Męskim okiem: Po ilu randkach bez seksu on da sobie z Tobą spokój?

Faceci dali wyraźne do zrozumienia, na co tak naprawdę liczą...
Męskim okiem: Po ilu randkach bez seksu on da sobie z Tobą spokój?
Fot. iStock
20.02.2018

W tym temacie obowiązują różne szkoły, ale wciąż nie wiadomo, która z nich sprawdza się najlepiej. Według niektórych seks na pierwszej rance to szczyt kompromitacji i sygnał wysłany w kierunku wybranka: jestem łatwa i nie zależy mi na niczym poważnym. Inni z kolei radzą, by od razu pójść na żywioł. Jeśli coś ma z tego być, to chwila igraszek jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Żaden facet nie kupi kota w worku, a seksualne umiejętności najlepiej sprawdzić na początku znajomości.

Nie brakuje również zwolenników teorii, że to wszystko bez znaczenia. Do łóżka najlepiej pójść wtedy, kiedy obie strony mają na to ochotę. Bez względu na to, czy spotykamy się pierwszy, czy dziesiąty raz. Zasada trzeciej randki i inne podobne wymysły nie mają racji bytu. Tu liczy się spontaniczność, a nie wcześniej rozpisane scenariusze. Czy aby na pewno? O opinię w tej kwestii poprosiłem ekspertów, czyli mocno zainteresowanych tą kwestia panów.

Czy doceniają brak zahamowań? A może bardziej imponuje im cierpliwość? Sprawdźmy, na której randce najlepiej TO zrobić…

Zobacz również: 25 rzeczy, o których pomyślisz w czasie pierwszego razu

na której randce seks

fot. Thinkstock

Seks na pierwszej randce - tak czy nie?

- Wszystko zależy od okoliczności. Jak jest chemia i chęci z obu stron, to nic złego się nie dzieje. Ale to nie tak, że trzeba, bo inaczej kolejnej randki nie będzie. Chyba nawet lepiej się powstrzymać, żeby nie za szybko odsłonić wszystkie karty - twierdzi Kamil.

- Nam się niby do tego spieszy, ale szczerze - chyba nie warto. Zaspokoimy swoją ciekawość i inne żądze, ale po wszystkim facet zaczyna się zastanawiać, czy spotkać się jeszcze raz. A stracić szacunek do kobiety niestety łatwo. Lepiej chwilę poczekać - sugeruje Patryk.

- Teoretycznie nic w tym złego, ale zastanawiam się, z iloma dziewczynami łączyło mnie coś więcej, a znajomość zaczęliśmy od łóżka. Wyszło na to, że z żadną. Czyli jednak nie jest najlepszy początek nowego związku - zdradza Wojciech.

- Na pierwszej rance chodzi się do łóżka z dziewczyną, która raczej nie rokuje. Taką lepiej zaliczyć, bo i tak się więcej nie spotkamy. Jak jest czegoś więcej warta, to wtedy też stajemy się cierpliwi - mówi Tomasz.

Zobacz również: Absurdalne wymówki facetów, którzy liczą na seks bez gumki

na której randce seks

fot. Thinkstock

Zasada trzech randek - tak czy nie?

- Gdyby się tak zastanowić, to u mnie zazwyczaj dochodziło do tego w okolicach trzeciej randki. Ale to nie była żadna strategia. Po prostu tak wyszło. Czyli zasada nie jest głupia, ale nie wiem czy sztywne trzymanie się jej to najlepszy pomysł - zastanawia się Wojciech.

- Mam wrażenie, że ona bardziej obowiązuje dziewczyny, niż nas. Czasami człowiek traci nadzieję, że będzie coś więcej, a ona faktycznie na trzeciej randce staje się bardziej dostępna. Trochę to podejrzane, ale dobre i to - twierdzi Kamil.

- Sztuczny wymysł, który nie bierze pod uwagę indywidualnych cech, potrzeb, osobowości, chemii między partnerami, okoliczności. Czy jest dobrze, czy źle, to wszyscy nagle hop do łóżka na trzeciej randce? Może zmieniłbym to na zasadę: nigdy nie wcześniej, niż na trzeciej randce. Wtedy to ma sens - przekonuje Patryk.

- W moim przypadku zawsze się sprawdzało. Jak dziewczyna czekała chociaż tyle, to wiedziałem, że się szanuje. Na tym etapie powinniśmy już wiedzieć, czy chcemy od siebie czegoś więcej - sugeruje Tomasz.

Zobacz również: Co ON myśli o seksie na pierwszej randce?

na której randce seks

fot. Thinkstock

Na której randce najlepiej?

- Z pełną stanowczością twierdzę, że właśnie na trzeciej. Wiele moich znajomości tak się rozwijało i wychodziło dobrze. Albo dochodziliśmy do wniosku, że to nie to, albo powstawał zalążek związku. Ale przynajmniej w atmosferze wzajemnego szacunku - mówi Wojciech.

- Na pierwszej to może nie, żeby ludzie nie gadali, ale druga to już nie zbrodnia. Powiedzmy sobie szczerze, że jesteśmy dorośli i seks jest ważny. Jak nam się w łóżku nie ułoży, to w życiu też nie. Można zwlekać w nieskończoność, ale chyba szkoda czasu. Przynajmniej wiemy, na czym stoimy - to teoria Kamila.

- Dobry moment jest wtedy, kiedy obie strony tego chcą. Potrzeba też trochę zaufania. Na pierwszej randce o to trudno, na trzeciej też mało się znamy. Niech będzie to nawet dziesiąta, byle z pełnym przekonaniem: tak, chcę tego. Kierowanie się sztucznymi zasadami jest bez sensu - radzi Patryk.

- Przynajmniej 2-3 razy powinniśmy się wcześniej widzieć. Może więcej. A najlepiej wtedy, kiedy dziewczyna szczerze tego chce. Facet wyczuje prawdziwe pożądanie i warto na nie poczekać. Jeśli wybuchnie na pierwszym spotkaniu, to chociaż chwilę się powstrzymać. Ale potem to już wolna droga - dodaje Tomasz.

Komentarze (22)

Ocena: 4.45 / 5
gość (Ocena: 1) 18.05.2018 20:56
W podtytule czytam: „faceci wyraźnie dali do zrozumienia…” jak na ironię treść artykułu ujawnia coś zupełnie innego – 4 różne punkty widzenia. Można by się zastanawiać, czy faktycznie spytano o opinię zdecydowanych, pewnych siebie, prawdziwych facetów z krwi i kości: Wojtka, Tomka, Patryka i Kamila, czy może są oni wytworem wyobraźni autora/ki, który/a sam/a bije się z własnymi myślami. A ja nie przypominam sobie faceta, który nie próbowałby mnie zaciągnąć do łóżka na pierwszej randce (ba, niektórzy od pierwszego wejrzenia …bo im coś wybuchło? ;) Chemia – co poradzisz?). Czyżby faceci sami nie wiedzieli czego tak naprawdę chcą?
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 25.02.2018 09:40
Przerazajace!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.02.2018 19:00
Moim zdaniem nie ma znaczenia czy jest to 1 , 3 , 10 czy 25 randka. Robi się to bo ma się na to ochotę i tyle. Z moim ex już chłopakiem poszłam do łóżka po ok pół roku znajomosci.zwiazek rozpadł się po nie całym roku. Z kolejnym też minęło kilka miesięcy i nic z tego nie wyszlo. Z moim mężem zrobiliśmy to na 2 spotkaniu czyli po ok tyg znajomości.jestesmy razem już 6lat
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.02.2018 14:15
Ja z moim mężem poszłam do łóżka na 3 randce. Jeśli się czuje że to jest właśnie to dlaczego nie. Sex jest dla ludzi. W sierpniu będziemy obchodzić 10 rocznicę ślubu a jesteśmy razem 12lat
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 21.02.2018 02:23
Chyba jestem łatwa, bo z moim teraz już mężem poszłam do łóżka jeszcze przed pierwszą randką :) Moją godność ratuję chyba tylko to, że niemal rok tworzyliśmy czysto emocjonalny związek na odległość. Poznaliśmy się jeszcze jako dzieciaki na koloniach i mimo pewnej sympatii nie stworzyliśmy wakacyjnego "związku", ale dodaliśmy się do znajomych wtedy jeszcze na naszej klasie potem na fb. Nie mieliśmy praktycznie kontaktu, każdy miał jakieś swoje związki, ale kiedyś Paweł przypomniał sobie o mnie widząc moje zdjęcie z dyplomem inżyniera. On pochodził z małej wsi w małopolsce i studiował w Krakowie, ja całe życie mieszkałam w Warszawie. Zaczęliśmy ze sobą pisać, dużo nas łączyło i pojawiło się uczucie. Postanowiliśmy się spotkać, przyjechał do mnie na sylwestra. Wcześniej oczywiście poruszalismy temat seksu i miało być romantycznie, najpierw kolacja itp. Potem o polnocy szampan i igraszki. W efekcie rzuciliśmy się na siebie tuż za progiem mojego mieszkania. Pół roku później, obronił magistra, znalazł pracę w Warszawie, wynajął mieszkanie i przeprowadził się. Po 2 miesiącach przeprowadził się do mnie, a po kolejnym oświadczył. Rok później wzięliśmy ślub. To było 3 lata temu, a teraz jesteśmy szczęśliwymi rodzicami półrocznego chłopca i 3 kotów, a niedługo posiadaczami ślicznego domu na przedmieściach.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo