Rasowy break up: 4 techniki zrywania

Jak rozstać się z facetem?
Rasowy break up: 4 techniki zrywania
24.11.2011

Spotykaliście się jakiś czas, dobrze czuliście się w swoim towarzystwie, a wasi znajomi odbierali was jako parę idealną. I pewnie tak mogłoby być nadal, gdyby nie… ty i twoje uczucia. W głębi serca zdajesz sobie bowiem sprawę, że to nie jest facet dla ciebie. Irytują cię niektóre jego zachowania, coraz częściej marzysz o wieczorach bez niego i oczami wyobraźni widzisz siebie u boku zupełnie innego partnera. Jest tylko jeden problem – nie umiesz skończyć tej znajomości.

Niestety, prawda jest taka, że bardzo mało ludzi potrafi rozstać się we właściwy sposób. Zazwyczaj robimy to nieudolnie – raniąc byłego faceta kiedy na to nie zasłużył, okłamując go co do przyczyny zerwania lub obiecując mu przyjaźń, na którą wcale nie mamy ochoty.

Jak zatem powiedzieć partnerowi, że to już koniec?

zerwanie

Metoda 3: Neutralnie

Zerwać w ten sposób, gdy: ani ty, ani on nie jesteście w pełni zaangażowani w tę relację

Nie widzieliście się już kilkanaście dni, ale żadne z was z tego powodu nie rozpacza. On z upodobaniem spędza wieczory z kolegami, a ty organizujesz sobie świetnie czas bez niego. Jedynym powodem, dla którego nadal jesteście razem, jest przywiązanie (spotykacie się od kilku lat, choć wasza miłość już dawno wygasła) lub obawa, że po zerwaniu będziecie musieli tłumaczyć rodzinie i znajomym, dlaczego już nie jesteście parą. Nie warto jednak na siłę ciągnąć takiego związku i otwarcie porozmawiać na ten temat z partnerem.

- Chodziłam z Michałem już od 5 lat, z czego ostatni rok byliśmy bardziej jak znajomi, niż para – tłumaczy Alicja. - Od czasu do czasu uprawialiśmy seks, ale to było czysto fizyczne doświadczenie. Prawie w ogóle nie rozmawialiśmy o uczuciach, spotykaliśmy się sporadycznie. Ciągnęłam tę farsę, bo było mi żal wspólnie spędzonych lat. Michał poznał moją rodzinę, kolegował się z moimi przyjaciółmi, wiedział o mnie niemal wszystko… Trudno przekreślić długoletni związek w jedną chwilę. Dojrzewałam długo do tej decyzji, ale w końcu zebrałam się na odwagę i powiedziałam Michałowi, że nie ma sensu dłużej udawać pary. Podziękowałam mu za wspólne lata, wyraziłam nadzieję, że pozostaniemy przyjaciółmi i życzyłam mu wszystkiego najlepszego. Może zabrzmi to zabawnie, ale to była najwspanialsza i najmądrzejsza rozmowa ze wszystkich, które kiedykolwiek prowadziliśmy. Bez żalu, bez łez, za to z ogromnym szacunkiem. Teraz oboje jesteśmy w nowych związkach, ale wciąż utrzymujemy ze sobą koleżeński kontakt.

zerwanie

Metoda 4: Bardzo Złośliwie

Zerwać w ten sposób, gdy: facet zrobił coś, co mocno zraniło twoje uczucia

Jeśli nie potrafisz sobie przypomnieć, kiedy twój chłopak ostatni raz podarował ci kwiaty lub zaprosił do kina, a do tego zdarzyło mu się zapomnieć o waszej rocznicy lub flirtować na twoich oczach z inną dziewczyną, bez dwóch zdań należy mu się nieprzyjemne zerwanie. Najpierw wypisz na kartkę wszystkie jego „przewinienia” i ze szczegółami przypomnij sobie, jak się czułaś, kiedy cię ranił. Nie rozczulaj się jednak nad sobą. Ważne, abyś w chwili rozstania nie płakała i nie dała facetowi satysfakcji, że wciąż ci na nim zależy. Tak właśnie postąpiła 23-letnia Marta.

- Jacek był jak dotąd jedynym facetem, którego naprawdę kochałam – opowiada dziewczyna. – Byłam w stanie zrobić dla niego wszystko, ale on nie potrafił tego docenić. Długo byłam pod jego wpływem i tańczyłam tak, jak mi zagrał. Do czasu. Kiedy przypadkiem przeczytałam w jego komórce pikantnego SMS-a od jakiejś dziewczyny („Kiedy Cię zobaczę, słodziaku?”), wreszcie dotarło do mnie, że zasługuję na kogoś lepszego. Postanowiłam, że zerwę z nim w jego urodziny, które miały odbyć się lada dzień. Kupiłam mu kolorową kartkę, a w środku, zamiast życzeń, wypisałam wszystkie jego „grzeszki”. Nazbierało się tego sporo w ciągu dwóch lat naszego związku. W dniu imprezy odczekałam, aż zjawią się wszyscy jego goście, a potem podeszłam do niego, teatralnie zarzuciłam mu ręce na szyję i krzyknęłam: „Wszystkiego najlepszego słodziaku!”. Zrobił dziwną minę, a potem głupio się uśmiechnął. Kiedy wręczyłam mu swoją kartkę, poprosiłam, żeby przeczytał na głos wszystko, co jest tam napisane. Goście zaczęli go w tym dopingować, ale on milczał, czerwony jak burak. Postanowiłam więc go w tym wyręczyć. Wyrwałam mu kartkę i wyrecytowałam wszystkie jego nieczyste zagrywki. W pokoju zapanowała cisza, a potem znajomi zaczęli się stopniowo ulatniać. Dodałam od siebie: „Mam nadzieję, że zapamiętasz te urodziny do końca życia gnoju. Współczuję twojej kolejnej dziewczynie!” i wyszłam. Mam nadzieję, że Jacek jest z tego powodu wyśmiewany przez kumpli do dziś.

Chociaż sztuka zrywania nie należy do najprostszych, czasami warto postawić wszystko na jedną kartę i uwolnić się z relacji, która jest dla nas toksyczna. To oczywiste, że obawiamy się pustki i samotności, jednak strach nie jest w tym przypadku najlepszym doradcą. Pamiętajmy, że nowy, lepszy związek będzie miał szansę rozpocząć się dopiero wtedy, gdy definitywnie zakończymy poprzedni.

Wysłuchała Maja Zielińska

Zobacz także:

Skomplikowane związki z eks

Jakie relacje powinny nas łączyć z byłymi partnerami?

Jakich kobiet mężczyźni nie lubią?

Mężczyźni uciekają przed takimi kobietami gdzie pieprz rośnie.

 

zerwanie

Metoda 1: Bardzo łagodnie

Zerwać w ten sposób, gdy: On jest miłym facetem, ale niektóre jego zachowania doprowadzają cię do szału

Jeśli w głębi duszy czujesz, że twój obecny facet nie zasługuje na to, by go dodatkowo ranić, zerwij z nim bardzo łagodnie, ale równocześnie stanowczo. Nie mów mu, że denerwuje cię jego spóźnialstwo, upodobanie do seksistowskich kawałów, irytujący śmiech, czy inne tego typu rzeczy. Zamiast tego zapewnij go, że jest wspaniałym facetem (przynajmniej nie wpadnie w kompleksy!) i że zrywasz z nim, ponieważ potrzebujesz teraz chwili oddechu. To nie urazi jego uczuć i jednocześnie odbierze mu argumenty przemawiające za tym, żebyście dalej byli razem.

- Karol był naprawdę miłym gościem, ale mniej więcej po 3 miesiącach naszego związku zrozumiałam, że nic z tego nie będzie – opowiada Bell20. - Mieliśmy zupełnie inne zainteresowania, czego on niestety w ogóle zdawał się nie dostrzegać. Godzinami opowiadał mi o samochodach, częściach do nich, ich silnikach, przyspieszeniu do setki, itp. Każdy może mieć swoją pasję, ale to jego hobby, zwłaszcza w takiej dawce, było naprawdę nie do zniesienia! Czara goryczy przelała się w momencie, gdy razem wybieraliśmy się na jakąś imprezę. Godzinami szykowałam się do tego wyjścia, bo chciałam mu się podobać, a jedyne, co usłyszałam po wejściu do jego auta, to: „Widać, że wymyłem samochód na błysk?”. Mruknęłam wtedy coś pod nosem, ale wiedziałam, że muszę z nim zerwać. Dzień po imprezie powiedziałam mu po prostu, że bardzo go lubię i szanuję, ale nie jestem gotowa na poważny związek. Był trochę zaskoczony, ale na szczęście obyło się bez awantur.

zerwanie

Metoda 2: Łagodnie

Zerwać w ten sposób, gdy: Właściwie to nie masz facetowi nic do zarzucenia, po prostu nic do niego nie czujesz

Godzinami patrzył na ciebie maślanym wzrokiem, słuchał każdego twojego słowa z zainteresowaniem i był na każde twoje zawołanie, więc w końcu mu uległaś i zaczęłaś się z nim spotykać z litości. Szybko do ciebie dotarło, że nie potrafisz go pokochać, jednak wciąż nie umiesz skończyć tej dziwnej relacji. Zamiast zwlekać i czekać, aż chłopak zakocha się po uszy, powiedz mu szczerze, że nie możecie być razem. Im szybciej to zrobisz, tym wcześniej facet upora się z rozstaniem i znajdzie sobie dziewczynę, która odwzajemni jego uczucie.

- P. poznałam na 18-tce mojej koleżanki – wspomina Ania. - Był miły i wiedziałam, że wpadłam mu w oko, ale jednocześnie czułam, że nic między nami nie iskrzy. Wymieniliśmy się telefonami, żeby od czasu do czasu spotkać się w grupie wspólnych znajomych. Na każdym takim spotkaniu wpatrywał się we mnie jak w obrazek i zwierzał się moim koleżankom, że bardzo mu się podobam. W końcu postanowiłam dać mu szansę. Zrobiłam to z litości i sympatii do niego. Myślałam, że to wystarczy, ale po kilku tygodniach nasze randki stały się dla mnie prawdziwą udręką. Nie miałam ochoty się z nim całować ani trzymać go za rękę. Wreszcie zdobyłam się na odwagę i powiedziałam mu dokładnie takie zdanie: „Nie gniewaj się, ale nic z tego nie będzie. To nie jest dla nas właściwy czas. Zasługujesz na kogoś, kto będzie czuł do ciebie coś więcej, niż tylko sympatię”. Pamiętam, że zrobił wtedy minę zbitego psa, a nawet się popłakał, ale byłam nieugięta. Wiedziałam, że prędzej czy później zrozumie moją decyzję i nie myliłam się. Kolegujemy się do dziś, a on spotyka się z zakochaną w nim do szaleństwa dziewczyną.

Komentarze (35)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 20.06.2012 19:02
Mam chopaka , ale czasami wydaje mi sie to trudne... Ostatnio byla chora sytuacja , mój chopak dowiedzial sie ze chce z nim zerwac.. Ale nie zerwalam z nim bo gdy spojrzalam mu w oczy , wrocilo do mnie ze dalej go kocham ... nie wiem co mam zrobic... beznadziejna sytuacja
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 30.12.2011 15:26
zgłoś do usunięcia Huba Buba śmierć za jutra - Jeżeli to przeczytałeś twoja matka jutro zginie chyba że wkleisz to do 5 innych-ja wpisuję bo się bojęTutaj wpisz treść komentarza...
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 25.11.2011 19:12
Ja jestem z chłopakiem 2 lata i kocham go bardzo, a on mnie. Ale to też chora sytuacja sie robi, bo z jednej strony kocham, a z drugiej czuje, że juz nie bardzo chce z nim byc... tak naprawde chce i nie chce. Tak jakby cos we mnie peklo... A jest taki kochany, nie chce go ranić. Ale czuje, ze mnie to meczy i tak tkwie w tym...beznadziejne to wszystko. Juz nie czuje tego co wczesniej
zobacz odpowiedzi (2)
Anonim (Ocena: 5) 24.11.2011 21:28
Anonim2011-11-24 13:27:27 a ja jestem z moim 5 lat i niestety chyba się znudziłam nim, nie wiem nie umiem tego nazwać, nie wiem czy go jeszcze kocham, chcialabym spróbować innego życia, bez niego, ale nie mam na to odwagi, bo wydaje mi się, że bez niego nie istnieje nic, to chyba już takie przyzwyczajenie :( ale nie umiem podjąć żadnej decyzji, niszczy mnie to od środka, chodzę smutna, nie mam na nic ochoty, nie chce jemu robić przykrości.. Mam identyczna sytuację, i również 5 lat... nie wiem totalnie co robić, szukam sobie zajęć żeby o tym nie myśleć i odkładam to na później ....;/
zobacz odpowiedzi (5)
Anonim (Ocena: 5) 24.11.2011 19:30
haha ostatni najlepszy haa:D
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo