MĘSKIM OKIEM: Dlaczego pigułka „dzień po” powinna być na receptę?

Kobiety są za mało inteligentne, by mieć do niej swobodny dostęp.
MĘSKIM OKIEM: Dlaczego pigułka „dzień po” powinna być na receptę?
Fot. iStock
21.02.2017

W większości europejskich krajów antykoncepcja awaryjna jest powszechnie dostępna. Kobieta nie musi nawet odwiedzać lekarza, bo środek zapobiegający zapłodnieniu dostępny jest w aptekach od ręki i bez recepty. Dzięki temu metodę tę można uznać za bardzo skuteczną, ale tylko pod warunkiem, że zostanie zastosowana jak najszybciej. Im krótsza droga od ryzykownej sytuacji do zakupu pigułki, tym mniejsze ryzyko zajścia w niechcianą ciążę.

Podobnie przez jakiś czas wyglądało to w naszym kraju. Ale dzięki przyjętemu niedawno rządowemu projektowi, niedługo wrócimy do punktu wyjścia. Politycy, w tym konkretnie minister zdrowia, uznali, że akurat w tej kwestii Polki nie powinny mieć zbyt dużej swobody. Na razie nie zdelegalizowano pigułek „dzień po”, ale znacząco ogranicza się do nich dostęp.

Dlaczego? Lista argumentów, by ukrócić proceder antykoncepcji po stosunku jest długa. I nawet jako facet, który ellaOne nigdy sam nie będzie potrzebował, dostrzegam ich absurdalność.

Zobacz również: Czy pigułka dzień po = aborcja? 6 faktów o antykoncepcji hormonalnej

 

pigułka dzień po

Kobiety nie są zbyt mądre

Wypowiedzi przeciwników antykoncepcji awaryjnej można streścić w trzech słowach: kobiety są głupie. Nie potraficie podejmować racjonalnych decyzji, więc system musi wam w tym pomóc. Pigułki „dzień po” dostępne bez recepty łykacie jak cukierki, przy okazji zabijając nienarodzone życie i szkodząc własnej płodności. To zbyt ważne sprawy, by oddać je w ręce najbardziej zainteresowanych.

To wymysł złych lewaków

Na zdrowy rozum, propozycja sprzedaży pigułek na receptę, czyli powrotu do dawnego stanu, to decyzja czysto ideologiczna. Do władzy doszli ludzie o bardzo konserwatywnych poglądach i teraz nie tylko je głoszą, ale mogą wprowadzać w życie. Ale prawda jest inna! Jak stwierdził niedawno minister zdrowia, to swobodny obrót antykoncepcją awaryjną jest ideologią. Źli ludzie dali wam do rąk pistolet i zachęcają do strzelenia sobie w głowę. Nowa władza na to nie pozwoli.

Zobacz również: 7 faktów o pigułce DZIEŃ PO: Jak bardzo jest skuteczna? Kto może ją zażyć?

pigułka dzień po

fot. Thinkstock

To środek wczesnoporonny

Dla ministra środki typu ellaOne nie są żadną formą antykoncepcji. Jego zdaniem pigułka po stosunku przed niczym nie chroni, ale niszczy to, co już stało się faktem. Stwierdził nawet, że to środek wczesnoporonny. Mówiąc w skrócie: jesteś już w ciąży, łykasz tabletkę i dziecka już nie ma. Wybitni specjaliści nie podzielają tej opinii. Zauważają, że chodzi tu o uniemożliwienie zagnieżdżenia się jajeczka w macicy, a nie zabijanie nowego życia, które już funkcjonuje.

Aborcja w białych rękawiczkach

Mniej więcej do tego można sprowadzić argumenty najbardziej zaciekłych przeciwników takiego rozwiązania. Kobietom wmawiają niewiedzę, a sami powielają argumenty znane bardziej z publikacji religijnych, niż medycznych. Każdy ich wywód sprowadza się do tego, że w łonie matki rozwija się dziecko, a pigułka je zabija. Nie jest to więc antykoncepcja awaryjna, ale aborcja farmakologiczna. Nauka zdaje się temu przeczyć, ale kogo to obchodzi.

Zobacz również: Tabletka „dzień po” tylko na receptę. Co jeszcze się zmieni?

pigułka dzień po

fot. Thinkstock

To antykoncepcja dla leniwych

Zbyt swobodny dostęp do tego typu substancji ma spowodować, że kobiety już zupełnie przestaną się zabezpieczać. Do tego samego namówią swoich partnerów. Bo niby po co wydawać pieniądze na tradycyjne pigułki i prezerwatywy? Lepiej sobie poużywać, a w razie czego wystarczy jedna pigułka za 100 zł. Statystyki dotyczące sprzedaży zdają się temu przeczyć, ale przeciwnicy wiedzą swoje.

To nie tylko sprawa kobiety

Antykoncepcję awaryjną powinien przepisywać lekarz, bo same nie wiecie czego chcecie i co powinnyście zrobić. Zwłaszcza, że o problemie nie rozmawiacie ze swoimi partnerami. Skoro nie słuchacie się facetów, to może chociaż ginekolog przemówi wam do rozsądku. Najlepiej, gdyby sam był mężczyzną…

Grzegorz Lawendowski

Komentarze (24)

Ocena: 4.33 / 5
gość (Ocena: 4) 08.03.2017 23:33
Załamuje mnie nieco to, ilu komentujących nie zrozumiało tego artykułu. Ludzie, przecież to ironia!
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 28.02.2017 08:58
Spoko jakby co w necie można kupić fajne tabletki ci idioci sami gadają jakby uciekli z wiadra po skrobance ogólnie ci ultraprawicowcy nadają się tylko do podrobienia sobie z nich jaj jak innego przyglupa w pobliżu ma
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.02.2017 11:25
no tak przecież kobiety są wiatropylne a faceci wcale nie zapładniają więc TYLKO kobiety ponoszą odpowiedzialność za ryzyko zajścia w niechcianą ciąże bo przecież faceci nie muszą pamiętać o antykoncepcji bo o WSZYSTKO musi zadbać kobieta i jeśli to facet zawali bo np. użyje beznadziejnej prezerwatywy która pęknie to przecież to wina kobiety i mimo że może wziąć tabletkę po i nikomu tym krzywdy nie zrobi to POWINNA urodzić to niechciane dziecko, tatuś oczywiście się zmyje bo to NIE JEGO WINA, w ogóle się nie przyzna, bo przecież jest wiatropylna, 0 alimentów, zostaje samotna matka z niechcianym dzieckiem bez środków do życia i zrujnowanymi planami na przyszłość. hahaha faceci którzy wierzą w takie brednie to dopiero debile
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.02.2017 10:52
Kobiety są głupie? Mądrzejsze od większości facetów a szczególnie debili którzy wierzą w te bzdury które są zawarte w tym artykule, tabletka po nikogo nie zabija bo nie ma KOGO ZABIĆ z resztą to tylko na sytuację AWARYJNE w których trzeba szybko działać i nie ma czasu czekać aż ginekolog łaskawie przyjmie, im szybciej tym lepiej, nie jest taniej łykać tabletki PO niż stosować zwykłą antykoncepcję i Polki nie mogą sobie pozwolić na to żeby np. kilka razy w tyg. kupować tabletkę za ok 150 zł. Większość kobiet zdaje sobie sprawę że to stosuje się tylko w SYTUACJACH AWARYJNYCH i to koło aborcji nawet nie leżało, ja nigdy nie brałam ale jakbym miała taką sytuację awaryjną to na pewno bym wzięła bez wyrzutów sumienia. To jest śmieszne że faceci którzy za przeproszeniem mają gówniane pojęcie na te tematy najgłośniej o nich mówią, no debile, powinno się takich zamknąć w jakimś zakładzie i wyedukować. Weźcie się zajmijcie swoimi penisami a nie kobiecymi macicami
odpowiedz
gość (Ocena: 5) 22.02.2017 08:06
Czy mógłby ktoś powiedzieć mi kto ułożył tą listę powyżej? Czyje to są wypowiedzi ?
odpowiedz

Polecane dla Ciebie

Polecane wideo