę, że strach przed zaangażowaniem nie jest normalny. Dlaczego? Dr Barbara De Angelis, autorka poradnika `Sekrety kobiet` podkreśla, że dla nas, kobiet najważniejsza w życiu jest… miłość. Co jednak, gdy uważasz, że twoje serce nie jest do tego zdolne? `Niekiedy zdarza się tak, że po bolesnych doświadczeniach kobiety zamykają swoje serce, przysięgają, że nigdy już nie będą przedkładać miłości nad inne sprawy. Jeśli na przykład kobieta wyrastała w rodzinie chłodnej emocjonalnie, to jako młoda dziewczyna mogła podświadomie dojść do wniosku, że okazywanie miłości nie jest bezpieczne, że dążenie do intymności jest ryzykiem` – tłumaczy specjalistka.

Bolesne dzieciństwo może zatem stłumić u ciebie naturalną skłonność do głębokiej miłości. Ale jak podkreśla dr Barbara De Angelis, ta miłość dalej jest w twoim sercu, lecz to ty nie pozwalasz się jej ujawnić. Doświadczenia wyniesione z dzieciństwa mają olbrzymi wpływ na nasze postępowanie w dorosłym życiu. Jeśli w twoim domu rodzinnym nie okazywano uczuć albo jeśli między twoimi rodzicami nie układało się najlepiej, teraz możesz blokować w sobie potrzebę zaangażowania się w związek z mężczyzną.

Randka na łące

Szukanie właściwego mężczyzny

Odpowiedź na pytanie, dlaczego nie potrafisz się zaangażować, może być jeszcze prostsza – ponieważ nie spotkałaś jeszcze odpowiedniego mężczyzny. Dr De Angelis twierdzi, że jedną z głównych cech, jakich kobiety szukają u płci przeciwnej, jest poczucie bezpieczeństwa. Co natomiast je odbiera? Na przykład krytycyzm, nieodpowiedzialność, osądzanie, zamykanie się w sobie, niekonsekwencja, odpychanie, osądzanie, milczenie, brak zaangażowania. Jeśli mężczyzna nie gwarantuje nam poczucia bezpieczeństwa, podświadomie będziemy od niego uciekać. Nie ma wtedy mowy o harmonijnym związku partnerskim.

To nie wszystko. `Kobieta łaknie łączności emocjonalnej z ukochanym mężczyzną, bo dzięki temu może otworzyć serce. Łączność z ukochanym odczuwamy tak, jakby nasze serca połączone były kablem, którym przepływają miłość i otucha, czyniące nas jednością, zespołem. Zamiast ścian czy barier doświadczamy poczucia otwarcia, widzimy bramy zapraszające nas do środka. Czujemy się pożądanym gościem w najbardziej skrytych zakamarkach serca ukochanej osoby, a to właśnie buduje silne poczucie intymności` – wyjaśnia dr Barbara De Angelis. Dlatego jeśli nie widzisz w mężczyźnie potencjału, aby wytworzyła się między wami łączność emocjonalna, uciekniesz od niego, wypatrując partnera, który ci to zagwarantuje.

Komentarze (69)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 03.12.2015 18:38
Mówią że czas goi rany, ale w moim przypadku tak nie było. Przez kilka miesięcy tylko egzystowałam. Nie mogłam usiedzieć w jednym miejscu, ten czas to był koszmar. Musiałam z nim znowu być, ponieważ bez niego nie widziałam swojego życia. Brakowało mi jego głosu, dotyku, dosłownie wszystkiego. Postanowiłam spróbować rytuału miłosnego ze strony urok-milosny.pl , czekałam, odliczalam dni do jego powrotu, w pewnym momencie już traciłam nadzieję. Ale jednak wrócił. A moje życie odzyskało dawny blask : )
odpowiedz
S... (Ocena: 5) 07.07.2013 15:53
Nie jestem psychologiem, nie potrafie ocenić sama co jest przyczyną mojego braku zaangażowania. Może to uraz z dzieciństwa, albo tego iż moj "eks" odszedł do długonogiej piękności? Poznałam niedawno niesamowitego faceta, ale mam wewnętrzną blokadę i ni w cholere nie potrafię się zaangażować....Gdy się całujemy - On widzi "fajerwerki" , a ja? A ja ....nie czuje nic. Postanowiłam nie zwlekać i go o tym poinformować... Bo Drogie Panie, jeżeli nie czujecie nic do partnera po prostu mu o tym powiedzcie, nie ma sensu dalej brnąć w coś i czekać na cud "a może się jeszcze zaangażuje?" Bo rani się przede wszystkim drugą osobę. A może brak zaangażowania wynika z tego, iż po prostu nie spotkało się jeszcze faceta przy ktorym ma się motyle w brzuchu? Jak mawiała moja ukochana babcia " Wnuczko, gdzieś jest ten odpowiedni....a może jest tuż obok?"
zobacz odpowiedzi (1)
Załamana (Ocena: 5) 29.03.2013 16:31
Mój facet jest mozna powiedziec ideałem, dla każdego dla moich rodziców, dzadków, przyjaciół,natomiast dla mnie jest coraz większym ciężarem... Niby wszystko jest ok, jest przystojny, kulturalny, pracuje, zrobi dla mnie to o co w danej chwili poproszę. Fajny układ, prawda? Nie, prawda jest inna, bolesna, cierpię wewnętrznie każdego dnia. Gdy tylko on wspomina o ślubie i wspólnym życiu przechodzą mnie ciarki. Chociaż jesteśmy razem (z jedna przerwą) od roku, max trzy razy próbowaliśmy uprawiac sex...I co? Nic. Nie wiem nawet czy to można nazwac seksem. Dla mnie była to karykatura zbliżenia, ocieranie się i wzdychanie. Nie czułam nic, on pogapił się w sufit po czym przerwał, bo widac że się męczył, ja się ubrałam i wyszłam. Kiedy widzieliśmy się ponownie wszytko było ok. Psychicznie wysiadam,co to ma do cholery byc, ja się pytam. :(:(:(
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 14.08.2012 12:47
wszystkie problemy znikaja , gdy znajdzie sie odpowiednia osobe. ja tez bylam zawsze niedostepna, zniechecona , nie umialam nikomu zaufac ani tez kogos pokochac przed roznymi obawami. do czasu kiedy nie poznalam najwspanialszego mezczyzne na swiecie. dziewczyny bedziecie mialy tak samo tez mialam problemy kilka lat z uczuciami itd , ale jak poznacie wlasciwego faceta wszystko minie gwarantuje , bo tez mowilam, ze nigdy nie znajde, ze ze mna cos nie tak, ze zostane stara panna itd. wszystko sie zmieni.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 12.08.2012 03:34
Mam tak samo udaje niedostępną. Nie wiem czemu. Może temu, że nie chcę wyjść na łatwą dziewczynę. Ciągle się mówi, że meżczyźni lubią zdobywać. Też żałuję niewykorzystanych szans. Mam swoje zasady nie pisze do chłopaka pierwsza nie robie tego pierwszego kroku. Nie wydaje mi się, żebym miała jakieś kompleksy czy jestem niesmiala albo w wyniku stesu tak się dzieje. To wynik chyba powrzechnej opinii, że jeżeli mężczyzna dostanie tego czego chcę ucieka.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo