„Byłem z nią na jednej randce. Kolejnej nie będzie, bo...”

Co odstrasza mężczyzn w zachowaniu kobiet?
„Byłem z nią na jednej randce. Kolejnej nie będzie, bo...”
Fot. Unsplash
23.03.2019

Nie bez powodu tak bardzo stresujemy się pierwszą randką. To spotkanie jest decydujące dla dalszej relacji. Kobiety robią wszystko, co w ich mocy, aby wywrzeć dobre wrażenie na mężczyźnie. Często jednak za bardzo skupiają się na wyglądzie i zapominają, że istotna jest rozmowa, a także ich zachowanie, także przez kilka kolejnych dni. Panowie zwracają dużą uwagę na prezencję kobiety, ale jeśli pod pozostałymi względami można jej wiele zarzucić, kolejnej randki i tak nie będzie. Ewentualnie jedno spotkanie w wiadomym celu.

LIST: „Mój chłopak złapał chorobę weneryczną. Podobno zaraził się na basenie”

Co najczęściej mężczyźni zarzucają kobietom, jeżeli chodzi o pierwszą randkę? Oto kilka wyznań, które zostały zamieszczone na amerykańskim forum internetowym. Na relację z randki zgodziło się także kilku naszych znajomych.

Wiele opinii dotyczyło przejawów seksualności w zachowaniu kobiet. Chociaż generalnie faceci nie mają nic przeciwko, uważają, że nawet w tym przypadku istnieją pewne granice. Świadczy o tym m.in. wypowiedź Dave`a.

- Byłem na naprawdę udanym spotkaniu z dziewczyną. Zabrałem ją na drinka, a potem poszliśmy na spacer. Blair wyglądała rewelacyjnie, nie mogłem oderwać od niej oczu. Była seksowna, ale jednocześnie miała klasę. Jej sukienka odsłaniała dokładnie tyle, ile trzeba. Kilka drinków rozwiązało nam języki i czułem się, jakbym znał ją od lat. Na koniec spotkania od razu zaproponowałem jej kolejne, a ona zgodziła się. Wróciłem do mieszkania nieziemsko szczęśliwy, ale kilka godzin po tym, jak położyłem się spać, obudziłem się, bo dostałem wiadomość. Była od Blair. Nie potrafię opisać swojego zdziwienia, gdy zobaczyłem zdjęcie jej nagich pośladków. Dziewczyna dosłownie zasypała mnie swoimi zdjęciami. Wszystkie miały erotyczny charakter. Pomimo podziwu dla jej wdzięków, poczułem się rozczarowany. Nigdy więcej się z nią nie spotkałem.

Steve nie miał tyle szczęścia. Musiał bronić się przed natarczywością dziewczyny już na randce.

- Jestem facetem starej daty i myślałem, że Kimberly jest dziewczyną, z którą będę się dogadywał. Poznaliśmy się w pracy. Kim była nową sekretarką. Zachowywała się profesjonalnie, dobrze sobie radziła, ubierała kobieco, ale elegancko. Rozmawialiśmy kilka razy i postanowiłem, że zaproszę ją na kolację. Zabrałem ją do włoskiej knajpy. Już na początku byłem trochę rozczarowany, bo Kim wyglądała nieprzyzwoicie. Miała za krótką spódniczkę, a biust prawie jej się wylewał z dekoltu. Zupełne przeciwieństwo dziewczyny, którą znałem na co dzień. Oboje zamówiliśmy makaron z krewetkami. Przy jedzeniu Kim robiła dwuznaczne gesty. Wsuwała makaron do ust bardzo powoli i jednocześnie patrzyła mi się w oczy. Od tego momentu wiedziałem, że już nie będę chciał się z nią spotkać. Na koniec była jeszcze na tyle bezczelna, że spytała, do kogo idziemy. Nie powiem, że nigdy nie przydarzyły mi się jednorazowe numerki. Jako nastolatek nie byłem święty, ale nigdy nie lubiłem narzucających się kobiet. Teraz unikam jej w pracy.

Zobacz także: „Nie potrafię podniecić mojego chłopaka. To, co dzieje się w sypialni, jest porażką”

Justin uznał, że dziewczyna, z którą się spotkał, jest zdesperowana.

- Po spotkaniu z dziewczyną pisaliśmy do siebie wiadomości przez całą noc. Byłem już nią zauroczony. Piękna, zabawna, inteligentna, a do tego naprawdę mną zainteresowana. Rozmawialiśmy o błahostkach i poważnych sprawach. W pewnym momencie zacząłem nawet myśleć, że coś z tego będzie. To chyba jednak dlatego, że zbliżał się poranek, a ja nie zmrużyłem oka. Następnego dnia jeszcze przed południem dostałem od niej wiadomość, co u mnie. Nie odpisałem, bo byłem bardzo zajęty. Po 40. minutach otrzymałem kolejnego SMS-a, czy się obraziłem. To była jakaś porażka. Pisaliśmy ze sobą całą noc, a ona znowu zaczyna z rana? Gnębiła mnie przez cały dzień, a na żadnego SMS-a jej nie odpisałem. Na koniec oczywiście zaczęła mnie wyzywać. Naprawdę była desperatką. Unikam takich lasek.

Marcin z Warszawy twierdzi, że dziewczyny są mało oryginalne i nie mają własnych zainteresowań. Podążają ślepo za modą.

- Jeżeli kiedyś umówię się z dziewczyną, której zainteresowaniami nie będą podróże, uznam to za cud. W tym miesiącu spotkałem się z czterema. Wszystkie dziewczyny były ładne, zadbane i przyjemnie mi się z nimi rozmawiało. Niestety, kiedy pytałem je o zainteresowania za każdym razem mówiły, że podróże. Czy to teraz jakaś obsesja? Generalnie to ich zainteresowanie opierało się bardziej na planach, gdzie to nie pojadą w przyszłości, niż na podróżowaniu. Gdy pytałem, jakie miejsca chciałyby zwiedzić, padały same oklepane nazwy. Przeważnie Japonia, Chiny czy Tajlandia. Przyznaję, że byłem rozczarowany. Kiedy jakaś dziewczyna powie mi, że pasjami czyta książki (oczywiście nie romansidła i kryminały), lubi dyskutować o polityce lub uprawia jakiś ciekawy sport? Błagam, tylko nie bieganie...

Piotr, który pochodzi z Łodzi, również ma nieciekawe wspomnienia. Na podstawie swoich randkowych doświadczeń zarzuca kobietom brak umiejętności słuchania.

- Nawet niedawno byłem na takiej randce. Zadałem dziewczynie kilka pytań, m.in. gdzie pracuje, co robi w wolnym czasie. Taki standard. I zacząłem czekać, kiedy ona się zrewanżuje. Niestety mógłbym chyba czekać wiecznie. Tamta panna powiedziała mi, że projektuje ubrania i chce rozwijać się w tej branży. Założyła nawet własną firmę. Nawijała tak chyba z czterdzieści minut. Po jakimś czasie zacząłem patrzeć na zegarek, a kiedy spytała, czy coś się stało, powiedziałem jej, że niestety, ale muszę wyjść. Takich randek w moim życiu było już kilka. Dziewczyna, która na pierwszym spotkaniu nie chce wysłuchać także mnie, jest spalona. Mam wrażenie, że większość dziewczyn to teraz księżniczki zapatrzone w czubek własnego nosa. A potem dziwią się, że faceta nie mogą znaleźć.

Zobacz także: LIST: „Sąsiedzi mają pretensje, że wystawiam śmieci przed drzwi. Robią aferę o nic”

Faceci spod tych znaków zodiaku to najgorsi mężowie. Nie nadają się do małżeństwa
Faceci spod tych znaków zodiaku to najgorsi mężowie. Nie nadają się do małżeństwa - zdjęcie 1

Polecane wideo

Komentarze (20)

Ocena: 4.65 / 5
gość (Ocena: 5) 04.04.2019 16:07
Prawda jest taka ze większość ludzi nie nadaje się do związku. To że wielu gdzieś tam w jakiś związkach jest to wcale nie znaczy że szczęśliwych. Trzeba pochwalić tych facetów bo mówią wprost co czują i nie robią nikomu nadziei. Bo najgorsze jest tkwić z kimś z przymusu bo tak wypada w oczach rodziny i społeczeństwa, albo z przyzwyczajenia. Dlatego cieszcie się kobiety bo z reguły faceci są konkretni i albo są na tak albo na nie w przeciwieństwie do was. Wy potraficie grać i udawać latami. Oczywiście generalizuje bo zdarza się z kilka % dobrych, zgodnych kobiet do związku bo reszta w większości nie wie czego chce.
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 02.04.2019 09:02
Typowa "oryginalna" kobieta/mężczyzna XXI wieku - wytatuowany rękaw, ciągłe nawijanie o treningach i diecie, podróże - Azja (głównie Tajlandia, Wietnam, Laos, Chiny) i pseudo filozoficzne wpisy na instagramie. Wykształcenie - zazwyczaj brak, ewentualnie awf albo jakieś kulturoznawstwo.
odpowiedz
Ona30 (Ocena: 5) 29.03.2019 21:39
Ciekawe spostrzeżenie tym bardziej że wszystkie kandydatki na radce wyglądały z opisu jak modelki. Życzę powodzenia w dalszym szukaniu. Ja uwielbiam fitness siatkówkę bieganie i taniec jak również gokardy bilard i czytanie książek. Każdy ma jakieś pasję, ważne by je mieć i nie podporządkowywac się pod kogoś. :)
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.03.2019 12:46
procz podrozy sa jeszcze inne "gwozdzie programu" - moda i kuchnia , w ostatnim przypadku master chef podaje salatke z makaronem z zupek chinskich albo przypala wode na herbate /mody nie trzeba nawet komentowac/.
zobacz odpowiedzi (1)
gość (Ocena: 2) 24.03.2019 10:08
Ten artykuł to powtórka. Już taki był
odpowiedz

Polecane dla Ciebie