Ten jeden błąd w makijażu ust nie umknie uwadze żadnego faceta

Prawdopodobnie też go popełniasz.
Ten jeden błąd w makijażu ust nie umknie uwadze żadnego faceta
Fot. Unsplash
17.03.2020

Podstawowym celem makijażu jest ukrycie niedoskonałości i podkreślenie najmocniejszych stron. Pomalowana kobieta powinna wyglądać lepiej, niż przed nałożeniem tych wszystkich specyfików. Przynajmniej teoretycznie, bo w praktyce niestety różnie bywa. Make-up, który przypomina maskę, przynosi raczej zupełnie odwrotny efekt.

Zobacz również: 12 największych grzechów, które popełniamy aplikując podkład na twarz

Choć chcesz dobrze, to nikt nie może zagwarantować, że właśnie tak to się skończy. Przykładów nie trzeba daleko szukać, bo każdego dnia spotykamy na swojej drodze panie, którym zabrakło umiaru, wyobraźni i umiejętności. Popełniają najróżniejsze wizerunkowe błędy, ale ten jeden wydaje się wyjątkowo powszechny.

I szpetny - potwierdzają uważni obserwatorzy.

W makijażu zepsuć można sporo. Najczęstsze problemy to zbyt gruba warstwa podkładu, przesadnie podkreślone brwi, sklejone rzęsy, plamy z bronzera czy źle dobrany odcień pomadki. A jeśli już przy ustach jesteśmy, to z ich koloryzacją jest jeszcze jeden kłopot. Kończy się zdecydowanie dalej, niż powinna.

Co to znaczy? W czasach, gdy usta celebrytek zajmują przynajmniej połowę ich twarzy, coraz więcej kobiet ulega niebezpiecznej pokusie. Próbują w nieinwazyjny sposób powiększyć swoje wargi, co samo w sobie wydaje się genialnym posunięciem. Jednak tutorial swoje, a prawdziwe życie swoje.

Bardzo łatwo przesadzić i naprawdę trudno to ukryć.

Zobacz również: Kosmetyczka obiecała jej idealne brwi. Efekt jest mocno dyskusyjny

Okazuje się, że „genialny trik wszystkich makijażystek” znany jest nie tylko najbardziej zainteresowanym. Już dawno rozgryźli go przedstawiciele płci przeciwnej, którzy mówią wprost: powiększone w ten sposób usta wyglądają równie subtelnie i naturalnie, co brwi namalowane markerem. Widać je z daleka, co w tym przypadku nie jest komplementem.

Kontur jest po to, żeby się go trzymać - potwierdzają moi rozmówcy, których trudno uznać za fanów szminki daleko poza naturalnym obrysem warg. Oni nie mają wątpliwości, że ta gra nie jest warta świeczki. Mao kto da się nabrać, a prawda wreszcie wyjdzie na jaw.

Co z tego, że przez chwilę wyglądasz jak Kylie Jenner, skoro po demakijażu zostają z nich tylko wąskie przecinki.

„Problemem nie są drobne usta, ale ich domalowywanie. To tak, jak gdyby mnie nie rósł naturalny zarost i postanowiłbym uzupełnić go pisakiem” - mówi Daniel.

„Trudno traktować poważnie dziewczynę, która jednego dnia chwali się pontonami, a kolejnego okazuje się mniej całuśna ode mnie” - dodaje Wojciech.

„Rozumiem, że czasem ręka może się omsknąć, ale są jakieś granice desperacji. Małe też potrafi być piękne, ale pod warunkiem, że jest naturalne” - ocenia Paweł.

„Jeśli wydaje ci się, że faceci tego nie widzą, to masz rację. Tylko ci się wydaje” - alarmuje Marcin.

Zdawałaś sobie z tego sprawę?

Zobacz również: 10 błędów w regulacji brwi, które nieświadomie popełniasz

Polecane wideo

Angelina Jolie zdetronizowana. Oto właścicielka najpiękniejszych ust na świecie
Angelina Jolie zdetronizowana. Oto właścicielka najpiękniejszych ust na świecie - zdjęcie 1

Komentarze

Ocena: 5 / 5

Polecane dla Ciebie