Dlaczego mężczyźni odmawiają zbliżenia ciężarnym partnerkom? Oto 9 najczęstszych wymówek

Niektóre brzmią irracjonalnie, ale wszystkie są prawdziwe.
Dlaczego mężczyźni odmawiają zbliżenia ciężarnym partnerkom? Oto 9 najczęstszych wymówek
Fot. iStock
10.07.2019

Mężczyzna, który odmawia partnerce zbliżenia? To wydaje się niesłychane. W końcu nie bez powodu żarty na temat tego, że statystyczny mężczyzna myśli o seksie średnio 19 razy dziennie są wiecznie żywe. A właściwie to żaden żart, tylko teza potwierdzona naukowo. Mężczyźni są po prostu tak skonstruowani – nie potrzebna im gra wstępna ani odpowiedni nastrój. Do zbliżenia są gotowi zawsze i wszędzie. 

Zobacz również: Dlaczego on nie chce uprawiać seksu?

Okazuje się, że z jednym wyjątkiem, mianowicie wtedy, kiedy ich partnerka jest w ciąży. Nie jest to oczywiście reguła, bo wiele par spodziewających się dziecka cieszy się życiem erotycznym tak samo, jeśli nie bardziej i częściej, niż wcześniej. Jednak dla wielu mężczyzn odmienny stan partnerki staje się pretekstem, aby unikać zbliżenia. Powody, którymi tłumaczą swoją decyzję mogą być naprawdę niżej. Oto najpowszechniejsze z nich: 

#1: “To może uszkodzić dziecko” 

To jedno z największych zmartwień mężczyzny, który niebawem zostanie ojcem, zwłaszcza kiedy to jego pierwsze dziecko. Z obawy przed tym, że w trakcie zbliżenia może w jakiś sposób skrzywdzić płód woli trzymać się z dala od partnerki. Ten strach jest znamienny zwłaszcza w przypadki, jeśli ciąża jest zagrożona. Na szczęście istnieje prosty sposób, aby pomóc partnerowi go przezwyciężyć: wystarczy zabrać go do lekarza prowadzącego ciążę, który rozwieje wszelkie wątpliwości - seks podczas ciąży w większości przypadków jest nie tylko absolutnie bezpieczny, ale nawet wskazany. 

#2: “Moja misja została zakończona” 

To argument, który dla wielu kobiet brzmi jak bzdura wyssana z palca, ale podnosi go naprawdę wielu mężczyzn. Twierdzą oni, że przed zapłodnieniem partnerki w zbliżeniu chodziło przede wszystkim o wzajemną przyjemność. Jednak z chwilą, gdy partnerka zaszła w ciążę, ich mózg wysłał im wiadomość o treści: “Twój cel został osiągnięty”. Doszło do zapłodnienia, potomek jest w drodze, a mężczyzna tym samym traci zainteresowanie seksem i przygotowuje się do nowej roli, czyli do roli ojca. Na szczęście większość mężczyzn dodaje, że ich libido wraca do normy ok. pół roku po narodzinach dziecka. Zanim to jednak nastąpi, świeżo upieczony tata chce skupić całą swoją uwagę na opiece nad partnerką i maluszkiem. 

Fot. iStock

#3: “To wbrew naturze” 

Z chwilą poczęcia wielu mężczyzn przekazuje stery w ręce natury. Zaczynają postrzegać swoją partnerkę w zupełnie nowej roli – w roli matki, która nosi w sobie nowe życie. Wychodzą z założenia, że ciąża i rozwój płodu to proces, którego nie należy zakłócać, a ich zdaniem zbliżenie mogłoby zaburzyć naturalny rytm. Wobec tego zamiast inicjować intymne chwile, wolą cieszyć się bliskością partnerki w inny, nieseksualny sposób. 

#4: “Ktoś nas podgląda” 

W każdym poradniku dotyczącym ciąży i porodu wyczytamy, że dziecko doskonale słyszy i czuje wszystko, co dzieje się w łonie matki. Z tego względu ciężarne są zachęcane do tego, aby mówić do brzucha, puszczać mu relaksacyjną muzykę albo śpiewać kołysanki. Również mężczyźni interpretują informację o tym, że dziecko doskonale czuje wszystko w kobiecym łonie bardzo dosłownie. Do tego stopnia, że na myśl o zbliżeniu czują się niekomfortowo. Nie potrafią wyzbyć się myśli, że ich nienarodzone dziecko będzie świadkiem intymności swoich rodziców. Taka myśl zdecydowanie nie wprawia mężczyzn w romantyczny nastrój 

#5: “Nie chcę zrobić ci krzywdy” 

W czasie ciąży swojej partnerki mężczyzna staje się jeszcze bardziej opiekuńczy. Chce zapewnić jej jak największy poziom komfortu i mieć pewność, że ani jej, ani nienarodzonemu jeszcze dziecku nie zagraża żadne niebezpieczeństwo. Doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego partnerka jest w delikatnym stanie i nie zamierza ryzykować niczego, co mogłoby jej zaszkodzić. W związku z tym może odczuwać obawę przed zbliżeniem, jednocześnie stając się bardziej wrażliwym i czułym, wyczulonym na potrzeby partnerki. Kluczem do pokonania tego lęku jest szczera rozmowa, bo przecież ciężarna kobieta sama najlepiej wie, na co może sobie pozwolić, a od czego lepiej się powstrzymać. 

#6: “To skomplikowane logistycznie...” 

Kobieta w zaawansowanej ciąży i z dużym brzuszkiem może mieć spore problemy z poruszaniem się czy ze znalezieniem komfortowej pozycji, które pozwoliłaby jej na niczym niezaspokojony sen. Podobnie jest z seksem – partnerom ciężko może być znaleźć taką pozycję, która umożliwi zbliżenie. U mężczyzny dodatkowo dochodzi też lęk przed przypadkowym zranieniem partnerki. W obliczu tych rozterek wielu mężczyzn po prostu się wycofuje. 

Fot. iStock

#7: “Nie chcę przyspieszyć porodu” 

Mówi się, że seks uprawiany pod koniec ciąży może przyspieszyć poród. Dzieje się tak dlatego, że w męskim nasieniu znajdują się prostaglandyny, które przyspieszają rozwieranie szyjki macicy. Dodatkowo aktywność seksualna, szczególnie pieszczoty piersi i przeżyty orgazm, uwalniają oksytocynę, czyli hormon wywołujący i podtrzymujący akcję porodową, wywołując skurcze mięśni pochwy i macicy. W związku z tym mężczyzna może mieć obawę, że zbliżenie wywoła przyspieszoną akcję porodową i obawia się, co stanie się w sytuacji, gdy dziecko nie jest jeszcze gotowe do przyjścia na świat? Trudno powiedzieć, czy seks na ostatnim etapie ciąży rzeczywiście przyspiesza poród - dziecko może się narodzić pomiędzy 38. a 42. tygodniem ciąży właściwie w każdej chwili. Z kolei jeśli chodzi o wcześniejsze etapy ciąży, tutaj eksperci są zgodni - aktywność seksualna nie przyspiesza rozwiązania i nie stanowi zagrożenia dla dziecka. 

#8: “Boję się, że poronisz” 

Poronienie to tragedia i trauma nie tylko dla kobiety, ale także dla mężczyzny, który przygotowywał się na zostanie ojcem. Jednak wielu mężczyzn ukrywa swój ból i rozpacz wychodząc z założenia, że w tych strasznych chwilach musi być oparciem dla partnerki i nie może pozwolić sobie na okazanie słabości. Wobec tego zostaje ze swoim cierpieniem osamotniony. To oczywiste, że gdy partnerka jest w ciąży, największym koszmarem każdego mężczyzny jest utrata dziecka. Przyszły ojciec nie zamierza ryzykować niczym, co mogłoby to spowodować i woli dmuchać na zimne, m.in. powstrzymując się od zbliżenia. Taki rodzaj lęku jest wyjątkowo silny do przezwyciężenia. W takim przypadku koniecznie może być zapewnienie o tym, że nie ma żadnego zagrożenia dla dziecka nie tyle ze strony partnerki, ale ze strony lekarza położnika. 

#9: “Nie pociągasz mnie tak, jak wcześniej” 

Ciążą to okres olbrzymich zmian w ciele kobiety, a niektóre z nich są wręcz nieodwracalne. Mimo rosnącego brzucha i dodatkowych kilogramów większość mężczyzn pociąga widok partnerki w takim stanie – kobieta jawi im się niczym zmysłowa bogini płodności, a do głosu dochodzą nieznane wcześniej, pierwotne instynkty. W takim mężczyźnie rodzi się także wyjątkowa potrzeba czułości i bliskości, potrzeby zaopiekowania się partnerką, także w sensie erotycznym. Jednak zdarza się także, że ciało ciężarnej kobiety odpycha mężczyznę, nawet automatycznie, i nie jest w stanie przezwyciężyć tego uczucia. Być może potrzebuje on więcej czasu, aby odnaleźć się w nowej sytuacji i zacząć dostrzegać piękno kobiecego ciała w tym nowym wydaniu. 

Zobacz również: Wyznania facetów: Jak wygląda seks z ciężarną?

Tak naprawdę wygląda ciąża. Odważyły się pokazać stan błogosławiony bez cenzury
Tak naprawdę wygląda ciąża. Odważyły się pokazać stan błogosławiony bez cenzury - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (29)

Ocena: 4.17 / 5
gość (Ocena: 5) 10.07.2019 16:36
W ciąży seks jest 100 razy lepszy. Oczywiście nie wszystkie pozycje, ale doznania jeszcze silniejsze
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 5) 10.07.2019 14:22
Mój maz codziennie ze mną się kochal ciąży. To właśnie po urodzeniu dziecka chce o wiele rzadziej.
zobacz odpowiedzi (19)
gość (Ocena: 1) 10.07.2019 11:06
Większość argumentów rodem ze średniowiecza.... :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.07.2019 06:50
Ja nie mogłam współżyć w czasie ciąży - była zagrożona, tym bardziej, że już wcześniej poroniłam. Mąż ciągle na mnie patrzył, mówił, że w życiu nie byłam taka piękna i tak pociągająca jak wtedy, ale wiadomo - nie chcieliśmy stracić dziecka, więc seksu nie było przez pierwsze 4 miesiące. A już mówienie partnerce czy żonie, że jest za gruba czy że ''jego misja się zakończyła'', jest chore i świadczy o niedojrzałości takiego chłopczyka - bo na miano mężczyzny nie zasługuje.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 10.07.2019 06:32
12 zaspokajam się z kimś innym
zobacz odpowiedzi (1)

Polecane dla Ciebie