REPORTAŻ: Wyszłam za mąż, nie z miłości (Historie prawdziwe)

Poznaj historię pięciu kobiet, które wyszły za mąż z innych pobudek niż wielka miłość!
REPORTAŻ: Wyszłam za mąż, nie z miłości (Historie prawdziwe)
14.04.2011

Kobiety decydują się na zawarcie związku małżeńskiego z bardzo różnorodnych pobudek. Oczywiście, większość z nas idzie do ołtarza, ponieważ przepełnia je wielka miłość do swojego ukochanego. Nie zawsze jednak tak jest...

Oto inne powody, dla których kobiety wychodzą za mąż:

1. PIENIĄDZE

Chociaż stabilizacja finansowa jest bardzo ważna w życiu, to jednak czy warto poświęcać dla niej całą swoją przyszłość?

Martyna 23 lata – "Zrobiłam to dla kasy i wcale tego nie żałuję..."

"Być może wiele osób potępi moje zachowanie, jednak ja nie potrafiłam inaczej postąpić. Pochodzę z bardzo biednej rodziny, w moim rodzinnym domu nigdy się nie przelewało. Ubrania zawsze nosiłam po moich starszych siostrach. Rodzice nie dawali kieszonkowego na żadne podstawowe wydatki. Kiedy więc poznałam Artura, nie mogłam wyjść z zachwytu nad nowym życiem, w którym nagle się znalazłam. Mój nowy chłopak kupował mi wszystko, co tylko zapragnęłam, zabierał w przeróżne zagraniczne podróże. Kiedy więc poprosił mnie o rękę, bez wahania przystałam na jego propozycję. Mieliśmy ślub jak z bajki, a teraz mieszkamy w pięknej willi pod Warszawą. Zapytacie z pewnością, czy ja w ogóle kocham Artura? Z pewnością, to co do niego czuję nie można do końca nazwać miłością, lecz mimo wszystko łączy nas pewne uczucie, które mam nadzieję z biegiem lat bardziej rozkwitnie..."

2. PRESJA

Chociaż rodzice to dla każdego z nas bardzo duży autorytet, to jednak czasem nie warto ulegać i poddawać się ich namowom.

Julia 25 lat – „Uległam namowom rodziców”

"Mojego męża poznałam podczas jednej z rodzinnych uroczystość. Moi rodzice zaprosili na to przyjęcie wielu swoich znajomych. Wśród zaproszonych gości był również syn właścicieli firmy, w której pracuje mój ojciec. Rodzice bardzo chcieli, abym się z nim zapoznała. Chłopak był całkiem fajny, bardzo dobrze nam się ze sobą gadało. Po jakimś czasie, ku uciesze mojego taty, zaczęliśmy się spotykać. Mariusz często odwiedzał mnie w domu. Wtedy mój tata zawsze przychodził do naszego pokoju i prowadził z nim wielogodzinne dyskusje. Ja jednak chociaż z początku byłam nim bardzo zafascynowana, to jednak po pewnym czasie zaczęłam odczuwać, że jednak chyba to nie to, czego oczekiwałabym od związku. Mariusz uwielbiał chwalić się dokonaniami jakie odnosi firma jego ojca, wciąż gadał, że kiedyś zostanie jej szefem, że nie może już doczekać się rządzenia innymi ludźmi. Poza tym był niezłym kobieciarzem. Wciąż natykałam się na jego różne koleżanki i przyjaciółki. Kiedy pewnego razu Mariusz zaproponował mi wspólne życie, nie wiedziałam co mam mu odpowiedzieć. Chciałam poradzić się rodziców. Kiedy moja mama i tata dowiedzieli się o tym, co się stało strasznie się ucieszyli, Mariusza uważali przecież za taką świetną partię. Nie pytając mnie o zgodę, od razu zaczęli planować ślub. Zanim więc na dobre wszystko przemyślałam, już zostałam żoną przyszłego biznesmena. Jak potoczą się nasze dalsze los? Nie wiem, ale mam mieszane uczucia..."

ślub bez miłości

5. CIĄŻA

Czasem lepiej jest zostać panną z dzieckiem niż nieszczęśliwą kobietą, tkwiącą w małżeństwie, które okazało się pomyłką!

Kinga 21 lat – "Zaliczyliśmy wpadkę..."

"Na początku byłam bardzo zauroczona swoim facetem, potem była wpadka i dla samego tego faktu wyszłam za mąż. Panna z dzieckiem? To było dla mnie niedopuszczalne! Zwłaszcza że, cała moja rodzina bardzo nalegała na ślub. Wszyscy mówili mi, że przecież znamy się już dwa lata więc małżeństwo nie będzie jakąś straszną tragedią. Po ślubie moje życie zmieniło się diametralnie. Pół roku po urodzeniu dziecka mąż przestał się starać, nie interesował się córką, nawet nie chciał poszukać sobie normalnej pracy... W domu wciąż ciągłe były awantury i pretensje. W końcu zaczęłam zastanawiać się, czy ja w ogóle go kocham? Ostatnio uświadomiłam sobie, że chyba jestem z nim tylko dla dziecka. Niedawno przypadkiem poznałam również fajnego chłopaka i chyba powoli zaczynam się w nim zakochiwać. Nie wiem, co będzie dalej. Boję się, że jak wystąpię o rozwód to on zabierze mi moją córeczkę. Bardzo żałuję, że wyszłam za niego tylko dlatego, że zaliczyliśmy wpadkę. Gdybym tylko mogła cofnąć czas..."

Przytoczone wyżej historie kobiet pokazują jednoznacznie: decyzja o ślubie zawsze powinna być dogłębnie przemyślana! Wyboru dokonujemy przecież na całe życie...

Historii wysłuchała Karina Hefner

Zobacz także:

Ślub sobowtórów Williama i Kate: Naprawdę są aż tacy podobni? (OSZALELI?)

Oprócz osób łudząco podobnych do księcia i jego narzeczonej, w happeningu wzięła udział także sobowtórka Elżbiety II.

Żenujące zabawy weselne: Czego się spodziewać na oczepinach?

Większość weselnych konkurencji przepełniona jest seksualnymi podtekstami, a biorący w nich udział goście są po prostu ośmieszani przez prowadzących.

ślub bez miłości

3. SAMOTNOŚĆ

Branie ślubu tylko dlatego, że wszystkie koleżanki mają to już za sobą często może skończyć się wielką życiową porażką!

Luiza, 31 lat – "Chciałam po prostu mieć męża"

"Kiedy wszystkie moje koleżanki powychodziły za mąż i nie miałam już z kim imprezować w weekendy, zaczęłam nieco obawiać się o swoją dalszą przyszłość. Mieszkałam sama w wynajętej kawalerce, wciąż prowadząc bardzo rozwiązłe życie. Lubiłam spotykać się z różnymi facetami. Wcale nie przychodziło mi do głowy to, aby złączyć się tylko z jednym mężczyzną. Po pewnym czasie znudziło mi się jednak takie życie. Z zazdrością patrzyłam na moje przyjaciółki, które już od dawna miały kochających mężów i gromadkę cudownych dzieci. Kiedy więc poznałam Michała, postanowiłam, że musi on zostać tym jedynym. Wciąż mówiłam mu o pięknych pierścionkach zaręczynowych, cudownych sukniach ślubnych czy też przyjęciach weselnych moich znajomych. Wszystkie te zabiegi były po to, aby on wreszcie zrozumiał moje pragnienia i poprosił mnie o rękę. Michał rzeczywiście uległ mojej presji i po sześciu miesiącach zapytał się, czy nie chciałabym zostać jego żoną. Bardzo się z tego ucieszyłam, zwłaszcza że nieuchronnie zbliżałam się wtedy do trzydziestki i bardzo nie chciałam zostać starą panną! Wszystkie formalności związane ze ślubem załatwiliśmy dosyć szybko. Od roku jesteśmy już małżeństwem i nie jest tak, jak sobie wymarzyłam. Coraz częściej zaczynam myśleć, czy przypadkiem zbyt pochopnie nie podjęłam tej decyzji...

4. DOBRY UCZYNEK

Litość i współczucie względem innego człowieka to jedno, jednak branie ślubu z tego powodu to już zupełnie inna sprawa.

Ania, 28 lat – "Wyszłam za mąż z litości..."

"Mojego męża poznałam na obozie harcerskim. Od razu wpadłam mu w oko. Już na pierwszej dyskotece poprosił mnie do tańca. To były wspaniałe chwile. Podczas wspólnych spacerów bardzo dużo ze sobą rozmawialiśmy. Kamil zwierzał mi się ze swoich najbardziej prywatnych problemów. Okazało się, że nie ma rodziców i całe swoje dzieciństwo spędził w domu dziecka. Kiedy się o tym dowiedziałam zrobiło mi się go bardzo żal. Współczułam temu biednemu chłopakowi. Po powrocie z wakacji zaczęliśmy widywać się coraz częściej. Nie wiem czemu, ale spotykając się z Kamilem ogarniały mnie jakieś dziwnie altruistyczne uczucia. Po prostu, chciałam zapewnić chłopakowi miłość, której brakowało mu w jego dzieciństwie. Kiedy więc pewnego dnia Kamil poprosił mnie o rękę, nie wiem czemu, ale pomyślałam, że byłby to bardzo dobry uczynek. Mogłabym przecież stworzyć mu prawdziwy dom! Po pewnym czasie okazało się jednak, że ślub z litości to nie było jednak tak dobre rozwiązanie. Chyba nie kocham swojego męża i coraz częściej myślę o rozwodzie. Nie wiem co mam robić, jeżeli się rozstaniemy rodzina Kamila zostanie rozbita po raz drugi!"

Komentarze (96)

Ocena: 5 / 5
Anonim (Ocena: 5) 20.04.2015 20:26
Kiedy byłem samotny było mi strasznie ciężko. Na szczęście dzięki rytuałowi ze strony urokmilosny24.pl odzyskałem ukochaną. Jestem najszczęśliwszy na ziemi.
odpowiedz
justyneczka (Ocena: 5) 11.07.2014 14:24
Ja wyszłam za mąż z miłości tylko Dla mnie liczy się miłość, też pochodzę z biednej rodziny,wyszłam za mąż za starszego o 38 lat i biednego,czym mnie zaimponował? jest inny:) taki jak ja,uczuciowy,wrażliwy ,kochający,taki sam charakter i pogląd na świat ma jak ja,wyszłam za mąż w wieku 18 lat,teraz mam 19.Dziecko w drodze,potrafię zrobić wszystko dla miłości,nawet mam po nim długi , ale ja na to nie patrzyłam,dziś mam miłość,mam gdzie mieszkać , mam dużo jedzenia,ale luksusów nie mam.I jeszcze jesteśmy sami sierotki.Nie mamy nikogo tylko siebie.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 04.10.2011 07:24
mój M. pierwszy zaczął mówić o ślubie, domu, dzieciach. a ja mam takie odczucia, że ślub - tak, dom - tak, ale dzieci? - max jedno dziecko. po za tym nie chcę wielkiego ślubu - z ciociami, wujkami po prostu nie czuje takiej potrzeby organizowania hucznego wesela, chciałabym skromne przyjęcie, rodzice, dziadkowie, rodzeństwo, chrzestni, świadkowie i dobrzy znajomi, ale żadnych cioć, wujków, kuzynostwa. nie mam konkretnego powodu dlaczego tak chcę, tak po prostu czuję.
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 10.05.2011 13:14
Ja mam prawie 20 lat, a Wojtek 23 lata. Jesteśmy ze sobą już ponad cztery lata. Różne były w życiu sytuacje, ale mimo wszystko daliśmy radę i przeszliśmy wszelkie trudności razem. To źle że w przyszłym roku chcemy wziąć ślub? Wiele z Was uważa, że młodość nie jest nam miła, skoro chcemy tak szybko wyjść za mąż.. Ja tak nie uważam, gdyż chcemy się wyprowadzić za około pól roku, a wiadomo jak jest, gdy się już razem mieszka. Dziecko wtedy to kwestia czasu, więc chyba lepiej wziąć ślub z miłości teraz, niż później ze względu na dziecko. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, znam Go tak dobrze, jak nikogo innego. To coś złego ślub w tak młodym wieku??
odpowiedz
Anonim (Ocena: 5) 29.04.2011 11:59
mam 20 lat od 2 lat jestem mężatką może wyda wam się to dziwne ale mojego męza znałam zaledwie pół roku a byliśmy ze soba nieco ponad 3 miesiące gdy podjęliśmy decyzje o wspólnym życiu o ślubie.ślub wzięliśmy miesiąc po podjęciu decyzji o tym cywilny skromny bo nie było nas stać na żadne wielkie wesele świeżo po maturze mieliśmy już mieszkanie i prace zafascynowani sobą poczeliśmy równie szybko dziecko.... nie widzę świata poza moim mężem i synem ufamy sobie w 100% nie mamy tajemnic przed sobą jestem pewna że on czuje to samo co ja co dzień motyle w brzuchu nie dają mi spać !!! jestem pewna że to była pochopna decyzja ale nie żałuję jej ani przez chwilę jestem szczęśliwa super:))))
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo