MĘSKIM OKIEM: 33 powody, dlaczego facet nie powinien być przy porodzie

Marzysz o porodzie rodzinnym? Po tej lekturze możesz zmienić zdanie.
MĘSKIM OKIEM: 33 powody, dlaczego facet nie powinien być przy porodzie
Fot. iStock
18.04.2017

Porody rodzinne cieszą się coraz większą popularnością. Dla większości kobiet to niemal oczywiste, że ojciec dziecka będzie towarzyszył wam w momencie rozwiązania. Wierzycie, że wspólne przeżywanie tej chwili zbliża i cementuje związek. Przy okazji buduje silną więź między tatą i potomkiem. A my, chociaż nie zawsze jesteśmy do tego przekonani, nie mamy wyjścia. Szantaż emocjonalny jest tak silny, że nawet największy twardziel nie jest w stanie się przeciwstawić.

A naprawdę mamy ku temu powody… Rozmowa z kilkoma facetami oraz moje osobiste wnioski potwierdzają, że nie jest to najlepszy pomysł. Dla naszego i waszego dobra porodówka powinna być zarezerwowana wyłącznie dla was. My nie chcemy i nie powinniśmy na to patrzeć. Dlaczego? Powodów jest tak wiele, że naprawdę powinnyście się z nimi zapoznać. A najlepiej - wziąć je sobie do serca i nie zmuszać partnera do aż takiego poświęcenia.

Nie zakładaj z góry, że chodzi o naszą wygodę i zwykłe tchórzostwo. Problem tkwi znacznie głębiej.

Zobacz również: REPORTAŻ: Poród rodzinny? Mężczyzna na porodówce to błąd!

 

mężczyzna na porodówce

fot. iStock

1. To nie jest naturalny stan rzeczy, bo kobiety od wieków rodziły na osobności.

2. Żądanie tego od faceta jest zwykłym szantażem emocjonalnym.

3. Mężczyzna, który nie chce być przy porodzie, wcale nie będzie złym ojcem.

4. Facet, który się na to zgodził, nie stanie się z automatu lepszym tatą.

5. To moda, a nie realna potrzeba.

6. Wcale nie jesteśmy tak twardzi, na jakich pozujemy.

7. Dla większości mężczyzn to doświadczenie traumatyczne.

8. Poród to wcale nie „cud narodzin”, ale krwawy i brutalny spektakl.

9. Facet u twojego boku nie gwarantuje, że wasz związek się umocni.

10. Zmuszanie go do tego może sprawić, że oddalicie się od siebie.

11. Nie jest prawdą, że tylko mięczak nie ma ochoty brać w tym udziału.

Zobacz również: MĘSKIM OKIEM: Byłem przy porodzie. Żałuję!

mężczyzna na porodówce

fot. iStock

12. Oglądanie fizycznego cierpienia ukochanej kobiety jest przejawem masochizmu.

13. Dziecko zaraz po narodzinach nie wygląda zbyt estetycznie.

14. Krocze tuż po rozwiązaniu także nie prezentuje się ładnie.

15. Po takiej traumie mężczyzna również może doświadczyć depresji poporodowej.

16. Facetowi na porodówce towarzyszy poczucie bezsilności, bo na nic nie ma wpływu.

17. Doświadczenie to może negatywnie wpłynąć na nasze relacje intymne.

18. Przez długie miesiące partner będzie obawiał się zbliżenia.

19. Mężczyzn, którzy to przeżyli, prześladują później nocne koszmary z tobą w roli głównej.

20. Po czymś takim facet nie będzie miał ochoty na kolejne dziecko.

21. W czasie porodu mogę zemdleć i lekarze będą zajmować się mną, a nie tobą.

22. Żaden mężczyzna nie lubi pokazywać swojego strachu.

Zobacz również: Rodzić razem, czy osobno?

mężczyzna na porodówce

fot. iStock

23. Panowie czują się do tego zmuszeni i decyzja rzadko należy do nich.

24. Kobiecie wcale nie jest wtedy łatwiej, bo obawia się reakcji partnera.

25. Facet może zrobić coś głupiego, kiedy uzna, że położnik postępuje niewłaściwie.

26. Widok krwi dla nikogo nie jest przyjemny i wcale nie hartuje charakteru.

27. Jeśli partner odmówi, to nie oznacza, że cię nie kocha.

28. Odmowa może świadczyć o tym, że nie jest w stanie patrzeć na twoje cierpienie.

29. Panowie są zdecydowanie bardziej wrażliwi, niż podejrzewacie.

30. To wcale nie jest męski obowiązek.

31. Seks po takim doświadczeniu już nigdy nie będzie taki sam.

32. Facet odczuwa presję, by na porodówce zgrywać twardziela, co rzadko się udaje.

33. Po wszystkim dojdziesz do wniosku, że byłoby lepiej, gdyby go tam nie było.

Grzegorz Lawendowski

Polecane wideo

Komentarze (18)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 5) 09.05.2017 10:57
Co to jest za strona??? Co artykuł tym gorzej...tragedia....
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 19.04.2017 09:09
Ja miałam cesarkę, wszystko na spokojnie nie na gwałt, nie w jakieś polskiej dziurze gdzie na pierwsze śniadanie po porodzie dostaniesz chleb z pasztetem, blizna po porodzie zostaje ale napewno lepiej niż 10 godzinne rodzenie i odczówanie niesamowitego bólu
odpowiedz
Ani (Ocena: 5) 18.04.2017 19:30
Znów ten gość, który ma ze wszystkim problem. Jeśli autor naprawdę jest heteroseksualnym mężczyzną, to biada jego kobiecie. Już dał niejeden raz popis niedojrzałości i zniewieścienia.
zobacz odpowiedzi (1)
,,, (Ocena: 5) 18.04.2017 18:41
Jedna lekarka mowila nawet w dokumencie na ten temat co kiedys lecial w telewizji, ze nie mozna faceta zmusic zeby byl przy porodzie... ok na poczatku to tak ale potem to jesli chce wyjsc to niech idzie...nie mozna nikogo do niczego zmuszac...jesli chce byc to niech bedzie ale jak nie, to po co zmuszac a potem ze facet nie chce z wami sypiac...inni sa mniej odporni na takie widoki inni nie...jeden powie ze bylo ok a drugi wrecz przeciwnie...moj facet nie bedzie przy porodzie juz mu powiedzialam, z reszta widzial filmik jak wyglada porod i mowi ze lepiej nie chce...chce byc na poczatku ale juz jak sie zacznie to woli wyjsc i ja to szanuje...
odpowiedz
Starbuck (Ocena: 5) 18.04.2017 15:47
Nie wyobrażam sobie przechodzić przez coś takiego sama. Czytając co niektórzy lekarze wyprawiają na porodówkach, czyt. olewanie przepisów, nadużywanie procedury nacięcia krocza, odmawianie znieczulenia to dla mnie wręcz konieczność żeby ktoś zaufany przy mnie był. I najlepiej nagrywał całe zajście, bo przy komplikacjach potem się konowały bronią, fałszują raporty i cholera wie co. Przykro mi, że niektórzy faceci narażają na to swoje kobiety i dzieci.
odpowiedz

Polecane dla Ciebie