Największy błąd, który popełniasz kupując ciuchy. Dziewczyna Adama robi to nagminnie

Zajrzał do jej szafy i nie mógł uwierzyć w to, co widzi.
Największy błąd, który popełniasz kupując ciuchy. Dziewczyna Adama robi to nagminnie
Fot. Unsplash
13.02.2020

Uwielbiamy kupować ubrania. Dla wielu z nas shopping to najlepszy sposób na pokonanie chandry. W sklepach decyzje podejmujemy szybko, pod wpływem impulsu i bez większego zastanowienia. Mamy skłonność do zakupoholizmu, choć zdajemy sobie sprawę, że kłóci się to z modą na bycie eko.

Zobacz również: „Kiedyś sukienki, dziś obwisłe dresy”. Młody ojciec jest zaniepokojony tym, jak po porodzie zmienił się styl jego żony

Nasze szafy wypełniają się kolejnymi ciuchami, których tak naprawdę nie potrzebujemy do szczęścia. Lubimy mieć nieograniczony wybór, by później z łatwością pozbywać się zbędnych części garderoby. Ulegamy aktualnym trendom i nie jesteśmy w stanie oprzeć się wyprzedażom. Chęć posiadania okazuje się silniejsza od zdrowego rozsądku.

I nie najlepiej o nas świadczy, na co najlepszym dowodem jest list autorstwa młodego mężczyzny.

Adam potrafi docenić styl swojej dziewczyny, ale do tej pory nie był świadomy skali zjawiska. Zamarł, kiedy wreszcie zajrzał do jej szafy, a jego oczom ukazał się niepokojący widok. Według niego to największy grzech, jaki może popełnić modna kobiet. I niestety - dość powszechny.

Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby komentować jej styl. Moja dziewczyna potrafi się ubrać i miałem wrażenie, że robi to z głową. Potrafi dobierać ciuchy, które pasują nie tylko do niej, ale również do okazji. A to wcale nie takie oczywiste, o czym przekonuję się patrząc na niektóre jej koleżanki.

Wiedziałem, że na tym nie oszczędza, ale skoro widać efekty, to przecież nie będę narzekał. Moja perspektywa trochę się zmieniła, kiedy niedawno zajrzałem do jej szafy. A raczej wielkiej garderoby zajmującej całą ścianę sporego pokoju. Ciuchy dosłownie z niej wypadały

- ujawnia autor.

Zobacz również: 5 ciuchów, których nie warto zakładać na siłownię. Trener personalny ostrzega

Zaglądając do środka wreszcie zdał sobie sprawę ze skali zjawiska i problemu. Jego oczom ukazały się hałdy ubrań, których nigdy na niej nie widział. W większości wyglądały jak nowe, ale jak się później okazało - nie zostały kupione wczoraj, ani tydzień temu.

Po 2 latach związku myślałem, że znam wszystkie jej ubrania, bo często je zmienia i nosi w różnych konfiguracjach. Jakie było moje zdziwienie, gdy 3/4 zawartości szafy stanowiły rzeczy o których istnieniu nie miałem pojęcia. Nówki sztuki wciąż opatrzone metkami. Gdyby je zsumować, wyszłaby całkiem pokaźna kwota.

Jednak nie to zszokowało mnie najbardziej. Te ciuchy nie znalazły się tam z dnia na dzień, ale były gromadzone latami. Większość z nich miała na sobie tylko raz - w przymierzalni, by później na zawsze porzucić. Moja dziewczyna ma obsesję

- pomyślał.

Rozmowa z nią tylko potwierdziła moje obawy. Uczciwie przyznała, że czasem zdarzy jej się kupić coś impulsywnie, a kolejnego dnia już nie ma ochoty na to patrzeć. Proceder trwa w najlepsze od dłuższego czasu - zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online. W efekcie jest właścicielką takiej ilości ubrań, że do końca życia nie musiałaby ich więcej kupować. Ale i tak to zrobi, bo niektóre fasony przestały być modne, a inne egzemplarze już na nią nie pasują. Często nigdy nie były dobre.

Dla faceta, który ma kilka par spodni, bluz, t-shirtów, dwie koszule i jedną marynarkę jest to sytuacja nie do pomyślenia. A przede wszystkim - bardzo przykry widok. Moja rozsądna dziewczyna zupełnie straciła głowę. A ja po prostu czuję potrzebę, żeby zwrócić uwagę na ten problem

- pisze Adam, który jest wrogiem przesadnego konsumpcjonizmu. Mężczyzna apeluje, by wyciągnąć z tej historii wnioski.

Czy w Twojej szafie zobaczyłby to samo?

Zobacz również: 15 damskich ubrań, których faceci nie chcą na nas oglądać, kiedy robi się zimno

Polecane wideo

Jej chłopak nienawidzi jej ubrań. Zaczęła pokazywać je na Instagramie i zyskała tysiące fanów
Jej chłopak nienawidzi jej ubrań. Zaczęła pokazywać je na Instagramie i zyskała tysiące fanów - zdjęcie 1

Komentarze (7)

Ocena: 5 / 5
gość (Ocena: 5) 15.02.2020 20:47
Moja mama robi to samo. Kupuje ubrania i ich nie nosi, bo jednak wygląda w nich źle albo jej się nie podobały. I jest jej wstyd odsącz do sklepu. I wychodzi na to, że wydaje pieniędze na ubrania, a chodzi ciągle w tym samym.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.02.2020 22:12
U mnie jest na odwrot. Moj facet ma wiecej ciuchow ode mnie i non stop doklada nowe. Ja mam ciuchow tez sporo ale wszystko co mam nosze kupuje dopiero gdy poprzedni ciuch przedtaje sie nadawac juz. Mam z reszta zasade jeden ciuch nowy jeden ciuch do oddania
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.02.2020 13:56
Kupuję tylko w ciucholandach i to też jest zgubne, niska cena kusi a później okazuje się, że to kolejna niepotrzebna rzecz. Chciałabym mieć tylko kilka rzeczy, w których wyglądam po prostu idealnie, ale nie umiem pozbyć się tych, które "może kiedyś założę"
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.02.2020 11:29
Też tak miałam. Ale pomógł mi mąż. Po prostu brałam go ze sobą. Kiedy coś przymierzałam, wiedziałam, czy dobrze w tym wyglądam, czy nie. Wystarczyło spojrzeć na jego minę. Dzięki temu nie kupiłam wielu ubrań, których nigdy bym nie założyła.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 13.02.2020 08:08
Mam to samo. Wiele ciuchów, których potem nie noszę, bo nie chce mi się ich prasować itd staram się z tym walczyć, ale jest różnie
odpowiedz

Polecane dla Ciebie