Jak się odkochać i zapomnieć?

Gdy ukochany odchodzi, trudno poradzić sobie z przytłaczającymi emocjami. Można jednak spróbować zapomnieć o bolesnym rozstaniu.
Jak się odkochać i zapomnieć?
08.05.2011

Ból, cierpienie, rozpacz – tak zazwyczaj przeżywamy koniec związku albo miłosne rozczarowanie. Najtrudniej poradzić sobie z sytuacją, gdy osoba, z którą byłyśmy związane przez lata, odchodzi nagle. A niestety, wiele związków rozpada się po trzech latach. Trudno jest w mig przekreślić wszystkie wspomnienia i z dnia na dzień się po prostu odkochać. Często pozostaje jeszcze nadzieja, że można cofnąć czas, że uda się naprawić błędy, aby zatrzymać przy sobie ukochanego. Są również sytuacje, kiedy zapomnieć o drugiej połowie musimy wbrew naszym intencjom, gdy np. doświadczyłyśmy krzywdy (zdrada, oszustwo, przemoc). Również wtedy trzeba stanąć na nogi i zacząć żyć w pojedynkę. Na pewno nie jest to proste. Ale jest możliwe.

Dążenie do obojętności

Kiedy mamy złamane serce, zewsząd słychać rady: rzuć się w wir pracy, zacznij spotykać się z przyjaciółmi, wyjdź do ludzi, imprezuj, zmień fryzurę albo styl. Owszem, jest to ważne, ale do tego etapu trzeba dojść fazami – po rozstaniu każdą z nas czeka pięć etapów. Żeby skutecznie się odkochać, potrzebny jest okres kwarantanny. Inaczej zaczniesz sięgać po doraźne środki, które na dłużą metę nie będą skuteczne. – Nerwowe, nieprzemyślane zachowanie tylko pozornie wypełnią pustkę po stracie ukochanej osoby. Na początku będzie bolało. Ale ten ból jest potrzebny, nie można się go całkowicie wyzbyć – zauważa psycholog Anna Chotecka. I argumentuje: przez pochopne kroki można sprawić, że tuż po rozstaniu ten ból przemieni się w nienawiść. A jest to równie silne uczucie, co miłość. Celem powinno być zaś dążenie do obojętności, spokoju i harmonii. Dlatego w pierwszych dniach czy tygodniach, po tym, jak zdecydujesz się wykreślić ze swojego życia ukochanego, pozwól sobie przecierpieć we własnym tempie. Nie wstydź się łez.

zakochanie

Czas leczy rany

Większość osób, które musiały zapomnieć o bliskiej sercu osobie, przyznaje zgodnie, że jest jedno bardzo skuteczne lekarstwo w takim przypadku – czas. On naprawdę leczy rany. – Po pewnym czasie: kilku tygodniach czy miesiącach, a czasem dopiero po latach, przyjdzie stabilizacja, radość, a poprzednia miłość nie będzie już miała żadnego znaczenia. Człowiek jest w stanie poradzić sobie z każdymi emocjami, nawet tymi najbardziej negatywnymi – zauważa Anna Chotecka. Jeśli zatem teraz wydaje ci się, że odkochanie się i wykreślenie z życia danej osoby jest nierealne, uzbrój się w cierpliwość. Łatwo nie będzie. Ale po pewnym czasie staniesz na nogi. I to być może u boku zupełnie innego mężczyzny. – To, co początkowo wydaje nam się życiowym problemem czy dramatem, z perspektywy czasu zostaje przez nas ocenione jako błahostka, epizod, zwykły problem. Ale potrzebny jest na to właśnie okres rekonwalescencji, by na nowo wykrzesać z siebie siły – podkreśla specjalistka. Bo o eks-miłości naprawdę można zapomnieć. Więcej sposobów w osobnym artykule.

Pisz i bądź aktywna

Jest jeszcze kilka rzeczy, które możesz dla siebie zrobić, jeśli chcesz odkochać się i zapomnieć. Upust negatywnym emocjom dasz, pisząc blog albo pamiętnik. Dzięki temu pierwszemu możesz trafić do osób, które znajdują się w podobnej sytuacji, co ty albo mają ją już za sobą i wiedzą, co ci pomoże. W ten sposób szybciej odzyskasz równowagę. Z kolei pamiętnik to dobry powiernik absolutnie wszystkich myśli, refleksji, odczuć. Możesz sięgnąć do niego w każdej chwili. A pisanie wycisza. Nie zaniedbuj swoich codziennych obowiązków. Nawet jeśli jest ci ciężko, przyłóż się do swojej pracy i innych zadań, za które jesteś odpowiedzialna. Jeśli tego nie zrobisz, z czasem dopadną cię wyrzuty sumienia. I będzie to kolejny problem do rozwiązania! Poza tym znajdź dla siebie hobby. Zainteresowanie będzie ci teraz potrzebne, zwłaszcza jeśli przyzwyczaiłaś się do stałej obecności drugiej osoby. Może być to pisanie wierszy, jazda na rowerze czy czytanie książek. Cokolwiek. I pamiętaj: bez względu na to, jak będziesz się czuła, nie sięgaj po tabletki na uspokojenie. Bez nich dasz sobie świetnie radę. Nie top również smutków w alkoholu.

Julia Wysocka

Zobacz także:

Nowa dziewczyna eks-faceta – co o niej myślisz?

Twój były ma nową dziewczynę. Co to dla ciebie oznacza?

Na dobry związek, dobre rozstanie

Sprawdź, jak żyć po rozstaniu. I co ci pomoże w trudnych chwilach.

zakochanie

Na jedną kartę

Koronny argument przemawiający za tym, że trzeba pozwolić sobie na fazę cierpienia, jest fakt, że ból nie będzie trwał wiecznie. Z czasem (a zwykle następuje to szybciej niż się początkowo tego spodziewano) łez będzie coraz mniej, zaczną zacierać się również wspomnienia, na horyzoncie pojawią się inne priorytety i wyzwania. Ale tutaj uwaga: warunkiem wyzdrowienia jest pozbycie się wszelkich pamiątek po nieudanej miłości. Nie przechowuj waszych zdjęć, biletów, liścików – jeśli nie masz serca tego wyrzucić, zapakuj wszystko do pudła i schowaj na dno szafy, żeby cię nie korciło. Dobrze byłoby również usunąć jego telefon z komórki czy wykasować numer gadu-gadu. Bo skoro masz zapomnieć – to musisz postawić wszystko na jedną kartę. – Wykasowanie numeru jest dla wielu bardzo trudne, ponieważ oznacza zakończenie znajomości. Jeśli nie potrafisz zdobyć się na ten krok, wpisz tę osobę neutralnie do książki telefonicznej: po prostu z imienia i nazwiska. I nie wysyłaj wiadomości „przez pomyłkę”. Nie zabiegaj o kontakt, jaki by on nie był – radzi Anna Chotecka.

Kiedy na randkę?

Po okresie cierpienia kolejną fazą może być – choć nie musi – intensywne życie. Jeśli poczujesz się gotowa, zacznij częściej spotykać się ze znajomymi, bywać w kawiarniach, klubach, centrach rozrywki. Towarzystwo ludzi, szczególnie bliskich, dobrze ci zrobi. Postaraj się żyć chwilą. Bądź jednak ostrożna z randkowaniem. Pakowanie się w nieprzemyślane układy czy pchanie się w ramiona nieodpowiednich partnerów może tylko utrudnić ci drogę do odkochania się i zapomnienia.

Oczywiście, mówi się, że najlepszą receptą na starą miłość jest nowe uczucie. Ale nie znajdziesz go, jeśli będziesz podrywała każdego faceta, który znajdzie się w zasięgu twojego wzroku. Zwłaszcza że 90 proc. z nich z całą pewnością nie będzie w twoim typie. Na randkę umów się, kiedy poczujesz, że naprawdę tego chcesz. A nie dlatego, że pragniesz w jakiś sposób zapomnieć o byłym ukochanym. I nie szukaj na siłę miłości. Uwierz, że ona naprawdę sama cię odnajdzie. Prędzej niż ci się wydaje.

Komentarze (220)

Ocena: 4.99 / 5
debil (Ocena: 5) 17.02.2017 01:10
hmm a ja jak debil zacząłem się spotykać z dziewczyną która miała chłopaka. Zakochałem się w niej i od ponad roku spadłem na sam dół ....przez nią i ucieczke w internet hehe ale strasznie to brzmi... hmm zmienilem nawet miasto :( krakow -> gdansk :P od kilku miesiecy jestem szczesliwy. pomaga mi praca i silownia... czasem są jeszcze tylko chwile slabosci... wiem ze niektorzy maja wieksze problemy... ohh nie chce byc debilem. spotykam coraz wiecej osob, nowych przyjaciół... jestem pewny ze juz koncowka mi zostala cierpien. najwazniejsze! MIEC SZACUNEK DO SIEBIE!
odpowiedz
xd (Ocena: 5) 17.02.2017 01:03
Wszystko ok, ale "Upust negatywnym emocjom dasz, pisząc blog albo pamiętnik." - nie bardzo wydaje mi się to dobrym sposobem. To jak rozgrzebywanie rany. Przynajmniej u mnie się nie sprawdziło.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.02.2017 22:31
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.12.2016 18:48
Dodam jeszcze że jestem zawodowym kierowca. Ból,który we mnie tkwi sprawia mi kłopoty z koncentracją. Na domiar złego jeżdżę w firmie w której ma wielka miłość pracuje. :'(
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.12.2016 18:45
Ja sobie zupełnie z tym nie radzę. Moja miłość rzuciła mnie nagle,mieliśmy tak cudowne plany. Dom,,zaręczyny,ślub,dziecko w sekundzie ze wszystkiego zrezygnowała i zostawiła mnie. Dziś nawet na mnie nie spojrzy a mówiła mi patrząc prosto w oczy KOCHAM CIE.! Jestem załamany pozdrawiam wszystkich przeżywających to co ja. Dla mnie to dramat. Jestem zdesperowany oraz zdruzgotany.
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo